Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Kilka metod na pokonanie lęku

przez Pawel2013 02 sty 2013, 00:31
Mnie sport pomagał - tj. objawowo ;) tzn. jak mnie "łapało" to się przymuszałem do długotrwałego lekkiego wysiłki i po jakimś czasie się zapomina o lęku a ten jak nie jest w samym centrum uwagi to odchodzi ze spuszczoną głową. Problem w tym, że ja już tak dużo uprawiałem lekkiego sportu, że byłem wychudzony jak patyk. Rower, truchtanie + nerwica, która rzucała mi się na żołądek powodowała, że wyglądałem jak z Oświęcimia :(
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
01 sty 2013, 18:42

Kilka metod na pokonanie lęku

przez miki121212 05 sty 2013, 12:14
TO PRAWDA!!! Da się wyjść z nerwicy bardzo szybko. Mnie udało się w tydzień. Podstawowa rzecz to MAGNEZ. MAGNEZ MAGNEZ i jeszcze raz MAGNEZ. Zakupić różne rodzaje - w tabletkach i do rozpuszczania. Brać na początku po kilka dziennie. Przynajmniej 1000 mg. Dzienne zapotrzebowanie to około 300 mg, ale nie u nerwicowców, więc jeśli 4 tabletki dziennie nie pomogą brać więcej. Magnez jest jednym z tych pierwiastków, którego nie da się przedawkować, gdyż nadmiar zostanie wydalony z moczem. Podczas kuracji magnezem uzupełniać też wapń (mleko, jogurty itp.). Podobno już 10 minut ciągłego stresu może doszczętnie wypłukać nam magnez, więc podczas nasilonego stresu brać dodatkowe dawki. Poza tym kawa, herbata, alkohol wypłukują magnez, więc ograniczyć to!!!

Co zawiera magnez?
M.in. gorzka czekolada, kakao, fasolka, groch, resztę znajdziecie w internecie.

Po drugie modlitwa i wiara w to, że następnego dnia jest lepiej.
Życie skonstruowane jest w ten sposób, że ciągle mamy z górki lub pod górkę, więc jeśli będzie nam gorzej to cieszmy się (TAK CIESZMY) bo jeśli teraz jest gorzej to za chwilę znów będzie lepiej.


Po trzecie nerwica to tylko (LUB AŻ) zaburzenie psychiczne, więc zmiana nastawienia pomaga. WMÓWIENIE SOBIE I POWTARZANIE, że już JEST DOBRZE, NIE MAM NERWICY (ta metoda działa akurat na wszystkie zaburzenia, schorzenia i choroby - wmówienie sobie, że jest się zupełnie zdrowym, że jest wszystko dobrze - POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI naprawdę działa!!!).


KURACJA DETANA:

Podsumowując kurację 2-tygodniową (powinna zacząć działać wcześniej) :

1. MAGNEZ min. 4 tabletki dziennie (2 w kapsułkach + 2 rozpuszczone na wodę - różnych firm)
2. WAPŃ (2 szklanki mleka lub jedna + jogurt)
3. MODLITWA (minimum. co godzinę o pełnych godzinach !!!)
4. POWTARZANIE AFIRMACJI: Jak to dobrze, że czuję się zupełnie zdrowo i wspaniale. (po każdej modlitwie)
5. DIETA (wyłączenie cukru, ograniczenie węglowodanów do minimum).
6. ĆWICZENIA (relaksacyjne, naprężanie i rozluźnianie mięśni, muzyka relaksacyjna)


"Tylko myślący przeżywa swe życie, u bezmyślnego przechodzi ono obok."

Marie von Ebner-Eschenbach — Aforyzmy Eschenbach
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 sty 2013, 11:42

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez pisanka 05 sty 2013, 12:31
z kilkoma rzeczami się zgodzę, zwłaszcza dieta, suplementy magnezowe, afirmacje? jak ktoś ma nerwice w nasilonym obniżonym poczuciem własnej wartości, albo stany depresyjne, to na to nie pójdzie. Prędzej rozryczy się przed lustrem, czy od tak. Modlitwa? co z niewierzącymi? na mnie to nie działa.
Ćwiczenia jak najbardziej, podnoszą poziom serotoniny w mózgu, pozwalają się relaksować.
Przede wszystkim pomaga odszukanie kilku rzeczy, które nas będą chronić w sytuacjach stresogennych, np. ja dostawałam ataku zawsze w komunikacji miejskiej, wsiadałam i musiałam wysiąść na następnym przystanku, leki złagodziły napady, i teraz ich nie mam, albo nadal odczuwam ogromny dyskomfort jak wsiadam do komunikacji miejskiej i zawsze boję się, że lęk się pojawi. Mam na to swoje sposoby: książka. Wiem, że nie każdy potrafi i lubi czytać w autobusie, ale są inne sposoby np. pograć na telefonie, słuchać muzyki, zamknąć oczy, rozwiązywać krzyżówki itp. Każdy powinien znaleźć swój sposób.
Np. jak chodzę sama po mieście i moje myśli zaczynają krążyć wokół ludzi, że zaraz ktoś mnie napadnie, zgwałci, zabije, zaczepi, okradnie etc takie myśli nasilają moje lęki, dlatego zaczęłam szukać sposobów, które pozwalają mi się koncentrować na czymś innym - chodzę z kijkami :) nordic walking pozwala mi się skupić na ćwiczeniach, na odpowiednim ułożeniu kijków, na prawidłowym tempie, oddechu i ruchu. Często słucham muzyki, to już w ogóle odciąga moje myśli od ludzi, jestem wtedy w swoim bezpiecznym świecie z dala od tego czego się boje. Mam kijki, które w razie czego mogą służyć mi jako samoobrona i muzykę, która odciąga moją uwagę od takiego myślenia. Metod jest o wiele więcej, należy tylko je odszukać. Wiadomo, że na każdego działa co innego, jednak nie zgodzę się z przekonaniem, że nerwicę wyleczy się w tydzień... chyba, że fazę bardzo początkową.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez kaja123 05 sty 2013, 12:49
miki121212, ale Ty ten temat powklejałeś w kilku miejscach po co?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Kilka metod na pokonanie lęku

