Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Kilka metod na pokonanie lęku

przez malwi222 28 paź 2015, 17:30
prince1904 napisał(a):mam Zespół Jelita Drażliwego, którego częstym skutkiem jest rozwolnienie co często mnie dotyka podczas sytuacji stresowych i wtedy dodatkowo przejawia się u mnie lęk przed brakiem w pobliżu toalety, jakiegoś wyjścia do miejsca gdzie nie ma toalety i wszystko co z tym związane, czy ktoś ma jakiś sposób, żeby sobie z tym radzić? Cały czas próbuje się na to pozytywnie nastawiać, ale to nie wystarczy :(

Chciałabym dołączyć do tego pytania. Jak sobie radzić w takich sytuacjach?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 mar 2015, 16:00

Kilka metod na pokonanie lęku

przez akkoyun 13 gru 2015, 21:52
Hej! Cierpię na coś na kształt zespołu lęku napadowego (chociaż "napad" może trwać x dni) z silną somatyzacją, silnie powiązany z wysiłkiem fizycznym. Ot coś, co się u nas często nazywa nerwicą serca. No i muszę powiedzieć, że udało mi się osiągnąć duży postęp. Jak? Przede wszystkim czas na oswojenie się ze zmianami w życiu oraz ograniczenie narzucanych sobie wymagań na samorozwój (perfekcjonizm), czyli w sumie ograniczenie ilości długotrwałego stresu. No cóż takie porady może nie do każdego się stosują. Co na pewno każdemu polecam to książkę "The Anxiety and Phobia Workbook" Edmunda Bourne'a. Napisane tam porady są logiczne! Niesamowite! Gość naprawdę zmienił mój skrajnie negatywny stosunek do psychoterapii, jaki miałem do tej po kontaktach z polskimi konowałami. Wcześniej to było to jakieś freudowskie hokus pokus. Na pewno jest to też tańsza alternatywa do terapii. Drugie co mi się podoba w tej książce, to prezentowane przez autora ćwiczenia. Jest tego kilkaset stron, więc opis jest dokładniejszy i bardziej sensowny, niż cokolwiek wyczytacie na forach.

PS. jeśli ktoś jeszcze dotrwał do tego miejsca to też chciałem się podzielić moją opinią odnośnie metody "ekspozycji na lęk". W sumie logiczna i wszędzie zachwalana, u mnie dawała zupełnie odwrotny efekt. Miesiące treningów takich i owakich, a ja po wysiłku czułem się absolutnie makabrycznie. Pomogło zupełnie odwrotne podejście tzn. zupełne unikanie wysiłku. Brak wysiłku -> brak efektów somatycznych -> brak myślenia o nich -> zapomnienie o chorobie.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 maja 2015, 21:03

Kilka metod na pokonanie lęku

przez karetta82 06 sty 2016, 22:39
akkoyun napisał(a): chciałem się podzielić moją opinią odnośnie metody "ekspozycji na lęk". W sumie logiczna i wszędzie zachwalana, u mnie dawała zupełnie odwrotny efekt. Miesiące treningów takich i owakich, a ja po wysiłku czułem się absolutnie makabrycznie. Pomogło zupełnie odwrotne podejście tzn. zupełne unikanie wysiłku. Brak wysiłku -> brak efektów somatycznych -> brak myślenia o nich -> zapomnienie o chorobie.


Ale to przecież niemożliwe. Tak jakbyś życia unikał. A co z pracą? Czy jeśli szef zada Ci pytanie na spotkaniu, to unikniesz pytania? Nie da się - życie wymaga wysiłku. Trzeba czasem iść w tłum ludzi, na zakupy, na wesele, na spotkanie, ba, nawet zrobić prezentację czy zabrać głos. Twoja "metoda" to nic innego jak chowanie głowy w piasek.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 sty 2016, 22:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Expresia 23 sty 2016, 14:05
Czy ktoś ma może sposób na poradzenie sobie z napięciem związanym z nauką? Kiedy przysiadam nad książką robi mi się niedobrze z nerwów, czuję się jakby wszystko mnie przytłaczało i nie dam rady.
"Miejsce na cytat głęboki jak moja depresja" - Pałlo Koala
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
22 sty 2016, 10:35

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Siarlek 28 sty 2016, 20:43
Też tak miałem, ale metody nie znam żadnej :(
Teraz: Ketilept 25 mg
Kiedyś: brałem je wszystkie https://www.youtube.com/watch?v=lqnB_L3YHvE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Limitrophe 29 sty 2016, 22:27
Lęki... biore 2 miesiące antydepresanty bez skutku
Szpikuje sie obecnie:
Wenlafaksyna 150mg
dorażnie dekstrometorfan
sporo kofeiny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
03 cze 2011, 13:01
Lokalizacja
Mazowsze / Radom / Dęblin

