Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Pawelek88 26 lut 2009, 20:25
Kiedy u Was poczucie derealizacji jest najmniejsze? Bo mnie sie wydaje, ze rano po przebudzeniu i tuz przed zasnieciem, jak jestem zmeczony.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 lut 2009, 15:45

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 26 lut 2009, 20:31
secretgirl napisał(a):A jak ukladaja sie Wam stosunki z bliskimi, ze znajomymi wogole z ludzmi...
Ja kiedy zapytalam kilka osob (tak dla zapewnienia siebie samej) jak ja sie zachowuje, czy sie zmienilam, czy wszystko ze mna ok tak na zewnatrz, uslyszalam ze JESTEM NORMALNA!!To dlaczego ja tak nie czuje?!Kilka razy kiedy juz naprawde nie dawalam rady opowiedzialam komus o tym co sie dzieje ale wiadomo...moze bol glowy albo lek mozna sobie wyobrazic ale d/d...zreszta gdyby ktos opowiadal mi takie rzeczy pewnie tez bym nie zrozumiala.



secretgirl ja też często się pytam np. mamy lub dziewczyny czy nie zauwarzyła czegoś dziwnego w moim zachowaniu i mówia ze jestem normalny jak zawsze, ale ja się też tak niestety nie czuję, i ja też paru znajomym powiedziałem ze mam nerwice i zaburzenia lękowe to jeszcze kumaja o co chodzi ale o D/D i te moje stany nawet nie mówię bo to sensu nie ma nikt kto tego nie przeżył nie zrozumie co to za cholerstwo że tak można sie czuć wogule jedynymi osobami które starają sie mnie zrozumieć to jest moja mama i dziewczyna choć też nawet nie potrafią sobie tego wyobrazić jak tak można czuć ale przynajmniej starają sie zrozumieć tak więc przed wiekszoscią znajomych żyje jakby w ukryciu bo po co o tym mówic jak i tak nikt tego nie skuma i masz rację jak bym tego nie miał to jak by mi ktoś powiedział ze tak sie czuje to też pewnie bym nie zrozumiał.i tak sobie żyje i sie mecze.

[*EDIT*]

Pawelek88 napisał(a):Kiedy u Was poczucie derealizacji jest najmniejsze? Bo mnie sie wydaje, ze rano po przebudzeniu i tuz przed zasnieciem, jak jestem zmeczony.



