Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez renegatt 20 kwi 2009, 20:17
Witam wszystkich, mogę z radością stwierdzić, że wracam do stanu normalności, po nerwicy i D/D prawiee nie ma śladu, Nawet po spożyciu sporej dawki alko tak jak i na kacu nie mam żadnych lęków czy dołków. Czasami dręczą mnie resztki durnych myśli typu schiza ale mam pewność, że to przez nadmiar informacji i czasu spędzonego na forach. Sądzę że za poprawę mojego stanu odpowiadają leki które przyjmuję od ponad 5 tygodni, z każdym następnym tygodniem było po prostu lepiej. Psychiatra powiedziała, że zaczniemy je odstawiać dopiero po moim weselu :) czyli pod koniec sierpnia i że dobrze by było chodzić na jakąś terapię grupową raz w tygodniu. Jeszcze miesiąc temu nie wierzyłem, że to kiedykolwiek minie, bałem się jak wszyscy, że to zostanie, myśli samobójcze, depresja, będzie coraz gorzej, schiza itd. Teraz nie przejmuję się tymi pierdołami i prowadzę normalny żywot, czuję nawet, że rośnie we mnie motywacja do działania której to mi baardzo brakowało :lol:, pozdrawiam wszystkich nerwusów i życzę najlepszego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
27 lut 2009, 11:42
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 20 kwi 2009, 21:11
Gratuluję! Przyznam , że Ci zazdroszczę, bo po 10 miesiącach leczenia dalej walczę z ciężkimi stanami lękowymi + resztą masakrycznie dobijających objawów. Mimo całej plejady leków, czuje może się odrobinę lepiej, ale mnie czeka wycieczka do szpitala na obserwację. Ciesze się jednak, że ktoś w końcu z tego bagna wychodzi :)

Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 20 kwi 2009, 21:24
Również gratulacje renaegat że chociaż tobie udało sie z tego cholerstwa wyjsc bardzo sie ciesze i mam nadzieje że bedzie już u ciebie tylko lepiej;) i też nie ukrywam że ci zazdroszcze jak cholera, ja też ponad 10 miechów a ogulnie 7 kiedy jest naprawde źle:/ i mimo leków nie chce mi to puscić:/no moze odrobine, carlos a co sam sie zdecydowałeś na szpital? ja też miałem iść ale olałem bo nie bardzo mi pasi jak każdemu zreszta pewnie, na razie sam sie musze z tym meczyć i miec nadzieje że to przejdzie po tym nowym leku citabaxie narazie 3 tygodnie biore 1/2 tab. no i xanax ale poprawy nie widze jeszcze za bardzo ah:/

pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez renegatt 20 kwi 2009, 23:16
Widocznie mam łagodniejszą formę Tego cholerstwa, moje stany lękowe wynikały głównie z D/D no i deprecha. Pomijając fakt, że załatwiłem się ziołem, przez kilka lat wkręcałem się w czerniaka żyjąc w przekonaniu, że wkrótce umrę, czerniaka nie ma i nie było czyli nie mam się już czym martwić - teoretycznie przynajmniej, jednak po tym wszystkim doszła cała gamma nowych zmartwień typu nawrót choroby itd. Mam nadzieję, że będzie ok. A co do leków to na mnie Afobam działał od razu "Jak ręką odjął". BTW koźlątko kupiłeś ten OxyMax?? Ja go zażywam od ok 2 tyg, nie wiem czy działa na moją głowę ale od paru dni rano czuję się dużo lepiej, łatwiej mi wstać i nie jestem taki przymulony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
27 lut 2009, 11:42
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 21 kwi 2009, 19:35
U mnie afobam czasami tłumi lęk, ale nie znika dd. Możliwe że po prostu sobie wkręciłem, iż mam dd a tak naprawdę to nie mam? I jestem w kropce :( Dziś czuje się "przeparanoidalnie". Łażę po mieście jak kura bez głowy, ciagle się wszystkiego boję... Nawet w domu nie czuje się lepiej, bo myślę, że już po prostu nie zdzierżę. Cholera nie mam dokąd uciec a stawianie temu czoła kosztuje mnie zbyt wiele mocy. W dodatku nic mnie nie cieszy, czuje się inny, obcy i zaczynam się zamartwiać, że mam naprawdę coraz poważniejszy problem. Najgorzej jest w porach rano - popołudnie... Wieczór, chociaż nie czuje się wcale rewelacyjniej, znosze jakoś "lepiej".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 21 kwi 2009, 19:59
U mnie xanax tez tylko tłumi lęk ale d/d nie znika, ja tez juz sam nie wiem czy to co mam to d/d czy juz cos poważniejszego, carlos jak bym słyszał siebie, zreszta tez nic mnie nie cieszy a miałem wiele zainteresowań, na nic nie mam ochoty , wszystko robie jakoś tak na chama też czuje sie obcy, inny i nie sobą , i u mnie też najgorzej jest rano po wstaniu zreszta juz jak sie obudze to szumi mi w uszach mam lęki i te wszystkie inne cholerne objawy ale jak już wstane łykne xanaxa i sie rozkulam po 2 godz. to nawet jakoś jest ale ogulnie bez wiekszej rewelcji, nawet jak teraz pisze to mam jakis lęk niewiadomego pochodzenia:/ jak ten citabax nie zacznie działac do 2 tyg to nie wiem co zrobie, tez zaczynam sie obawiac że mam coraz wiekszy problem:/
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 22 kwi 2009, 12:31
mam dosc!!!!!nie wystarczy ze nie potrafie poukladac sobie zupelnie zycia to jeszcze pieprzona nerwica i d\d !!!!!!!!!a wokolo wiosna i normalni ludzie ktorzy nie maja zielonego pojecia jak sie czuje...nie na chwile nie czasami tylko calyyyyyyyy cholerny dzien sie mecze codzinnie od roku!!!!!!!!!!marze o jednym normalnym dniu zwyczajnym nawet z codziennymi problemami ale bez leku, d/d itd.moze to nie na temat ale co mam zrobic...stanac na ulicy i krzyczec ze juz mam k...wa dosyc chociaz staram sie kazdego dnia bo gdybym sie nie starala to chyba juz by mnie tu nie bylo....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 22 kwi 2009, 16:09
secretgirl napisał(a):mam dosc!!!!!nie wystarczy ze nie potrafie poukladac sobie zupelnie zycia to jeszcze pieprzona nerwica i d\d !!!!!!!!!a wokolo wiosna i normalni ludzie ktorzy nie maja zielonego pojecia jak sie czuje...nie na chwile nie czasami tylko calyyyyyyyy cholerny dzien sie mecze codzinnie od roku!!!!!!!!!!marze o jednym normalnym dniu zwyczajnym nawet z codziennymi problemami ale bez leku, d/d itd.moze to nie na temat ale co mam zrobic...stanac na ulicy i krzyczec ze juz mam k...wa dosyc chociaz staram sie kazdego dnia bo gdybym sie nie starala to chyba juz by mnie tu nie bylo....