przez Jei 05 sty 2013, 13:38
miki121212 wmawianie sobie "nie mam nerwicy" spowoduje, że będziemy mieli ją jeszcze większą, bo podświadomość nie rozumie zaprzeczeń. To tak jakbyś powtarzał "mam nerwicę". Już lepiej powtarzać sobie pozytywne afirmacje, o ile ktoś wierzy w takie rzeczy. Ja już słuchałem regularnie wielu cudownych płyt, dzięki którym miałem być spokojny i pewny siebie ale jak nie odzywałem się normalnie do ludzi tak dalej się nie odzywam. Na każdego działa co innego. Mam kilka swoich metod. Wymagają dużo wytrwałości. Na początku robimy badania ogólne krwi i hormonów tarczycy. Najlepiej byłoby wykonać też badanie SPECT jak kogoś na to stać. Jeśli wszystko jest dobrze, zaczynamy naturalne sposoby. Jeśli chodzi o magnez, dobrze stosować przez 3 miesiące przynajmniej 200 mg w tabletkach, w dawkach podzielonych. Do tego B Complex i tran. Ograniczamy albo eliminujemy kawę, czarną herbatę itp. W ciągu tych 3 miesięcy intensywnie stosujemy różne metody. Jakakolwiek zmiana może nastąpić tylko wtedy jak zaczniemy od zaakceptowania siebie i swojej sytuacji. Stosujemy ćwiczenia fizyczne, relaksacja 15 min. dziennie, częste przebywanie i rozmowy z ludźmi, czasami wychodzenie do kina, restauracji itp. Nie robimy tego przeciw nerwicy tylko dla niej. Po 3 miesiącach ograniczamy albo przestajemy brać suplementy i wystarczy że będziemy zdrowo się odżywiali. Jak nie wiemy jak się odżywiać to stosujmy dietę śródziemnomorską z uwzględnieniem piramidy żywienia, na pewno nic złego z tego nie wyjdzie. Nadal ćwiczymy i relaksujemy się 15 minut dziennie, możemy wypróbować inne sposoby relaksacji. Gdy to wszystko nic nie da, w co bardzo wątpię, idziemy do psychologa / na terapię grupową, w zależności od naszego poczucia co będzie lepsze. Psychiatra i leki to ostateczność (i to tylko przez jakiś czas). Ja zrobiłem ten błąd i chodziłem dużo czasu do psychiatry i brałem leki. To był jeden z największych błędów jakie popełniłem i dzisiaj mocno odczuwam tego skutki.
Jei
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 gru 2012, 13:45

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez pisanka 05 sty 2013, 13:56
a widzisz, na mnie zupełnie odwrotnie. Nic na mnie nie działało, dopiero jak zaczęłam brać leki (SSRI - elicea 10 mg przez 11 miesięcy i potem 5 mg przez 1,5 miesiąca, oraz benzo - afobam w przypadku skrajnych napadów) ataki zaczęły występować rzadziej, zaczęłam pomału wychodzić z domu najpierw w niedalekie miejsca, potem trochę dalej, na początku zawsze z kimś, dopiero po jakimś czasie sama. Przez ten czas stosowałam dietę, uprawiałam sporty, brałam leki i suplementy, aż w końcu po kilku miesiącach ataki zaczęły ustępować. Po odstawieniu muszę w dalszym ciągu brać beta-bloker na tachykardię, ale ataków nie mam, mimo to mam lęki, które właśnie leczę metodami relaksacji, wychodzenia z domu, diet, sportów, oraz oczywiście terapii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Kilka metod na pokonanie lęku

przez leonardo 05 sty 2013, 19:39
jeśli jest jakiś sposób na lęki to musi być jakiś prosty,
nie wyobrażam sobie robienia jakichś dziwnych schematów myślowych w czasie kiedy prawie mdleję ze stresu, wtedy nie potrafie o niczym myśleć .
Dlatego też wsztystkie te kursy, płyty cd, i inne fajnie sie słucha i rozumie w domku ale jak się wyjdzie w teren i dostanie ataku to wszystko to przestaje istnieć...

