Niekrótka historia niedługiego żywota

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Niekrótka historia niedługiego żywota

przez Nieśpiąca 15 sty 2010, 20:20
Witam. Trafiłam tu przypadkiem. Przywiedziona moimi myślami i stanem psychicznym w dniu dzisiejszym. Aczkolwiek, od początku. Moje problemy ze snem zaczęły się ponad rok temu. Objawiały się najpierw częstym budzeniem nocnym z niemożliwością ponownego zaśnięcia, następnie pojawiło się leżenie po kilka godzin i zasypianie właściwie dopiero nad ranem. Trwało to pół roku. Na początku poszłam do lekarza rodzinnego, który dał Hydroxyzynium, które niby to miało pomóc mi w zasypianiu. Po tygodniu byłam znów zawitałam u lekarza bo po tych tabletkach spałam jeszcze mniej. Dostałam wtedy typowo nasenny lek - Stilnox. Dostałam również skierowanie na krew i mocz - wszystko w normie. Podczas pobytu w górach sen się ustabilizował więc po powrocie do lekarza nie szłam. Od października - listopada znów się zaczęło. Leżę po kilka godzin, jestem wiecznie zmęczona, wiecznie zła, rozdrażniona, nie można mi nic złego powiedzieć bo naskakuje na ludzi. Czuje się wiecznie zaniepokojona. Jestem bardzo ambitną osobą więc wciąż mam poczucie, że źle wykorzystuje mój czas, że za dużo siedzę przy komputerze, za dużo czasu tracę na czynności wg mnie niepotrzebne. Stawiam sobie wciąż wyższe i wyższe wymagania. Kiedy nastawię się na jakiś sukces a nie wyjdzie - wpadam w rozpacz, płaczę, trzęsę się, nie mogąc uspokoić. Następnego dnia rano wstaje już w innym nastroju ale w mojej głowie myśli kotłują się jeszcze długo długo. Do tego mam problemy z łaknieniem. Są dni, kiedy nie jem prawie nic a są dni kiedy wymiatam pół lodówki, męczona jakimś głodem psychicznym, którego zaspokojenie i mnie uspokaja. Przyznam też, że mam myśli samodestrukcyjne i zdarza mi się celowo podejmować takie a nie inne działania.
Wracając. Jakiś czas temu byłam u lekarza. Usg tarczycy, hormony - norma.
Czy to może być... nerwica?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 sty 2010, 20:02

Re: Niekrótka historia niedługiego żywota

Avatar użytkownika
przez Donkey 15 sty 2010, 20:37
[quote="Nieśpiąca"] Czuje się wiecznie zaniepokojona. Jestem bardzo ambitną osobą więc wciąż mam poczucie, że źle wykorzystuje mój czas, że za dużo siedzę przy komputerze, za dużo czasu tracę na czynności wg mnie niepotrzebne. Stawiam sobie wciąż wyższe i wyższe wymagania. Kiedy nastawię się na jakiś sukces a nie wyjdzie - wpadam w rozpacz, płaczę, trzęsę się, nie mogąc uspokoić.[ quote]


Nerwica przejawia się niepokojem, lekiem ze sobie nie poradzisz


myśli samodestrukcyjne mogą świadczyć o początku depresji



Skoro wszytskie badania ok - czyli ciało jest zdrowe, a dusza chora- ja doradzalbym wizyte u psychologa badz psychiatry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Niekrótka historia niedługiego żywota

przez Joaśka 16 sty 2010, 11:36
Ja także radzę Ci jak najszybszą wizytę u psychologa/psychoterapeuty. Z własnego doświadczenia wiem, że zbyt duże ambicje, nakładanie ciągle na siebie nowych obowiązków, za wysokie wymagania w stosunku do siebie nie zawsze prowadzą do czegoś dobrego... Na psychoterapii nauczysz się odróżniać rzeczy ważne i ważniejsze, zmienisz trochę (a może bardzo!) sposób myślenia (choć to trudne i wymaga dużo czasu), razem z psychoterapeutą kiedyś dojdziecie, dlaczego właściwie jesteś aż tak ambitna i chcesz koniecznie za wszelką cenę (nawet kosztem zdrowia) sprostać kolejnym zadaniom. Wydaje mi się, że leki w Twoim przypadku nie pomogą - skuteczna będzie natomiast praca nad sobą wspólnie z terapeutą.
Ja nad tym wszystkim pracuję ;) Powodzenia!
Joaśka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do