Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 15 lip 2009, 21:08
Witam a u mnie z depersonalizaja nawet, nawet, przyzwyczaiłem sie jakos do tego ze mam tak jak Vitorek opisuje ze rece jakby nie sa moje i ze ogulnie muwiąc ze ja to nie ja, jakos coraz mniej na to zwracam uwagi a jak juz to od razu sobie myśle jak ta np. ręka moze być nie moja jak jest moja przecież;)choć nie czuje sie soba jakby,ale staram sie z tym zyc bo co innego mozna zrobic,choć nie ukrywam ze jestem juz tym zmeczony, lęk bezprzedmiotowy tez u mnie jakoś sie bardzo zminimalizował nie odczuwam go i udało mi sie po 8 miesiącach całkowicie xanax odstawić juz ponad 3 tyg nie biore wcale nawet najmniejzych dawek i jest ok, wogule lekow zadnych nie biore psotanowiłem wszytko odstawic i zobaczyć co bedzie, ale no własnie chyba derealizacja nie daje mi spokoju niestety ciagle czuje sie taki nieobecny, jakby mnie nie było, mam tą dziwnosc, innosc, obcosć otoczenia wszystko takie samo ale jakies inne takie nie potrafie sie cieszyc przez to wszytskim jakby nie w pełni to odczowam ta radosc i statysfakcje i mam tez taki objaw dziwny nie wiem jak to opisac juz w ktoryms poscie/postach prubowałem, mianowicie jestem taki jakby zachamowany przed wszytkim jak np. chce cos zrobic to mam wrazenie jak bym nie wiedział jak to zrobic, chodzi o wykonywanie jakis czynnosci ale takich bardziej skomplikowanych tz., wiem jak to zrobić ale jak bym nie wiedział ale i tak to robie i jet ok lub i nie robie i tez jest ok jak bym był włanie taki zachamowany przed wszystkim nie potrafie tego sprecyzowac,wszytsko jest jakby takie trudniejsze moze ktos ma podobnie? to chyba zakuma ocb.z lękiem to tez tak mam ze nawet ten stan juz go nie wzbudza tak bardzo u mnie, choć nie zawsze, ale tez cały czas sobie powtarzam ze nic mi nie grozi i nic mi nie bedzie od tego moze to pomaga tez cos, ale i tak sie martwie co jeszcze moze sie stac:/ strasznie mnie te stany mecza i czuje sie ogulnie fizycznie tez zmeczony nawet jak sie wyspie to wstaje normalnie zciu...any jak diabli:/ dopiero z biegiem dnia sie jakby rozkrecam, ostatnio tez chodzi mi po głowie ta cholera schiza tylko ta prosta ale staram sie odganic te mysli jak tylko moge i wmawiac sobie ciagle ze to tylko nerwica, rozwazam tez ale juz tak na powaznie pobyt w szpitalu i raczej tam pujde bo juz mam dosc tej męczarni i mam nadz. ze tam mi pomoga napawde sie z tym uporać i dokładnie dowiedziec sie co mi jest poniewaz moja psycholka stawia na nerwice i jest prawie tego pewna ale nie jest w stanie mnie zapewnic na 100% czasem juz tez rece rozkłada:/ a ile ja moge zameczac tez;) dlatego pobyt w szpitalu nie bedzie głupim rozwiazaniem nad ktorym zreszta juz troche czasu sie zastanawiam, tylko jeszcze nie teraz bo nie moge zabardzo, ale koło sierpnia moze wrzesnia mam zamiar sie tam wybrać, no chyba ze jakimś cudem cudownie ozdrowieje do tego czasu;)

pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez staram się 15 lip 2009, 21:24
u mnie zupełnie znikła derealizacja
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Dino 15 lip 2009, 21:27
Victorek ja też nienawidzę tych gorących i jasnych dni ja mam już trzeci raz nawrót nerwicy latem no i oczywiście d/d jest ale ja ją zlewam chociaż nie ukrywam że przeszkadza.
Kurcze coś w tym musi być że nerwica wraca do mnie latem,jak rano się obudzę i widzę za oknem tak kurewsko jasny świat to za parę minut atak lęku murowany.
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 15 lip 2009, 22:58
Victorek napisał(a):Słuchajcie a jak trzyma was dd to możecie patrzec w jeden ppunkt przez jakiś czas, mni9e ostatnio się jakby obraz ruszał a wszystko wokół rozpływało.


