Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tracer 30 gru 2009, 01:16
Z grubej rury mam 15 , zapaliłem 6-7 razy. Lęki mam rzadko tak .ok 30sek. Przechodzą ogólnie jest ok duż o czasu spędzam z przyjaciółmi, więc trzymają mnie na duchu. Chciałbym powiedzieć o tym rodzicom ale się strasznie boję. Kiedyś nawet nie chciałem wiedzieć co mi dolega. Teraz chcę z tym walczyć , bo widze co narobiłem i jak życie ucieka mi między palcami. Powinnienem powiedzieć rodzicom? DD mam nonstop.
Dziękuje wszytskim za szybką odp. naprawde;)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 gru 2009, 22:04

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 30 gru 2009, 01:22
tracer, myślę że powinieneś spróbować powiedzieć rodzicą o tym co się z tobą dzieje, jeżeli sam czujesz że masz taką potrzebę, przede wszystkim nigdy trawki nie bierz juz do ust. Zeby nie wiem co :)
Ważne jest żeby się nie bać tego stanu, chociaż to czasem mało możliwe, ale jak sam wczesnie powiedziałeś nie nakręcać się to słuszne podejście, bo wiesz jeżeli dd jest nie do zniesienia, przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu to warto isć do psychiatry, a jeżeli po prostu jest oczywiście na pewno męczy ale warto poczytać o tym dużo, na stronach, nawet angielskich tam dużo ciekawych porad jest, można skorzystać z google tłumacza stron. I jest duża szansa że dd zniknie. Zależy to od nasilenia.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tracer 30 gru 2009, 01:29
Victorek, dzięki Ci bardzo mi pomogłeś ;).
Jak pisałem wcześniej nie pale rok już tego badzieiwa i czuje się z tym dobrze ;].
Dzisiaj w nocy sobie to przemyśle i zobaczymy co będzie dalej ;)

[Dodane po edycji:]

Jeszcze nie powiedziałem rodzicom...
Dzisiaj jest dokładnie rok , jak nie pale marihuany i rok derealizacji.
Jak zaczynała się derealizacja miałem straszne napady lęku , mocne.
Od wczoraj znów jakieś napady mam i do dzisiaj mnie trzyma, nie wiem co mam robić już.
Dzisiaj lęki się nasiliły. To np. znaczy że z chodzi?
A mógłbym powiedzieć rodzicom , o samej derealizacje bez dodatków o marihuanie? Czy lepiej o maryśce też powiedzieć?

Szczęśliwego nowego roku.

[Dodane po edycji:]

tracer napisał(a):Victorek, dzięki Ci bardzo mi pomogłeś ;).
Jak pisałem wcześniej nie pale rok już tego badzieiwa i czuje się z tym dobrze ;].
Dzisiaj w nocy sobie to przemyśle i zobaczymy co będzie dalej ;)

[Dodane po edycji:]

Jeszcze nie powiedziałem rodzicom...
Dzisiaj jest dokładnie rok , jak nie pale marihuany i rok derealizacji.
Jak zaczynała się derealizacja miałem straszne napady lęku , mocne. Potem przeszło nie wiem czemu.
I Od wczoraj znów jakieś napady mam i do dzisiaj mnie trzyma, nie wiem co mam robić już.
Dzisiaj lęki się nasiliły. To np. znaczy że z chodzi?
A mógłbym powiedzieć rodzicom , o samej derealizacje bez dodatków o marihuanie? Czy lepiej o maryśce też powiedzieć?

Szczęśliwego nowego roku.


