Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez VasqueS 15 sty 2010, 01:35
Mam wrazenie ze wszyscy slysza jak sie zalatwiam i wgjakbym cos nienormalnego robil jak ktos obcy jest w domu albo ktos kto mnie zna np w szkole czy w szpitalu bo w supermarkecie w obcym miescie juz nie...

[Dodane po edycji:]

A co do tego czy zatrace siebie to mam wrażenie że gdy tylko się lepiej czuje to jestem inny bardziej pwny siebie nie jestem taki wrazliwy i czuje ze jestem potworem wtedy choc moja dziewczyna mnie pokochala i mowi ze sie nie zmieniam to do do mnie nie dociera i caly czas mam to wrazenie ze jak wyzdrowieje to beede inny a co to jest dd??
VasqueS
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Donkey 15 sty 2010, 09:59
Musisz walczyc, pracowac nad soba. Chyba nie lub isz tego uczucia kiedy styajesz sie tym potworem - wiec spróbuj pracować nad sobą !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez VasqueS 15 sty 2010, 11:08
Donkey ja nie mam kontroli nad sobą a teraz sie zastanawiam na powaznie czy nie zerwać z moją dziewczyna bo moja choroba ją męczy i nie wiem co bedzie lepszym rozwiazaniem bo wiadomo ze bede cierpial ale ona mnie znienawidzi i nie bedzie jej to bolalo przynajmniej....
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 15 sty 2010, 11:18
Vasques, a byłeś z tym problemem u jakiegoś psychologa/psychoterapeuty/psychiatry? Bądź zawsze szczery ze swoją dziewczyną, a wszystko będzie dobrze, szczerość jest najważniejsza. Naprawdę radzę Ci wybrać się do psychologa i porozmawiać z nim o tym wszystkim, tam uzyskasz najlepszą pomoc.
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez VasqueS 15 sty 2010, 11:41
Byłem w szpitalu 5 tygodni nawet z dziewczyną jestem szczery ale wstydze sie mowic o niektorych moich problemach choc ona wie ze wstydze sie przy niej isc do toalety...Dzis do mnie przyjezdza i juz nie moge sie doczekac a bedzie caly weekend
VasqueS
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez NutkaKRK 15 sty 2010, 23:55
Monika1974 :)

Przeszłam psychpterapię indywidualną, trwała pół roku. Ciężko mi było, bo nie lubię opowiadać o swoich problemach, ale przełamałam się i teraz jest cudownie :) Idę przez życie z podniesioną głową, bo pokonałam nie tylko nerwicę, ale też sama siebie :) Miałam moment zwrotny, tzn. w trakcie terapii po którejś tam z kolei wizycie myślałam że to już koniec- tak fatalnie się czułam... Potem było coraz lepiej :)

Pisałam na tym forum posty o swoich objawach. Najbardziej ze wszystkiego dokuczały mi derealizacja i depersonalizacja. Myślałam chwilami że oszalałam, codziennie bałam się że trafię w kaftanie do szpitala psychiatrycznego! Ale nic takiego nie miało miejsca i dzisiaj śmieję się z tego i zastanawiam jak mi to mogło przyjść do głowy :)
    Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam.
    Śpij nocą śnij nocą śnij, niech zły sen niech Cię nigdy wecej nie obudzi!
    Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... nic.
    Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 paź 2009, 21:03
Lokalizacja
Kraków

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 sty 2010, 00:04
Nutko KRK!

No to chylę czoła!
Jesteś jawnym przykładem zdrowienia. Dotarłaś do swojej podswiadomosci. Uswiadomiłaś sobie swoje lęki i przezwycieżyłaś je.
Chciałabym dojść do takiego momentu jak Ty!

A powiedz mi jeszcze proszę czy dalej się "psychoterapeutyzujesz"? Jakieś leki bierzesz? Acha.....ile razy w tygodniu chodziłaś na terapię? Będę wdzięczna za odpowiedź :-)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 16 sty 2010, 11:44
Monika1974, jednym wystarczy raz w tygodniu innym 3 razy w tygodniu każdy przypadek jest inny, to samo dotyczy farmakoterapii, to co pomaga innym niekoniecznie pomoże tobie
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez NutkaKRK 18 sty 2010, 11:32
Zakończyłam psychoterapię, ale bez zastanowienia na nią wrócę jeżeli kiedykolwiek jeszcze poczuję się źle.
Lek biorę profilaktycznie, żeby utrwalić efekt, bo oprócz nerwicy miałam też depresję ( a to jest choroba organizmu nie tylko psychiki).

