Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Kilka metod na pokonanie lęku

przez orlando999 08 lis 2014, 18:29
Witajcie. jestem nerwusem już ponad dziesięć lat. Moim sposobem na pokonanie nerwicy i lęków z niż związanych jest maksymalne zajęcie swoich myśli. To bardzo pomaga. Staram się dobrze zagospodarować swój czas tak bym nie miała czasu myśleć o głupotach i napędzać swojej nerwicy.
Ostatnim moim zajęciem był intensywny kurs makijażu w http://www.annazarko.pl/ Teraz po kursie znów mam zajęcie. Mogę udzielać ludziom porad na tematy związane z szkoleniem.
Znajdźcie sobie jakieś zajęcie, to naprawdę pomaga.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 lis 2014, 18:24

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez KatCa 09 lis 2014, 23:16
W moim przypadku sprawdza się oglądanie tandetnych horrorów najlepiej z lat 80. O ile w ogóle mam jeszcze siłę żeby odpalić płytkę. :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
10 lip 2014, 11:58

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 22 lis 2014, 23:49
Ja Jeśli moge staram się choć na chwilę położyć i albo przytulić do mojej córeczki, przy której muszę !!! się trzymać, albo gapię się na jakiś serial.

Gorzej w pracy, bo zawodowo jeżdżę samochodem i czasem dopadają mnie delikatne problemy z oddechem lub drżenie ciała. Wtedy bardzo pomagają mi lizaki. Nie wiem na czym polega ich "urok" ale powolne lizanie uspokaja mnie, a do tego dostaczam cukier który tez chyba ma coś wspólnego z poprawa samopoczucia. W każdym razie lizaki mam zawsze w aucie i we wszystkich torebkach (z czego ciesza się równiez moje córki bo zawsze moga liczyć na małe co nieco ;) )
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kilka metod na pokonanie lęku

przez Andrew7826893 24 lis 2014, 21:23
Widzę D@ri@nk@, że mamy podobnie, też jeżdzę zawodowo ciężarówką. Tylko niestety ja nie znalazłem sposobu na uspokojenie swoich nerwów za kółkiem. Wystarczy, że serce mi jakoś nie tak zabije albo coś w klatce zaboli to już się zaczyna. Dopada mnie lęk, robi mi się coraz słabiej, mam wrażenie że serce uderza 10 razy na sekundę chociaż puls na to nie wskazuje ;). Jedynie to serce mi wtedy zaczyna cholernie nierówno pracować. No i potem zwykle parę godzin bardzo mnie męczy nieustający lęk. I robi mi sie goraco na twarzy.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
21 lis 2014, 17:33

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez ska1977 08 gru 2014, 15:48
Andrew7826893, to jak ty jeździsz, skoro masz takie napady? Ja dzisiaj miałem to w autobusie i była masakra. Mnie najlepiej pasuje to co napisał hope82- tyle razy już był atak i żyję, a najwyżej zemdleję.
Parogen 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
208
Dołączył(a)
09 paź 2014, 16:03
Lokalizacja
Odrzywoły

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Lethality 09 gru 2014, 12:05
Na mnie działają w pewnym stopniu leki uspokajające i alkohol, ale nie mogę pić w pracy :pirate:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 17 gru 2014, 10:55
Ja z tym nie walczę,nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16569
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez asl 18 gru 2014, 02:49
bo z lękiem się nie walczy.... trzeba go zaakceptować :why:
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Kilka metod na pokonanie lęku

przez oka22 04 sty 2015, 19:22
witajcie
zrobiłam ten krok i zmierzyłam się z lękiem
poszłam do pracy ,zatrudniłam się na kasjerke ,nigdy nie byłam na kasie w hipermarkecie ,a jednak udało sie,
przez 15 lat marzyłam o pracy którą będe lubiła i w której się znajde ,
byłam załamana tym siedzeniem w domu ,wstyd okropny czując przed rodziną i wogóle ludżmi że nie pracuję

