Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Venus 06 lut 2009, 19:40
Victorek napisał(a):Venus wiem że tak bywa, ile razy już nawet nie sposób policzyć, a tak na boku to nie leżała byś na łopatkach, ja tylko piszę a resztę to robisz sama, czyli dajesz radę :)


Victorku
ale już jestem u kresu sił...

Moje samopoczucie z minuty na minutę się pogarsza...
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 06 lut 2009, 20:31
Nie wyidealizowałem, tylko napisałem czysty fakt oparty na wrażeniu twojej osoby , jakie odniosłem :) Będzie lepiej, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 06 lut 2009, 21:25
Musi być lepiej :) i ciesze się że coś pozytywnego wniosłem dla niektórych z was :) dobra bo sytuacja się robi dziwna :)
ewelin, ja często obawiam się takich rzeczy, że nawet tego nie opisuję bo jak to czytam to aż się tego boję, naprawdę nie opęta cię nic, nie oszalejesz, po prstu się umeczysz...ja czesto patrzę za okno i nie rozumiem, tak najlepiej bym to ujął, nie rozumiem...NIC
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 06 lut 2009, 22:55
oj Viktorku nawet nie wiesz jak się cieszę, że nasze słowa otuchy dały Ci jej aż tyle, że byłeś w stanie pokonać to cholerstwo i iść do pracy, sam widzisz, że potrafisz walczyć z tym skutecznie :smile: napewno będzie Ci dużo lżej kiedy zaczniesz brać te leki, wierzę, że dasz rade :smile: powodzenia!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 06 lut 2009, 23:04
Wiola też się cieszę, że jeszcze są ludzie którzy potrafią mnie zmobilizować i dodać otuchy czyli wy :) i do tego rozumieją ....ten stan
W kązdym bądź razie każdy z nas tak naprawdę umie walczyć, dlatego piszemy tutaj, chodzimy po lekarzach, szukamy odpowiedzi na dlaczego?
walka nie musi być pokazowa :) ale jest.
Też wilola trzymam kciuki za ciebie żebyś znalazła w końcu tą tarepię i dostała lek na dłużej :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 06 lut 2009, 23:22
no właśnie w poniedziałek się wybieram do innego psychologa, zahaczę też o psychiatrę żeby skonsultować jednak ten lek, no zobaczymy jak to będzie...a Ty Viktorku kiedy idziesz na tą terapię?pozdrawiam!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 07 lut 2009, 12:28
Ja dziś zacząłem łykać ten Paromerck własnie połknąłem 10mg boję się jak cholera jak się będe po tym czuł, aż dopiero co połknąłem i już mnie trzęsie :) ech moja psychika....:)
Wiola to dobrze że idziesz do kogoś innego, możliwe że pomoże i czymś lepszym niż lorafen. Ja terapię zaczynam 23 lutego :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 07 lut 2009, 13:27
Victorek, zobaczysz, że po tych tabletkach będzie lepiej, nie bój się :smile: ja znowu strasznie się boje tego poniedziałku...znowu opowiadać obcym ludziom o swoich chorych problemach...ciężko będzie, ale muszę to przejść, Ty masz jeszcze dużo czasu do 23, a jak nastawienie :smile: ?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 07 lut 2009, 14:36
Wiem jak ostatnio szedłem do tej doktorowej, też może nie tyle co bałem, no chyba że tego co ona powie :) ale już nie chciało mi się po raz chyba szósty powtarzać swojej historii :) od czego się zaczeło, wszystkie objawy, chociaż tu na forum robie to często :)
Wiola nie bedzie ciężko :) i przejdziesz ale może w końcu się coś zmieni na baaardzo pozytywnie :)
Ja się źle czuję, nie wiem jak ale dziwnie i nie wiem czy to po tym leku czy po prostu strach przed tym co będzie jak to połknę spowodował u mnie to że objawy są jakby silniejsze, ale bardziej to drugie :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Venus 07 lut 2009, 15:09
Victorku kurde trzymam kciuki za Ciebie, żeby w końcu leki pomogły. Trzymam jeszcze bardziej niż za samą siebie :D

