Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 lis 2009, 17:13
Joaśko!

To dbaj kochana o swoją odporność poprzez walkę z Candida.
One też oslabiają Twoją kondycję psychiczną, ona też musi być w dobrym stanie. Może pójdź na jakąś terapię dodatkowo, ona nigdy nie zaszkodzi! A napewno pomoże!

Monika
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 18 lis 2009, 18:01
Monika1974 napisał(a):Joaśko!

To dbaj kochana o swoją odporność poprzez walkę z Candida.
One też oslabiają Twoją kondycję psychiczną, ona też musi być w dobrym stanie. Może pójdź na jakąś terapię dodatkowo, ona nigdy nie zaszkodzi! A napewno pomoże!

Monika


Teraz dbam jak najbardziej, staram się walczyć z tym grzybem i od strony fizycznej (suplementy, dieta) i psychicznej - od dwóch miesięcy chodzę na psychoterapię raz w tygodniu, do naprawdę wspaniałej psychoterapeutki, jestem bardzo zadowolona, dzięki rozmowom z nią lżej mi na sercu, i chorobę jakoś łatwiej znieść... Pozdrawiam Cię serdecznie!

P.S. A Ty od dawna masz przerost Candida? Jak się leczysz?
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kibic_piłki_nożnej 18 lis 2009, 20:07
Witam, Dzisiaj miałem atak. W drodze do szkoły tak czułem nierealność tego otoczenia, że nie mogłem się w tym świecie poruszać. CO to jest? Derealizacja?
Posty
39
Dołączył(a)
26 paź 2009, 18:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez claw 19 lis 2009, 00:18
Witam. Cierpie juz od dluzszego czasu na nerwice (w sumie ten "dluzszy czas" to dopiero jakis niecaly rok). "Szarpane" bicie serca, problemy z oddychaniem, lekka hipochondria (ktora zwalczylem w ogromnym stopniu) i napady leku chyba nie sa tutaj obce nikomu. Ostatnio jednak zaczalem sie zastanawiac, czy ja naprawde nie wariuje. Mam problemy z koncentracja (zwlaszcza w szkole, najsmieszniejsze jest to, ze dobrze sie ucze), czuje sie jakby "pod kloszem", wszystko dzieje sie jak we snie. Mam czasem wrazenie, ze normalnie oderwalem sie od realnego swiata, ale zachowuje przy tym pelna swiadomosc i nie panikuje. Czy to ta slawna depersonalizacja ? Moze to jakas inna choroba psychiczna ? Juz sobie wmawialem mnostwo rzeczy. A to ze mam chore pluca (dziwnie mi sie oddycha, czesto chce odkaszlnac wyimaginowama wydzieline), a to ze mam arytmie (serce "przerywa"), a to znowu ze mam schizofrenie (jest jeden plus; podobno chory na schizofrenei w zyciu siebie o to nie podejrzewa, jezeli sie myle, to mnie poprawcie).

Cala sprawa mi jakos mocno nie przeszkadza, ale ta depersonalizacja mnie troche niepokoi. Niestety nie czytalem calego tematu, wiec tutaj zwracam sie z pytaniem - czy sa jakies sprawdzwone przez Was sposoby na walke z depersonalizacja ? Moze faktycznie konkretnie mi odbilo ?

btw. ostatnio nabawilem sie okropnej fobii - boje sie polykac. Czasem lapie takie schizy, ze po polknieciu jedzenia/tabletki (o tych nie ma mowy, po prostu sie boje i przez pare minut po polknieciu swiruje, ze poleciala "nie tam gdzie trzeba" i ze zaraz sie udusze itd.) sie przekrece. Te wszystkie moje fobie i leki wydaja mi sie irracjonalne i smieszne. Do samej nerwicy mam baaaardzo krytyczny stosunek i jeszcze wiekszy dystans.

No to sie wyzalilem, a teraz ide spac : ).
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 lis 2009, 00:02

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kibic_piłki_nożnej 19 lis 2009, 17:47
Schizofrenia jest chorobą ciężką do zdiagnozowania. Moje objawy: Wysoki puls (ok. 120), bóle serca, myśli lękowe, derealizacja, lekka depersonalizacja. Jak sądzicie to typowa nerwica czy jednak schizofrenia?
Posty
39
Dołączył(a)
26 paź 2009, 18:46

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 lis 2009, 18:14
kibicu pilki noznej!

Gdybyś miał schizofrenię to nie wiedziałbyś,że na nią chorujesz, widzieliby to inni ludzie, Ty natomiast czułbyś się zdrowy.

[Dodane po edycji:]

Joaśko!

Ja nie wiem czy mam Candida, ale stosuję specyfik na detoksykację organizmu, nie zaszkodzi, a moze pomoże:-)
Mam go od naturoterapeuty z Firmy, o której Ci kiedyś mówiłam. Ale wiesz co? wcześniej ciągnęło mnie do slodyczy. A odkąd stosuję ten preparat jem ich mniej, są dni, kiedy nie jem ich wcale. Kawę i hebatę słodzę miodem lipowym.

[Dodane po edycji:]

claw!!!

