Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 19 cze 2009, 13:15
Oj myśle ze jest tragcznie i to nawet bardzo tragcznie od wczoraj:/ i raczej mi sie to nie wydaje to sa obektywne odczucia, jakby mi sie tylko wydawało to dawno bym sie tym nie przejmował i raczej by mnie tu nie było, i zaczyna mnie to wszytko poteżnie wku...wiac...:/
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pajak 19 cze 2009, 14:10
Mi właśnie powróciła derealizacja po jakimś miesiącu przerwy. Odchodziła stopniowo aż pewnego dnia zobaczyłem że już jej nie ma. Teraz powróciła z powrotem :( z dnia na dzień
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sebek_śląsk 27 cze 2009, 18:34
Derealizacja to jest choroba do wyleczenia, ale trzeba iść do psychiatry. Ja trafiłem na świetnego fachowca i dziś mogę być z tego dumny, że znów wiem że to rzeczywistość. To w końcu dzieję się naprawdę, pozatym ze mi sie obraz trzęsie delikatnie to wszystko wróciło do normy.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 maja 2009, 12:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Lena88 28 cze 2009, 08:49
Nie wiem, czy dobrze wybrałam temat, ale chcę coś Wam napisać. Otóż, oprócz klasycznego poczucia odrealnienia, czy niebycia sobą ostatnio coraz częściej zdarza mi się taka sytuacja: nagle przechodzą mnie dreszcze, po czym mam wrażenie jakby moja dusza oddzielała się od ciała, jakby odpływała. Trwa to sekundy, a "powrót" jest niezłym wstrząsem dla organizmu. Jeszcze nie mówiłam o tym lekarzowi i szczerze mówiąc trochę się boję, co to może być :?
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 29 cze 2009, 15:00
czy patrzac w lustro jeszcze bardziej nie wiecie czy jestescie soba?...tak jak ja
skoro mam to juz ponad rok to pewnei mozna przezyc z TYM cale zycie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Pstryk 30 cze 2009, 10:37
A ja znalazłam sposób na tą potworę - pracę... Jakoś mi pozwala się określać być może dlatego, że dużo wymaga (praca). Nienawidzę czuć się oderwana nawet nie wiem od czego i gdzie. Bardziej od derealizacji wkurza mnie myśl: 'i to wszystko? tak ma wyglądać twoje życie?...'. Ale przynajmniej znalazłam sobie punkt zaczepienia z rzeczywistością. Zastanawiałam się ostatni skąd się to wzięło. Wydaje mi się, że przyczyna tkwi w pewnych cechach charakteru, które kłócą się z moimi pragnieniami - do tego jestem masochistką (jak mam mieć troszkę to wolę nie mieć nic). I w wyniku tego nie mogę odnaleźć swojego miejsca ani celu. Ale secretgirl najbardziej przeraża mnie perspektywa tego 'całego życia'! Kufa nie może być. Nie wiem ile masz lat, ale przychodzi taki wiek, że patrzysz już nie tylko przed siebie ale i za siebie - analizujesz co przeżyłaś, co osiągnęłaś... Jeśli walczyłaś to przynajmniej możesz być dumna i mieć świadomość, że zrobiłaś wszystko aby sobie pomóc. Nie masz do siebie aż tak wielkich wyrzutów, że nadal w tym tkwisz - bo My nerwuski chyba już zawsze będziemy wobec siebie samych niesprawiedliwie krytyczni i zawsze mimo wszystko będziemy coś sobie wyrzucać (niska samoocena).
Pstryk
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sebek_śląsk 30 cze 2009, 20:53
Derealizacja to jest choroba do wyleczenia. Tylko trzeba zaufać odpowiedniemu lekarzowi i farmokoterapii.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 maja 2009, 12:15

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 02 lip 2009, 21:49
Lena88, a masz to tak ni stąd ni zowąd czy na przykład jak zasypiasz?ja miewałam coś takiego jak zasypiałam lub budziłam się, na szczęście już to się zdarza bardzo rzadko, szczególnie kiedy kładę się w dzień
secretgirl, ja czasem boję się patrzeć w lustro, bo pojawia się lęk, że ta osoba którą widzę w lustrze to nie ja, że pierwszy raz siebie w życiu widzę itp, okropne to jest, staram się nie analizować ani nie myśleć kiedy np robię makijaż, a jak ty to odczuwasz?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez parowa 02 lip 2009, 22:46
u mnie po atakach nie ma sladu, została sama derealizacja, niestety 24/7 czasami mocniej, czasami lzej, ale zawsze jest ;/
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
15 cze 2009, 03:10

