POMOCY!!!!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

POMOCY!!!!

przez greenbook 16 sty 2010, 18:47
Witam wszystkich, nie jestem nowa na forum od jakiegoś czasu czytam tutaj posty. Postanowiłam jednak napisać. Mam już chyba 3 nawrót choroby. Nawet nie wiem czy jest to nerwica czy też depresja. Od jakiegoś roku biorę leki. Cały czas brałam Trittico a od wczoraj Mirtamerck czy jakoś tak. Od czasu gdy zmieniłam lek tzn od wczoraj czyje się fatalnie. Wiem, że większość napisze, że to przez nowy lek, że muszę się przyzwyczaić i że one zawsze tak działają na początku. Ale ja się boję, że to po prostu kolejny nawrót i że już nigdy się nie wyleczę i że zawsze już tak będzie....

Za pół roku mam ślub. Miałam wybierać sukienkę w tym miesiącu, ale teraz tak strasznie się boję, że myślę, żeby to wszystko odwołać. Zaczęło mi się wydawać, że nie kocham mojego chłopaka i że to wszystko nie ma sensu. Boje się tej myśli. Bez mojego partnera sobie nie poradzę wiem o tym. On wie, że mam nerwice i akceptuje to całkowicie. Wspiera mnie.... To skąd te lęki, że go nie kocham i że nie będziemy szczęśliwi. Miał ktoś tak kiedyś??

Psychoterapię skończyłam kilka miesięcy temu. Myslałam, że mi pomogła i że już nigdy więcej nie będzie mnie to nękało. Już zapisałam się na kolejną wizytę u psychoterapeuty mam nadzieje, że choć trochę mi to pomoże.

Ogólnie to nie wiem co mam teraz robić. Na niczym nie mogę się skupić, nie mogę znaleźć nic pozytywnego w swoim życiu, żeby znaleźć motywacje do walki i poprawy. Wydaje mi się, że nie mam już siły.

Poprzednie dwa nawroty, jakoś minęły i było dobrze przez jakiś czas.
pierwszy raz zachorowałam jak miałam ok 13-14 lat
potem drugi jak miałam 19-20 teraz mam 22 i znowu!!:((( po tak krótkim czasie od poprzedniego znowu.... mam już dosyć. Boję się zostać sama. Boje się iść do pracy, boje się, że zwariuje i że już nigdy przenigdy nie będzie dobrze. Czy całe życie będę miała schrzanione?? Czy już zawsze będzie mną rządziła nerwica i będę na każde jej zawołanie i pod jej dyktando będę wszystko robiła??

Obecnie także studiuje!! Studiowałam dziennie, ale przeszłam na zaoczne ze względu na 2 nawrót choroby po prostu uciekłam poddałam się i zrezygnowałam z dziennych.

Jak czytam wasze porady i to jak sobie poradziliście to wiem, że też sobie tak umiałam poradzić i jakoś żyłam, ale teraz znowu to samo i znowu nie mam siły sobie poradzić.

Wołam POMOCY!! Proszę napiszcie coś, żeby mi było lepiej. Jak mam sobie poradzić co robić... Chce mi się tylko płakać użalać się nad sobą, spać ( niestety nie mogę)

Pozdrawiam wszystkich i czekam na coś sama nie wiem na co!!!!!!!!!!

[Dodane po edycji:]

Napisze jeszcze co biorę!

Brałam Trittico 75 mg zawsze przed snem
teraz miałam zmienić na Mirtamerck 15mg i narazie 1/2 przed snem

Mam też taki lek Lexotan - po nim czuje się lepiej odrazu przechodzi mi stres ale lekarz powiedział mi że się od niego uzależnie i że mam brać max 1 w tygodniu A jak tu brać jedną w tygodniu.

