Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez Agnieszka_1988 08 lis 2010, 22:14
klipka00, jesteś jak najbardziej normalna :) Ja tak mam. To straszne, ale mija. Pamiętaj.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez msauto 08 lis 2010, 22:17
Podstawoowa pierwsza sprawa niemyśl o tym, im więcej myślisz tym bardziej się pogłębiasz.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez klipka00 08 lis 2010, 22:34
Ale wlaśnie sęk w tym, że ataki przychodzą same, np ostatnio, bylismy pod namiotami z moja p[rzyjaciolka, bratem i moim chlopakiem, a więc byłam w najblizszymi mi osobami i tak nagle ni stąd ni z owąd ATAK , nie wiedzialam co mam zrobić, to jest naprawde straszne. Jedyne co mi wpadlo do glowy to przytulić się i przeczekać. nie ma innej rady?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 lis 2010, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 lis 2010, 22:38
klipka00, Jest rada.Poznać przyczynę. My jej tu nie rozpoznamy.Nie jesteśmy klinicystami.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez msauto 08 lis 2010, 22:50
Pogódź się z nimi a z czasem odejdą, ale na to trzeba trochę czasu. Pozytywnie myśl i nie rozmyślaj, zajmij się czymś przyjemnym.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez kuhajlan 14 lis 2010, 00:40
kuhajlan napisał(a):
Monika1974 napisał(a):
msauto napisał(a):Tak, można sobie poradzić bez pomocy specjalistów, może nawet bierzemy się w garść i przynosi to większe rezultaty. Są również specjaliści którzy nie są w stanie nam pomóc i brniemy w miejscu. Ważne by nas pokierował właściwą drogą, przedewszystkim szybka i skuteczna diagnoza. W moim przypadku trwała 6 miesięcy, stracony czas, a ja sam zdiagnozowałem się po objawach przez Internet i udałem się o właściwego specjalisty u którego na wizytę czekałem następne kilka miesięcy i on wydał ostateczną diagnozę. Ile można było by zdziałać przez te kilka miesięcy w początkowej fazie tych zaburzeń.


Każdy kto przeszukuje internet.....szuka pomocy. Z różnicą taką,że nie wszyscy mają odwagę ,żeby zdecydować się na krok dalej-leczenie.
Odwaga jest pozytywem.

Ale gdzie takiego znaleźć-podobno najlepsi są w warszawie.Zastanawiam sie nad sesją u hipnotyzera


Dziękuję Ci niemożebnie!
pozdrawiam :)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 paź 2010, 13:42

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez Sarcia 15 lis 2010, 00:32
Witam serdecznie!
Piszę poraz pierwszy. Dzisiaj pierwszy raz zawitałam na tej stronie i postanowiłam poczytać Wasze wypowiedzi i tak po przeczytaniu kilku wypowiedzi, pomyślałam że nie jestem sama :great: że nie tylko ja mam taką „schizę” i że coś napiszę od siebie (wcześniej nie zaglądałam na takie strony :bezradny: ) . Ja już to przechodzę drugi raz. Pierwszy raz jak to przechodziłam to brałam silne leki przez 6 miesięcy dzień w dzień a następne 6 miesięcy walka ze samą sobą przy pomocy lajtowych tabletek. I tak po roku czasu prawie wróciłam do normalności i tak z dnia nadzień coraz lepiej aż do pewnego momentu aż znowu się zaczęło tylko wydaje mi się że mocniej tzn bardziej ciekawsze jakby to nazwać – reakcje, skutki ubocze mojej psychiki .... Zaznaczam że miałam konkretny powód nawrotu mojej „schizy”. Oczywiści udałam się do mojego lekarza rodzinnego i powiedziałam „znowu się zaczęło, znowu to samo tylko że teraz doszło duszności, zawroty, osłabienie, drętwienie…i śmiejąc się mówię do niego żeby dał mi coś mocnego bo sobie sama nie poradzę i nie chce mi się znowu z tym walczyć rok bo nie mam tyle sił a druga sprawa nie chce mi się tym przejmować, głowy zawracać, psuć dnia itp. itd.” Ogólnie mówiąc trudno z tym walczyć ale walkę można wygrać i to jest fajne, pocieszające, motywujące. Ja już myślę o tym że za parę miesięcy będę miała problem z głowy :lol: . Nie napisałam wcześniej że za pierwszym razem miałam robione różnego rodzaju badania, zaliczyłam również kardiologa na szóstkę wręcz można powiedzieć że mnie wyprosił z gabinetu mówiąc że jestem zdrowa hahaha a leczyłam się prywatnie i mało nie płaciłam. A na dzień dzisiejszy walkę prowadzę za pomocą tabletek i moją pracą :great: w której nie mam czasu na myślenie o głupotach!
Pozdrawiam Wszystkich Zdrowych ludzi takich jak ja :great:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 lis 2010, 21:37

