Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Kilka metod na pokonanie lęku

przez Pitu 18 sty 2013, 20:43
Zwykła rozmowa.
Pitu
Offline

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez zabka 18 sty 2013, 22:40
W moim przypadku sposobem na pokonanie stanów lękowych i depresyjnych było pogodzenie się z moimi dolegliwościami i wypracowanie myśli alternatywnych wobec myśli automatycznych, ponieważ to właśnie myśli automatyczne były źródłem moich problemów. Chorowałam 8 miesięcy i to był najbardziej męczący okres mojego życia: poranne lęki i niepokoje, niechęć do wychodzenia z domu, spowolnienie, problemy z koncentracją i pamięcią, wszechogarniający smutek, utrata wszelkich zainteresowań, problemy ze snem. Od miesiąca nie pojawiają się żadne objawy, czuję się tak jak dawniej, a koncentrację mam lepszą niż kiedykolwiek. Pogodzenie się z tymi stanami wydawało mi się nie do pomyślenia, ale udało się. Moment pogodzenia się z nimi stał się początkiem ich końca. Biorę udział w psychoterapii, która zdaniem psychiatry dała mi więcej niż leki, które działały na mnie jak placebo: żadnych efektów ubocznych ani zdrowotnych. Niczego jednak nie robiłam na siłę i zamieniłam słowo "muszę" na "chcę".
Naj­lep­szym przy­jacielem jest ten, kto nie py­tając o powód smut­ku, pot­ra­fi spra­wić, że znów wra­ca radość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 16:16
Lokalizacja
Warszawa

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez mojanati 31 sty 2013, 19:03
Zrobiłam dziś coś na co zbierałam się od kilku lat. Chodzi o formalny telefon w sprawie dla mnie ważnej. Trzęsłam się jak dzwoniłam, choć mam świadomość, że lęk był irracjonalny. Załatwiłam sprawę, a był to konkretny krok w kierunku czegoś co może zmienić moje życie. Trochę jestem zadowolona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kilka metod na pokonanie lęku

przez mariemadelaine 07 lut 2013, 00:27
Witajcie!
Jestem tu nowa ale niestety problem lęków, nerwicy, depresji nie jest dla mnie nowy. Męczę się z tym wszystkim prawie całe życie a mam już prawie 40 lat. Od dwóch lat biorę regularnie leki na depresję i przeciwlękowe, mam za sobą terapię indywidualną i grupową ale niestety przychodzi trudniejszy okres i nie panuję nad swoimi lękami. I niestety żadne relaksacje, żadne sugestie nie pomagają. Najczęściej kończy się tak, że biorę coś na uspokojenie i czekam, żeby dzień minął. Tak, że dość marny sposób. A potrafię zacząć się stresować na przykład tym że na drugi dzień mam wyjść z domu i coś załatwić albo że sąsiedzi będą się tłuc za ścianą. Bardzo często sama się nakręcam i wymyślam problemy, które w rzeczywistości są błahe i niewarte uwagi.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
05 lut 2013, 17:35

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Anielka1313 14 lut 2013, 16:59
mariemadelaine napisał(a):Witajcie!
Jestem tu nowa ale niestety problem lęków, nerwicy, depresji nie jest dla mnie nowy. Męczę się z tym wszystkim prawie całe życie a mam już prawie 40 lat. Od dwóch lat biorę regularnie leki na depresję i przeciwlękowe, mam za sobą terapię indywidualną i grupową ale niestety przychodzi trudniejszy okres i nie panuję nad swoimi lękami. I niestety żadne relaksacje, żadne sugestie nie pomagają. Najczęściej kończy się tak, że biorę coś na uspokojenie i czekam, żeby dzień minął. Tak, że dość marny sposób. A potrafię zacząć się stresować na przykład tym że na drugi dzień mam wyjść z domu i coś załatwić albo że sąsiedzi będą się tłuc za ścianą. Bardzo często sama się nakręcam i wymyślam problemy, które w rzeczywistości są błahe i niewarte uwagi.


