Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez Raffuss 30 maja 2014, 15:55
WinterTea napisał(a):Nie ma uśmiechania. Nie ma we mnie żadnej radości, nie mam ochoty na spacer, na nic. Nie, nie i nie! Nie chce mi się łazić po tych lekarzach, mam ich wszystkich serdecznie dość. Nie wiadomo nawet co mi jest, a ja wciąż źle się czuję, chyba nawet gorzej fizycznie :( Moje istnienie po prostu nie ma sensu, wszystko to takie beznadziejne. :/

Pociesze Cie.. Jest tu wiele osob ktore odczuwają podobnie. Czy ja mam ochote chodzic po lekarzach, robic regularne badania i przystosowywać do własnych ograniczeń?
Otóż wyobraź sobie, ze absolutnie nie.. Ale jak ma sie cos zmienic, jak mógłbym poczuć ze warto rano wstac jesli bym nic z tym nie robił?
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

przez doctore 30 maja 2014, 16:05
WinterTea nie masz żadnej radości, Twoje istnienie nie ma sensu, ale obawiasz się śmierci. To nie jest tak źle chcesz żyć. Zatem nawet podswiadomie wiesz, że może być innaczej. Jesteś młoda. Masz dużo czasu na zmiany.
Odnosnie chorób. Ja jestem lekkim hipochondrykiem. Kiedyś przeczytałem książkę o chorobach zakaźnych. Jest tak dużo, tyle dróg zarażenia. Pomyślałem jak to mozliwe, że jeszcze żyję. Przecież ludzie powinni padać jak muchy...
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
28 maja 2014, 03:13

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez Olmici 31 maja 2014, 14:53
Masz dużo czasu ale warto walczyć pod kontrolą ale Ty już byłaś u lekarza. Farmakologia pomoże. Obawiasz się śmierci więc w głębi duszy chcesz żyć.
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez WinterTea 02 cze 2014, 12:39
Byłam na ekg i wykazało mi tachykardię zatokową :( Nie chcę tego mieć... Niby to może być od stresu, ale boję się, że to coś poważnego. Jutro mam jeszcze wizytę u kardiologa, nie wiem co mi powie, czy w ogóle cokolwiek pomoże...
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez Olmici 02 cze 2014, 12:50
Pod kontrolą lekarska na pewno pomoże. Trzymamy kciuki spróbuj się uśmiechnąć do siebie w lustrze :) .
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Kilka metod na pokonanie lęku

przez fugitive84 02 cze 2014, 18:56
Sluchajcie mam problem.

Prawdopodopodobnie nabawilem sie nerwicy lekowej.
Pracowalem za granica w stosunkowo ciezkiej pracy.

Mam leki ataki i ogolnie towarzysza mnie stany niepokoju. TO bylo rok temu, zażywam jak narazie magnez i jakies leki ziolowe i jest narazie ok.

Ale to powraca.

Prosze o rady i pomoc jak dawac sobie rade z atakami.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
02 cze 2014, 18:12

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez WinterTea 04 cze 2014, 09:08
Chyba jakoś to będzie :) Jeszcze tylko ostatnie badanie i myślę, że powoli powinnam wyjść na prostą. Dzięki Wam wszystkim za odpowiedzi :P
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez Raffuss 04 cze 2014, 11:56
WinterTea napisał(a):Byłam na ekg i wykazało mi tachykardię zatokową :( Nie chcę tego mieć... Niby to może być od stresu, ale boję się, że to coś poważnego. Jutro mam jeszcze wizytę u kardiologa, nie wiem co mi powie, czy w ogóle cokolwiek pomoże...