Pawelek88 u mnie rano czy puznym rankiem kiedy wstaje otwieram oczy to od razu mam D/Di już na dzień dobry mam dość:/ czasem na chwile przejdzie w dzień jakiś moment że jest w miare ok ale i tak nie do końca, a i jak popije np. w weekend to jak chlapne z 2-3 browarki to też jakby przechodzi lub wtedy podświadomość i człowiek nie myśli o tym ale raz miałem tak że po jednym browarku tak sie nasiliło ze musiałem iść od razu do domu do tego lęk oczywiście, ale to tylko raz miałem taką akcje a wieczorem kiedy kłade sie spać patrzę jeszcze na tv jest faktycznie jakby mniejsza ale ogulnie u mnie D/D 24 na dobe jest:/
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 26 lut 2009, 23:49
mnie też rodzina mówi, że zachowuję się normalnie tylko czasem jestem smutna, znużona, zamyślona...a to wszystko oczywiście przez te myśli w które się czasem zatapiam i które zataczają coraz szersze kręgi, potem oczywiście lęk itd. jeśli chodzi o dd to ja z rana mam przez chwile spokój, zazwyczaj budzę się bardzo szczęśliwa, ale kiedy tylko jedna myśl przyjdzie mi do głowy to zaczyna się lawina i koniec szczęścia...napewno wiele daje mi czytanie waszych postów, czasem piszecie takie podnoszące na duchu rzeczy, że chociaż na chwilkę zapominam o tym okropnym stanie jakim jest dd.... Roman Tyczny, chciałabym wierzyć, że nerwica jest choroba ludzi inteligentnych ;) ale jakoś mi się to nie widzi...pozdrawiam wszystkich!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 27 lut 2009, 00:29
secretgirl, u mnie trwa to już półtora roku, od poczatku miałem pustke w głowie i dziwne odczuweanie świata i bliskich to mam do dzisiaj, do tego doszła depersonalizacja i tak od pół roku też trwa do dziś. Oczywiście są okresy kiedy sa lepsze dni, czasem nawet tygodnie ale to rzadkość, odczuwam wtedy poprawę, że jest lepiej, że moge góry przenosić, niestety ostatnio tylko się coś sypie tzn. jest gorzej. Ale zacząłóem terapię i mam wiare że to minie iże to tylko nerwica :) Ale oczywiście to że ja mam to półtora roku nie znaczy że i ktoś tyle musi to mieć :) To nie ma znaczenia, wiele zależy od samego człowieka, od stanu tej nerwicy id powodów i wielu innych rzeczy....
Ja dd odczuwam też jako pernamentny stan, w sumie to nie ma reguły u mnie kiedy jest lepiej a kiedy gorzej, choć wieczory zawsze jakas porażka :)
pozdrawiam
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 27 lut 2009, 21:09
Hey:) Witam wszystkich :) Piszę po długim czasie i znowu widzę że dołączyło do nas kilka osób. Moje samopoczucie ostatnio choć poprawiło się to czasem bywają naprawdę złe dni.Już jakiś czas mam takie dziwne objawy, tzn. gdy idę gdzieś to mam coś takiego że idę, i na przykład
wchodzę do sklepu i przychodzi taka myśl jak ja się tu dostałem, i kontroluje czy wszystko pamiętam. Kurcze sam wiem że u mnie z pamięcią jest wszystko oki ale to jest czasem silniejsze odemnie. Czuję wtedy straszny lęk ze stracę pamięć itp. Sami zresztą wiecie co potrafi się w takich chwilach dziać.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 27 lut 2009, 21:27
ja mam tak, że czasem wogóle nie słyszę tego co ktoś do mnie mówi, a potem się dziwię...nie wiem czy to przez to, że się zamyślam, czy coś jest nie tak...czasem tez bardzo szybko zapominam o tym o co ktoś mnie poprosił itp...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 27 lut 2009, 21:52
JA z tą pamiecia to tez mialem jazdy, upewnialem sie po 100 razy co sie dzialo wczoraj, co przedwczoraj, czy napewno pamietam wsyzstko itd. Bylem przekonany ze trace pamiec i ze mam problemy z zapamietywaniem.Tak naprawde to mam bardzo dobra pamiec, mam dosc wyrazne przeswity z dziecinstwa gdy mialem 2 latka, i nadal to pamietam teraz po 24 latach(mam 26), a z czasow gdy mialem 5 lat i w gore, pamietam bardzo duzo rzeczy.Czasem mysle czy to nie przez to juz mam ta nerwice, przez ta swoja doskonala pamiec.Czasami poznam kogos na imprezie, ktos mi sie tylko przedstawi, po roku znow ta osobe spotykam, ona mi sie przedstawia jeszcze raz a ja jej mowie ze juz sie spotkalismy gdzie i w jakich okolicznosciach.I wlasnie to mi uswiadomilo ze chyba jednak nie trace pamieci, tylko sobie wkrecam glupie jazdy , pozdrawiam!
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 28 lut 2009, 12:01
witam,chcialam Was zapytac czy wszyscy chodzicie ciagle do lekarzy, robicie powazne badania, bierzecie leki albo chodzicie na terapie czy sami cos z TYM robicie.ja na poczatku odwiedzilam kilku lekarzy ale czulam ze niebardzo mnie rozumieja, nawet pani psychiatra, zrobilam podstawowe badania, uslyszalam ze to nerwy i stres, odrazu leki na uspokojenie i juz.teraz mysle, ze to wszystko robilam w biegu, na szybko zeby tylko ktos mi pomogl, a nawet sama nie potrafilam wytlumaczyc co sie dzieje, co mi jest.zastanawiam sie czy powinnam jeszcze raz pojsc do lekarza, bo pewnei uslyszalabym to samo!mysle tylko o jakims powazniejszym badaniu glowy np.rezonans, mysle ze to mogloby mnie uspokoic troche.czy na takie badanie potrzebne jest skierowanie i czy jest ono odplatne i jak dlugo sie czeka i wogole gdyby ktos mogl powiedziec mi cos wiecej na ten temat, z gory dziekuje i pozdrawiam:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 28 lut 2009, 12:32
secretgirl napisał(a):witam,chcialam Was zapytac czy wszyscy chodzicie ciagle do lekarzy, robicie powazne badania, bierzecie leki albo chodzicie na terapie czy sami cos z TYM robicie.ja na poczatku odwiedzilam kilku lekarzy ale czulam ze niebardzo mnie rozumieja, nawet pani psychiatra, zrobilam podstawowe badania, uslyszalam ze to nerwy i stres, odrazu leki na uspokojenie i juz.teraz mysle, ze to wszystko robilam w biegu, na szybko zeby tylko ktos mi pomogl, a nawet sama nie potrafilam wytlumaczyc co sie dzieje, co mi jest.zastanawiam sie czy powinnam jeszcze raz pojsc do lekarza, bo pewnei uslyszalabym to samo!mysle tylko o jakims powazniejszym badaniu glowy np.rezonans, mysle ze to mogloby mnie uspokoic troche.czy na takie badanie potrzebne jest skierowanie i czy jest ono odplatne i jak dlugo sie czeka i wogole gdyby ktos mogl powiedziec mi cos wiecej na ten temat, z gory dziekuje i pozdrawiam:)