Wieczorem zasypiam odrazu bo jestem tak zmęczona, że tylko położę głowę do poduszki i od razu śpię. Ale budzę się o 5 - 6 nad ranem zestresowana i nie mogę zasnąć. Zasypiam co 15 min i zaraz się budzę nerwowa i tak dzisiaj do 9 rano
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Re: POMOCY!!!!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 sty 2010, 19:12
inka87, ile czasu bralas leki zanim odstawilas? Przy pierwszym epizdodzie depresji bierze sie leki ok 3 lat, nastepnie 5 lat itd :) Wydaje mi sie ze za krotko je bralas, poza tym jezeli terapia Ci nie pomoglo, trzeba sprobowac innej, moze nie dotarliscie do sedna problemu.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: POMOCY!!!!

przez ewaryst7 16 sty 2010, 19:20
witaj.Tak trudno jest napisac cos sensownego , i coś , co by Cię pocieszyło.Jestes młodą osobą i jestem pewna , że przy wsparciu swojego przyszłego męża pokonasz to...Na pewno też będziesz miała dzieci.Macierzynstwo potrafi zdziałać cuda.Naprawdę.Jestem mamą ,i to właśnie dzieci są dla mnie motywatorem do działania.Nie bój się.Depresja ma to do siebie , że wraca ,i przemija..I za każdym razem miejmy nadzieję , że to już ostani raz.Ja , nawrót depresji mam po 10 latach...I to , pod wpływem wielkich problemów życiowych.Nie bój się..Ten nawrót może być ostatni..
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: POMOCY!!!!

przez greenbook 16 sty 2010, 19:58
Za pierwszym razem nie brałam żadnych leków
za drugim razem - nawrot zaczął się jakieś 2 lata temu - brałam leki cały czas czyli jakieś już 1,5 roku, ale teraz lekarz kazał mi zmienic na ten drugi lek i tak z dnia na dzień przeszłam z tego trittico do mirtamerc bez żadnej przerwy poprostu z jednego do drugiego i po dwóch dniach 3 ostry nawrót. Nie wiem czy pisze jasno. Ponowne problemy zaczęły się gdzieś dwa lata temu. Od tego czasu ciągle brałam trittico i raz czułam się lepiej a raz gorzej ale jakoś sobie radziłam. Teraz lekarz po 2 latach brania trittico kazał mi zmienić na mirtamerc i po nim gdy wziełam go dopiero 2 raz przed snem zaczełam się czuć tak ja się czuję teraz.

Wszyscy mi mówią, że to reakcja na przejście z jednego leku na drugi i że to wcale nie jest nawrót. Ale dawno się tak nie czułam. Wiem co się dzieje ze mną w środku i boje się, że to nie przez zmianę leku tak się czuję tylko przez nawrót i nie wiem co robić.

Brak jeszcze ten mirtamerc czy wrzucić go do pieca a wrócić do Trittico które brałam przez ponad rok??
A tego trittico mam jeszcze prawie całe opakowanie, więc bez problemu mogę do niego wrócić.
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Re: POMOCY!!!!

przez montechristo 16 sty 2010, 20:00
Wszyscy mi mówią, że to reakcja na przejście z jednego leku na drugi i że to wcale nie jest nawrót. Ale dawno się tak nie czułam. Wiem co się dzieje ze mną w środku i boje się, że to nie przez zmianę leku tak się czuję tylko przez nawrót i nie wiem co robić.

Brak jeszcze ten mirtamerc czy wrzucić go do pieca a wrócić do Trittico które brałam przez ponad rok??
A tego trittico mam jeszcze prawie całe opakowanie, więc bez problemu mogę do niego wrócić.[/quote]


A pomagał Ci trittico? ja biorę 225 mg i wydaję mi się że jeszcze za mało. Ale już jest lepiej
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: POMOCY!!!!

przez greenbook 16 sty 2010, 20:01
co do dzieci to jest to chyba moje największe marzenie. Uwielbiam dzieci. I marze o gromadce swoich. Ale moje się je mieć. Niekiedy nie umiem poradzić sobie sama ze sobą a co dopiero zadbać o jakieś bezbronne maleństwo.

