Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez kaja123 31 mar 2013, 23:07
agacior, raz Ci się coś wydarzyło obserwuj a nie panikuj. Nerwica to nie jest jednorazowy objaw - spokojnie :) Pomyśl może Cię coś zwyczajnie zdenerwowało - może klientka ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Kilka metod na pokonanie lęku

przez agacior 01 kwi 2013, 00:21
Niestety te trzęsące ręce od tego czasu powtórzyły się. Może panikuje i napędzam ten strach.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
31 mar 2013, 03:17

Kilka metod na pokonanie lęku

przez Wolferinn 24 kwi 2013, 09:09
Ja niestety nie umiałem sobie poradzić z nerwicą (lękami) w sytuacjach społecznych i poszedłem do psychiatry, który przepisał mi leki. Od tego momentu czuję dużą ulgę, były okresy, że nie brałem leków i nawet w tych sytuacjach nie czułem już dyskomfortu, ale wiem, że jeszcze długa droga przede mną.

Bałem się leczyć dwa lata, ale swoje lęki mam odkąd pamiętam (11-12 roku życia) i żałuje, że wcześniej z tym nie poszedłem, więc jeżeli ktoś czuje, że coś z nim nie tak, widzi u siebie pewne objawy to niech się nie zastanawia i idzie się leczyć. Szkoda czasu i... nerwów :)
jak by ktoś miał problemy z trądzikiem to polecam -> trądzik
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 09:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kilka metod na pokonanie lęku

przez Lenaa 29 maja 2013, 20:03
Witam :)
Chciałabym opisać Wam moją historię. Mam 22 lata, a od około 5 lat borykam się z atakami paniki. Przynajmniej tak mi się wydaje, że to panika. Pierwszy raz wydarzyło się to w kościele - nagle serce zaczęło mi walić jak oszalałe, głowa stała się ciężka, nie mogłam nią poruszyć i czułam jakby ktoś ściskał ją jakąś obręczą. Zrobiło mi się gorąco, bałam się, że zwymiotuję. Jakimś cudem nie wstałam z miejsca i nie wyszłam, chociaż bardzo chciałam. Potem jeszcze wiele razy miałam takie napady, zaczęłam się ich bać. Egzaminy, msze św., jazda pociągiem - słowem, wszędzie tam, gdzie zostawałam sama ze swoimi myślami. Od dawna nie miałam już typowego ataku paniki, ale ciągle odczuwam lęk, że to znowu się wydarzy. Żyję w stresie - sesja i te sprawy, w dodatku z moją samooceną też nie jest najlepiej, wydaje mi się, że to wszystko się wzajemnie napędza. Wiem, że z ataków paniki można się wyleczyć, a co z samym lękiem przed nimi? Komuś się udało, czy na to jest się skazanym już do końca? Nie chcę żyć w ciągłym strachu, że zaraz moje serce zacznie szybko bić xD Czasami boję się gdzieś pójść tylko dlatego, że boję się kolejnego ataku.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 maja 2013, 19:40

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Majkel86 11 lip 2013, 20:43
Nie ogarniam lęku uogólnionego! Jak go nie ma to wszystko jest proste ale to gówno przychodzi kiedy chce i wtedy wszystko nagle staje się 10 razy trudniejsze ;/ Czasem mi się wydaje, że mam już uszkodzony mózg i w niektóre dni używam tych uszkodzonych sektorów i przez to się tak do dupy czuje.

-- 11 lip 2013, 19:46 --

Lenaa napisał(a):Witam :)
Chciałabym opisać Wam moją historię. Mam 22 lata, a od około 5 lat borykam się z atakami paniki. Przynajmniej tak mi się wydaje, że to panika. Pierwszy raz wydarzyło się to w kościele - nagle serce zaczęło mi walić jak oszalałe, głowa stała się ciężka, nie mogłam nią poruszyć i czułam jakby ktoś ściskał ją jakąś obręczą. Zrobiło mi się gorąco, bałam się, że zwymiotuję. Jakimś cudem nie wstałam z miejsca i nie wyszłam, chociaż bardzo chciałam. Potem jeszcze wiele razy miałam takie napady, zaczęłam się ich bać. Egzaminy, msze św., jazda pociągiem - słowem, wszędzie tam, gdzie zostawałam sama ze swoimi myślami. Od dawna nie miałam już typowego ataku paniki, ale ciągle odczuwam lęk, że to znowu się wydarzy. Żyję w stresie - sesja i te sprawy, w dodatku z moją samooceną też nie jest najlepiej, wydaje mi się, że to wszystko się wzajemnie napędza. Wiem, że z ataków paniki można się wyleczyć, a co z samym lękiem przed nimi? Komuś się udało, czy na to jest się skazanym już do końca? Nie chcę żyć w ciągłym strachu, że zaraz moje serce zacznie szybko bić xD Czasami boję się gdzieś pójść tylko dlatego, że boję się kolejnego ataku.