[Dodane po edycji:]

[quote="tracer"]Victorek, dzięki Ci bardzo mi pomogłeś ;).
Jak pisałem wcześniej nie pale rok już tego badzieiwa i czuje się z tym dobrze ;].
Dzisiaj w nocy sobie to przemyśle i zobaczymy co będzie dalej ;)



Jeszcze nie powiedziałem rodzicom...
Dzisiaj jest dokładnie rok , jak nie pale marihuany i rok derealizacji.
Jak zaczynała się derealizacja miałem straszne napady lęku , mocne. Potem przeszło nie wiem czemu.
I Od wczoraj znów jakieś napady mam i do dzisiaj mnie trzyma, nie wiem co mam robić już.
Dzisiaj lęki się nasiliły. To np. znaczy że z chodzi?
A mógłbym powiedzieć rodzicom , o samej derealizacje bez dodatków o marihuanie? Czy lepiej o maryśce też powiedzieć?

Szczęśliwego nowego roku.

[Dodane po edycji:]

Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 gru 2009, 22:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sebek_śląsk 02 sty 2010, 22:25
A czemu na derealizacje nie spróbujcie leku na schizofrenie? Np. Abilify. Mi strasznie pomógł. Derealizacja prawie znikła. Jest to jeden z najnowocześniejszych leków, bez refundacji kosztuje 500 zł.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 maja 2009, 12:15

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 02 sty 2010, 22:45
Dlatego, że leki to nie cukierki, trzeba się z nimi obchodzić ostrożnie i po dokładnych konsultacjach ze specjalistą, który stwierdzi co nam naprawdę dolega, a derealizacja nie występuje jedynie w schizofrenii czy nawet w nerwicy lękowej. Bardzo często pojawia się w związku z problemami dotyczącymi naszych emocji, np. w osobowości niestabilnej emocjonalnie (borderline). W takim przypadku trzeba leczyć duszę, próbować odnaleźć siebie, nauczyć się żyć.
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez efka88 06 sty 2010, 14:37
Witam wszystkich którzy maja te cholerne jazdy z DD..
Ja ma jakies 2 m-ce, ale juz zdazyłam poczuc co to za paskudztwo, ogolne nieogarniecie tego co sie dzieje no i ta dziwnosc, dziwnosc w głowie bo przciez wszystko na zewnatrz nie zmnieniło sie nic a nic.. i nawet jesli to "tylko" nerwica, to mi to wystarcza zupełnie do szczescia. tez tak czuje jak to niektórzy jak jakies rozdwojenie jazni: na ten dziwny stan i wtedy jak jest normalnie. chociaz wiem ze to DD nic innego.. kuzwa i jak ma tak byc latami z małymi pzrystankami to ja dziekuje
eisenbein, jesli jeszce tu zagladasz to ja włansie mam ten stan ze jestem tylko ja i moje wnetrze i 0 punktu odniesienia, i jakas taka utrata tozsamosci jakby na dłuzsza chwile- mega nieprzyjemne.
co do przyczyn to przypalilam ziolo raz i poczatek moich trzaskow zbiegl sie jakos podejrznie włansie z tym.. a ostrzegala mnie mama heh. chociaz pewnosci czy to od tego oczywiscie nie mam.
no nic pozdrwawim wszystkich trzymajcie sie realu jak mozecie :smile:
Ludzie chodza po gównie, a gówno chodzi po ludziach..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 lis 2009, 19:08

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 09 sty 2010, 21:07
Prosze napiszcie jak odczuwacie ta swoja d/d cos oprocz "życia za szybą" ...
Czy macie tak że cały czas myślicie ? Ja to odczuwam tak że żyje bardziej myślami niż swoim życiem....
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 sty 2010, 21:23
Niestety problemy z lękiem głównie opierają sie na myśleniu wkoło o tym....i strachu i myśleniu itd
Jak dd jest odczuwane? wystarczy luknąć te 150 stron tego tematu :)
Ale ogólnie mnie najbardziej dobija brak poczucia ciała, tożsamości, uczuć i to że nic nie jest realne ani moje życie ani świat wokoło, ani znajomi ani rodzina, czasem jestem tylko jakby oczami i niczego więcej nie ma, ale to ostatnie na szczęście mam to wtedy kiedy dd staje sie najgorsze. Objawy dd trudno w ogóle opisać tak dokładnie.
efka88, może być że zioło to zapoczątkowało, ale robisz coś w kierunku wyleczenia się z tego? Wcale nie musi to trwać latami akurat u ciebie.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez NutkaKRK 09 sty 2010, 22:25
Kochani WYSZŁAM Z TEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Po 9 miesiącach walki w końcu się udało!
Nie jestem w stanie opisać jak jestem szczęśliwa z tego powodu
Było mi naprawdę cięzko, tak jak i Wam! Cały czas się bałam, że oszaleje, że nie będę w stanie się kontrolować. Widziałam się w szpitalu psychiatrycznym w pokoju bez klamek. Moje ciało było mi obce, nie mogłam spać, nic mnie nie cieszyło.
Teraz jestem zdrowa, znowu cieszę się życiem, śmieję się razem z moimi przyjaciółmi.