secretgirl ja np. żadnych badań juz nie robię wszystko co mogłem zrobić już zrobiłem jestem przebadany pod względem fizycznym od A do Z i wszystko jest ok jedynych lekarzy jakich teraz odwiedzam to są psychiatrzy i psycholog leki biore które przepisują teraz czyli xanax od dłurzszego czasu już biore ,sympramol który nie dawno odstawiłem i teraz mam nowy velefex który mam zacząć brać także sie stosuję ;) na terapie nie uczęszczam już ale chodziłem do psychologa z 2 - 3 miesiące, mój pierwszy psychiatra też nie kumał zabardzo co mi jest nie rozumiał D/D i rozkładał ręce pod tym względem, zmieniłem na nową tym razem panią psycholke i jak narazie jest ok bardziej kumata babka :) i widac że chce pomuc a nie przpsać kolejne leki i pa pa także jeżeli jeden psychiatra ci nie pasuje trzeba szukać dalej, co do rezonansu miałem robiony po znajomościach udało mi sie załatwić prawie bez kolejki z NFZ, obecnie czeka sie około 2 miesięcy z NFZ i trzeba mieć skierowanie od rodzinnego lekarza luba jakiegoś innego, jeżeli chodzi prywatnie to skierowania nie musisz mieć koszt badania to to w moim regionie czyli śląsk 500 - 600zł i czekasz góra tydzień, jeżeli cie ma uspokoić to badanie to może warto zrobić, mnie np. TK nie zadowoliło i dopiero rezonans mnie przekonał tak w 100% że w główce nic nie mam ;) pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 28 lut 2009, 12:53
Roman Tyczny napisał(a):JA z tą pamiecia to tez mialem jazdy, upewnialem sie po 100 razy co sie dzialo wczoraj, co przedwczoraj, czy napewno pamietam wsyzstko itd. Bylem przekonany ze trace pamiec i ze mam problemy z zapamietywaniem.