Na psychoterapię chodziłam raz w tygodniu, czasem- jak mi coś wypadło to raz na 2 tygodnie.


Aha po leku (effectin lub jego polskie zamienniki) nie utyłam, nie miałam myśli samobójczych, nie czułam się źle (było mi trochę niedobrze przez pierwszy tydzień brania leku i to wszystko), nie chodziłam ospała. Miałam szczęście, że lekarka trafiła w dziesiątkę :)

Wracajcie do zdrowia :)))))
    Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam.
    Śpij nocą śnij nocą śnij, niech zły sen niech Cię nigdy wecej nie obudzi!
    Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... nic.
    Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 paź 2009, 21:03
Lokalizacja
Kraków

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez eisenbein 20 sty 2010, 00:41
dlugo nie zagladalam bo mialam 2 mies spokoju, od wczoraj znow ja i moje mysli , ale wiem ze musi minac ,zawsze mija moze tym razem 3 miechy beda normalne:)
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez waleczna 21 sty 2010, 01:23
Witajcie. Ja mam dziś kompletny dołek. Moja sinusoida nastrojów osiągnęła dno. Po terapii (nieudanej ) effectinem nie mogę pracować, nie mogę się zebrać do życia... koszmar. Czuje się tak jakbym już nie istniała i zapomniała o mnie cały świat.
niestety nie wiem jak długo mój "mąż" to wytrzyma. Póki co jakoś wytrzymywał ale jest gorzej, a ja nie mogę zagwarantować, że jutro obudzę się w świetnym humorze...krótko mówiąc wegetuję i czuję, że powoli umieram. Obawiam się tez, że mój partner nie rozumie i nie ma co liczyć n a to, że kiedykolwiek zrozumie, że depresja jest chorobą. Raczej mam w domu jednego z tych co mówią to, co najbardziej lubimy " weź się w garść"...

NutkoKRK jak ja ci zazdroszczę ozdrowienia i odegnania derealizacji...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 paź 2009, 22:39

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Pstryk 24 sty 2010, 23:38
masakra z ta d/d - nie daję już rady pwolutku. totalny odlot i pomieszanie - czasem coś do mnie dotrze i wtedy sama nie wiem co ze sobą począć - taki potworny smutek i pustka, panika i ta cholerna nieumiejętność nazwania po imieniu tego co się dzieje w środku - nie wytrzymuję już. Jestem na skraju wyczerpania - wpadam w stany psychotyczne, nienawidzę siebie tak mocno że trudno opisać. To tak strasznie boli... mi wszystko na zewnątrz pędzi jak szalone - ja nie nadążam blagam zwolnij świecie :!: :!: :!: :!:
Pstryk
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 25 sty 2010, 00:18
waleczna, uczucie wegetacji to częste odczucie z tym shitem, a ile łykałaś ten effectin? może jakiś inny lek będzie trafniejszy. Co do związku to też czesto sie zastanawiam ile moja połówka jeszcze to wytrzyma, ale musi nie ma wyjścia :) no chyba że jedno :)
hmmm to co napisałaś Pstryk, to często moje myśli :) aż tak ci się z dd pogorszyło ?
Ale to prawda też mnie przeraża to że ja nie umiem pomimo czasu z tym opisać dokładnie tego co czuję i tego co się ze mną dzieje.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez waleczna 25 sty 2010, 13:29
Viktorek, brałam effectin z przerwami jakies trzy miesiące:( a właściwie rozbiłam 3-4 podejścia). Niestety okazało się, że nie jestem po nim w stanie funkcjonować. Innych leków też nie toleruje. Wywyoluja u mnie hiperprolaktynemie. Mam ochotę skoczyć z okna. Straciłam juz całą nadzieję.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 paź 2009, 22:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 22 gości

Przeskocz do