Ciesze się Victorek że poruszyłeś tą kwestie, bo ja u siebie dostrzegam powiązanie między D/D a patrzeniem w jeden punkt i skupianiu się na nim.Zauważyłem że zawsze źle na mnie to działało, często gdy się na coś zapatrywałem odnosiłem wrażenie że trace kontakt z rzeczywistością i pojawiał się lęk.Z D/D u mnie jest to tak,że właśnie ona się zaczyna od zapatrywania się też.Dam przykład, ostatnio leże sobie na łóżku i zacząłem wpatrywać się w gniazdko kontaktowe na ścianie, zaczęłą się analiza, kto to wymyślił, jakie to skomplikowane.I od razu gniazdko zaczęło wyglądać jakoś dziwnie i pojawił się dziwny lęk.A gdy oderwałem wzrok i zacząłem normalnie obserwować wszystko jak wcześniej i wytłumaczyłem sobie że to głupie myślenie to D/D ustąpiło.Teraz jest mi z tym latwiej walczyć ponieważ biore leki i alboprawie w ogule nie mam D/D albo mam żadko i to bardzo słabe.Tak czy tak wydaje mi sie że to całę D/D podobnie jak i cała nerwica, jest wynikiem błednego myślenia.Pozdrawiam!
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 16 lip 2009, 11:35
Nie no jak u was d/d jest z takich wymyslonych jazd to naprawde jest to chyba czysta wkretka i za duzo myślenia na ten temat,i zbyt bujna wyobraźnia, jak mozna d/d dostać od np. wpatrywania sie w gniazdo na ścianie, przeciez to jest normalnie nie normalne ;) tyle ze nawet zdrowi ludzie maja tak jak nie kazdy czasem, ze jak sie zapatrza w jakis punkt to po chwili ten punkt zaczyna sie rozlewac, rozmazywac itd. i jest to chyba normalne tez czasem mam cos takiego i jakos nigdy mnie to nie zastanawiało a tym bardziej nie budziło we mnie lęku a o d/d juz nie wspomne.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 16 lip 2009, 16:16
Dostałem lek przeciwpadaczkowy na d/d czy takie leki są skuteczne ? Prosze o odp czy komus cos takiego pomoglo.
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 16 lip 2009, 16:41
kozlatko napisał(a):Nie no jak u was d/d jest z takich wymyslonych jazd to naprawde jest to chyba czysta wkretka i za duzo myślenia na ten temat,i zbyt bujna wyobraźnia, jak mozna d/d dostać od np. wpatrywania sie w gniazdo na ścianie, przeciez to jest normalnie nie normalne ;) tyle ze nawet zdrowi ludzie maja tak jak nie kazdy czasem, ze jak sie zapatrza w jakis punkt to po chwili ten punkt zaczyna sie rozlewac, rozmazywac itd. i jest to chyba normalne tez czasem mam cos takiego i jakos nigdy mnie to nie zastanawiało a tym bardziej nie budziło we mnie lęku a o d/d juz nie wspomne.


To jest tak podobnie jak z tymi myślami o których Ci mówiłem. Ja mam tak samo i niekoniecznie musi to być gniazdko. Wystarczy cokolwiek nad czym zacznę "myśleć".