Moja rada- nie zwlekajcie z wizytą u psychiatry. Ja bardzo żałuję że tyle czekałam, mogłam być zdrowa już dawno Bałam się tych leków. Pani doktor zdiagnozowała u mnie zaburzenia lękowo-depresyjne i przepisała symfaxin ER. Po pół roku męki ten lek postawił mnie na nogi w 3 tygodnie. Będę go jeszcze zażywać jakiś czas dla utrwalnia działania, ale czuję się zupełnie zdrowa!!!!!!!!

Nie zwlekajcie z wizytą u lekarza. Nie ma się czego obawiać, musicie się przełamać. Żebyście mogli- tak jak ja dzisiaj- napisać posta w tym dziale

Trzymam za Was kciuki

Nutka
    Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam.
    Śpij nocą śnij nocą śnij, niech zły sen niech Cię nigdy wecej nie obudzi!
    Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... nic.
    Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 paź 2009, 21:03
Lokalizacja
Kraków

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 sty 2010, 23:37
Nutko

A uczeszcalas na terapie? Jakie mialas objawy swoich zaburzen?

[Dodane po edycji:]

*uczęszczałaś
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 09 sty 2010, 23:40
Czy w macie tak że w pomieszczeniach gdzie jest duzo ludzi to sie nasila ?
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 10 sty 2010, 04:25
NutkaKRK, no to pogratulować powrotu do zdrowia :) Cieszę się razem z tobą :)
Nie ma to jak powrót do powiedzmy normalności :) Tylko słuchaj nadal rad lekarza i nie testuj z przerywaniem leczenia tak od razu :)
Pozdrawiam gorąco
Margaryna9, tak owszem derealizacja może nasilac się w pomieszczeniach szczeólnie ze sztucznym światłem, albo jasnym bardzo bądź też w większym hałasie, (j atak mam) ale równiez i większa ilość osób powoduje możlwie wzrost napięcia w tobie a co za tym idzie też pogorszenie derealki.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Gringo 10 sty 2010, 11:12
Margaryna9, tak owszem derealizacja może nasilac się w pomieszczeniach szczeólnie ze sztucznym światłem, albo jasnym bardzo bądź też w większym hałasie, (j atak mam) ale równiez i większa ilość osób powoduje możlwie wzrost napięcia w tobie a co za tym idzie też pogorszenie derealki.

No, jak jest wiecej osob, swiatla i halasu, to moj umysl stara sie wylapac wszystkie mozliwe bodzce dookola (lek przed utrata bezpieczenstwa?) i derea staje sie wieksza.
Gringo
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 10 sty 2010, 16:35
NutkaKRK, możesz powiedzieć że jesteś zdrowa jak po odstawieniu leków objawy nie wrócą, a tym czasem jesteś w trakcie leczenia, a to jest różnica, czyli nadal chorujesz lecz nie masz objawów gdyż leki ci pomagają. Nie mniej dobrze że lekarstwa ci pomogły i nadal pomagają, to jest najważniejsze i to że możesz normalnie funkcjonować, nieweilu ma takie szczęście. :smile:
1507
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do