Tachy zatokowe powoduje głównie nerwica.. Jedyne co można zrobić sensownego to wykonać echo, by sprawdzić czy frakcje są prawidłowe oraz sama budowa serca, przepisać beta blocker i skierować do psychologa jeśli badania wykluczą cechy uszkodzeń..
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez WinterTea 04 cze 2014, 19:27
Kardiolog stwierdził nerwicę
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez piterotr 05 cze 2014, 19:14
Dałem już ten post gdzie indziej, ale widze że tu jest chyba bardziej adekwatny temat do tego wiec wklejam też tutaj i bardzo prosze o jakieś mądre rady:

Ostatnio mój mózg przechodzi taką burzę emocjonalną, że nie potrafie tego opisać. Wszystko za sprawą jednej rzeczy, zgodzilem sie zagrać koncert. Boje sie tego PANICZNIE!!! Nie umiem sobie z tym poradzić, nie wiem jak mam sie zachować kiedy sie juz tam znajde, z góry już zakładam, że to będzie totalna porażka... I na pewno tak będzie, w towarzystwie nie umiem sie dobrze wypowiedzieć nie raz, z powodu nerwów jakie mnie wtedy ogarniają... Odmówić już też nie moge, bo wtedy to już w ogóle będzie kompromitacja, nie wiem co mam robić, najchetniej uciekłbym stąd jak najdalej ale to nie załatwi sprawy, żałuje że sie zgodzilem, dobrze wiedzialem ze nie poradze sobie z tym zadaniem. Prosze pomóżcie jakoś, dajcie jakieś dobre rady. Chyba tylko wy mi zostaliście :( Jak moge chociaż częściowo zredukowac taki strach i zachować twarz kiedy już tam wyjde ??
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Kilka metod na pokonanie lęku

przez paulos 10 cze 2014, 00:41
piterotr napisał(a):Dałem już ten post gdzie indziej, ale widze że tu jest chyba bardziej adekwatny temat do tego wiec wklejam też tutaj i bardzo prosze o jakieś mądre rady:

Ostatnio mój mózg przechodzi taką burzę emocjonalną, że nie potrafie tego opisać. Wszystko za sprawą jednej rzeczy, zgodzilem sie zagrać koncert. Boje sie tego PANICZNIE!!! Nie umiem sobie z tym poradzić, nie wiem jak mam sie zachować kiedy sie juz tam znajde, z góry już zakładam, że to będzie totalna porażka... I na pewno tak będzie, w towarzystwie nie umiem sie dobrze wypowiedzieć nie raz, z powodu nerwów jakie mnie wtedy ogarniają... Odmówić już też nie moge, bo wtedy to już w ogóle będzie kompromitacja, nie wiem co mam robić, najchetniej uciekłbym stąd jak najdalej ale to nie załatwi sprawy, żałuje że sie zgodzilem, dobrze wiedzialem ze nie poradze sobie z tym zadaniem. Prosze pomóżcie jakoś, dajcie jakieś dobre rady. Chyba tylko wy mi zostaliście :( Jak moge chociaż częściowo zredukowac taki strach i zachować twarz kiedy już tam wyjde ??
Hej!

Chce się podzielić swoim doświadczeniem. Więc sprawa się ma tak u mnie iż przezywałem/przezywam w mniejszym stopniu już te dziwne myśli i lęki.

Działanie w moim przypadku jest jedno:
1. Głęboka modlitwa do Boga, Chrystusa, Ducha Świętego, Różaniec przede wszystkim!!, modlitwy do Maryi ale to wszystko głęboko, nie jak pacierz do tej pory tylko z tchnieniem. To raczej są modlitwy błagalne o uzdrowienie umysłu, ciała i ducha, o uwolnienie od tego wszystkiego, nie bójcie się przywoływać z całej mocy wszystkich świętych jakich znacie i nie bójcie się prosić o uzdrowienie, ale spokojnie aby nie wpaść w paranoje. Bóg tego nie oczekuje a oczekuje trzeźwości rozumu i głębokiej wiary. Proście o uzdrowienie i przy tym pracujcie nad sobą. Podczas odmawiania różańca skupcie się na modlitwie!

