Jak wspierać...?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jak wspierać...?

przez ada99 21 sty 2010, 19:50
witam wszystkich Was:)zacznę troszkę z innej beczki.. osoba z mojego bliskiego otoczenia ma nerwicę, ja do tej pory nawet nie wiedziałam że taka choroba istnieje...jak pomóc takiej osobie z nerwicą lękową nie chce go urazić w rozmowie.. czy niepotrzebnie zdenerwować...wiem, że każdy tak naprawdę inaczej przechodzi tą chorobę, ale będę bardzo wdzięczna za dobre rady...trzymam kciuki!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 sty 2010, 19:44

Re: Jak wspierać...?

przez celineczka3 21 sty 2010, 20:28
Wg mnie wazne jest zrozumienie....ale z drugiej strony, Ty mozesz byc tez dla tej osoby kims kto pokaze, ze czasami po prostu nie ma sie czego bać. Czyli mówiąc inaczej....nie za bardzo ''glaskac'' ale i nie ignorowac.
celineczka3
Offline

Re: Jak wspierać...?

Avatar użytkownika
przez Donkey 21 sty 2010, 21:01
Przede wszytskim traktowac jak normalnego czlowieka,nie litowac sie.
Starac sie zrozumiec ze czasami mamy po prostu wszytskiego dosc.
I nasze zle samopoczucie nie zawsze ma konkretne podłoże.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak wspierać...?

przez Joaśka 21 sty 2010, 21:18
Dokładnie - na pewno nie ignorować. Pocieszać, ale i nie użalać się, nie litować się ciągle, gdyż osoba z nerwicą jeszcze bardziej w nią wpada, utwierdza się w swej ułomności.
Niekiedy nawet mocno potrząsnąć (nie dosłownie oczywiście), bywa to bolesne, ale taka terapia szokowa potrafi być bardzo skuteczna (a w niektórych wypadkach konieczna), by nerwicowiec wziął się w garść.
Joaśka
Offline

Re: Jak wspierać...?

przez celineczka3 21 sty 2010, 21:25
No właśnie o to mi chodziło, żeby czasem nawet potrząsnąć.....na mnie zadziałało:)
celineczka3
Offline

Re: Jak wspierać...?

Avatar użytkownika
przez wazniak 22 sty 2010, 12:29
a mi wydaje sie ze chodzi o to aby po prostu wysluchac, ja przynajmniej tego najbardziej potrzebuje od drugiej osoby
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Re: Jak wspierać...?

przez VasqueS 22 sty 2010, 12:46
A ja potrzebuje żeby mnie wysluchać i czasem używać bezporednich słów co do objawów bo sam sie wstydzę mówić często i walcze ze sobą a później mi sie wydaje że moje niektrore problemy sa tamatem tabu aha i potrzebuje tez calkowitej akceptacjii i bezpieczenstwa ktore mam zapewniona i sie czuje dość dobrze
VasqueS
Offline

Re: Jak wspierać...?

przez ada99 24 sty 2010, 21:54
dzięki wam wszystkim za pomoc...chyba trochę pomoglo, bo Maciek się otworzył i szczerze porozmawialiśmy, ale bardzo się martwie, bo ma takie dni, że nie odbiera telefonu nie pisze i nie wiem co mam zrobić...czasem się zastanawiam czy w ogóle chce żeby ktokolwiek się z nim kontaktował....poczytałam na tych forach o nerwicy i lepiej mi zrozumieć mojego przyjaciela
także dziękuję bardzo i jestem z Wami:)pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 sty 2010, 19:44

Re: Jak wspierać...?

Avatar użytkownika
przez Kn24 25 sty 2010, 12:33
moim zdaniem juz sam fakt ze on moze na Ciebie liczyc duzo mu daje :) powodzenia.
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Jak wspierać...?

Avatar użytkownika
przez Paranoja 25 sty 2010, 12:37
napewno nie dawać rad typu: weź się w garść, nie przesadzaj, będzie dobrze. To chyba najbardziej dobijające porady dla kogoś w depresji/nerwicy

Już lepiej nic nie mówić
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Jak wspierać...?

przez Joaśka 25 sty 2010, 12:58
Prawda jest taka, że zdrowy chorego nigdy do końca nie zrozumie chociaż nie wiem jak by chciał. Ale już to, że przy nim jesteś i nie bagatelizujesz jego problemów na pewno bardzo dużo dla niego znaczy!
Joaśka
Offline

Re: Jak wspierać...?

przez walczacymich 12 kwi 2010, 13:25
to jest temat, który mnie interesuje.
Chciałbym wspierać swoją żonę, ale czasem mam wrażenie, że przekraczam granicę wspierania i wchodzę na bezdroża "dobrej rady".
żona choruje już rok. najprawdopodobniej jest to nerwica hipochondryczna i dodatkowo (słaba) depresja. badań zrobiliśmy całe mnóstwo. rozmów przeprowadziliśmy milion. gonimy jakiś cień, nie możemy go dogonić, ale pojawia się nowy, albo stary się zmienia i znów pościg - bez efektów

potrzebuję praktycznych informacji. co Wam, cierpiącym przynosi ulgę, czego oczekujecie od partnera lub bliskich?
przyznam, że jestem zagubiony w tym wszystkim, ale nie będę się poddawał. chcę pomóc żonie. nie mogę patrzeć na jej cierpienie. jestem czasem na siebie zły kiedy podczas rozmowy z nią denerwuję się, bo wiem, że złoszczę się na jej chorobę, a krzywdzę ją samą.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 12:15

Re: Jak wspierać...?

przez maggieflakes 12 kwi 2010, 14:23
[quote="walczacymich"]
"potrzebuję praktycznych informacji. co Wam, cierpiącym przynosi ulgę, czego oczekujecie od partnera lub bliskich?"
wyrozumiałości i czułości
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Re: Jak wspierać...?

Avatar użytkownika
przez Iqwetka 12 kwi 2010, 15:08
ostatnio w święta miałam takie dni że nie odbierałam telefonu i nie chciałam się widzieć ze znajomymi.. w takiech sytuacji trzeba zrozumiec i bron Boże się nie obrażać..
Nie wiem jak inni ale ja cenię cierpliwość i przede wszystkim poważne traktowanie.. bo nerwica to nic przyjemnego.. no i lubię się czasem wygadać to wtedy kup smakołyki i niech się wygada.. będzie mu lżej..
Tylko spokój nas uratuje..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 12:17
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do