Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez WinterTea 28 maja 2014, 15:05
Na serce, boję się, że coś z nim nie tak i się zatrzyma. Albo na raka.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez papierowykot 28 maja 2014, 17:14
staraj sie nie myslec o tym, wyjdz z domu, najlepiej gdzie gdzie jest duzo ludzi i duzo do ogladania rzeczy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
14 maja 2014, 20:28
Lokalizacja
Warszawa

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

przez freda 28 maja 2014, 17:14
WinterTea, do psychiatry i tyle.na umieranie masz jeszcze czas :D
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez WinterTea 28 maja 2014, 18:22
Właśnie wróciłam przed chwilą i czułam się jakbym miała zemdlec. Serce waliło mi niemiłosiernie, w głowie zamuła, a ciało całe jak z waty :-( teraz serce zwolnilo, ale jakoś dziwnie przeskakuje. Boję się tego bardzo :-( nie wiem co się dzieje.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez 000ewa 28 maja 2014, 19:45
Świat się nie wali a ciało nie umiera to tylko wyobrażenia, wkręty, utożsamianie się z natrętnymi myślami ale one też przychodzą i odchodzą. Dokładnie znam ten stan podobnie było :) Wszystko jest kwestiom indywidualną obyło się bez medykamentów. Minęło :)

Serdecznie pozdrawiam, Trzymaj się cieplutko :D

-- 28 maja 2014, 20:01 --

Jeżeli jest to możliwe staraj się w tym okresie unikać sytuacji stresogennych pełen relaks: kąpiele z solami, ziołami, duże ilości mg, dogadzaj sobie na wszystkie możliwe sposoby poproś bliskich o pomoc. Czasem stres "duży" powoduje takie reakcje organizmu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
03 maja 2014, 19:46

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez Olmici 29 maja 2014, 10:53
Ale i tak wizyta u specjalisty jest raczej konieczna. Naprawdę nie warto tego odkładać. I postaraj się nie wmawiać sobie choroby. Dbaj o swój organizm to nic nie powinno Ci być :). I udaj się do lekarza bo naprawdę szkoda tracić na to czas.
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez WinterTea 29 maja 2014, 14:12
Dzięki Wam za odpowiedzi :) Dzisiaj byłam i rzeczywiście teraz widzę jakąś tam nadzieję na wyleczenie.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

przez mangiferaindica 29 maja 2014, 21:44
WinterTea, trzymam kciuki bardzo mocno!
Offline
Posty
2335
Dołączył(a)
25 mar 2014, 13:43

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez WinterTea 30 maja 2014, 11:03
Jednak nie wierzę w to. Popadam w obłęd.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez Olmici 30 maja 2014, 11:14
Która to wizyta u lekarza już? krok po kroku ... w Wawie napewno znajdziesz dobrego specjalistę. Nie umrzesz, na pewno nie teraz nie bój się :)!
Szukaj światła w morzu cieni ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lut 2013, 13:09

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez 000ewa 30 maja 2014, 11:17
...Wierzę.....nie wierzę i taka karuzela emocjonalna Po co! zrób cos co sprawia Ci przyjemność może spacer na łonie przyrody przestań analizować myśl po myśli bo utkniesz w wyobrażeniach, pobądź w tu i teraz jest wiosna tyle kolorów, zapachów .....ach uśmiechnij się do siebie zacznę do siebie :D dla Ciebie.

-- 30 maja 2014, 12:04 --

ciekawy sposób radzenia sobie z lękiem polecam :)


Annulka napisał(a):
2. Przetrwaj atak. Istnieje coś takiego jak krzywa lęku. Taka górka. Najczęściej gdy osiągamy jej szczyt wycofujemy się. Sęk w tym żeby przetrwać apogeum lęku/paniki/złego samopoczucia; po jakimś czasie to mija i wówczas nasz mózg koduje sobie to bardzo dokładnie. Skoro mija i nic mi nie robi to nie jest szkodliwe ---> nie boję się już tego (i jego skutków) aż tak bardzo jak wcześniej. I tak krok po kroku. Ciężka terapia ale najskuteczniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
03 maja 2014, 19:46

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez Raffuss 30 maja 2014, 12:58
Dokładnie.. 000ewa dobrze cytuje.. trzeba pozwolić sobie na odczuwanie lęku bez próby jego opanowania..
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

Avatar użytkownika
przez WinterTea 30 maja 2014, 15:15
Nie ma uśmiechania. Nie ma we mnie żadnej radości, nie mam ochoty na spacer, na nic. Nie, nie i nie! Nie chce mi się łazić po tych lekarzach, mam ich wszystkich serdecznie dość. Nie wiadomo nawet co mi jest, a ja wciąż źle się czuję, chyba nawet gorzej fizycznie :( Moje istnienie po prostu nie ma sensu, wszystko to takie beznadziejne. :/
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Znowu ten lęk... Czuję się fatalnie. Ktoś chce popisać?

przez J-23 30 maja 2014, 15:44
WinterTea a kto Ci mówi że nie ma żadnej radości - twoje nakręcone, zakłamane myśli w które zaczynasz wierzyć i stają się twoim życiem. Czujesz się tak, bo twoje negatywne myślenie ściąga Cię w dół.
J-23
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do