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 03 lip 2009, 10:11
wiola_jaw, kiedys przy silnych atakach mialam cos takiego, ze rozplywaly mi sie obrazy, nie moglam skupic na niczym wzroku i patrzac w lustro na siebie tez...tak jakbym siebie nie widziala, moze to dlatego teraz mam takie odczucia patrzac do lustra...niby wiem, ze to ja ale w srodku czuje sie jakos dziwnie, jakby cos bylo nie tak.wogole mam trudnosci z opisaniem tego jak to wszystko odczuwam, nie znajduje slow...jedyne co przychodzi mi do glowy to wlasnie to ze czuje caly czas jakby cos bylo nie tak, dziwnie patrzac na siebie, ludzi i swiat.
dlatego chcialabym to wszystko jakos nazwac, przeanalizowac, opisac, a wiem ze takie wglebianie sie w to wszystko tylko pogarsza sprawe...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 03 lip 2009, 22:56
To masz to samo secretgirl co ja - zapewniam Cię.

A powiedzcie mi, czy macie tak, że na przykład wszystko analizujecie i ciągle o czymś myślicie, i idziecie na przykład w gronie towarzystwa w ogóle od nich odcięci, myśląc o własnych lękach itp? Mnie to denerwuje ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez retro 03 lip 2009, 23:07
carlos - spokojnie, wiele osob tak ma, ja tez, to normalne w sumie, bo przejmujemy sie nieraz tak, ze nic nas innego nie obchodzi; w dodatku ten spadek nastroju...
swoja droga - doszedlem dzis do wniosku, ze to, co miewam, to juz nie jest sama nerwica, tylko jakies inne zaburzenie... bo czasami jakbym tracił krytycyzm do wlasnych mysli natretnych a'propos schizofrenii... w panice sie tak nakrecam, ze hej i nawet mimo powtarzania: to tylko nerwica, to tylko nerwica i zapewnien gosiulki, ze tez takie cos miala, to z trudem przechodzi...
retro
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez martenzyt 04 lip 2009, 02:01
Mam do Was takie pytanie. Cierpię na nerwicę od około 4 miesięcy. Diagnoza postawiona została przez psychiatrę. Ale ja wciąż boję się, że to początki schizofrenii. Do derealizacji już się trochę przyzwyczaiłem. Ale ostatnio mam nowy objaw. Wszystko dookoła wydaje mi się bardzo dziwne. Dziwni są ludzie, dziwne jest to, że żyjemy, że oddychamy powietrzem, że jedząc pokarm dostarczamy organizmowi energii itd itd. Tak jakbym ciągle przyglądał się otoczeniu i analizował, rozkładał na czynniki pierwsze, rozmyślał. Im bardziej się w to wszystko zagłębiam, tym bardziej się boję. Ma ktoś tak jeszcze oprócz mnie??:)
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 lip 2009, 01:53

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 04 lip 2009, 07:37
martenzyt napisał(a):Mam do Was takie pytanie. Cierpię na nerwicę od około 4 miesięcy. Diagnoza postawiona została przez psychiatrę. Ale ja wciąż boję się, że to początki schizofrenii. Do derealizacji już się trochę przyzwyczaiłem. Ale ostatnio mam nowy objaw. Wszystko dookoła wydaje mi się bardzo dziwne. Dziwni są ludzie, dziwne jest to, że żyjemy, że oddychamy powietrzem, że jedząc pokarm dostarczamy organizmowi energii itd itd. Tak jakbym ciągle przyglądał się otoczeniu i analizował, rozkładał na czynniki pierwsze, rozmyślał. Im bardziej się w to wszystko zagłębiam, tym bardziej się boję. Ma ktoś tak jeszcze oprócz mnie??:)


Ja mam!!!! Ja również analizuję wszystko i jest to dla mnie dziwne, obce i się tego boję... na przykład to że ludzie "są" i żyją, umierają, grają jako aktorzy, robią cokolwiek!!!!! To takie trochę głupie bo każdy człowiek ma prawo sobie analizować takie rzeczy tylko się ich nie boi, a my panikujemy bez powodu. ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do