Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Radi 30 mar 2009, 09:24
O tak lekarze psychoterapeuci... niby wiedzą a tak naprawdę nic nie wiedzą na temat depersonalizacji i derealizacji. Męczę się z tym dobre 18 lat tak osiemnaście pustka nie ma nawet cienia przebłysku normalności tylko ten plastikowy świat... Terapie? Dziadostwo niczego nie wniosły psychiatrzy nic jedyne stwierdzenieto " Pana wewnętrzne emocje napięcie wywołują ten stan" no i co dalej? Myślę,ze jesteśmy w tym sami nierozumiani dobrze, że mamy to forum. Pozdrawiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
04 lut 2009, 15:52

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 30 mar 2009, 18:47
Radi wtaj, dokładnie tak jak napisałeś po wiekszosci polscy psychiatrzy, psychoterapeuci, psycholodzy nic nie wiedzą o nerwicowym lękowym stanie d/d mój pierwszy psycholog i psychiatra był zielony z tego tematu znał ten stan tylko od strony psychozy w której pacjet nie jest świadomy tego stanu, ale teraz na szczęscie trafiłem do dobrej psycholożki która kuma o co biega u mnie d/d jest jak u wiekszosci objawem wywołanym silnym lękiem czyli nerwica.

pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Gocha123 30 mar 2009, 20:20
Też niestety to mam. Kiedy czuje, że nadchodzi na mnie tzw. 'matrix' nachodzi mnie tylko pytanie: czy tym razem już z niego nie wyjde i zwarjuje? To wszystko jednak rozgrywa się jedynie w mojej głowie, bo kiedy o tym myśle to potrafie siedziec spokojnie w autobusie lub robić zakupy. To strasznie dziwne i frustrujące uczucie, bo tylko ja sama wiem co się dzieje w mojej głowie. Na pozór napewno ludzie mają mnie za normalną dziewczyne bez żadnych problemów.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 mar 2009, 15:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 30 mar 2009, 20:30
Ja mam D/D prawie 24h na dobe niestety:/Gocha123 tu masz racje to frustrujące uczucie i tez kiedy jestem miedzy ludzmi to tylko ja sam wiem co sie dzieje w mojej głowie i też na pozór jestem normalny i niby bez żadnych problemów człowiek ale to niestety tylko pozory, a mam pytanie do wszystkich doświadczających w zasadzie tylko derealizacji, czy macie tak ze odczówacie ten stan też jakby wszystko jest dalej, takie oddalone jakby w przestrzeni czy cos w tym rodzaju?
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Gocha123 30 mar 2009, 20:45
Ja tak mam. Nawet na wąskiej uliczce czasem czuje jakby przestrzeń naokoło mnie się rozszerzała. Czasem nawet mam uczucie, że mój mózg jest oddzielnie z ciałem. Niby idę, niby naokoło mnie się coś znajduje, ale realne wydają mi się tylko moje myśli.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 mar 2009, 15:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pajak 30 mar 2009, 22:55
według mnie jeden z dwóch najgorszych objawów nerwicy , w sumie jeden z dwóch które mi zostały :(
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Radi 31 mar 2009, 08:03
To dla nas wielkie doświadczenie jakaś nowa droga może jakiś życiowy egzamin? Wydaje mi się, że go nie zdałem w tym wszystkim nie potrafię sprostać wymaganiom mojej żony... wszystko się sypie jaka straszna pustka...Jak z tym dalej życ? Jak znieść kolejne 18 lat? Jakie to niepojęte ludzie nic o nas nie wiedzą uznają nas za w pełni normalnych... Mijamy się na ulicach sklepach, a w nas ten inny koszmarny świat...................
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
04 lut 2009, 15:52

Re:

przez norm 31 mar 2009, 14:01
osia nie dam sie pokonac! napisał(a):Matrix matrixem ale z matrixu mozna wyjsc!!!!

tylko

trzeba zdecydowac ktora pigulke wziasc!!!

Buzka :D



Hahahaha ;D doskonały tekst...

Macie rozwiązanie... (ja osobiście łyknąłem obie, pewnie dlatego to wraca)
norm
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sadna2 31 mar 2009, 17:28
Nie wiem czy to co napiszę, będzie pasowało do tematu - mam nadzieję, że mi pomożecie.
Mam nerwicę lękową i natręctw. Ze wszystkimi wspomnianymi na forum objawami. To znaczy miałam ją ok.2-3 lat temu i z pomocą leków i psychoterapii udało mi się o niej (prawie) zapomnieć.
Niestety teraz znowu wróciła. Z nowymi objawami.
I zastanawiam się czy ten objaw to też oznaka d/d.
Polega on na tym, że załóżmy: Rozmawiam z mamą normalnie i nagle się łapię na mysleniu "to się naprawdę wydarzyło?ja to mówiłam?"
Inne objawy sa równie absurdalne jak np. to, że to, że teraz pisze na klawiaturze wydaje mi sie jakieś takie...dziwne,jakbym to nie ja robiła.Przeraża mnie to, jednocześnie bardzo trudno mi zdefiniować towarzyszące mi uczucia.
Czasem ogarnia mnie straszny lęk, jakby to już był koniec. Jakbym ja myślała tylko, a "ktoś" inny robił za mnie te wszystkie normalne rzeczy,które robie jak np.odpowiadanie ludziom na pytania czy inne prozaiczne rzeczy jak np. włączenie telewizora.