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez msauto 17 lis 2010, 22:28
Jeśli możemy brać leki to pomaga, lecz w moim przypadku ta opcja odpada. Jedynie pozostała praca nad sobą. A na to trzeba trochę sił. Zazdroszczę osobom które maja wsparcie bliskich, to dodaje otuchy.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez thalea 24 lis 2010, 00:26
Moja terapeutka pojechała hardem -przeprowadziła mnie przez monodramę gdzie miałam namacalną możliwość zobaczenia i przeżycia w pełni sytuacji ,które są dla mnie nie do przejścia- uważam ten sposób za bardzo efektywny choć monodrama niewyobrażalnie porusza i można po sesji czuć się bardzo żle o czym moja pani psycholog mnie uprzedziła ale to co się potem dzieje ,rewelacja!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 lis 2010, 23:25
Lokalizacja
zabrze

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez Agnieszka_1988 24 lis 2010, 00:32
thalea, możesz coś więcej powiedzieć na temat tej metody? Jak to dokładnie wygląda?
Agnieszka_1988
Offline

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 lis 2010, 01:33
thalea napisał(a):Moja terapeutka pojechała hardem -przeprowadziła mnie przez monodramę gdzie miałam namacalną możliwość zobaczenia i przeżycia w pełni sytuacji ,które są dla mnie nie do przejścia- uważam ten sposób za bardzo efektywny choć monodrama niewyobrażalnie porusza i można po sesji czuć się bardzo żle o czym moja pani psycholog mnie uprzedziła ale to co się potem dzieje ,rewelacja!


No właśnie opisz proszę. Czy Ty odgrywasz nieświadomie jakieś sceny z życia?

Z jakimi zaburzeniami zmagasz się?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez thalea 24 lis 2010, 12:44
Monodrama to niby sztuka jednego aktora ,przy czym ugłaśnia się w niej mysli i swoje i innych osób które występuja w trudnej sytuacji.U mnie rzecz dotyczy trudności w kontaktach z autorytetami - nie potrafie sie postawic ,zawalczyc o swoje , podkulam ogon, a potem przezywam horror .W monodramie -zmieniasz sie rola z kazda z osob w tym z ta ktora powouje zagrozenie - to niesamowite ale odczucia ,emocje i ich sila sa identyczne jak w sytuacji ktora dzieje sie naprawde -po sesji czulam sie jak przekluty balon ale potem.......nastepny tydzien byl tygodniem zupelnych zwrotow w moim zyciu ,duzo by pisac ,dosc ze szef -zupelnie zmienil ton i sposob traktowania mnie , dostalam awans ,podwyzke ,ciekawe zadania zgodne z moimi umiejetnosciami a teraz ogon podkula szef :P
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 lis 2010, 23:25
Lokalizacja
zabrze

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez chory 27 lis 2010, 20:57
Ja z dnia na dzień pozbyłem się natręctw, depresji i nerwicy, sam bez niczyjej pomocy! To jest możliwe. :yeah:
powiedz TAK transplantologii, ja powiedziałem.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
583
Dołączył(a)
17 mar 2010, 01:51
Lokalizacja
Lublin

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 lis 2010, 01:45
chory napisał(a):Ja z dnia na dzień pozbyłem się natręctw, depresji i nerwicy, sam bez niczyjej pomocy! To jest możliwe. :yeah:


Opisz jak to zrobiłeś.

thalea to świetnie, super metoda!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Pholler i 28 gości

Przeskocz do