2. Relax, masaże, baseny termalne, taniec, przebywanie z ludźmi, rozmowa z nimi i proście Boga o takich ludzi którzy będą w stanie Was wysłuchać, ja o to proszę i o dziwo jak miałem lęk że jak komuś powiem o tym to jeszcze mi się nie zdarzyło tak żeby ktoś mnie nie chciał wysłuchać - dziwne ? Nie to Bóg słucha! Może wam w to będzie trudno uwierzyć ale zacznijcie się modlić ale nie na pusto. Bardzo ważna kwestia dla mnie ja się nie użalam nad sobą tylko staję temu na przeciw. Na portalu denon jest kilka artykułów które mi pomogły. Powtarzam moi drodzy ja to przechodzę czyli lęki i dziwne katastroficzne myśli ale modle się i jeszcze co poszedłem w stronę miłości bliźniego, zapisuję się do fundacji organizuje się aby pomagać innym, chodzi o to że nie żyjemy dla siebie ale dla innych.

Ja to przeżywam z Bogiem i Jezusem, nie wiem jak Wy a przy okazji się nawracam a dziwne bo zawsze się uważałem za katolika, teraz wiara jest mi jeszcze bliższa.

Napiszę jeszcze innym razem więcej bo poza modlitwą jest tego więcej.

P.S. Przepraszam ludzi którzy mają sceptyczne podejście do Wiary.

Będzie dobrze!! Ja odnalazłem swoją nadzieję! :angel:

-- 10 cze 2014, 00:43 --

Byleś kiedyś w klubie mówców ? Możesz tam się nauczyć jak walczyć z tremą przed wystąpieniami publicznymi.

Pozdr
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 cze 2014, 00:23

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Rebelia 18 lip 2014, 23:55
jasaw, jak idzie pokonywanie lęków?
Coś mnie dopadły ostatnio, podgryzają mnie dziady w połączeniu ze stanami depresyjnymi. Zaraz się rozglądnę co tu wszyscy popisaliście i zapoznam z linkami, które wklejaliście.

Co do muzykoterapii, ostatnio nawet muza mnie nie uspokaja. Chociaż kiedyś w fazie ciężkiej depry słuchałam dużo klasycznej muzyki i bardzo mnie wyciszała, ataków paniki w ogóle praktycznie nie było, więc może coś w tym jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez jasaw 19 lip 2014, 01:40
Rebelia, cały czas pracuję nad tym. Upały mi trochę pokrzyżowały plany - upał=złe samopoczucie/głównie krążenie, zawroty głowy/. Muszę więc poczekać do jesieni :D Żartuje, wychodzę nadal wieczorami, jest nieźle, ale o wyjściach gdzieś dalej, na razie myślę z lękiem...
Nadziei nie tracę...

Znasz relaksacje, np:

http://hjdb.wrzuta.pl/audio/4X8G0SAMsQa ... -medytacja

lub

http://hjdb.wrzuta.pl/audio/3KSklSLV4T8 ... koj_umyslu

Jeśli nie, spóbuj... :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Kilka metod na pokonanie lęku

przez adzikk 20 lip 2014, 16:32
Chociaż moja nerwica chce mi znowu umilac czas swoją obecnością :) każdego dnia staram sie robić chociaż jedna rzecz , której sie boje. Tak po prostu - wychodzę z domu , jadę pociągiem , idę na długi spacer . Myśle tez , żeby zacząć biegać. Dla zdrowia i rozładowania emocji chyba nie ma czegoś lepszego. Nie wiem jak inni walczą z atakami - ale ja zawsze staram sie nie nudzić. Oglądam seriale , czytam książki , staram sie przebywać z ludźmi. Ostatnio dużo racjonalizuje i powtarzam sobie , ze jestem ważna, kochana i wartościowa . Podnoszenie swojego poczucia wartości tez robi swoje.
I najważniejsze : wsparcie rodziny , narzeczonego . Razem jest łatwiej wygonić to cholerstwo :-)
[b]Nastaw się na ciągłą pracę nad sobą ![/b <3
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
08 lip 2014, 20:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do