Nerwico zgin przepadnij szmato!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez Roberrrto 27 sie 2010, 12:24
Brak stresów to będzie po śmierci (chyba, że się trafi do piekła..;)
Nie ma tak dobrze, trzeba się nauczyć z tym stresem radzić.
Roberrrto
Offline

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez bardziej_plejer 06 wrz 2010, 22:05
Dopisze do watku, bo w sumie pojawilo sie cos nowego.
Przestalem czuc napiecie wewnetrzne i niepokoj. Odeszly jakos, nie wiem nawet kiedy.
Ostatnio za to jestem zmeczony, apatyczny, moze troche smutny... nie ze na 100%, ale taki przytlumiony.
Chyba mi to wszystko zaczyna przechodzic :)
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez Misiek_NL 06 wrz 2010, 22:09
bardziej_plejer napisał(a):Chyba mi to wszystko zaczyna przechodzic :)


Fajnie :)
Misiek_NL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwico zgin przepadnij szmato!

przez bardziej_plejer 03 sty 2011, 23:26
Jako, ze czasem cos gdzies pisze.. teraz nadszedl ten moment.
Dzis dorwalem moja nerwice tzn. zauwazylem moment, w ktorym zaczyna sie cala patologia.
To sie chyba nazywa "wglad". Zauwazylem jak zaczynam interpretowac rzeczywistosc
w momencie przemeczenia, wewnetrznego napiecia i niepokoju...

Oczywiscie momentalnie wtedy pojawiaja sie czarne mysli, najgorsze scenariusze.
Zaczyna sie cala platanina... ale... da sie ja rozplatac. Po prostu musialem poszukac
mniej czarnego scenariusza i poszukac wzmocnienia dla niego.

Tj. np. przestraszylem sie, ze cos sie wali w zwiazku (mimo, ze pod skora wiedzialem,
ze wszystko jest ok, bo bylo ok i rzeczywistosc nie zmienia sie w ciagu jednej sekundy,
minuty czy nawet jednego dnia), wiec wiedzialem, ze moje czarne mysli to tylko moja
przyjaciolka nerwica od czarnych mysli :) po czym zadzwonilem do partnerki i doszukiwalem
sie wszystkiego co dobre, co potwierdzalo moja ALTERNATYWNA DLA NERWICOWEJ
interpretacje rzeczywitosci (normalna, pozytywna).

Taka patologie myslenia mozna przyrownac do konia, ktory nagle sie zrywa i biieeeeeeegnieeee
ile sil w nogach przed siebie... a niestety trzeba go okielznac, zeby sobie nie robic sztucznych problemow.

POLECAM
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 31 gości

Przeskocz do