Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 20 lip 2010, 13:50
chcialam zapytac czy macie takie uczucie jabyscie byli pijani,takie dziwne uczucie niemoznosci utrzymania rownowagi??niby ide prosto ale czyje jakby swiat wirowal
pozdrwiam
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 20 lip 2010, 13:56
oj mi to uczucie jest dobrze znane.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 20 lip 2010, 14:18
masz to cały czas?bo jak raczej caly czas,lepiej jest jedynie jak sie położe ale ilez mozna lezec :D a masz problem ze wzrokiem?ja mam jakis taki tepy wzrok,czesto nie moge złapac kontrasty jak na cos patrze,a najgorzej jest jak ide ulica i musze sie nagle odwrocic to juz dramat,zawirowanie na maxa

[Dodane po edycji:]

do tego nie moge skupic wzroku na jednej rzeczy

[Dodane po edycji:]

chcialam Cie jeszcze zapytac kiedy w ciagniu dnia czujesz sie najgorzej??bo ja rano i trwa to gdzies do po poludnia pozniej jest odrobine lepiej ale tylko odrobine.nie wiem czy to normalne.
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 20 lip 2010, 14:50
Mi tez z rana jest gorzej bo normalnie to jest źle. Mam trudności ze wstaniem z łóżka bo po prostu mi sie nie chce wstawać i czuć tego wszystkiego na nowo. Zawroty głowy mam straszne, jak wstaje lub ide. A ze wzrokiem to rownież mam tak że trudno mi złapać kontrast ale raczej moge skupic wzrok na jednej rzeczy , najgorsze jak robi sie ciemno przed oczami,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sauvox 20 lip 2010, 18:47
Znam Matrixa bardzo dobrze, w zasadzie nie mam go tylko z rana, im dalej w dzień tym gorzej. Uczucie jak po trawce, tylko bez śmiechu, same objawy wzrokowo-wkrętowe. Coś okropnego. Brak kontrastu, dodatkowo jakby oczy ze sobą nie współgrały (jakbym był kameleonem)
Przydałaby się taka pigułka na wyjście z tego raz na zawsze :P
Przy ataku to już w ogóle tragedia, czuję się jak więzień w swoim ciele który tylko obserwuje wszystko w okół i niczego nie rozumie... bleee
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 lip 2010, 18:30

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 20 lip 2010, 19:18
JUZ NIE MAOGE.....................
znow naczytalam sie o schizofrenii,i znow wkretka,powiedzcie czy z depersonaliacja psychiatrzy kieruja do szpitala??albo inaczej kiedy trzeba do niego isc??boje sie ze tam trafie :why: :why: :why:
pomozcie

[Dodane po edycji:]

a ma ktos tak czasami ze nieczuje tylko polowy ciala,np. od pasa w dol?bo ja mam tak z nogami jak siadam to poprstu ich nie czuje..dziwne uczucie

[Dodane po edycji:]

sauvox masz jakies leki??jak sobie z tym radzisz??masz jakies sposoby??
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 20 lip 2010, 19:31
Z depersonalizacja psychiatrzy nei kieruja do szpitala, to uczucie czesto towarzyszy nerwicy, mi za kazdym razem. Ale jak nie zwracam na to uwagi to tego tak nie czuje , gorzej jak skupiam mysli tylko na tym.
Nie martw się, zapewne kazdy z nas tak myślał, jesteś świadoma , że cos Ci jest, dlatego to tylko zaburzenie nie zadna choroba psychiczna.
Ostatnio edytowano 20 lip 2010, 19:40 przez martu, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 20 lip 2010, 19:40
bo ja chce do szpitala,nie moge sobie na to pozwolic...bardzo sie dzis boje ze jednak tam trafie :cry: :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 20 lip 2010, 19:42
tak latwo do szpitala sie nie trafia, ja tez sie balam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 20 lip 2010, 19:44
nie czuje siebie czemu to takie trudne do pokonania?czemu mnie do dotknelo?chce sie cieszyc zyciem a nie umiem..kiedy to minie?
mam dzis STRASZNEGO DOLA

[Dodane po edycji:]

Dzis jedyna rzecz jaka mi pomaga to wyplakanie sie w poduszke i paczka fajek,chce byc zdrowa,ale boje sie ze to uczucie bedzie trwalo kupe czasu i ze juz nigdy nie bedzie jak dawniej.
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 20 lip 2010, 19:49
Sluchaj, mysle ze kazdy z nas zadawal sobie pytanie dlaczego ja i kiedy to minie. Ja wiem to okropne uczucie i bardzo trudno sobie z tym poradzic. Ja sie pocieszam tym ze kiedys w koncu musi przejsc, przeciez nie moze trwac wiecznie. Ja mam najgorzej jak musze wyjsc poza dom :( ale powoli sie zmuszam.

[Dodane po edycji:]

Takie wyplakanie w poduszke mi np pomaga, to jakies wyrzucenie negatywnych emocji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 20 lip 2010, 19:53
wiem cos o tym poza domem jest najgorzej,zawsze sie boje ze ktos sie zorientuje ze cos mi jest,albo ze zaczne juz tak sie dziwnie zachowywac i strace kontrole nad swoja swiadomoscia,i zawioza mnie do szpitala i zwiąża pasami i juz nic do gadania nie bede miala.a tu trzeba z domu wychodzic i zyc,byle jak ale zyc.strasznie to smutne i przygnebiajace

[Dodane po edycji:]

nie ktorym ludziom pomaga wysilek fizyczny,a tobie pomaga?bo ja probowalam i bylo jeszcze gorzej.
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 20 lip 2010, 19:57
To prawda, dokladnie mysle to samo co opisujesz, ze strace kontrole nad sobą itd. Mowilam o tym też psychiatrze i rozumial, mowila ze od wielu osob tak sluszy, jednak wcale nie traca swiadomosci, to tylko taki podswiadomy lęk. niestety... trzeba jakos zyc:( ja teraaz wrocilam do poprzedniego leku ktory mi pmagal dlugi okres, i czekam na skutki

[Dodane po edycji:]

Wysilek fizyczny zupelnie mi nie pomaga, tylko pogarsza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 20 lip 2010, 20:00
a jak dlugo trzeba czekac na jakies efekty takich lekow?czy one zmieniaja nasza osobowosc?i jeszcze jedno pytanie czy po takich lekach nie strace swiadomosci?boje sie ze moj stan sie pogorszy i juz naprawde zwariuje

[Dodane po edycji:]

ile lekow wyprobowalas zanim trafilas na ten ktory ci pomaga?i jakie mialas skutki uboczne?
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 54 gości

Przeskocz do