Może zacznij relaksacje ze słuchawkami na uszach,żeby nic Cie nie rozpraszało.Tak zaczęłam/ale dawno to było, jakieś 25 lat temu/dzisiaj umiem się na ogół skupić ,chociaż to zależy od dnia.Są dni,że nawet mając słuchawki nie potrafię/jestem typową meteo-opatką i nagłe zmiany pogody nie pozwalają mi na skupienie/,ale na szczęście jestem na emeryturze i nic nie muszę.Kładę się ze słuchawkami z ulubiona muzyka relaksacyjną,czasami przysypiam no i nauczyłam się,ze jeżeli na coś nie mam wpływu,nie myślę o tym/może przez chwilę/Pozdrawiam,wytrwałości i zdrowia życzę :)
Idż prosto i uśmiechaj się
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 wrz 2007, 15:49
Lokalizacja
Gdańsk

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Maja17 15 lut 2013, 11:12
Wiecie, co mi pomogło? Obejrzałam film o ludziach mieszkających na pustyni :D Pomyślałam sobie "ja tutaj sobie mieszkam, mnóstwo ludzi dookoła, pomoc medyczna itd. a boję się jechać autobusem". Taka drobna myśl, ale z takich myśli buduję sobie coraz lepsze samopoczucie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
28 lis 2012, 22:35

Kilka metod na pokonanie lęku

przez zjebnerwicowy 15 lut 2013, 23:59
Może wyda się to zabawne, czy tam nieco sadystyczne, ale od pewnego czasu noszę się z zamiarem zrobienia gastroskopii. Co to za tortura, tłumaczyć nie muszę.

Dziś coś się uskarżałem na gorsze samopoczucie, zacząlem temat drążyć i czytać opinie ludzi. Na tyle absorbujące i zabawne (rózne, ciekawe metody określania tej tortury :) ), że jakoś od razu człowiek sie lepiej poczuł. Może komuś pomoże.
Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
06 lut 2012, 21:16

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez pisanka 16 lut 2013, 09:50
mi czytanie opinii ludzi na temat gastroskopii nie pomogło :P jak się bałam tak się bałam, a zabieg niestety był torturą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Kilka metod na pokonanie lęku

przez stripsearch 17 lut 2013, 21:10
Hejka. U mnie było tak: nagle dostałam strzał gorąca, podwyższona temp., kołatanie serca i paniczny strach - pomyslałam,ze mam zawał. To był pierwszy objaw w 2007 lub 2008. Jak ktoś nie wie ,ze ma nerwice to taki objaw powoduje ogromny strach. Potem poszłam do lekarza i on mi wytłumaczył co mi jest. Kolejne ataki ale lżejsze miałam potem kilkanaście razy - raz tak sie telepałam jak przy padaczce.(no prawie) Ataki zawsze miałam przed snem. Od 2010 nie mam już nic - czasem przez kilka sekund serce szybciej zabije i to koniec. Jak wyszłam z tego:lekarz i tabletki uspokojajace przez pierwsze tygodnie. Potem piłam regularnie melise i łykałam ziołowe tabletki uspokajające. Najwazniejsze wg mnie jest utrzymaie harmonii organizmu:regularny wysiłek fizyczny,który sprawia nam przyjemnosc, słuchanie muzyki (ja zasypiałam w słuchawkach), masaże i przyjemne zapachy (czyli luksus dla ciała), rzucenie palenia. Potem mimo, iz przechodziłam wiele trudnych chwil w zyciu(choroba i smierc mamy) dolegliwości nie wróciły. Nauczcie sie mówić innym NIE, nauczcie się rozpieszczac siebie ale nie rozczulac sie nad swoją chorobą. Czasem jak miałam atak strachu i telepawki to kładłam sie i mówiłam na głos (az krzyczałam)"no dalej telep sie !!! telep sie..." Głupie? Spróujcie? Jak dostałam palpitacji serca przed waznym spotkaniem to zrobiłam 15 pompek na raz. Acha ..u mnie te ataki nigdy nie były bezpośrenio w sytuacji stresujacej zawsze jakoś tak dostawałam strzał z opóxnieniem kilkutygodniowym.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 lut 2013, 23:14

Kilka metod na pokonanie lęku

przez leonardo 17 lut 2013, 22:55
miło się czyta te zalecenia typu uprawiaj sport, zdrowo się odżywiaj jedz magnez to nie będziesz mieć lęków tylko że jak ktoś ma silne lęki to niestety nie pomoże (może troszkę).

