Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez polakita 13 lis 2009, 13:23
Jeżeli ci pomagają i jeżeli nerwica jest dla ciebie tylko przeszłością - oczywiście nie. Ale jeżeli leczysz się lekami a nerwica ciągle wraca - to taki system jest chyba mało skuteczny?

[Dodane po edycji:]

Monika1974 napisał(a):polakito?

Co to za preparat? ja mam cos na bazie chlorofilu Liquid chlorophyll z Cali Vity na oczyszczenie z toksyn

Nie, to jest preparat Joalis (produkowany w Czechach przez Dra Jonasa). To jest cały zestaw może 200 preparatów, każdy działąjący na trochę inny problem i inną część ciała, po kolei je oczyszczając. Każdy z nas ma trochę inny problem więc w innej kolejności się stosuje te preparaty. Jestem nastawiona entuzjastycznie do tego z tego powodu że widzę u siebie dużą poprawę, choc wiem że powinnam pewnie poczekać kilka lat żeby wiedzieć czy działa długofalowo skutecznie.

Przepraszam, nie chciałam nikogo urazić. Poza tym nie jestem lekarzem ani nie znam się na medycynie ani na medycynie naturalnej, niech każdy z was decyduje za siebie kto jak się leczy.
polakita
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 13 lis 2009, 21:05
Bardzo przydatna stronka pomagająca zrozumieć jaki wpływ mają na nasz stan zdrowia (także psychiczny) drożdżaki Candida i ich toksyny:

http://www.jelito-drazliwe.pun.pl/viewp ... .php?id=17

Polecam tą lekturę...
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 14 lis 2009, 00:26
polakita, ale żeś pojechała po całości :)
Naprawdę mimo, iż nie znamy się trzeba wiedzieć, iż czasem sytuacja jest tak drastyczna, i tak meczy, że trzeba po leki sięgnąć (a czasem nawet warto) i nie znaczy na pewno to o jakiejś mniejszej wartości, czy ułomności, No bez jaj :)
Ja rozumiem, że są grzybki, drożdżaki i cała masa świństw ale naprawdę nie wszystkie zaburzenia nerwicowe, lęki sa skutkiem toksyn w organiźmie. To jest bzdura i to okrutna, głoszona przez tych którzy z tej metody zarabiają na życie :)
Oczywiście może być i taka przyczyna, ale tez cała dosłownie masa zupełnie innych rzeczy.
Chociaż nie powiem bo prawda jest tez taka, iż wielu sobie chwali medycynę naturalną, a w tym właśnie oczyszczanie z toksyn różnymi metodami. I bardzo często jest niezmiernie pomocna, tak więc przede wszystkim entuzjastyczne nastawienie do tego może wiele zdziałać.
To Polakita już masz, i życze dalszej poprawy, i dzielenia się z nami postępami, może inni skorzystają. :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez polakita 14 lis 2009, 19:46
jeszcze raz wszystkich przepraszam... trochę to niemilo powiedziałam. Widzę że zdążyłam sobie zrobić wrogów tu na forum, ostatnio jestem pokłócona z mamą a od wczoraj z moim chłopakiem... coś jest nie tak i trudno to zwalić na nerwicę, chyba po prostu mam trudny charakter...
polakita
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez tet 14 lis 2009, 19:56
polakita, w poście joaśki już napisałam, że jeżeli mam grzyba to zwracam Ci honor ;) to co ona pisze zmroziło mnie.
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 14 lis 2009, 20:59
dziś miałem kude jazdę znowu, gadałem z gościem i jak do mnie mówił to przez chwilkę pogłos miałem, normalnie paranoja albo psychoza jakaś, oniemiałem ze strachu, normalnie jak by mi się film urwał, co prawda miejsce w którym gadaliśmy mogło dać taki efekt ale tylko ja na to zwróciłem uwagę :? Po tym oczywiście natrętne myśli miałem chwilami i załamkę/\. Kolejna odsłona nerwicy? A miałem kilka fajnych dni, no i cigl mam wrażenie że wczoraj ostro popiłem pamięć wczorajszego dnia byle jaka, czasem nawet mam problemy z tym co dziś rano robiłęm :(
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez normalny będe 14 lis 2009, 21:17
Też macie pogorszony wzrok od derealizacji? To znaczy widzę normalnie ale tak jakby nieostro ale nieostro inaczej niż normalnie.
Odchodzę z forum jako zwycięzca. Bo tak naprawdę nic mi nie było. Ale wszystko temu potworowi co siedział mi w glowie i jest u każdego człowieka, zniszczyłem go jego własną bronią. Obojętnie co nie zrobię będe szczęśliwy, w granicach rozsądku, bo przecież nie zabiję człowieka. :) Pokój wam.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
05 paź 2009, 18:54

