Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 21 lip 2010, 18:03
Mateusz 2100 wiec myslisz ze depersonalizacja/derealizacja to wszystko przez lęk?to czym sie w takim razie rozni DD w nerwicy a DD w schizo?sa jakies typowe różnice?a moze to znaczy ze jezeli naprawde mielibysmy schizo to uwazalibysmy ze to normalny stan i nie mielibysmy zadnego krytycyzmu w stosunku do tego co nam dolega?
pozdrawiam
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Tatka 21 lip 2010, 23:16
BZDURA MATEUSZ!!!!! BZDURA nie pisz rzeczy o których nie masz jak widać pojęcia....
Depersonalizacja i derealizacja jest zjawiskiem wystepującym w silnym lęku. Wystepuje w nerwicach, depresjach i schizofreniach równiez (bo tam tez lęk występuje). W schizofrenii będziecie mieli objawy wytwórcze, omamy, urojenia itp. Przede wszystkim schiz nie zaczyna się od depersonalizacji.
Jednak co Mateusz pisze dobrze to nie czytac o objawach schizofrenii, nie ma po co. To nakreca lęk a dalej derealizację i depersonalizacją.
Tyle że jeśli ktoś dostał już depersonalizacji czy derealizacji to jak najbardziej powinien poszerzyć wiedzę o niej żeby się jej nie bać. Żeby widziec, ze jest to wynik lęku, nerwicy albo depresji. Oraz to, że można to leczyć i nie umiera się na to ani nie jest to wstępem do psychozy.
I dd nie jest rzekome to jest objaw, który istnieje jak każdy inny. Faktem jest tylko, że osoby które nie mają prawdziwej DD a mają nerwicę, nie powinni czytać takiego tematu.
Jeżeli ten stan jest silny bardzo i utrudnia komuś z was życie to trzeba to zacząc leczyć a nie olewać, olewac to możesz kwiatki w ogródku.
Terapia plus leki. I jedyne co to zapoznając się z tym, że derealizacja/depersonalizacja jest stanem bardzo cięzkim (objawy są męczące) nie oznacza zagrożenia życia ani nie oznacza choroby psychicznej. W ŻADNYM WYPADKU!!!
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
11 maja 2010, 01:45

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 21 lip 2010, 23:41
Tatka, POPIERAM W 100%
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 lip 2010, 00:21
martenzyt, masz rację.........
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

udało się

Avatar użytkownika
przez polo 22 lip 2010, 00:27
Witam, wchodzę na forum po półrocznej przerwie. Obiecałem sobie, że jak już będę pewny, że udało mi się z tego wyjść, to napiszę na forum o swoich doświadczeniach. Miałem te same objawy o których piszecie, stwierdzoną nerwice lękową, elementy fobii społecznej i ocd.
Z nerwicą borykałem się razem ponad 10 lat. Rok temu postanowiłem sobie,że nie ma sensu tak żyć, że musi być jakiś sposób na to, żeby z tego wyjść (juz wcześniej miałem próby z lekami, które nieco pomagaly, a także 2 letnia psychoterapie w stylu psychoanalizy-z perspektywy czasu zupelnie niepotrzebną). Zacząłem od zapisania się na terapię poznawczo-behawioralnej do doświadczonej psychoterapeutki-prawie od początku widziałem, że ma to sens (w przeciwieństwie do psychoanalizy, przez którą przechodziłem 4 lata wcześniej), jednak moje objawy były tak silne, że uniemożliwiało to skuteczną terapię. Zacząłem łykać lexapro, które już kiedyś nieco mi pomogło, ale wpadlem w pułapkę znalezienia "tego idealnego leku", pomysłałem, że spróbuję jak działa na mnie seronil, potem sertralina i paroksetyna. Psychiatra przepisał mi seronil i po około miesiącu musiałem brania przerwać terapię poznawczo-behawioralną. Przeżyłem najgorsze 2tyg w życiu. Za szybko doszedłem do dawki 60 mg seronilu (było to szybko, ale dopuszczalnie przez psychiatre) i przy tej dawce poczułem nagle, że nie wiem co się ze mną dzieję. Wtedy nie wiedziałem jeszcze,że jest to depersonalizacja spotęgowana do kwadratu,dopiero psychiatra wytłumaczył mi przez telefon, że seronil może tak czasem działać na lękowców (ale nie na wszystkich oczywiście, po seronilu miałem jeszcze epizod z sertaliną i na mnie działała podobnie jak seronil, także tak już po prostu mam,tylko lexapro było ok dla mnie). W każdym razie, tak jak zawsze objawem mojej nerwicy była depersonalizacja w stresowych sytuacjach, tak wtedy miałem taki stan zafundowany non-stop...Żeby nie przedłużać tego posta-po seronilu i sertralinie wrocilem do terapii poznawczo-behawioralnej i lexapro i po 2-3 miesiacach moglem powiedziec, że skonczylem moją 10 letnia mordęgę. Teraz, po następnych paru miesiącach mogę powiedzieć, że najbardziej sensowne na nerwicę (nie chcę generalizować, ale jak czytam o osobach, które z tego wyszły, to właśnie po tym rodzaju psychoterapii) są terapia poznawczo-behawioralna połączona, jeśli to konieczne, z lekami. Początkowo bardzo pomocna jest świadomość tego, co się z nami dzieje (przez pierwsze 4 lata nie podejrzewałem wogóle, że mój stan ma związek z psychiką), a potem, w dalszym procesie zdrowienia, zajęcie się hobby lub po prostu, jeśli to już potrafimy, tzw. normalnym życiem i powolnym zapominaniem, że istnieje coś takiego jak nerwica. Reasumując_głównym sposobem na wyjście z tego były dla mnie leki i paromiesięczna psychoterapia poznawczo-behawioralna-"zajęcie się życiem" przyszło u mnie po tych dwóch "lekarstwach" samoistnie.
Ameryki nie odkryję, ale stwierdzę jeszcze, że można na samych lekach jechać (jeżeli stosuje się je rozsądnie:)- pomaga, umożliwia w miarę normalne funkcjonowanie, ale dopiero terapia poznawczo-behawioralna zapewnia, że po ich odstawieniu albo gdy nadejdą tzw. gorsze dni, będziesz wiedział co robić, by nerwica nie wróciła. Pozdrawiam wszystkich, życzę wytrwałości i powodzenia w walce, trzymam kciuki:)
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez bax102 22 lip 2010, 01:27
całe to pitu pitu na forum jest bez sensu. Jakiś czas temu obawiałem się zapalić fajki wodnej. Stwierdziłem, że mam to w dupsku i że co mi tam, spróbuję ! Zapaliłem i... nic się nie stało. Teraz mam ochotę zapalić cygaro bo... nigdy tego nie robiłem, a mam ochotę to zrobić :). Po prostu trzeba Żyć, a nie klepać biedę, że tamto, że sramto i owamto. Nie ważne czy to nerwica, kurwica czy inne schorzenie. To wszystko jest w głowie. Wyzbędziesz się tego. Pójdzie bokiem i będzie cacy. Trudne ? Nikt nie mówił, że będzie łatwo.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 kwi 2010, 23:00