Myślę, że z lęku przed lękiem da się wyleczyć ale pod warunkiem, że przez na prawdę długi czas nie doświadczysz ataku, wtedy po prostu o tym zapomnisz, uwierzysz, że to pokonałaś. Najgorzej jednak jak jakiś mały atak się po jakimś czasie przydarzy wtedy nagle myśli, że to wraca itd i od nowa wszystko ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Kilka metod na pokonanie lęku

przez macelinka 08 wrz 2013, 10:35
Stara zasada policz do trzech a potem działaj!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 sie 2013, 10:32

Kilka metod na pokonanie lęku

przez Myleen 10 wrz 2013, 13:08
Hej :) A ja się rzuciłam na głęboką wodę. Zmieniłam miasto i poszłam na drugi kierunek studiów, było ciężko, ale zajęłam myśli czymś innym. Poza tym chlopak mi bardzo pomaga. No i jeszcze kot :) A jak miałam atak paniki w autobusie to zaczęłam w myślach sama ze sobą rozmawiać o tym, co się dzieje za oknem. W tramwaju robiłam szalik na drutach :p W kryzysowych sytuacjach staram sie regulować oddech i skierować myśli na inny tor.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 11:05

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Tańcząca w zbożu 22 wrz 2013, 21:53
U mnie to sen się sprawdza, chociaż z tym też, różnie bywa.
W zależności, co mi się śni.
Posty
112
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 20:49

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 24 wrz 2013, 21:29
Witam,

Tak jak napisalem w temacie, chcialem zapytac co komus z Was pomogło zmniejszyc objawy nerwicy.
Cos co mozna robic samemu. Nie mam na mysli, leków alkoholu, terapii i innych czynnikow zewnetrzych.
Czy cos w zyciu sie zmienilo, czy moze jakies nowe aktywnosci albo cos innego?
Ostatnio edytowano 26 wrz 2013, 20:59 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na zbliżoną tematykę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez haribo190 25 wrz 2013, 19:56
Mi bardzo pomaga rower, spacer, ogólnie aktywnosc fizyczna. Wiadomo że nie zawsze są chęci i nie zawsze to skutkuje ale w dużej mierze mi to pomaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
08 gru 2012, 14:18
Lokalizacja
Opole

Kilka metod na pokonanie lęku

przez stalker 29 wrz 2013, 19:30
Witam wszystkich borykajacych sie z nerwica.

Mecze sie z nerwica juz prawie 3 lata, bralem juz kilka rodzaji lekow przeciwdepresyjnych (aktualnie pinexet) ktory troche pomaga.
Niedlugo udaje sie na psychoterapie i mam nadzieje ze ten strach, lek i objawy zwiazane z nerwica sie skoncza.
Przy okazji wizyty u psychiatry, zaproponowal mi czytanie ksiazek zwiazanych z leczeniem nerwicy. I tu sie nasowa pytanie: Co Wybrac? Macie moze jakies sprawdzone ksiazki, ktore moglbym gdzies dostac??????
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 wrz 2013, 15:13

Kilka metod na pokonanie lęku

przez basia1978 29 wrz 2013, 19:48
W związku z tym, że ten wątek jest w tej chwili aktywny, podczepię się tutaj, żeby nie zakładac nowego tematu. Mam nerwicę lękową, od 3 lat biorę citabax, miesiąc temu zaczęłam powoli odastawiać, no i . .. doszłam do etapu, że brałam 1/4 tabl. co drugi dzień. Stałam się nerwowa, płączliwa, dół i bezsens życia. Wczoraj wzięłam wspomniane 1/4 i dziś nie wytrzymałam i wzięłam pół. W tej chwili mam stan jakby zakręcenia, mam zawiechy i tym bardziej mnie to przeraża. W tej chwili boję się, że się zawieszę i będę świadoma, ale nie będę miała kontaktu z otoczeniem. Pytanie: czy to jest typowy objaw lęku, czy napaskudziłam sobie wzięciem połowy tabletki?
Proszę o nie j...banie mnie za to odstawianie. wiem sama, że zrobiłam to nie tak jak trzeba.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
01 gru 2010, 18:39

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Wieszak w trawie 02 paź 2013, 15:18
Wolferinn napisał(a):Ja niestety nie umiałem sobie poradzić z nerwicą (lękami) w sytuacjach społecznych i poszedłem do psychiatry, który przepisał mi leki. Od tego momentu czuję dużą ulgę, były okresy, że nie brałem leków i nawet w tych sytuacjach nie czułem już dyskomfortu, ale wiem, że jeszcze długa droga przede mną.

Bałem się leczyć dwa lata, ale swoje lęki mam odkąd pamiętam (11-12 roku życia) i żałuje, że wcześniej z tym nie poszedłem, więc jeżeli ktoś czuje, że coś z nim nie tak, widzi u siebie pewne objawy to niech się nie zastanawia i idzie się leczyć. Szkoda czasu i... nerwów :)


A jakie dostałeś leki? Bo ja też mam, ale niestety na lęki nie działają, fuj.
Chowała w sobie resztki tego uczucia mimo to czasem odwieszała je niczym płaszcz na zakurzony wieszak z napisemPRZESZŁOŚĆwisiały już na nim tymczasowo smutek, nienawiść, gniew i od czasu do czasu poczucie samotności gdy jej smutki wisiały spokojnie w ciemnym kacie czuła się radosna i wyzwolona
Posty
58
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 00:01

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez klaudek 02 paź 2013, 21:51
Ja również bralam leki Asentra przez okres 6 miesiecy. Byla bardzo duza poprawa czulam, ze zyje, a szczegolnie w wakacje. Jezdzilam rowerem,gralam w kosza itp. Nie mialam zadnych lekow. Teraz wrocilam do szkoly okres wrzesniowy minol nawet dobrze. Od paru dni odczuwam lęki. Mam nadzieję, ze to minie. Przyznam, ze jestem panikara,ale to raczej normalne przy nerwicy.
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do