Na bank nerwica lękowa jak dla mnie,albo jakiś zespól nerwicowy; cały czas obawiasz się o swoje zdrowie, teraz myślisz,ze masz to coś w gardle. Jest to może uczucie takie jak kulka w gardle? znany globus histericus? Mówisz o wydzielinie. Jeśli jej nie masz,a czujesz jednak,że coś jest nie tak....to objaw somatyczny, psychosomatyczny. Przyczyną nerwicy jest długofalowy stress, którego sięnie pozbyłeś, albo konflikt emocjonalny, ukrywanie złości, żalu, smutku i innych negatywnych emocji (mogą to też być pozytywne emocje)
Byłeś u psychiatry? Chodzisz na terapię?
Lekarstwa Cię wyciszą trochę, co nie oznacza,ze objawy calkowicie zannikną, ale będziesz gotowy, aby podjąć leczenie terapeutyczne. To jedyna droga do zdrowia. Trzymam kciuki. Zdawaj relację co u Ciebie.
Pozdrawiam
Monika.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kibic_piłki_nożnej 19 lis 2009, 19:54
Czy zespół derealizacji i depersonalizacji jest objawem do wyleczenia? Można wrócić całkowicie do zdrowia ?

[Dodane po edycji:]

Czy według was psychoterapia mi pomoże? Rodzice nie chcą się zgodzić na to, myślą że wymyślam. A lekarz nie chce dać skierowania. CO robić?
Posty
39
Dołączył(a)
26 paź 2009, 18:46

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 19 lis 2009, 21:51
kibic_piłki_nożnej napisał(a):Czy zespół derealizacji i depersonalizacji jest objawem do wyleczenia? Można wrócić całkowicie do zdrowia ?

[Dodane po edycji:]

Czy według was psychoterapia mi pomoże? Rodzice nie chcą się zgodzić na to, myślą że wymyślam. A lekarz nie chce dać skierowania. CO robić?


nie panikować! słuchać lekarza i rodziców chcą dla ciebie dobrze
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kibic_piłki_nożnej 19 lis 2009, 23:38
Przecież wszyscy dobrze wiemy, że psychoterapia mi pomoże. To czemu mam ich słuchać? Przekonam lekarza, żeby dał mi skierowanie na psychoterapie To mnie uzdrowi !
Posty
39
Dołączył(a)
26 paź 2009, 18:46

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez claw 20 lis 2009, 00:11
Dzieki, Monika. Gula w gardle zdaza sie rzadko, czesciej wlasnie jest kaslanie bez powodu. Niby czuje, ze cos sie "odrywa", ale to pewnie znowu moj mozg wariuje. Ja juz objawami somatycznymi sie duzo mniej martwie niz kiedys. Mozecie mi wierzyc albo nie, ale u mnie juz byly takie jazdy, ze jak kiedys przed snem zaklula mnie nerka (fakt, ze cholernie mocno, ale to od zlego spania) i balem sie zasnac. Najlepsze jest to, ze ja sobie doskonale zdaje sprawe z tego, ze to wszystko jest w mojej glowie, a jednak jest to sliniejsze ode mnie.

Wszelkie tabletki na razie olewam. Kiedys bralem Bellergot (luminal, sporysz, atropina, jak chce sie zamulic, to polecam), ale srednio dzialal. Mialem hydroksyzyne brac, ale stwierdzilem, ze nie bede sie faszerowal niczym. Pozniej juz totalnie zrezygnowalem z tego, zeby lekarze mi cos przepisywali. Ostatnio bylem u kardiologa no i stwierdzil to samo, co poprzedni lekarz - nerwice. Wpienia mnie fakt, ze lekarze mowia mi, ze to nerwica, a ja nie daje sobie tego wytlumaczyc.

Czy Wy takze pomimo tego, ze spicie calusienka noc sie nie wysypiacie ? Aha, no i czy jest jakas roznica miedzy tym, ze ktos ma depersonalizacje raz na jakis czas, czy ciagle ? Bo ja akurat mam takiego pecha, ze w jestem "pod kloszem" caly czas. Czasem, jak sie w sobie zbiore, to wszystko wraca do normy, ale to na kilka sekund niestety.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 lis 2009, 00:02

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 lis 2009, 00:33
claw

Ja biorę leki od miesiąca, teraz mam tak,że budzę się dokladnie co 2 godziny.
I mówiłam Tobie ,żebyś jednak wspomagał się lekami, a jeśli nie chcesz bo się boisz więc zgłoś się na terapię. Po co masz zwlekać i męczyć się. Nerwicy samemu sobie nie można wytłumaczyć. Popatrz tyle czasu cierpiałeś, jakbyś się zgłosil od razu na terapię...moze już byś wyzdrowiał.............któż to wie.
Powiedz mi proszę boisz się terapeuty? psychologa? Albo wstydzisz się tam poprostu pójść?
Wiem jak to jest, wierzę Ci,że jest Ci ciężko. Wiesz,że leków od tak nie mozna sobie nie brać z dnia na dzień? Ile czasu brałeś leki? A wiesz co to są skutki odstawienne?
Przemyśl proszę tą psychoterapię.Naprawdę warto!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 20 lis 2009, 07:43
Zgadzam się w zupełności z Moniką. Leki wyciszą Twoje lęki, uśpią je, ale przyczyny nie wyleczą. Powinieneś uświadomić sobie prawdziwe powody Twoich lęków i walczyć z nimi, ale jeśli chcesz to robić sam to raczej walka "z wiatrakami"... Zdecydowanie polecam psychoterapię, mi bardzo pomaga (leków nie biorę).
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kibic_piłki_nożnej 20 lis 2009, 11:24
Czy psychoterapia jest skuteczna? Mam duże lęki, a sam nie mogę sobie z nimi poradzić. Pomózcie !
Posty
39
Dołączył(a)
26 paź 2009, 18:46

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Paranoja 20 lis 2009, 11:28
ile razy jeszcze bedziesz o to pytal?
Paranoja
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 47 gości

Przeskocz do