Też się dziś dziwnie czuję, jakby nie wiem gdzie jestem i co się wokół mnie dzieje, ale to też od kobiecych dolegliwości. :( A znowu rozluźnienie mam takie, że dziwne, że jeszcze nie upadłam. :shock:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 07 lut 2009, 17:16
Victorek, to napewno ze strachu, no chyba, że możesz czuć się nieswojo na początku, sam zobaczysz, ale myślę, że nie ma się czego bać :smile: ja dzisiaj też się dziwnie czuję, wogóle miałam rano takie uczucie dziwne w głowie, że niemogłam muzyki słuchać ani nic...tak jakby coś w głowie potęgowało wszystkie te dźwięki, które docierały do moich uszu, nawet swój własny głos tak dziwnie odbierałam i od razu oczywiście przerażenie:/powyłączałam wszystko, usiadłam na łóżku i miałam takie uczucie jakby tysiąc głosów krzyczało w mojej głowie:/okropne to było :( od razu zaczęła mnie cała głowa i szyja boleć, nie wiem jak to opisać...mam nadzieje, że to się nie będzie powtarzać:/
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 07 lut 2009, 18:54
Wiola ja też często mam z tym dźwiękiem problemy, w stylu że muszę przyciszac telewizor bo głos wydaje mi się nie do zniesienia, muzyki już od dawna nie słucham...a co do krzyków w mojej głowie to ja mam czesto tak że np sam w myślach krzycze jak się źle czuje, bardzo to trudno wyjaśnić ale słysze takie aaaaaa i przerażenie to wywołuje, ale myślę że to wszystko jest niestety lękowe.
Tak jak pisałem połknąłem ten Paromerck i może ni epowinienem o tym pisac bo inni też możliwe mają go brać ale tak szczerze mówiąc to teraz nie pamiętam co się ze mną działo:( okropność. Nie wiem czy ja jutro to połknę, nie chce znowu takiego stanu, dziwna sprawa.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 07 lut 2009, 19:12
hmmm no rzeczywiście dziwnie, zrobisz jak uważasz, ale może tak na początku tylko jest, może weź jutro jeszcze ten lek i zobaczysz co i jak...najlepiej skonsultować to z lekarzem jeśli będziesz miał tak cały czas...jesteś pewien, że nic nie pamiętasz?a co do tych głosów to też właśnie taki wewnętrzny krzyk, ale to dzisiaj to było coś naprawdę dziwnego, przerażającego i wogóle mój własny głos był dla mnie taki obcy, mówiłam normalnie a wydawało mi się jakbym mówiła szybko i głośno, naprawdę nie wiem jak to opisać, może mam coś z uszami...?ehhh...co nas jeszcze dopadnie w tej cholernej nerwicy :(
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 07 lut 2009, 22:02
Wiola myśle że nie masz niczego z uszami, ja baaardzo często jak mówię, to mój głos wydaje mi się być inny, dokładnie mówiąc obcy, jakiś dziwny tak więc pewnie to też nerwica, bo byłby to zbyt duży przypadek żebyśmy oboje i wielu tu na forum chorowali na uszy :) :) :)
Teraz żartuję ale wiem jak to wszystko przeraża....
Co do tego czy nie pamiętam, to owszem pamiętam ale jakoś dziwnie, aż się boję tego uczucia, wiem że bardzo się źle czułem i latałem po pokoju, nie wiem ale to chyba po tym leku, teraz mam wrażenie jakby ktos mi wyciął ten kawałek z życia, nie wiem czy to tak ma być....czy nie.
Ogólnie mam do dupy nastrój i to strasznie, bo pokładałem wielką nadzieję w tym leku, domyślałem się że może być źle, że zwiększą się objawy ale takiej jazdy to się nie spodziewałem :( Teraz się boję że tamten stan wróci jak połknę kolejną dawkę, wiem że nie powinienem ale się kurna boję. I jeszcze oglądałem taką niby głupią komedię ale o młodej parze itp. i tak patrze na tą swoją dziewczynę to aż mi się chce ryczeć! mnie który nigdy nie luibił beczeć ale miało byc pięknie a jestem wariatem :( któremu nawet leki nie pomagają
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości

Przeskocz do