Kiedyś czytałem taki kurs dotyczący pewności siebie w kontakcie z kobietami. Było tam ileś zadań na każdy dzień, jednym z nich było podchodzenie i zagadywanie kobiet ale przed tym trzeba było samodzielnie wywołać w sobie strach i zdenerwowanie.
To zadanie miało na celu uświadomienie siebie że strach(lęk) jest czymś co sami tworzymy/prowokujemy.

Zastanawiałem sie czy by nie zastosowac tego schematu do trenowania walki z lękiem, tzn. siedze sobie w domu, dobrze sie czuje i postanawiam że wywołam sobie atak paniki. Jak już go osiągnę to jakoś go opanowuje (w domu będzie to łatwe) no i tak ćwicze kilka razy, po to żeby wbić sobie do łba że te lęki sam wywołuję i potrafię opanować.

Czy ktoś próbował coś takiego?
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
01 gru 2011, 23:57

Kilka metod na pokonanie lęku

przez pablox38 06 sty 2013, 21:52
Nie wiem czy widzieliscie ten filmik i czy metody zamieszczone tutaj na Was zadzialaja, jestem ateista ale od jakiegos czasu kiedy jestem na odwyku moje emocje sa znacznie bardziej intensywne wiec szukam roznych zrodel aby nad nimi zapanowac, nie raz czytalem, odladalem tego typu materialy ale mysle, ze warto przypominac sobie pewne rzeczy, ktore sa niby takie oczywiste.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=37yAJUDaNDk
pablox38
Offline

Kilka metod na pokonanie lęku

przez ametarwen 18 sty 2013, 00:21
Moje metody były radykalne ;p Płakałam ze strachu przed wykupieniem na cały dzień biletu na basen i tej myśli, że muszę spędzić tam tyle godzin bo się kasa zmarnuje i co robiłam? Jechałam na basen z facetem. Łezki leciały, kolana się uginały, stoperan się jadło... ale pomaga to - bo idziesz widzisz, że żyjesz i strach mija :) potem czułam się królem świata ;p A będąc na basenie miałam dziwne jazdy ;p wrażenie, że zwymiotuje, że będę miała nieziemską biegunkę, że zemdleję itd potem to się zmieniało w senność okropną i zmęczenie a potem przechodziło :) Teraz jazda na basen - żaden problem :)

No a w dni, kiedy nie miałam motywacji na szaleństwa extremalne to kanapa, kołdra, herbatka i dobry film tona ziół i próba snu, i nie myślenia o niczym tylko o filmie :)
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
23 paź 2012, 13:24

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez pisanka 18 sty 2013, 00:54
fakt, konfrontacja z lękiem jest skuteczna :) to tak jak ja kiedyś bałam się koszmarnie ciemności i poszłam na "Niewidzialną Wystawę" :) (dla niewtajemniczonych to wystawa gdzie niewidomy oprowadza nas po pomieszczeniach w których jest ciemniej niż w du*ie :P)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Kilka metod na pokonanie lęku

przez ametarwen 18 sty 2013, 01:05
Ja też jako dziecko bałam się ciemności i zrobiłam tak, że wyszłam z łóżka i poszłam do kąta ciemnego strasznie i stałam tam i krzyczałam w myślach "no zabij mnie, zjedz, cokolwiek" machałam rękami lub stałam nieruchomo tak długo aż się uspokoiłam, emocje opadły, zobaczyłam, że nic się nie dzieje i poszłam spać :) teraz mówię sobie, że jeśli ktoś się ma bać to nie ja ciemności i potworów tylko ciemność i potwory mnie ;p
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
23 paź 2012, 13:24

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez pisanka 18 sty 2013, 02:02
hehe też jakaś metoda :D ja jako dziecko musiałam sobie radzić z lękami w podobny sposób, chociaż często zaciskałam zęby i czekałam aż paraliż mi przejdzie. Moja siostra miała takie same lęki, tylko przy niej ciągle siedziała mama i pomagała jej zasnąć, a u mnie nikt nie zwracał uwagi, że się boję, więc jak musialam w nocy po ciemku przejść z pokoju do łazienki to często przebiegałam z zamkniętymi oczami (absurd: wtedy też jest ciemno ;D)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Kilka metod na pokonanie lęku

przez adamvz 18 sty 2013, 02:02
ja ze sfery "cwiczen" stosuje relaksacje
natomiast z obszaru psychiki staram sobie powtarzac, ze
"tym razem nie pozwole zeby strach mna rzadzil"
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
17 sty 2013, 20:09

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez jasaw 18 sty 2013, 05:47
adamvz, ja też stosuję relaksacje, które bardzo mi pomagają i też przekonuję siebie w myślach,
że skoro do tej pory nic się nie stało, mimo potwornych lękach to i tym razem się uda, nie poddam się :D :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do