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Tatka 22 lip 2010, 01:51
bax102 napisał(a):To wszystko jest w głowie. Wyzbędziesz się tego. Pójdzie bokiem i będzie cacy. Trudne ? Nikt nie mówił, że będzie łatwo.


To żeś dopiero nowość wniósł do tematu....Eureka!
To ma sens....

Właśnie bardzo ważne jest jakie masz zaburzenie i na co cierpisz i jak cierpisz. Skoro twoim zdaniem to nie ma znaczenia to nasuwa się prosty wniosek...

[Dodane po edycji:]

I jeszcze pytanie mam do Monika1974 czy ty kiedykolwiek miałas do czynienia z derealizacją czy depersonalizacją??
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
11 maja 2010, 01:45

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez bax102 22 lip 2010, 02:01
Ja zawsze wnoszę wiele. Ostatnio przyniosłem 0,5 l, wyniosłem około 0,25 w innej postaci. Na początku było spoko, ale później w tych spazmach...

Podsumowują

Nie ma co robić z igły widły, skoro ktoś da radę wgramolić się na forum to znaczy, że nie jest z nim aż tak tragicznie. Jest pro społeczny ! Da rade, tylko trza mu skołować dobre towarzystwo live !
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 kwi 2010, 23:00

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 22 lip 2010, 15:10
Naj1epiej robic swoje a bedzie dobrze... Nie wiem ,a1e zaden 1ekarz nie potwierdzi1 mi DD w nerwicy. Pozdrawiam :great: :great: :great:
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 22 lip 2010, 17:32
mam pytanie czy ma ktos podobne problemy ze wzrokiem?mianowicie snieg optyczny,jakies czarne punkcicki ktore sie pojawiaja podczas mrugania,jak skupiam wzrok ja jedej rzeczy nie mrugajac to ich nie ma tych czarnych kropeczek bardzo prosze o odpowiedz bo juz mam schize co to moze byc..
podrawiam
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 22 lip 2010, 18:03
oooooooooooo Mroczki i,snieg optyczny ma praktycznie kazdy cz1owiek ty1ko nie zwraca na to uwagi , w nerwicy tak jest ze wszystko uwarza sie za cos czego byc nie powinno a to pewnie z powodu 1ękow za duzo o tym nie mys1 i nie zwracaj na to uwagi to na pewno Ci przejdzie.
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 22 lip 2010, 19:14
śnieg optyczny mam :p większość ludzi ma. Moim zdaniem dereralizacja jest chyba najgorszym zaburzeniem :) chociaż bardzo powszechnym.
Utrudnia życie strasznie. Najgorsze są te myśli derelkowe jak ja to nazywam. Polegają one na tym że pytam w myślach sam siebie co ja tu robię?
Macie tak ? Jeśli ktoś chce pogadac o d/d to zapraszam na priva :)
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Czarna78 22 lip 2010, 19:56
Margaryna9 tak derealizacja to najgorsze co może spotkać człowieka w nerwicy....tez to masz? moze na gg ppogadamy?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 lip 2010, 15:03

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 lip 2010, 23:47
oooooooooooo, może masz poprostu męty cialka szklistego...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do