zwariowałem..??

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

zwariowałem..??

przez gregory21 17 sty 2010, 23:52
witajcie znerwicowane dusze..:)
zaczyna mnie dreczyc jedno pytanie... czy po przez nerwice mozna zwariowac??
Od wczoraj przesladuje mnie dziwny strach na temat pory dnia, nie zebym sie bal ciemnosci... poprostu jakas swiadomosc ze jest ciemno budzi we mnie jakies dziwne emocje , to chyba jest strach , zaczynam sobie zadawac pytanie , czy dam rade dotrzymac do rana,ale po co?? zeby bylo lepiej jest zima wiec slonca nie ma za duzo...kolejna chora mysl na temat chmur... to jest chore!!ja sie zaczynam podswiadomie zastanawiac czy da sie zyc kiedy one sa i wogole..przeciez to wiem..wiec gdzie moje racjonalne myslenie??i z kad ten dziwny nieogarniety strach...czy sa jakies leki ktore pomoga sie uspokoic??a moze dla mnie juz za pozno...moze ja juz wariuje:(
gregory21
Offline

Re: zwariowałem..??

Avatar użytkownika
przez scrat 17 sty 2010, 23:58
Przez nerwicę nie można zwariować.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: zwariowałem..??

Avatar użytkownika
przez Donkey 18 sty 2010, 10:06
Właśnie na tym polega nerwica- czujesz lęk przed tym że zwariujesz, a w gruncie rzeczy nigdu sie to nie przydarzy.

Jest cała gama leków na nerwicę, ale można je przyjmować tylko pod okiem psychiatry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: zwariowałem..??

Avatar użytkownika
przez kadzielnia 18 sty 2010, 10:45
A propo ciemności - to u mnie też występuje ten lęk. W dzień czuję się o wiele lepiej, więc jak się robi wieczór, to staram się wcześniej chodzić spać. Nie zawsze mi się udaje, bo mam wiele domowych obowiązków, ale całe szczęście wspomaga mnie moja Wspaniała Żona.
Wsparcie bliskich to podstawa. Ja cały czas tłumaczę sam sobie że to choroba, a jak się jest chorym to trzeba się leczyć. W chwilach kryzysu wspomagam się Alproxem. Wiem że to straszny szit, ale z dwojga złego wolę jego. Aby do wiosny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 sty 2010, 14:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do