[Dodane po edycji:]

hmm czy trittico mi pomagał wydaje mi się ze tak chociaż nie było idealnie, ale brałam 75mg na czyli jedną tabletkę na noc. Pewnie to za mało, żeby było aż tak skuteczne.
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Re: POMOCY!!!!

przez montechristo 16 sty 2010, 20:05
inka87 napisał(a):co do dzieci to jest to chyba moje największe marzenie. Uwielbiam dzieci. I marze o gromadce swoich. Ale moje się je mieć. Niekiedy nie umiem poradzić sobie sama ze sobą a co dopiero zadbać o jakieś bezbronne maleństwo.

[Dodane po edycji:]

hmm czy trittico mi pomagał wydaje mi się ze tak chociaż nie było idealnie, ale brałam 75mg na czyli jedną tabletkę na noc. Pewnie to za mało, żeby było aż tak skuteczne.



Ja chce dojśc do 250 mg 275 mg - ale psychiatra dał mi narazie 225 mg trochę się wachał:)
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: POMOCY!!!!

przez greenbook 17 sty 2010, 12:04
Witam ponownie!!

Obudziłam się dzisiaj rano i jest znowu tak samo:(((

Wszyscy piszą o różnego rodzaju atakach i objawach

Czy miał ktoś czasami tak, że objawy utrzymywały się przez całe dnie, a przechodziły wieczorem ok 19??
Mam takie wrażenie jakbym żyła pod kloszem jakby nigdy nie miało być dobrze i nic mi sie nie chce, serce chce mi wyskoczyć, cała się trzęsę. Nie mam ochoty nic robić tylko użalać się nad sobą. płakać choć nie mogę.
Miał ktoś tak że objawy utrzymywały się przez cały dzień?? I wydawało się jakby ni było się tutaj gdzie się jest, jakby nic nie było realne, a wszyscy było gdzieś po za tym wszystkim rodzina i znajomi.

Jest mi strasznie wstyd że się tak zachowuje, że nie umiem sobie poradzić, że narażam swoich bliskich na to żeby na mnie patrzeli i użalali się i martwili.
Proszę o odpowiedź
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Re: POMOCY!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 17 sty 2010, 12:14
Ja mialam tak an poczatku choroby..
Kompletnie wyciety czas z życiorysu :(

Ale dzięki lekom jest o niebo lepiej.

Ja bralam prze pól roku codziennie lexotan i bez problemu odstawilam. I od kilku miesiecy biore tylko w sytacjach awaryjnych- nie wiecej niż pól tabletki raz na dwa tygodnie.

Mi w takich sytuacjach jak tyy masz teraz pomógł Lexotan. Dopiero po czasie gdy zaczal działać lek właściwy czyli Alventa skończyłam z Lexotanem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: POMOCY!!!!

przez greenbook 17 sty 2010, 13:20
Dziękuje Donkay

A ile moge brać dziennie tego lexotanu??
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Re: POMOCY!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 17 sty 2010, 16:44
Ja nigdy nie przekroczylam jednej dwaki 3 mg dzieniie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: POMOCY!!!!

Avatar użytkownika
przez zalamka87 17 sty 2010, 17:11
inka87 napisał(a):Za pół roku mam ślub. Miałam wybierać sukienkę w tym miesiącu, ale teraz tak strasznie się boję, że myślę, żeby to wszystko odwołać. Zaczęło mi się wydawać, że nie kocham mojego chłopaka i że to wszystko nie ma sensu. Boje się tej myśli. Bez mojego partnera sobie nie poradzę wiem o tym. On wie, że mam nerwice i akceptuje to całkowicie. Wspiera mnie.... To skąd te lęki, że go nie kocham i że nie będziemy szczęśliwi. Miał ktoś tak kiedyś??


tak, zobacz pw :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do