Poczytałem trochę ostatnio na temat lęków i ciekawych rzeczy się dowiedziałem - testuje je na sobie teraz.
Po pierwsze trzeba zrozumieć jak działa nasze ciało. Lęk/strach jest to reakcja organizmu na niebezpieczeństwo która daje nam kopa do walki lub ucieczki. Przyspieszone bicie serca, zachwiania równowagi, zawroty głowy spowodowane są przekierowaniem krwi do mięśni.
Z lękiem nie da się walczyć bo to jest normalna funkcja organizmu!!!
Wiele leków tylko tłumi tą reakcję lękową, dlatego leki pomagają ale nie w 100%(wystarczy poczytać forum zeby sie dowiedziec jak długo niektórzy się leczą bezskutecznie).

Należy też rozróżnić dwie części mózgu, mózg świadomy i nieświadomy. To część nieświadoma "podkręca obroty" w naszym organiźmie.

Kluczem do sukcesu (mam nadzieję) jest ZAAKCEPTOWANIE reakcji naszego organizmu.
Weźmy na przykład wizytę w kościele, już przed wyjściem z domu denerwuję się, myślę, czy dzisiaj też będę się czuć słabo, czy złapie mnie atak? Przychodzę, jestem już odpowiednio zestresowany (lęk przed lękiem) i teraz najważniejsze: jeśli będę z tym walczyć to na pewno będzie gorzej, Z TYM SIE NIE DA WALCZYĆ I NIE WOLNO WALCZYĆ. Mówisz sobie w myślach "jestem zdenerwowany ale widocznie tak musi być". A nie "jestem zdenerwowany, co teraz będzie, co będzie jak zasłabne, co będzie jak się przewrócę?" Akceptujesz stan emocjonalny w jakim się znajdujesz i tyle. Czy jeśli zaboli cię głowa to od razu lecisz i walisz nią w ścianę żeby przestała? Tak samo z lękiem, jeśli jest to z nim żyj.

Należy też rozróżnić dwie części mózgu, mózg świadomy i nieświadomy. To część nieświadoma "podkręca obroty" w naszym organiźmie. Za pomocą jakichś zapamiętanych schematów podejmuje on decyzję kiedy się boimy a kiedy nie. Np jak nas ugryzie raz aligator to się go będziemy bać za każdym razem jak go zobaczymy. Mózg przywoła ten obraz ostrych zębów i włączy lęk. Należy pamiętać że częścią świadomą mózgu czyli naszymi myślami karmimy (pobudzamy) podświadomość czyli lęki. Działa to tak że jesteś w trudnej sytuacji czujesz się w miarę dobrze ale myślisz "chyba zaraz zemdleję" itp., ten obraz zostaje przesłany do podświadomości i już mamy piękną reakcję lękową. Dlatego trzeba starać się nie myśleć tak katastroficzne, wiem że jest to trudne, można spróbować np. liczyć od 100 do 0 co 3 liczba itp itd byle nie myśleć źle bo to wystarczy żeby się nakręcić.
Ciekawe sposoby przeprogramowania podświadomości oferuje NLP:
http://www.youtube.com/user/NLPCoachingPolska
jest tam kilka filmików o lękach.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
01 gru 2011, 23:57