Secretgirl, to dokladnie tak jak ja... Siedzę w domu i nawet tu czuje mocne odralnienie, inność, obcość i Bóg wie jak to jeszcze nazwać... W dodatku dochodzą mi te uściski w głowie a z tego wynika takie nieprzyjemne uczucie ciśnienia. Ech. To musi się poprawić i kiedyś skończyć!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 22 kwi 2009, 17:17
Dokładnie tak jak piszecie poku....wione to wszystko w cholere, carlos ja tez mam takie uciski i jakby cisnienie w uszach jak by miało mi cos z nich wyszczelić to z tym szumem tez jest strasznie nieprzyjemnie ehh... kiedy to sie skończy cholerstwo i zaczniemy normalnie żyć??...trzymajcie sie jakoś

pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 22 kwi 2009, 17:41
tak ja tez mam ten ucisk glowy (napieciowy bol glowy czy cholera wie jak to nazwac).ten ucisk tez nie opuszcza mnei nigdy tylko umiejscawia sie w roznych miejscach czasem mam jakby przytkane uszy czasem zacisnieta obrecz wokol glowy no i napiecie twarzy czola oczu (koszmar) a czasami caly leb twarz kark!!!i to uczucie innosci obcosci dziwnosci siebie, innych, rzeczywistosci wokol.a przeciez normalnie zyje i ktos kto patrzy z boku na mnie...wiadomo...pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez szymek30 22 kwi 2009, 18:55
Panowie mam to samo, dosłownie identyczne objawy :( to cholerstwo doprowadza mnie do szału, czy bierzecie jakieś lekarstwa oprócz xanaxu? i jak długo?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
26 mar 2009, 10:01
Lokalizacja
śląskie

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 22 kwi 2009, 19:28
A czy ktoś ma tak że czuje sie taki jakby nieobecny jak by był ale go nie było, nie potrafie tego sprecyzoać dokładnie tak jak bym był ciałem ale nie umysłem cos takiego, tki nie obecny :?:

[Dodane po edycji:]

Szymek30 ja biore jeszcze citabax od 3 tyg gdzies, połówke dziennie, ale jakoś nie widze nanrazie poprawy a wrecz jak by sie nasiliło, ale zobaczymy co dalej.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez renegatt 24 kwi 2009, 21:33
szymek30 napisał(a):Panowie mam to samo, dosłownie identyczne objawy :( to cholerstwo doprowadza mnie do szału, czy bierzecie jakieś lekarstwa oprócz xanaxu? i jak długo?

Ja biorę antydepresant SEROXAT od 6 tygodni i po D/D nie ma śladu, na początku był horror objawy nasilone itd, z upływem czasu było coraz lepiej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
27 lut 2009, 11:42
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 24 kwi 2009, 22:12
Renegatt u mnie też jak na razie po tym citabaxie sie nasiliło, ale biore połówkę i dopiero 2 tydzień, ten citabax podobny do seroxatu tylko skład chemiczny inny ja brałem odpowiednik seroxatu paxtin i miałem po nim takie jazdy że musiałem odstawić, mam nadzieję jednak że ten citabax zacznie działać i że bedzie poprawa zaniedługo.

pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do