Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez tet 23 wrz 2009, 12:24
1507, a co Ci pomogło w takim razie ?
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: depersonalizacja derealizacja a małżeństwo

Avatar użytkownika
przez linka 23 wrz 2009, 12:28
1507, odpowiadasz na posta sprzed ponad pół roku.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez linka 23 wrz 2009, 12:36
1507,....bioxetin to delikatny srodek.....po 2 tygodniach to nawet nie widać jeszcze jego działania, poprostu miałeś mega skutki uboczne....ale fakt, lekarz pierwszego kontaktu nie mają pojęcia o leczeniu takich zaburzeń i mogą zrobić krzywdę.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez tet 23 wrz 2009, 13:10
1507 napisał(a):tet, TO W TAKIM RAZIE TYLKO AFOBAM :?: :shock:


Tak, pisałam że internista doraźnie przepisał mi afobam bo przyszłam do niego dosłownie w opłakanym stanie. Wcześniej nie byłam u żadnego innego lekarza z tą dolegliwością, zbywałam ich jak mogłam. A teraz.. zostałam zmuszona po ataku drgawkowym, który wystąpił pod wpływem lęku. Internista wysłał do psychiatry, w międzyczasie mam brać afobam.. 'międzyczas' trwa bo szukam psychiatry. Nie chcę iśc do byle kogo, także pytam gdzie mogę.. i muszę w końcu na coś się zdecydować
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 23 wrz 2009, 15:38
tet napisał(a):
1507 napisał(a):tet, TO W TAKIM RAZIE TYLKO AFOBAM :?: :shock:


Tak, pisałam że internista doraźnie przepisał mi afobam bo przyszłam do niego dosłownie w opłakanym stanie. Wcześniej nie byłam u żadnego innego lekarza z tą dolegliwością, zbywałam ich jak mogłam. A teraz.. zostałam zmuszona po ataku drgawkowym, który wystąpił pod wpływem lęku. Internista wysłał do psychiatry, w międzyczasie mam brać afobam.. 'międzyczas' trwa bo szukam psychiatry. Nie chcę iśc do byle kogo, także pytam gdzie mogę.. i muszę w końcu na coś się zdecydować


... i tak mija ci kolejny tydzień na szukaniu doktora, idź byle gdzie, chyba że jestes sadomacho i lubisz się męczyć, najważniejsze opanowac to na poczatku, jak nerwica się rozwinie to już będziesz mieć problem z wyjściem z niej, trzeba reagować odrazu, lekarza zdążysz zawsze zmienić
1507
Offline

Re: depersonalizacja derealizacja a małżeństwo

przez 1507 23 wrz 2009, 15:39
o kurde! ale siara :oops: nie przeczytałem daty :oops: :oops: :oops:
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 23 wrz 2009, 22:02
Witam wszystkich.
dosyć dawno nie pisałem w tym wątku :) Ale ogólnie depersonalizacja i całe odrealnienie słabły i słabły zupełnie jak bym zaczał się do nich przyzwyczajać, po prostu się nie bać tego ze dziwnie widze, nie rozumiem, nie widze siebie w lustrze, mam obcość ciała i wszystko to co możliwe. Ostatnio tylko niestety sie pogorszyło, byc może to jest tak że jakiś czas tego nie było, były za to objawy somatyczne a teraz kiedy dd wóciło znowu wydaje mi się straszne i przerażające.
Zabawne bo i ja mam fobię prysznicową :) tzn podczas kąpieli dd jest zawsze silniejsze, chyb aprzez obserwowanie swojego ciała i światło...:)
19latek pisałeś że najgorzej jest jak ktoś nagle zapali światło... też tak mam do tej pory każda zmiana oświetlenia, nawet kiedy słońce nagle zachodzi i robi się ciemniej, czy też jasniej to ja już się czuje gorzej, dziwnie. Ale po 2 klatach z tym był dosyć długo okres kiedy dd osłabło tak że mi nawet nie przeszkadzało, więc mozna z tego wyjść na bank :)
Co do leku, ja pierwszy lek równiez dostałem od lekarza pierwszego kontaktu i na szczęście go nie połknąłem tak przynajmniej powiedziął mi psychiatra na kolejnej wizycie :)
Tet naprawdę lepiej iść jak najszybciej do specjalisty, o lekach zawsze będą różne opinie, nie warto się tym sugerować.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 24 wrz 2009, 09:30
Victorek, jakie leki bierzesz na dd?
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Gunia86 24 wrz 2009, 13:01
hmm... przejrzałam cały temat i zgłupiałam, czy to uczucie ktore ja mam to mozna podpiąc pod dereal albo deprerson?