Kilka metod na pokonanie lęku

przez rredbull 28 lut 2013, 09:26
mariemadelaine napisał(a):Witajcie!
Jestem tu nowa ale niestety problem lęków, nerwicy, depresji nie jest dla mnie nowy. Męczę się z tym wszystkim prawie całe życie a mam już prawie 40 lat. Od dwóch lat biorę regularnie leki na depresję i przeciwlękowe, mam za sobą terapię indywidualną i grupową ale niestety przychodzi trudniejszy okres i nie panuję nad swoimi lękami. I niestety żadne relaksacje, żadne sugestie nie pomagają. Najczęściej kończy się tak, że biorę coś na uspokojenie i czekam, żeby dzień minął. Tak, że dość marny sposób. A potrafię zacząć się stresować na przykład tym że na drugi dzień mam wyjść z domu i coś załatwić albo że sąsiedzi będą się tłuc za ścianą. Bardzo często sama się nakręcam i wymyślam problemy, które w rzeczywistości są błahe i niewarte uwagi.


Skąd ja to znam. Nic nie pomaga ,bezradność. Moja droga JEDYNĄ SKUTECZNĄ METODĄ RADZENIA SOBIE Z LĘKIEM jest nauka przezywania emocji. Pisanie dziennika pozwala uwolnić emocje , zmniejszyć i wyeliminować lęk. Jedyna naprawdę skuteczna metoda! Efekty pojawiają się po kilku miesiącach stosowania. Życzę powodzenia w drodze do zdrowia.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
20 lut 2013, 12:28

Kilka metod na pokonanie lęku

przez fiefiurka202 28 lut 2013, 21:25
rredbull napisał(a):
mariemadelaine napisał(a): JEDYNĄ SKUTECZNĄ METODĄ RADZENIA SOBIE Z LĘKIEM jest nauka przezywania emocji. Pisanie dziennika pozwala uwolnić emocje , zmniejszyć i wyeliminować lęk. Jedyna naprawdę skuteczna metoda! Efekty pojawiają się po kilku miesiącach stosowania. Życzę powodzenia w drodze do zdrowia.

Też myślałam nad tym aby pisać dziennik, bądź blog, pamiętnik w formie blogu. To pozwoli na systematyczne kontrolowanie swoich problemów, nerwic i stresów. A i na pewno będzie to też forma motywacji.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 lut 2013, 18:36

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez pisanka 28 lut 2013, 21:43
pisanie to dobra rzecz. ja prowadzę bloga (może niezbyt systematycznie...), założyłam drugiego bloga, którego nie prowadzę (może zacznę, może nie, zobaczymy) ale przede wszystkim prowadzę dzienniczek uczuć, czyli codziennie zapisuję jak się czuję, jakie emocje mną targają, co wpłynęło na zmianę mojego samopoczucia itd. i zrobiłam wykres w którym każdego dnia przez miesiąc na skali od 0 do 10 zaznaczam na jakim poziomie jest moje samopoczucie w danym dniu. Wtedy widzę jak wyglądają moje wahania nastroju, czy wykres jest w miarę stabilny, czy skaczę od góry do dołu... polecam, bo można faktycznie sporo zobaczyć :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Kilka metod na pokonanie lęku

przez agacior 31 mar 2013, 22:55
Witam wszystkich!
Trafiłam na to forum, bo nie wiem co mi się stało... tak nagle i zupełnie nie wiem jak z tym walczyć.
Z racji mojego zawodu mam ciągły kontakt z ludżmi, uwielbiam swoja pracę i wszystko było w jak najlepszym porządku.
Jestem kosmetyczką i wykonuję stylizację paznokci, pewnego dnia podczas malowania klientce paznokci poczułam jak nagle zaczęło mocno walić mi serce, zrobiło mi sie gorąca i zaczęły drżeć mi dłonie co niestety utrudnia malowanie. Od tego czasu boje sie bardzo, że to sie powtórzy, wolę wykonywac wszystko inne byle nie te paznokcie. a na dłuższą mete nie mogę.
Nie wiem co się mogło stac, że cos takiego sie wydarzyło i to tak nagle... wykonuje swój zawód juz pare lat i nie wiem co jest :(
Czy to jakis objaw nerwicy?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
31 mar 2013, 03:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do