Proszę o pomoc, jestem na skraju załamania nerwowego, Chce mi się płakać, płakać i jeszcze raz płakać.
Dodam, że mam nieskończone 20 lat i jestem studentką.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
31 mar 2009, 17:20

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez renegatt 31 mar 2009, 17:33
Radi napisał(a):To dla nas wielkie doświadczenie jakaś nowa droga może jakiś życiowy egzamin? Wydaje mi się, że go nie zdałem w tym wszystkim nie potrafię sprostać wymaganiom mojej żony... wszystko się sypie jaka straszna pustka...Jak z tym dalej życ? Jak znieść kolejne 18 lat? Jakie to niepojęte ludzie nic o nas nie wiedzą uznają nas za w pełni normalnych... Mijamy się na ulicach sklepach, a w nas ten inny koszmarny świat...................

Niektórzy męczą się miesiącami, inni tak jak ty latami, jaka więc powinna być nagroda za pozytywny wynik Tego egzaminu??? Ja proponuję za każdy dzień z tym paskudztwem tydzień w szczęściu i w luksusie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
27 lut 2009, 11:42
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 31 mar 2009, 17:42
sadna2 napisał(a):.
Polega on na tym, że załóżmy: Rozmawiam z mamą normalnie i nagle się łapię na mysleniu "to się naprawdę wydarzyło?ja to mówiłam?"
Inne objawy sa równie absurdalne jak np. to, że to, że teraz pisze na klawiaturze wydaje mi sie jakieś takie...dziwne,jakbym to nie ja robiła.Przeraża mnie to, jednocześnie bardzo trudno mi zdefiniować towarzyszące mi uczucia.
Czasem ogarnia mnie straszny lęk, jakby to już był koniec. Jakbym ja myślała tylko, a "ktoś" inny robił za mnie te wszystkie normalne rzeczy,które robie jak np.odpowiadanie ludziom na pytania czy inne prozaiczne rzeczy jak np. włączenie telewizora.


Witaj mam dokładnie to samo, choruje na nerwice lękowa i D/D które powoduje takie przykre dla nas jazdy:/

pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 31 mar 2009, 18:49
sadna2, nie martw się, niestety ja też mam nerwice lekową połączoną z nerwicą natręctw...mam okropne dd, coś takiego jak ty opisujesz ale do tego ostatnio wydaje mi sie , że wogóle cały świat to wszystko dookoła, że to się nie dzieje, jestem wogóle przerażona sama sobą i tym co mnie otacza....ciężko to opisać, straszne uczucie...do tego mam jeszcze takie okropne natrętne myśli, że komuś krzywdę zrobię, a ponieważ wiele razy robię różne rzeczy nieświadomie i mechanicznie a potem się zastanawiam czy to wogóle sie zdarzyło to mnie to nakręca, że nieświadomie zrobię coś komuś...masakra....ludzie życie ucieka nam miedzy palcami, ja już nie wiem co mam robić, nie czuję, jestem tylko przerażona tym, chcę żyć normalnie jak ludzie którzy mnie otaczają, chcę cieszyć się życiem a ono jest obok mnie...już nie mam siły, skoro zdaje mi sie że to co mnie otacza się nie dzieje to czy warto wogole się męczyć i żyć...?chciałabym żeby istniało jakieś cudowne lekarstwo... :(

[*EDIT*]

acha ja mam 21 lat, zaczelo sie rok temu więc byłam w podobnej sytuacji, też studiuję ale już siły na nic nie mam...jak można być przerażonym tym, że się istnieje, życiem samym w sobie i go wogóle nie rozumieć...?wogóle nie rozumieć świata który cię otacza i swojego własnego istnienia...ehhh wiem ze jestem niezrozumiała ale nie umiem tego ubrać w słowa :(
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sadna2 31 mar 2009, 19:15
Większość naszych uczuć trudno jest opisać. Tak to już jest. Myśli zbyt materialne nie są niestety ;]
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
31 mar 2009, 17:20

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 31 mar 2009, 19:16
Macie tak że boicie sie wychodzic na dwór ? Ja boje sie że wpadne pod samochod przez d/d boje sie ze bede tak zaprogramowany ze nie zobacze np. czerwonego światła
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do