Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 13 gru 2009, 18:35
Victorek napisał(a):A ja sie zastanawiam ostatnio jak to u mnie jest, bo zauważyłem, że ostatanio najcześciej dd nasila mi się bardzo mocno, wieczorami kiedy jasno świeci telewizor, albo wychodzę do jasnej łazienki to juz w ogóle masakra, tak samo idąc wieczorem ulicą to lampy powodują dziwne odczucie odrealnienia tzn bardzo nasilają.
Kiedy wstaję rano i niebo jest pochmurne ale bardzo jasne to zazwyczaj dostaję silnego odrealnienia i lęku.
Mam pytanie czy wśród was jest ktoś kto zauważył nagminnie takie odczucia w tych sytuacjach.
DD potrafi mi towarzyszyć non stop ale w takich momentach staje sie bardzo silne.
I tak myślę czy to jest reguła w tym problemie czy nie. Czy my po prostu zleknieni przez nasze zaburzenie maksymalnie tak odbieramy te sygnały czy właśnie to one powodują stany dysocjacji.
Pytam tez bo niepokoi mnie to że tego przemóc nie mogę.


Victorek, ja miałam też bardzo (!) nasiloną dd w takich sytuacjach, a wiesz chyba z czym mam problem (grzyb :cry: ). Od kiedy się leczę, stosuję dietę objawy te zmniejszyły się! Radzę Ci ze szczerego serca, zrób sobie badania w kierunku grzybów i pasożytów, warto się tym zainteresować...
Poza tym możesz mieć bardzo słabą akomodację oka (mi okulista to stwierdził), bardzo pomocna jest luteina oraz (przede wszystkim) kwasy tłuszczowe omega3 - po dłuższym stosowaniu następuje szybsze przyzwyczajanie się oczu (a zarazem całego organizmu, więc lęk jest mniejszy) do ostrych barw, jaskrawych świateł, zmian odległości, itp. Pozdrawiam!
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 gru 2009, 18:39
Asiu?

A te kwasy Omega 3 to tez sa w preparacie oleju z watroby rekina grenlandzkiego? Czy poprosic w aptece o kwasy Omega 3? Mozesz cos polecic?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez siaka90 13 gru 2009, 18:50
Ad. Victorek
Ja miewam podobnie- wieczorami, kiedy jest już ciemno i idę ulicą, a świecą latarnie to moje uczucie odrealnienia staje się jakby... bardziej odczuwalne. Najgorsze jest takie przyćmione światło. Wtedy wpadam w inny wymiar.
P.S. Miałam robione ze względu na to i na moje napady drgawek, badania pod kątem padaczki i wyszły negatywnie.
Pozdrawiam.
"(...) ale żadne słowa tego nie opiszą co poczuć może człowiek ciemną, jesienną nocą."
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 gru 2009, 16:05
Lokalizacja
Pszczyna / Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 13 gru 2009, 20:39
Dzięki za odpowiedzi, mnie sie wydaję, że to jest od zaburzenia lekowego, po prostu chciałem widzieć czy dużo osób z dd i w ogóle z lękami ma takie jazdeńki. Ale bardzo mnie to ostatnio dobija jakoś, bo niby jest lepiej, jakoś udaje sie to czy tamto zlać, spać bez leków, niczego nie łykać ale i tak to moje życie jest całe temu non stop podporządkowane.
Ja mam tak od czasu jak się pojawiły coraz częstsze napady i dd 24 godziny na dobę, co prawda nie robiłem badań na padaczkę ale watpie żeby to było to, zbyt dużo wskazuje na nerwicę w czystej postaci :)
Moeże i sie zbadam na te grzybki candida, ale wiem że często jak jest naprawdę źle i poczytam o nerwicy, dd to chociaz troche to przechodzi wiec to jest raczej sprawa psychiki i emocji, wyobraźni. Nie są to raczej toksyny które przecież nie reagowałyby w te sposób na poczytanie stron internetowych.
Ale faktycznie mozę i warto wszystko rozpatrzeć a nóż widelec xD
Nadzieję zawsze się ma :)
bee84, ostatnio znów na forum :) jak tam sie czujesz? zdrowiejesz na dobre? :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bee84 13 gru 2009, 21:22
heh - Victorku do wyzdrowienia duuużo mi brakuje .... ale trzymam się i staram się nie popadać w paranoje .... tak jak u Ciebie - czasem jest lepiej, czasem gorzej .... no i obserwuje co raz to nowe objawy ...
dzięki za troske - miło mi ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 13 gru 2009, 21:31
Monika1974 napisał(a):Asiu?

A te kwasy Omega 3 to tez sa w preparacie oleju z watroby rekina grenlandzkiego? Czy poprosic w aptece o kwasy Omega 3? Mozesz cos polecic?