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 14 lis 2009, 22:19
1507 hmmm to ciekawe co opisujesz, dzisiaj rano miąłem własnie taką jazdę, i w sumie zrabało mi to cały dzień, tylko, że ja oglądałem telewizor i nagle zacząłem jakoś dziwnie słyszeć, tak jakby echo było tego co tam było mówione. Wystraszyło mnie to całkiem mocno :(
normalny będe, ja od czasu dd w ogóle źle widzę, tzn. najgorzej prześladuje mnie za ostre widzenie, tak jakby kolory mnie aż momentami raziły, a czasem tylko niewyraźnie.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 14 lis 2009, 22:32
Victorek, szedłąm groblą między stawami porośniętymi trzciną w stronę laslu być może faktycznie był lekki pogłos :( , ale jak pisałem ja tylko zwróciłem na to uwagę, i potem się zatsanawiałem czy to był fakt czy iluzja shit!!!!. Całe popołudnie zrypane na rozmyślaniach. Oczywiście psychoza!W poniedziałek jadę na CT może coś się wyjaśni. Ale jak myślami próbuję wrócić do tego to mam niejsne wspomnienie jakbym miał zaburzenie w tym momencie, nie daję rady z tymi objawami nie wiem czy mam zaburzenia czy nerwicę,psychozę czy padaczkę. Jak dotąt nikt nie zauważył niejasnych działań z mojej strony tylko tiki w oczach, mruganie pwoiekami. Victorek, niby masz tak samo a się leczysz farmakologicznie, ja nie. I to mnie ciekawi.

[Dodane po edycji:]

ps. zresztą cały czas mam niejasne wspomnienia :?

[Dodane po edycji:]

a jutro już nie będę o tym pamiętać :(
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 15 lis 2009, 08:03
Victorek napisał(a):1507 hmmm to ciekawe co opisujesz, dzisiaj rano miąłem własnie taką jazdę, i w sumie zrabało mi to cały dzień, tylko, że ja oglądałem telewizor i nagle zacząłem jakoś dziwnie słyszeć, tak jakby echo było tego co tam było mówione. Wystraszyło mnie to całkiem mocno :(
normalny będe, ja od czasu dd w ogóle źle widzę, tzn. najgorzej prześladuje mnie za ostre widzenie, tak jakby kolory mnie aż momentami raziły, a czasem tylko niewyraźnie.


Też tak mam :/, za ostre widzenie, dobrze, że noszę okulary, wtedy je zdejmuję i już nie widzę ostro, bo mam dużą wadę wzroku, więc oczy mogą trochę odpocząć. Bardzo mnie rażą kontrastowe ostre barwy, aż mi wysadza wtedy gałki oczne, ból jest okropny :/ Innym razem bardzo niewyraźnie widzę pomimo okularów na nosie :( Kłopoty z akomodacją oka (mój "kochany" grzybek :/), niekoniecznie wina d/d. Ja zaczęłam teraz łykać luteinę, jest bardzo dobra na problemy z widzeniem.

[Dodane po edycji:]

1507 skoro masz kłopoty z pamięcią, koncentracją, "wypadają" Ci wyrazy to w końcu przestań składać wszystkiego na nerwicę i psychozę, bo to na pewno nie to tylko weź się za siebie!!! Ja też miałam bardzo nasilone takie stany, nawet czasem wydawało mi się jakbym była w stanie upojenia alkoholowego (kłopoty z równowagą, pamięcią, nastrój jak po piwku, dziwne widzenie, dziwne błyszczące oczy, koci wzrok), teraz jest lepiej, bo się leczę. Na to, na co naprawdę powinnam w pierwszej kolejności. Przede wszystkim nie faszeruj się bardzo różnymi lekami chemicznymi, bo Twoje stany będą coraz silniejsze.
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 15 lis 2009, 10:44
Joaśka, toś mo napisała, jeśli omega3 to chemia..
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 15 lis 2009, 11:19
1507: ???
Omega3 to chemia? No coś Ty, tran, olej palmowy, oliwa z oliwek to chemia, od kiedy? :D Bo właśnie tam jest najwięcej omega3 :P
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 15 lis 2009, 15:38
twoje słowa: "Przede wszystkim nie faszeruj się bardzo różnymi lekami chemicznymi, bo Twoje stany będą coraz silniejsze"

nie wiem jak się mają do mnie
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 15 lis 2009, 20:01
Chodziło mi o Twój stan psychiczny, leki chemiczne zatruwają organizm, przynoszą ulgę, ale doraźnie, nie leczą przyczyny, lecz łagodzą objawy... Nie wiem, jakie dokładnie leki zażywasz, w każdym razie dbaj o siebie, odżywiaj dobrze swój organizm, a zobaczysz, że Twoja kondycja psychiczna i fizyczna ulegnie znacznej poprawie (choć na początku powinno być pogorszenie - jak to zwykle: żeby było lepiej musi być najpierw gorzej). Pozdrawiam!
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia, Google [Bot] i 41 gości

Przeskocz do