Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez eisenbein 12 mar 2007, 13:27
też tak mam, w zasadzie dziennie na jakis czas powraca, ale wiem że to minie, ale tez wiem dlaczego tak się boję , bo nie chcę stracić moich bliskich i nie wiem jak bym bez nich żyła, boje się być sama w przyszłości, więc zaczynam się kurczowo zastanawiać czy ich czasem nie wymyśliłam, ale teraz znalazłam na to lekarstwo, po pierwsze zająć się czymś pożytecznym, a dwa zawsze mam zdjęcie moich blisikich przy sobie więc wiem że są na pewno
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

To moze byc sprawa lekow

Avatar użytkownika
przez Topa 18 mar 2007, 15:24
Poczucie wyobcowania otoczenia czy wlasnej osoby moze byc rowniez ubocznym skutkiem antydepresantow. U mnie dochodzilo do tego ze nie moglam spojrzec w lustro, balam sie jakby samej siebie, itd. Po odstawieniu leku Mirzaten objawy sie znacznie zmniejszyly, mam teraz wieksza swiadomosc swojego zycia i swojej osoby. Lek okazal sie dla mnie trucizna, szkoda ze tak dlugo sie trulam. Pozdrowienia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

pomózie kochani

przez monietta 20 mar 2007, 13:27
czy ktos z Was przy swej nerwicy ma objawy jakby nie byl w swoim ciele,albo ze nie umie zapanowac nad swoją psychiką?błagam pomózcie bo zaraz wykituje :cry:
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez stupor 20 mar 2007, 13:41
takie jazdy, jesli sie nie myle, nazywaja sie fachowo depersonalizacja (nierealnosc wlasnego ciala) i derealizacja (nierealnosc rzeczywistosci). typowy objaw ciezkiej nerwicy. pozdrawiam.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 paź 2006, 14:03

przez Matsu 20 mar 2007, 13:44
Świat w obrazkach, zmuszasz się, żeby wejść w obraz, itd? Gdzies był juz taki całkiem spory watek. znajdę to wrzucę.
Opiekunka Alzheimera czyli świat z drugiej strony barykady.

"Maybe you're a sinner into your alternate life
Maybe you're a joker maybe you deserve to die"
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 mar 2007, 17:19

przez monietta 20 mar 2007, 13:54
nie nie,mnie sie wydaje ze to nie jest DD bo nie mam jazd typu obrazki czy typowa nierealność...poprostu strasznie sie denerwuje,lek przed sobą czy jak?kurcze nie umiem tego wytlumaczyc,ale wszytsko jest jak najbardziej realne tylko,że to mnie przeraza...boje sie :roll:
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez ewa125 20 mar 2007, 14:47
monietta to jest depersonalizacja. tez to mialam. uwierz mi TO MINIE!! dla mnie to bylo najgorsze w tej calej nerwicy. lęk przed sobą, przed wogole byciem czlowiekiem i istnieniem. znam to uwierz mi, wszystko u mnie minelo i teraz juz jest ok . jak chcesz pogadac to dawaj numer gadu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez eisenbein 20 mar 2007, 19:30
Ewa 125 , a ze mna bys nie chciala pogadac czasami?
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Avatar użytkownika
przez ewa125 20 mar 2007, 19:36
EISENBEIN no jasne ze moge z toba pogadac!! :) dawaj numer gadu. rozumiem osoby ktore maja depersonalizacje i naprawde wam wspolczuje wiem co to jest i wiem ze bardzo sie tego boicie. jezeli moge wam jakos pomoc rozmowa to bardzo chetnie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez monietta 21 mar 2007, 18:19
EWUś i naprawde to minęło?wiesz u mnie to właśnie od tego zaczeła sie nerwica,zaczelam sie zastanawiac nad swoim istnieniem itp.,asakra,teraz nie umiem z tego wyjść,wiesz ja to czasem mysle,że mam jakąs schizofrenie czy tym podobne swiństwo :( napisz mi prosze czy można z tego wyjść i jak to zrobić?napewno jeszcze raz pojde do psychiatry(odbyłam już 3 mies terapie)ale chciałabym usłyszec jakichś rad od osoby która tez to przezyła...?czy moge Cię prosic o pare rad na forum?pozdrawiam gorąco i b.ciesze sie,ze Cie znalazłam:)
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

przez eisenbein 21 mar 2007, 20:44
monietta ja tez podejrzewam czasem u siebie schizofrenie ale mysle ze to ta nerwica nam podpowiada rozne glupie rzeczy
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