Tak, w tranie jest ich bardzo dużo, najlepiej kupić do picia (nie w kapsułkach) i bez dodatków smakowych, np. tran firmy Lysi. Dużo omega3 jest też w oleju lnianym, palmowym, w siemieniu lnianym (mielić sobie samemu ziarna i posypywać na kanapkę lub robić koktajl). A wiecie, że nawet wielu psychiatrów zaleca przyjmowanie omega3 przy depresji, nerwicy, borderline, itp. ? Omega3 bardzo stabilizują nastrój (oczywiście nie po tygodniu tylko przy dłuższym regularnym stosowaniu). Ponadto udowodniono naukowo, że większość osób z problemami psychicznymi cierpi na dość duży niedobór omega3, po wyrównaniu braków dolegliwości w znacznym (!!!) stopniu się zmniejszają! Potrzeba jednak systematyczności... Pozdrawiam!
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 gru 2009, 22:27
Asiu a Ecomer?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 13 gru 2009, 22:58
Victorek, miałeś eeg i tomograf,?

[Dodane po edycji:]

Joaśka, tak omega pomocna jest w depresji mnie dawno temu lekarz powiedział gdy odstawił mi leki żebym to brał, powiedziałbym, że jestem stabilniejszy jeśli chodzi o wątek depresyjny, napady depresji mam rzadko i tylko w silnym stresie, gdy zaczynam być zmienny emocionalnie to przez kilka miesięcy biorę omegę w dawkach 2-3g na dobę w zależności od gramatury jest to 4-6 pastylek, wspomagam się również sokiem z nonii i jakoś leci ;)
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 14 gru 2009, 01:22
bee84, wiesz w końcu jedziemy na takim samym wózku ;) zresztą w początkach zawdzięczam tobie wiele budujących postów :)
1507, nie nie miałem robionej tomografii ani eeg. Ale ty żeś pisał w jednym z postów że światło uliczne wieczorem również wyzwala w tobie to paskudne uczucie. A też dd nie jest ci obce i cała paleta lęków.
Więc coś w tym musi być.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 14 gru 2009, 11:27
Monika1974 napisał(a):Asiu a Ecomer?


Ecomer może być, tyle, że 6 kapsułek dziennie, bo mniej niż 6 to za mało... (6 kapsułek = 1 łyżeczka)

[Dodane po edycji:]

1507 napisał(a):Joaśka, tak omega pomocna jest w depresji mnie dawno temu lekarz powiedział gdy odstawił mi leki żebym to brał, powiedziałbym, że jestem stabilniejszy jeśli chodzi o wątek depresyjny, napady depresji mam rzadko i tylko w silnym stresie, gdy zaczynam być zmienny emocionalnie to przez kilka miesięcy biorę omegę w dawkach 2-3g na dobę w zależności od gramatury jest to 4-6 pastylek, wspomagam się również sokiem z nonii i jakoś leci ;)


No właśnie :-) Mnie omega3 też bardzo pomaga, używam oleju lnianego, piję tran i koktajl ze zmielonego siemienia lnianego. Co do soku Noni to słyszałam dużo o jego zbawiennych właściwościach, sama jeszcze nie próbowałam, gdyż obecnie wspomagam się sokiem z aloesu i muszę przyznać, że też jest bardzo dobry.
Omega3 jest w stanie często zdziałać dużo więcej niż leki chemiczne, i choć proces zdrowienia trwa dłużej to efekty są za to dużo trwalsze!!!
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez polakita 14 gru 2009, 11:50
Joaśka napisał(a):Ponadto udowodniono naukowo, że większość osób z problemami psychicznymi cierpi na dość duży niedobór omega3, po wyrównaniu braków dolegliwości w znacznym (!!!) stopniu się zmniejszają!

To jest dla mnie bardzo ciekawe, i właśnie się dziwię czemu lekarze nie stosują najpierw takich środków tylko najczęściej od razu przepisują prochy...
polakita
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 14 gru 2009, 12:21
Mnie też to intryguje :P
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez siaka90 14 gru 2009, 19:34
Hm, zastanawiają mnie te omega3. Jeśli naprawdę tak pomagają, to dlaczego tak mało o nich słychać?
Trzeba zrobić kampanię reklamową a'la "give me some fish, give me, give me some fish" :)
W najbliższym czasie chyba sięgnę po tabletki. Tran w naturalnej, "lejącej" postaci jakoś mnie obrzydza.
Ale jeśli ma pomóc, to spróbuję wszystkiego.
"(...) ale żadne słowa tego nie opiszą co poczuć może człowiek ciemną, jesienną nocą."
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 gru 2009, 16:05
Lokalizacja
Pszczyna / Wrocław

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 gru 2009, 21:45
Asiu?

A tran? Jaki jest w smaku? Czuc rybą?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do