Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tynka92 20 cze 2010, 21:04
Ja też to mam :o , tak samo jak rober6666 unikam snu w ciągu dnia.
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 20 cze 2010, 21:14
Teraz to i ja wiem, żeby go unikać, chociaż pierwszy raz mi się przytrafiło tak okropne uczucie (no, z wyjątkiem małego epizodziku kilka miesięcy temu, ale wtedy nie miałam pojęcia, że to jest objaw nerwicy i zwaliłam to na zbytnie zmęczenie). Nigdy wcześniej, nawet w stresie nie miałam tak głębokiej derealizacji. Generalnie teraz już jest tylko delikatne oderwanie od rzeczywistości (ale za to jaki dóóóóóóóóóóóół psychiczny). Kawa pomaga ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 19_latek 22 cze 2010, 12:22
A powiedzcie mi czy podczas derealizacji macie zaburzenia widzenia, nie chodzi tu o to ze czujemy sie jak we snie tylko np gdy macie derealizacje to duzo gorzej widzicie niz normalnie.
19_latek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez adam93 22 cze 2010, 13:49
19_latek napisał(a):A powiedzcie mi czy podczas derealizacji macie zaburzenia widzenia, nie chodzi tu o to ze czujemy sie jak we snie tylko np gdy macie derealizacje to duzo gorzej widzicie niz normalnie.


Ja mam tak nawet bez deralizacji ale tylko gdy się nieco gorzej czuje.
"Przez stres, rodzi się w nas szatan morderca"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 cze 2010, 12:18

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez pawel30 22 cze 2010, 15:25
Ja mialem duze problemy z widzeniem podczas deralizacji, wszystko bylo jakby za mgla,wzrok mi sie pogorszyl a najgozej bylo z koncentracja wzroku w jednym miejscu.

Od prawie 3 tygodni biore antydepresant PAROXETINE 10 mg ktory jest stosunkowo slaby.Deralizacja minela w okolo 90 procentach , czasami mi wraca rano ale po poludniu zazwyczaj jest OK, duzo plywam i sie ruszam , nawet moja zona sie smieje ze stalem sie bardziej "tworczy". Czasami odczuwam leki i lekki dolek psychiczny ale nie mam juz atakow paniki ,zawrotow glowy i problemow z koncentracja.

Mam nadzieje ze powoli z tego wychodze, wiem ze nadal czeka mnie wizyta u psychiatry ale skoro tak mi sie poprawilo na slabych lekach i bez psychoterapii to jestem dobrej mysli.Mysle ze kluczem w moim przypadku bylo przyjmowanie leku , wysilek fizyczny i zastanowienie sie nad zrodlem swoich lekow.
pozdrawiam wszyskich Pawel
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
09 cze 2010, 18:58

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez zdesper 22 cze 2010, 15:26
Uwierz mi ze paroksetyna jest jednym z najsilniejszych lekow dostepnych na rynku:).Nie wiem skad te info ze to slabe lekarstwo..
zdesper
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez pawel30 22 cze 2010, 16:14
Przepraszam ,niedoprecyzowalem wypowiedzi,Chodzilo mi o dawkw 10 mg ktora jest najmniejsza z mozliwych.Lek rzeczywiscie jest zalecany przy srednich i duzych nerwicach i depresjach
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
09 cze 2010, 18:58

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 22 cze 2010, 19:10
Mi się w ostatnich czasach wzrok trochę pogorszył, tzn. w ciągu trzech miesięcy dioptria do tyłu, ale leki biorę od miesiąca dopiero... nie wiem, czy to ma z tym związek, czy ze zbyt długim siedzeniem w książkach.

Poza tym - cholerka - mam jutro egzamin, którego boję się jak nie wiem. No i mam tak słodką derealizację teraz, że tylko skakać z radości :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 22 cze 2010, 19:13
Dereralizacja mi sie nasilila nie wiem czemu :( wkręcam sobie guza mózgu ehhh Pocieszycie mnie ?
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez RafQ 22 cze 2010, 20:24
zdesper napisał(a):Uwierz mi ze paroksetyna jest jednym z najsilniejszych lekow dostepnych na rynku:).Nie wiem skad te info ze to slabe lekarstwo..


A ja zażywałem paroxetyne 20mg razem z amitryptyliną 75 i spamilanem.I co?Zero pozytywnych efektów terapeutycznych jak i brak jakichkolwiek objawów ubocznych.Ot takie placebo jak dla mnie :x

Mnie na derealizacje pomagają głównie benzodiazepiny.Chociaż miałem taki chwilowy całkowity powrót do zdrowia przy moich obecnych lekach (Efectin 150+mianseryna 30) ale to były takie góra 2-3 dni po czym d/d wracała.
Jestem przekonany że u mnie d/d to objaw Dystymii ponieważ takich prześwitów jakie mialem przy antydepresantach nie osiągne nawet przy bardzo dużych dawkach benzo.
Przy najbliższej wizycie u lekarza prosze o jakieś nowe mocne kombo bądź ami w dużych dawkach.Może coś zaskoczy wreszcie w tej mojej pokręconej głowie :roll:
RafQ
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez pawel30 22 cze 2010, 20:42
ja sie troche obawiam silnych lekow albo ich mieszania...,kiedy wam sie najbardziej nasila deralizacja ,rano czy wieczorem?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
09 cze 2010, 18:58

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 cze 2010, 20:54
RafQ, A Ty tylko na lekach jedziesz? Czy chodzisz na jakieś sesje terapeutyczne?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez RafQ 22 cze 2010, 21:34
Monika w moim obecnym stanie lekarze z którymi mialem do czynienia odradzali mi na tą chwilę psychoterapię.Pokrywa się to z tym co czytałem o Dystymii że psychoterapia co prawda może odnieść pozytywne efekty ale w większości przypadków najskuteczniejsze jest leczenie lekami.Jednak uparłem się i poprosilem o skierowanie tak żeby sie przekonać.Niestety 2 próby u różnych psychologow skończyly się porażką.Ponieważ jestem na wszystko obojetny nie potrafie sie skupic na rozmowie nawet i nie dociera do mnie to co oni mówią.Ogólnie to mam wyje..ne na wszystkich i na wszystko.

Jeżeli leki zaczną działać tak żeby chociaż troche zmniejszyć obojętność oraz odrealnienia to psychoterapia jest jak najbardziej wskazana i na pewno się za to wezmę co z resztą moja Pani doktor popiera.
RafQ
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 cze 2010, 22:08
RafQ, kurcze...szkoda czasu na czekanie, obyś swojego stanu nie utrwalił. nie wiem jaką terapię masz na myśli, pewnie w indywidualnym toku. Moim zdaniem powinieneś spróbować grupowej. Napewno w szybkim czasie szybkie efekty, można ją łączyc z indywidualną. Napewno cospowinno ruszyć z Twoim myśleniem i tym stanem -dystymią.
Zresztą nieważne czy to dystymia, czy zaburzenia osobowości czy borderline........odchodzi się pomału od nazewnictwa. Wszystko leczy się psychoterapią.
Warto byłoby siezastanowić dlaczego dwa podejścia miałeś. Ja bym nie popusciła w żadnym wypadku. Ale to jest moje zdanie. Ja chodzę 8-my miesiac na terapię. Różnie bywa. Nie popuszczę. Jest ciężko, bardzo ciężko. Ale coś trzeba robić.
Trzymam kciuki za Ciebie. Pisz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 17 gości

Przeskocz do