Kilka metod na pokonanie lęku

przez arek_177 16 lut 2016, 02:05
Dziwne "walczyć z lękiem" przecież lęk jest częścią nas czyli walczyć ze sobą?
a nie lepiej zamiast walczyć zaprzyjaźnić sie z nim?
:105:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 wrz 2013, 21:13
Lokalizacja
lubuskie

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 16 lut 2016, 06:28
Pokonywanie lęków to długi proces, poparty psychoterapią, często lekami, a także pracą własną. U mnie trwało to dość długo, ale dość skutecznie, co nie znaczy, że czasem mnie nie telepie, płakać mi się chce itd...
Dla mnie najważniejszym stał się fakt, że chce mi się wychodzić, nie myślę już co będzie, gdy mnie złapie lęk, lecz idę, bo coś zaplanowałam, bo chcę...
Ostatnio, w sobotę, byłam w sklepie z Wnuczkiem, w pewnym momencie poczułam silny zawrót głowy, gorąco, lęk, ale wiedziałam, że mały człowieczek wymaga mojej opieki i jakoś pokonałam to okropieństwo.
Dlaczego tak się dzieje, nie wiem. Leków nie zażywam, ale mam innych dolegliwości trochę, więc może to był powód...najważniejsze, że psychika poradziła sobie :yeah:
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1348
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez nvm 25 lut 2016, 01:41
Ja myślę, że czasami pomaga postawa typu: "Come and get me, you son of a bitch!!!!". Pamiętaj: ONI CHCĄ, żebyś się bał; ONI CHCĄ, żebyś cierpiał. Nie daj tym sadystycznym sukinsynom tego Schadenfraude.

arek_177 napisał(a):Dziwne "walczyć z lękiem" przecież lęk jest częścią nas czyli walczyć ze sobą?
a nie lepiej zamiast walczyć zaprzyjaźnić sie z nim?
Jak ja tak zrobiłem i powiedziałem o tym pewnemu psychologowi, to mnie zbeształ, pojechał i zasugerował, że zamiast tego powinienem przyjrzeć się, jaką funkcję lęk pełni w moim życiu, tzn. że chroni mnie przed czymś gorszy niż sam lęk.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
280
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez nvm 25 lut 2016, 01:54
Rzeczą jak najbardziej racjonalną, jest tańczyć tak, jak lęk Ci zagra.
Jeśli chcesz uwolnić się od lęku, musisz zatem postąpić całkowicie irracjonalnie, intuicyjnie, bezsensownie, absurdalnie i apriorycznie. Na przykład odciągając od lęku swoją uwagę (a także od wątpliwości, czy na pewno dobrym pomysłem jest odciągać od lęku uwagę - jeśli im ulegniesz, to już przegrałeś; z szatanem nie wygrasz swoim umysłem - dlatego też mówię, że musisz tu postąpić całkowicie irracjonalnie, bo nie możesz polegać na rozumie, który jest lękiem owładnięty i jest mu podporządkowany; i zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby utwierdzić Cię w przekonaniu, że na razie najbardziej sensowna opcja to lękowi ulec, mimo iż w głębi duszy czujesz inaczej).

EDIT: Paradoksalnie może też przeszkadzać i wydłużać terapię świadomość, że "a, najwyżej po prostu potem porozmawiam o tym z psychologiem, więc teraz nie muszę się już tak bardzo starać; mam wsparcie, na którym mogę polegać, więc nie muszę z siebie wszystkiego teraz dawać.".
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
280
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Kilka metod na pokonanie lęku

przez arek_177 27 lut 2016, 12:47
nvm napisał(a):Ja myślę, że czasami pomaga postawa typu: "Come and get me, you son of a bitch!!!!". Pamiętaj: ONI CHCĄ, żebyś się bał; ONI CHCĄ, żebyś cierpiał. Nie daj tym sadystycznym sukinsynom tego Schadenfraude.