-- N sty 04, 2015 6:48 pm --

czyli jak w książce na początku tej dyskusji pisało że trzeba się zmierzyć z lękiem ,z tą sytuacją która wywołuje dany lęk żeby się go pozbyć ,
u mnie to tak podziałało
kiedy przeczytałam fragment tej książki dotarło do mnie że wycofywanie się powoduje nasilanie się presji strachu
i pomyślałam sobie że ide pytać się o prace i niech sie dzieje co chce
i 2 dni póżniej poszłam i pytam się czy nie potrzeba osoby do pracy na kasach a odpowiedż czy może pani zostać dzisiaj odpowiedż moja -tak moge zostać ale ze szkoleniem
no i zostałam
nawet cv nie było potrzebne i dowodu też nie zabrałam,a książeczka zdrowia dopiero jutro będzie wyrabiana -też nie ma problemu
Czy praca to sposób na pokonanie lęków-albo jeden ze sposobów?
i pomyśleć po 15 latach niepracy znów pracuje
1 krok do tyłu a 2 do przodu =1 do przodu
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
18 lis 2007, 23:38

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Petek 04 sty 2015, 23:04
oka22 napisał(a):witajcie
zrobiłam ten krok i zmierzyłam się z lękiem
poszłam do pracy ,zatrudniłam się na kasjerke ,nigdy nie byłam na kasie w hipermarkecie ,a jednak udało sie,
przez 15 lat marzyłam o pracy którą będe lubiła i w której się znajde ,
byłam załamana tym siedzeniem w domu ,wstyd okropny czując przed rodziną i wogóle ludżmi że nie pracuję

-- N sty 04, 2015 6:48 pm --

czyli jak w książce na początku tej dyskusji pisało że trzeba się zmierzyć z lękiem ,z tą sytuacją która wywołuje dany lęk żeby się go pozbyć ,
u mnie to tak podziałało
kiedy przeczytałam fragment tej książki dotarło do mnie że wycofywanie się powoduje nasilanie się presji strachu
i pomyślałam sobie że ide pytać się o prace i niech sie dzieje co chce
i 2 dni póżniej poszłam i pytam się czy nie potrzeba osoby do pracy na kasach a odpowiedż czy może pani zostać dzisiaj odpowiedż moja -tak moge zostać ale ze szkoleniem
no i zostałam
nawet cv nie było potrzebne i dowodu też nie zabrałam,a książeczka zdrowia dopiero jutro będzie wyrabiana -też nie ma problemu
Czy praca to sposób na pokonanie lęków-albo jeden ze sposobów?
i pomyśleć po 15 latach niepracy znów pracuje



Ja właśnie mam lek przed praca a musze się zderzyć z tym lekiem ale najpierw musze zadbac o kondycje.
Pusta przestrzeń przypomni ci o błedach
Chciałeś ognia to z piekła ogień cie dosiega
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
22 maja 2014, 15:14

Kilka metod na pokonanie lęku

przez wel2 04 sty 2015, 23:20
znalazłam ciekawy sposób na uśmierzanie lęku
może najlepiej to zacytuje:

Kołysanie
Kołysanie jest po prostu nieświadomym sygnałem, że niemowlę jest niesione przez matkę, a więc jest bezpieczne. Jesteśmy potomkami zwierząt prowadzących życie nomadów, więc to naturalny odruch, który nie zdążył się wyciszyć przez ten ułamek czasu w skali rozwoju naszego gatunku, jakim jest osiadły tryb życia. Stąd taki właśnie objaw choroby sierocej. Kiedy dziecko nie ma zaspokojonej archaicznej potrzeby odczuwania kołysania – reaguje niepokojem. Potem przez przypadek odkrywa, że niepokój ten opada podczas kołysania, więc zaczyna bujać się samo, realizując zastępczo komendę zapisaną w psychice językiem ewolucji.

To proste wytłumaczenie jest jednocześnie wskazówką, jak opanować stres sięgający dzieciństwa. Bujanie się uspokaja, zwłaszcza w towarzystwie bliskiej osoby. Dlatego jestem przekonany, że hamaki powinny być powszechnie na wyposażeniu gabinetów psychoterapeutycznych. Ten prosty odruch i zadawniona potrzeba mogą być kluczem do głębszego otworzenia psychiki pacjentów, którzy borykają się ze skutkami złej opieki rodzicielskiej we wczesnych fazach rozwoju. A takich ludzi jest naprawdę dużo. Poddanie pacjenta regresji i zastępcze zaspokojenie jego archaicznych potrzeb jest jedną z najlepszych rzeczy, które może zapewnić psychoterapia. Niestety, nie jest to powszechne przekonanie. Prawdopodobnie winne są schematy, w które wtłaczani są przyszli psychoterapeuci. W ramach określonych nurtów stosuje się konkretne techniki odwołujące się do sfery racjonalności, zapominając o fundamentach ewolucyjnych.