co do moich problemów z pamięcią to staram się nie nakręcac sobie krzywych jazd, że trace pamięc, choć bardzo wyraźnie odczuwam pewne jej braki. ale także myślę podobnie - zapominam najprostszych rzeczy, czynności, które juz zrobiłam i mam przebłysk, że może tego nie zrobiłam, więc czasem kogoś zapytam, czasem przypominam sobie etapy robienia tego czegoś i uspokajam się.
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 28 lut 2009, 15:11
kozlatko:)dzieki za odpowiedz.ja chodzilam do pani psycholog przez jakis czas, owszem uswiadomila mi kilka rzeczy, ale d/d nie rozumiala, a ja chcialam tylko zeby to sie skonczylo, a ze za kazda wizyta placilam troche kasy, wiec w pewnym momencie zrezygnowalam.moze gdybym wczesniej zaczela terapie i rozwiazywanie swoich wewnetrznych problemow nie doszlabym do takiego stanu, bo to nie bylo tak, ze bylam szczesliwa i wszystko bylo super i nagle nerwica.od dawna moze od zawsze mialam ze soba jakies problemy, jakies niewypowiedziane emocje, uczucia, niskie poczucie wlasnej wartosci, ciagle porownyanie sie z innymi...na zewnatrz oczywiscie wszystko wygladalo ok albo w miare dobrze a w srodku we mnie ehhhhhhhhhh:)pozdrwaiam

[*EDIT*]

czy jest cos co potrafi wyciagnac was choc na chwile z d/d, jaks czynnosc, zachowanie, jakies uczucie...cos.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 28 lut 2009, 23:21
cytrynkaaa88 napisał(a):
Roman Tyczny napisał(a):JA z tą pamiecia to tez mialem jazdy, upewnialem sie po 100 razy co sie dzialo wczoraj, co przedwczoraj, czy napewno pamietam wsyzstko itd. Bylem przekonany ze trace pamiec i ze mam problemy z zapamietywaniem.

co do moich problemów z pamięcią to staram się nie nakręcac sobie krzywych jazd, że trace pamięc, choć bardzo wyraźnie odczuwam pewne jej braki. ale także myślę podobnie - zapominam najprostszych rzeczy, czynności, które juz zrobiłam i mam przebłysk, że może tego nie zrobiłam, więc czasem kogoś zapytam, czasem przypominam sobie etapy robienia tego czegoś i uspokajam się.


Tak, tlyko ze tak naprawde to kazdy czlowiek ma zaniki, tylko ze ludzie bez nerwicy nawet sie nad tym nie zastanawiaja.My sie nad wsyzstkim zastanawiamy dlatego nam sie tak wydaje :-)
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 28 lut 2009, 23:36
secretgirl, ja robie coś cały czas, sprzątam, czytam, cokolwiek byleby tylko nie myśleć, takie jest mój sposób. A z pamięcią to mam tak, że czasem sama nie pamiętam, że coś mówiłam albo robiłam a potem ktoś mi to przypomina i ja jestem zdziwiona bo choć trochę to pamiętam to nie wiem czy to było naprawdę czy się nie zdarzyło...dziwne to jest...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 28 lut 2009, 23:43
secretgirl napisał(a):czy jest cos co potrafi wyciagnac was choc na chwile z d/d, jaks czynnosc, zachowanie, jakies uczucie...cos.

u mnie jedna z czynności, która zauważyłam ma zbawienne skutki na nerwicę, którą dopiero zaczynam rozwijać i poznawać (czynność) jest męczący ruch na świezym powietrzu. jak się porządnie zmęczę fizycznie, choćby łażeniem i załatwianiem masy spraw jest lepiej.

poza tym lubię ten stan, kiedy zaczynam płakać. czuję, że te emocje wylewają się ze mnie. teoretycznie to smutne, ale pomaga na rozładowanie emocji. tak poryczeć się, żeby skupić się na wycieraniu łez. to tez mnie męczy i daje jakiś efekt. może paradoksalne,ale prawdziwe.
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do