Chodzi o to, ze jak mam lepszy dzien i mniejsze uczucie lęku to mam okropnie natretne mysli ze te wszystkie gorsze dni nie istniały tylko ja je sobie wymyslilam i czuje okropne poczucie winy ze kłamię ze cos mi dolega jak nie dolega. Cholernie dziwne to jest, i przez to mam jeszcze wieksze opory przed pojsciem do lekarza bo nie wiem co mu bym miala powiedziec, skoro to wszystko nie istnieje...
Gunia86
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 24 wrz 2009, 15:17
1507 dokładnie to od dwóch lat zarzywam lerivon w początkach i poźniej do 90 mg łykałem ale szczerze mówiąc to nie wiem czy on pomógł na dd i jedynie przytyłem 15 kilogramów, co prawda na sen pomaga bo z tym miałem problemy straszne. Teraz łykam juz po 2,5 mg czyli malutko bardzo jedynie po to żeby spokojnie zasnąć.
Próbowałem ssri paromerck xetanor ale mnie jakoś nie służą dokładnie to miałem dziwne jazdy po nich, bardzo dziwne :) i nie chce nawet o tym pamiętać :)
Gunia to wszystko co opisujesz można podpiąć po prostu pod LĘK, wstrętny lęk, stąd się to wszystko bierze, kiedy masz takie natrętne myśli i inne to znaczy to jedno że ten problem istnieje :)
Też miałem natręctwa ze to czy tamto nie istnieje nawet ja, i w ogóle to wszystko co w głowie bardzo trudno nawet opisać.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 24 wrz 2009, 20:55
no wlasnie czy jakies leki pomagaja zwalczyc TO czyli dd?
a z ta zmiana oswietlenia kiedy np.wchodzilam z ciemniejszego pomieszczenia do jasnego
albo kiedy zapalalam swiatlo
albo tak jak pisze Victorek kiedy zaszlo slonce i nagle zrobilo sie ciemniej
albo odwrotnie tez mialam jazdy.
pisze w czasie przeszlym bo odkad biore leki jest jakby ciut lepiej ale nie wiem czy kiedys bedzie zupelnie normalnie czy mozna o tym zapomniec a jezeli nawet to czy kiedys nagle nie przypomne sobei tego uczucia i znowu nie odplyne itd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 24 wrz 2009, 22:31
secretgirl, ciesze się ze jest lek który ci zmniejsza to odczucie :)
Leków jako takich typowych na dd to nie ma, sa leki na nerwice depresje, antydepresanty a teraz najmodniejsze na to leki typu ssri.
Secret bedzie mozna o tym zapomnieć, ja wiem że wydaje się, iż to nie minie juz nigdy na dobre, tak całkiem, że jestesmy na to skazani, że życie się cąłkiem zmieniło, my się zmieniliśmy to ostatnie to może i tak. W każdym bądź razie na swoim przykładzie moge powiedziec iż ostatnio byłem u psychiatry i akurat parę dni miałem bez depersonalizacji bez tego cholernego uczucia nierealności, miąłem kołatanie itd ale chodzi o to że lekarz spytał się mnie jak to dd u mnie? a ja zacząłem się zastanawiać wtedy i zdałem sobie sprawę ze do końca nie moge sobie przypomnieć tych strasznych objawów dd, nie potrafię się w nie wczuć, wiem tylko że było to okropne i nawet nie chciałem w tym momencie się wysilac żeby sobie przypomnieć :) Ale czytałem wypowiedzi osób które równiez mimo nasilonego dd po wyzdrowieniu nie potrafili do końca poczuć objawów tego co się z nimi działo. Tak więc możlwie że i ciebie niedługo to czeka, czego życzę i pozdrawiam.:)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 25 wrz 2009, 12:48
ostatnio jakos rzadko pojawial sie na forum temat dd...jezeli to dlatego ze wszyscy poczuli sie lepiej to fajnie:)
mam nadzieje, ze to naprawde kiedys sie konczy
jezeli to bylyby tylko ataki a pomiedzy nimi jakas tam normalnosc to chyba byloby troche inaczej niz kiedy jest to ciagly stan...wtedy naprawde chyba kazdy zaczalby sie zastanawiac czy wszystko z nim ok
wczesniej nigdy w zyciu nie przyszloby mi do glowy, ze mozna czuc cos takiego, ehhhhhhhhhhhhh
pozdrawiam wszystkich ktorych dd jest codziennoscia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez tet 25 wrz 2009, 13:08
secretgirl.. u mnie to normalka, ale próbuję spychać w głowie uczucie dziwności głęboko, jak najgłębiej.. mówię sobie: spokojnie, to tylko nerwica. Czasem pomoga, przede wszystkim trzeba być pozytywnie nastawionym, jeżeli kiedyś czułaś "normalnie" to przecież ten stan można przywrócić, bo "normalność" gdzieś tam istenieje. Prawda? :roll: Hehe mi już nie trzeba ekstatycznych uniesień, skarbów tego świata, ja chcę tylko żyć normalnie
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 31 gości

Przeskocz do