Tak samo mnie wprawia w lęk wyobrażanie/przypominanie sobie w głowie scen z dnia minionego, dzisiejszego, lub jakieś, które spotkają mnie w przyszłości ( np. ja w pracy, ja na mieście, ja gdziekolwiek )

I również jak kolega zauważył uważam to za czystą wkrętkę, którą wcześniej nazwałem "urojeniem", bo jakby nie patrzeć to jest nienormalne się tego bać, ale my to sobie niewiadomo jakim cudem wmówiliśmy, że to dziwne itp... Tylko jak teraz zmienić tą postać takiego myślenia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 16 lip 2009, 18:28
Owszem cała nerwica jest po prostu wkrętką, wszystkie dalsze objawy choć na początku daje o sobie znać chory ze stresu organizm, układ nerwowy to on na daje objawy, a my dalej wprowadzamy siebie w choroby, kursy po lekarzach itd schiz, rak. To już jest wkręcanie sobie, bo wiele osób z nas tak ma że jak naprawde się czymś zajmie to na moment to znika to już oznacza że to wszystko nasza psychika, myśli i wkrętki.
Ale dd to ogólnie zjawisko które zdarza się i ludzią bez nerwicy,z tym że oni nie mają l takiego lęku przed tym i w trakcie tego, dd własnie wywołuje się poprzez np wpatrywanie się w jeden jakiś punkt, albo gapiąc się w telewizor i ci którzy mają skłonność do tego wchodzą po prostu w ten stan,z tym że wystarczy że otrząsną się z tego i po sprawie a u nas w głowach podszytych lękiem i myślami pełnymi strachu to niestety może trwać i trwać, wywołuje panikę, jeszcze gorsze myśli i koło się zamyka. DD to nie jest wkrętka, to jest normalne zjawisko i ono istnieje naprawdę, wkrętką jest to nasze czasem nieświadome myślenie i lęk przed szaleństwem, przed życiem z tym Ale przy tym jak się z tym szajsem czujemy naprawdę trudno wykręcić to z powrotem :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 16 lip 2009, 20:25
Viktorek i Carlos zwracam się do was bo wiem, że macie takie samo dd a szczególnie depersonalizację jak ja...czy nie myślicie, że to już jest jakieś zaburzenie osobowości?jak można nie wiedzieć kim się jest...to jest naprawde bardziej dziwne niż tylko obcość ciała...jak sie patrzy w lustro i pojawia się strach, że to "ja"...kurde zdaje mi się, że to jakieś zaburzenie osobowości, nie wiem jakaś dysocjacja, tylko nie wiem czy jakby to tak było to zdawalibyśmy sobie z tego sprawę...ja okropnie się czuje ostatnimi czasy, ciągle czuję lęk nie wiadomo przed czym, w nocy nie mogę zasnąć, na przykład wczoraj jadłam kanapki o 2,30...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pepik 16 lip 2009, 20:32
Ech, cała ta derealizacja to jedno wielkie paskudztwo. I u mnie jest tak samo. Jest to ewidentnie wynik natłoku myśli i lęku. Człowiek zaczyna nadmiernie analizować, zamiast to po prostu olać. Olać jednak nie potrafimy, bo w swoim chorym stanie nie umiemy się wyrwać z napływających na nowo myśli. U mnie trochę działa akceptacja tego stanu i wewnętrzna rozmowa w myślach :"stary, to po prostu tak jest, czujesz się nieobecny i już, zagubiłeś się, zajmij się czyms, nie myśl o tym" Wazne,żeby uznać te rzecz za fakt i jak się da nawet to wyśmiać. Mi się trochę odrealniło po Lexapro, tak po miesiącu brania. Ale nawraca cholerstwo, jak o tym pomyślę ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 16 lip 2009, 21:45
No właśnie... Wszystko wraca, gdy tylko się o tym pomyśli... Jakie to głupie, że gdy oderwiemy się od tego myślenia to wystarczy jedna, aby przypomnieć sobie w jakim jesteśmy bagnie i zrodzić lęk.

wiola No ja również myślałem, że to jakieś zaburzenia osobowości, jednak nie znam się do końca na tym i nie mogę na ten temat się zbyt wiele wypowiadać. Z tym lustrem, to w sumie moja matka w nerwicy mówiła mi, że też się w nim nie rozpoznawała.
Nie wiem wiolu, ale wydaje mi się, że to jest po prostu wszystko wina naprawdę silnego lęku i stresu, jaki to wszystko w Tobie wywołuje.
Reakcją na myśli typu "nie wiem kim jestem" jest właśnie takie "uczucie" i to się bardzo mocno "wydaje", że tak jest.