Na szczęście istnieją ludzie wrażliwi, którzy nie potrzebują wykształcenia, aby znaleźć właściwą drogę. Bardzo uradowało mnie, jak przeczytałem kiedyś wywiad z Henryką Krzywonos, jedną z bohaterek Solidarności. Na skutek pobicia przez bezpiekę poroniła i nie mogła mieć dzieci. Adoptowała więc cudze. I nieświadomie wpadła na genialny pomył, żeby kołysać je w wózku dziecięcym. Jedno po drugim, i młodsze i starsze – nawet siedmioletnie. Była przy tym obecna także ciałem oraz sercem – śpiewała tym bujanym dzieciom i przytulała je.

To zachowanie Henryki Krzywonos jest dla mnie urzeczywistnieniem powiedzenia, że mądrość zaczyna się tam, gdzie kończy wiedza. Z psychologicznego dystansu możemy powiedzieć, że poprzez kołysanie i bliskość ta prosta kobieta wpłynęła na osobowość dzieci, ratując je przed głębszymi skutkami traum, których doświadczyły poprzednio w życiu. Nieświadomie naprawiała skrzywdzoną psychikę maluchów w sposób niedostępny i niezrozumiały dla psychiatrii. Ale robiła to niejako wbrew pedagogice i zawężonej, prostackiej psychologii


więc hamak, fotel bujany,...
a może dla tych co się nie wstydzą to może huśtawka, ...

cytat pochodzi z tego artykułu dotyczące depresji
http://www.ip.pssiap.org/index.php/pole ... y-paradoks
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 sty 2015, 23:20
oka22, :brawo:
Dawaj znać, jak Ci idzie.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez asl 06 sty 2015, 02:25
oka22 napisał(a):witajcie
zrobiłam ten krok i zmierzyłam się z lękiem
poszłam do pracy ,zatrudniłam się na kasjerke ,nigdy nie byłam na kasie w hipermarkecie ,a jednak udało sie,
przez 15 lat marzyłam o pracy którą będe lubiła i w której się znajde ,
byłam załamana tym siedzeniem w domu ,wstyd okropny czując przed rodziną i wogóle ludżmi że nie pracuję

-- N sty 04, 2015 6:48 pm --

czyli jak w książce na początku tej dyskusji pisało że trzeba się zmierzyć z lękiem ,z tą sytuacją która wywołuje dany lęk żeby się go pozbyć ,
u mnie to tak podziałało
kiedy przeczytałam fragment tej książki dotarło do mnie że wycofywanie się powoduje nasilanie się presji strachu
i pomyślałam sobie że ide pytać się o prace i niech sie dzieje co chce
i 2 dni póżniej poszłam i pytam się czy nie potrzeba osoby do pracy na kasach a odpowiedż czy może pani zostać dzisiaj odpowiedż moja -tak moge zostać ale ze szkoleniem
no i zostałam
nawet cv nie było potrzebne i dowodu też nie zabrałam,a książeczka zdrowia dopiero jutro będzie wyrabiana -też nie ma problemu
Czy praca to sposób na pokonanie lęków-albo jeden ze sposobów?
i pomyśleć po 15 latach niepracy znów pracuje

super, tylko pozazdroscic :great:
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Kilka metod na pokonanie lęku

przez mila216 06 sty 2015, 17:07
Przerobiłam ostatnich ok 13 latach wszystkie metody na pokonanie lęku. Zajmowanie myśli, wychodzenie w sytuacje lękowe siłą, głębokie oddychanie, posiadanie zawsze przy sobie coś z dużą zawartością glukozy, picie ziół, lekceważenie lęków, pewnie znalazłoby się jeszcze wiele więcej rzeczy, które robiłam, aby pokonać lęk. Żyje w miarę normalnie, jednak w tym momencie odnoszę wrażenie, że, gdyby nie ataki moje życie wyglądałoby całkiem inaczej.
Moja osobowość , potencjał intelektualny nie byłby tak ograniczone. Można żyć i walczyć swoim sposobami z nerwicą, ale zawsze to będzie życie ograniczone przez nerwicę czy tak jak u mnie ataki paniki.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
13 gru 2014, 03:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 23 gości

Przeskocz do