arek_177 napisał(a):Dziwne "walczyć z lękiem" przecież lęk jest częścią nas czyli walczyć ze sobą?
a nie lepiej zamiast walczyć zaprzyjaźnić sie z nim?
Jak ja tak zrobiłem i powiedziałem o tym pewnemu psychologowi, to mnie zbeształ, pojechał i zasugerował, że zamiast tego powinienem przyjrzeć się, jaką funkcję lęk pełni w moim życiu, tzn. że chroni mnie przed czymś gorszy niż sam lęk.[/quote
Zmień jak najprędzej psychologa!!!
Jak boli głowa ,ręka ,noga to ją ucinamy???
No właśnie lęk nas chroni przed czymś gorszym to zamiast go zwalczać przyjrzyjmy sie jemu , posłuchajmy go co ma nam do przekazania lub przed czym nas ostrzega , nie zabijajmy lęku a tym samym kawałka siebie , jak funkcjonowalibyśmy bez lęku???
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 wrz 2013, 21:13
Lokalizacja
lubuskie

Kilka metod na pokonanie lęku

przez J.lo 27 lut 2016, 12:54
Witam,
o czym może świadczyć lęk?
Jak mam się nad nim skupić skoro czuję, że za chwilę spanikuje?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 lut 2016, 12:01

Kilka metod na pokonanie lęku

przez J.lo 27 lut 2016, 12:55
Jestem tu od niedawna...zmagam się od jakiegoś czasu z lękami..mogę dołączyć do Waszej grupy?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 lut 2016, 12:01

Kilka metod na pokonanie lęku

przez blue.kangaroo 17 mar 2016, 09:27
Cześć wszystkim!

Jestem tutaj, jako osoba, której wydaje się, że się wyleczyła. ;)

Moja historia z nerwicą lękową zaczęła się na studiach. Ogromny stres i presja. Bałam się, że nie podołam, że nie podołam oczekiwaniom rodziców, wykładowców i swoim własnym także. Czułam się gorsza niż inni. Studiuję germanistykę i na moim kierunku są nawet Niemcy, więc ciężko było mi im dorównać językiem. Uczyłam się po nocach, bardzo źle jadłam, piłam za dużo kawy. I skończyło się w szpitalu z sercem biegnącym jak oszalałe.

Potem zaczęło się to powtarzać, nauczyłam się nad tym panować, ale bardzo bałam się kolejnego razu. Nakręcałam samą siebie, w końcu doszło do tego, że kołątanie serca, drżenie ciała, problemy z oddychaniem łapały mnie nawet w podróży, które kocham. Zaczęłam bać się podróżowania, czegoś co zawsze mnie relaksowało i uwalniało od obowiązków dnia codziennego.

Jestem aktualnie na Eramsusie i przed wyjazdem bałam się, że tutaj też to będzie się dziać, że będę potrzebować pomocy, a nikt mi jej w obcym kraju nie udzieli. Co prawda radziłam sobie już z tymi atakami, ale i tak mnie przerażały.

Poza tym uspokojenie pojedynczego ataku to jeszcze nie wyleczenie. ;) Robiłam wszystko, co trzeba. Oddechy, medytacja, wypisywanie myśli itd. Jedynie z ruchem był problem, ale i tak zaczęłam w końcu biegać, a bieganie bardzo, bardzo mi pomogło!

Biegajcie, bo to oczyszcza z niepokoju i głupich myśli! Najważniejsze jednak moim zdaniem, co zrobiłam to uzupełnienie potrzebnych mi minerałów i witamin. Serio. Moim zdaniem bez tego nie da przerwać się błędnego koła nerwicy. Braki witaminy D3, którą bierzemy od słońca powodują nerwicę. Nie mamy do tej witaminy dostępu przez większą część roku! Zaczęłam brać D3 z K2, magnez, zwracać uwagę na omega-3 w diecie, kontynuowałam wszystko to, co robiłam wcześniej i jestem zdrowa!

Żadnych kołatań serca, żadnych głupich myśli. Jestem szczęśliwa i zdrowa. Postanowiłam też opisać wszystkie kroki, które pomogły mi z tego wyjść na blogu, więc podrzucam tutaj link, jakby ktoś chciał poczytać o tym, jakie suplementy są potrzebne, by wyjść z choroby i co jeszcze mi pomogło, właśnie podczas ataków lęku między innymi. ;)

Pamiętajcie psychika i ciało to jedność, leczmy je razem. :)

http://blue-kangaroo.pl/nerwica-nadal-uwazasz-ze-cie-to-nie-dotyczy/

A tu jeszcze dorzucę ćwiczenia na głębszych oddech przeponą, których nauczyłam się na zajęciach teatralnych. ;)

http://blue-kangaroo.pl/wiem-ze-zle-oddychasz-czyli-o-tym-jak-oddech-niweluje-stres/


Życzę Wam wszystkim zdrówka! :*
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 mar 2016, 09:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do