Victorek Zgadzam się z Tobą. Napisałeś w sumie czystą prawdę. Tylko naprawdę w większości to my się sami nakręcamy. Ciekawe jak to jest, że człowiek schodzi na tor tak banalnych myśli, i jak to działa, że one go przerażają.:( Przecież kiedyś nic nie było mi tak straszne, ale pewnie nigdy do tej pory nie analizowałem swojego zachowania pod względem tego czy jest normalne, i nie doszukiwałem się w swoim zachowaniu choroby psychicznej jakiejś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 17 lip 2009, 17:43
Wiolcia też ostatnio ze mną jest fatalnie, własnie to poczucie tożsamości znowu mam zatracone bardzo, jakbym nie istniał a patrząc w lustro non stop mam wstrętne uczucie, twarz obca jakiegoś innego gościa, ale wydaje mi się że nie jest to zaburzenie osobowości, gadałem na ten temat z psychiatrą kiedyś nawet, bo też myślałem że to to, akurat zaburzenia osobowości ma moja dużo starsza siostra, oprócz tego ma nerwicę jednak u niej widać różnicę, ona zawsze była inaczej nastawiona do życia, jakby inny typ, dowiedziałem się tez od doktorka że to nie wychodzi nagle w wieku np 20 lat, to widać już wcześniej.
Tak więc to jest lęk, trzeba wiedzieć że dd, brak poczucia tożsamości, to objawy naszego organizmu, naszej głowy na lęk, na stres, taki sam objaw jak np kołatanie serca, czy duszności. Ja do niedawna mówiłem że dd to najgorsze badziewie i wolałbym mieć inne objawy, tak też ostatnio było, jak pisąłem wcześniej z dd było lepiej tylko miałem właśnie kołatania serca, duszności i wiecie co to takie samo gówn.o, taki sam lęk, tylko o co inne, nie o schiz ale zawał, ledwo chodziłem bo się bałem tych kołatań, jak staruszek, i panika co chwila. To co mamy to na pewno wiola dysocjacja ale wątpie żeby zaburzenia osobowości, najlepiej też pogadaj z lekarką.
Też się Carlos zastanawiam jak to możlwie że w ciągu jednej sekundy, jedna myśl, a my już czujemy się jak warzywo, ale pewnie tego nie zrozumiemy do końca i nawet wolę się nad tym nie zastanawiać bo jeszcze lepsze myśli mam :)
Pozdrawiam
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 17 lip 2009, 17:55
No a ja właśnie chciałbym się zmierzyć z tym "myśleniem", żeby móc już do końca życia być wolnym od lęku i jakichkolwiek odczuć/powątpiewań związanych z nerwicą i tymi wszystkimi zaburzeniami/chorobami. :)Tylko za każdym razem gdy z tym chcę walczyć, wkręcam sobie złe rzeczy, a dobre "nie działają". :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 17 lip 2009, 22:49
Victorek, właśnie ja czytałam, że dysocjacja to zjawisko z kręgu zaburzeń osobowości ale wiesz jak to na necie, nie wiadomo na ile to prawda...idę w poniedziałek na wizytę to pogadam z lekarką, ale jak mówisz że Twoja doktorka tak powiedziała to myślę, że miała rację...u mnie ostatnio pojawił się lęk przed nie wiadomo czym, po prostu siedzę sobie i nagle zaczynam się bać, tak ogólnie, robię się niespokojna, chaos w głowie itd. carlos, jak ja próbuję się zmierzyć z myśleniem to od razu moja psychika reaguje wycofaniem się, nie mam siły jak narazie żeby coś z tym zrobić, ale też bardzo chciałabym, tylko, że boję się, że sfiksuję jeszcze bardziej :shock:
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do