przez monietta 21 mar 2007, 21:28
eisenbein tak podobno tak to jest.napewno nie jestesmy chorzy bo nie wiedzielibysmy o tym :P 8) :mrgreen:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:41 am ]
ewcia gdzie jesteś???od przedwczoraj gorzej ze mną,mam takie jazdy przed zasnieciem,ze szkoda gadac.i wiecie co wczoraj malo nie umarłam jak sobie wymyslilam ze moje mysli sa niespojne,nie potrafie sie w sobie zebrac tylko ciagle ta chorobaaa,pocieszcie prosze!teraz juz w domu nie moge nawet odpoczac bo tez mam jazdy :(
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez ewa125 22 mar 2007, 13:19
monietta kochana gwarantuje ci ze to jest objaw silnej nerwicy i ze to mija. ile czasu juz tak sie czujesz? u mnie bylo to kilka miesiecy, razem z atakami paniki. nie jest to schizofrenia zapewniam cie, chociaz wiem dokladnie co czujesz, ja tez sie balam choroby psychicznej, bo czlowiek w takim stanie czuje ze juz jest na pograniczu szlenstwa, dziwne rzeczy sie dzieja w jego glowie a jednoczesnie ma on swiadomosc ze to jest absurd i nie powinno miec miejsca. znam to. przechodzilam okres kiedy mialam glupie mysli - dlaczego czlowiek ma takie cos jak rece, nogi, patrzylam na twarze moich rodzicow i jakbym widziala tylko kontury a nie cale postacie, ciezko to wyjasnic, ale okropnie sie wtedy tego balam , to nie do opisania. wiec tak- odczucia sa straszne ale samo w sobie mija po pewnym czasie, mysle ze samo. wazne zeby odizolowac sie od czynnika nerwicogennego. ja sobie pomagalam roznymi zapachami, pomagal mi np. olejek z lawendy (jest antylękowy), pilam pasispasmine (uspokajajacy lek dostepny bez recepty bardzo tani chyba pare zltotych kosztuje), probowalam znalezc jakies zajecie - pralam , sprzatalam, wszystko zeby tylko oderwac mysli. na pewno nie powinnas ukrywac sie przed swiatem. wiem ze w takim stanie ciezko gdzies wyjsc bo sie mysli ze tam niewiadomo co sie czlowiekowi stanie ale tak sie nie stanie i jak juz sie zmusisz do wyjscia to poczujesz sie lepiej. mi np pomagaly samotne spacery. poza tym bierz magez i witaminy, bo tez podobno pomagaja. najwazniejsze to sie nie wkrecac. u mnie kulminacyjny punkt chyba byl wtedy gdy juz mi sie po prostu znudzilo ciagle wkrecanie, ograniczanie sie. jak mnie lapaly lęki to po prostu je olewalam i szlam dalej i robilam to co mialam do zrobienia. nie myslalam - o zaraz zemdleje, juz sie zaczyna itd. myslalam - dobra mam lęk, i niech sobie bedzie, zaraz minie. poza tym jak juz mi troche przeszlo zalatwilam swoje problemy i za to dziekuje nerwicy bo inaczej na pewno na niektopre posuniecia nie mialabym odwagi, a tak robilam wszystko zeby "sie ratowac" i zaczelam sie wystawiac na rzeczy ktorych sie boje np sama polecialam samolotem 1wszy raz w zyciu, balam sie z miesiac przed codziennie nie spalam, a okazalo sie ze mi sie spodobalo i jak zmienilam klimat, spotkalam sie z moim chlopakie m tam to nie dokuczala mi zadna nerwica. jednak w tym ostrym okresie derealizacji to tak jak wczesniej napisalam, jedz czekolade itd sprawiaj sobie male przyjemnosci i mysle ze przeczekaj swoje a to samo minie. tylko wyeliminuj czynnik ktory cie stresowal przynajmniej na jakis czas. na pewno z tego wyjdziesz i pamietaj cokolwiek glupiego by ci nie przyuszlo do glowy, przynajmniej 40 % z nas tutaj tez mialo takie mysli i nikt nie ma schizofrenii ani innego chorobska, to po prostu przeladowanie nerwami. trzymaj sie!!! buziaki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez eisenbein 22 mar 2007, 13:48
o to mnie tez pocieszylas, tyle ze ja sie ciagle zastanawiam nad tym czy nie wymyslilam sobie kogos z mojej rodziny, potem patrze na zdjecie i stwierdzam ze skoro tam sa to przeciez musza byc na swiecie, ale potem jak sie wkrece to potrafie sobie wmowic ze moze tak wcale ich na fotce nie ma albo tylko mi sie wydaje ze mam jakies zdjecia z nimi, no nie jest to idiotyczne? albo robiac przyjecie zastanawiam sie ze moze robie je dla siebie i nikt nie przyjdzie a ja bede przekonana ze bylo duzo ludzi, strasznie to wenrwiajace,wiem ze to absurd i gdizes gleboko wiem ze moi bliscy istnieja, ale jak mnie taka durna mysl ogarnie to prostu najchetniej wzielabym mlotek i sie w leb walnela , tez sie staram wtedy robic cos innego i kiedy mysle o juz minelo ta glupia mysl wraca i "pyta" a na pewno ci juz minelo? choc nie powiem zdarzaja sie dni kiedy zadna mysl nie wpada mi do glowy i sobie mysle ze niezle porabana jestem skoro tak wymyslam, a nie moge tegop powiedziec ani mojej mamie ani mojemu mezowi bo by mi powiedzieli ze nic oprocz zmyslania nie umiem , mam nadzieje ze mi to samo przejdzie , choc biore sobie jakies tam ziolowe tabletki i syropki, ktore mi pomagaja, doraznie jak nie umiem zasnac wrzucam relanium do gardla i ciagne dalej, a nie chce brac innych lekow syntetycznych poniewaz zamierzam urodzic dziecko w najblizszym czasie i boje sie ze tabletki moglyby mu zaszkodzic, najbardziej licze na to ze jak urodze to bede miala mysli skierowane gdzie indziej
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do