Kilka metod na pokonanie lęku

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez scrat 08 sty 2010, 11:53
Z książki "umysł ponad nastrojem": http://www.gwp.pl/product/1237.html

Może komuś się przyda.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez agusiaww 08 sty 2010, 12:09
Rzeczywiscie mi pomaga kontrolowanie oddechu :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez scrat 08 sty 2010, 12:13
Mi też, tylko w inny sposób niż tu opisany - wstrzymuję i próbuję wytrzymać jak najdłużej. Nie wiem czy to zdrowe, wiem że mi pomaga :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez agusiaww 08 sty 2010, 12:17
scrat, :mrgreen: jak jest skuteczne to ok, poza tym kiedys przeczytalam ze ok chyba wstrzymywanie oddechu jest dobre (szczegolnie w kontekscie pletwonurkow) do dwoch minut maksymalnie. Pozniej juz nalezy zaczerpnac powietrza :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez magdalenabmw 08 sty 2010, 12:56
Scrat, dzięki za te zdjęcia :smile: Kupię tę książkę. Wykorzystuję wszystkie metody w niej opisane i o dziwo doszłam do tego sama :mrgreen: Ale pewnie czegoś nowego sie dowiem. Dzięki :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez Gringo 08 sty 2010, 13:07
To tylko takie triki, które pomagają przetrzymać nieprzyjemne stany.
Pomagaja, ale nie lecza, więc dla mnie sa bezużyteczne.
Gringo
Offline

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez scrat 08 sty 2010, 13:10
I tak też jest tam napisane - założenie jest takie, że tylko zmiana struktur poznawczych (cała książka o tym traktuje) jest skuteczna w 100%. Ale jeżeli coś może doraźnie pomóc, to czemu tego nie zastosować?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez Gringo 08 sty 2010, 13:32
Ale jeżeli coś może doraźnie pomóc, to czemu tego nie zastosować?

Jasne, ze mozna. Jednak ulga daje tylko iluzje postepow, mozna sie przyzwyczaic do swojej nerwicy i zycia z nia, a to chyba nie jest ciekawa perspektywa. W kazdym razie nie dla mnie.

Moge dodac od siebie, ze mi kiedys pomagalo przetlenienie organizmu, czyli glebokie oddychanie, gdzie wdech i wydech sa ze soba poloczone, bez przerwy w oddychaniu, nalezy oddychac jak najglebiej przepona, wtedy organizm sie przetlenia i czasami wystepuje efekt naglego rozluznienia roznych partii ciala i minimalizacja lekow. Podobno nie jest to zdrowe (w momencie kiedy dojdzie do hiperwentylacji, ale przy spokojnym, zrownowazonym oddechu nie powinno sie tak stac), ale wystepuja ciekawe efekty. Swoja droga jest to tez metoda stosowana przez psychoterapeutow.

Oooo, czytalem tez na temat czegos innego, rowniez zwiazanego z praca z oddechem, jednak nastawionego bardziej w kierunku obserwacji swoich blokad emocjonalnych i tego typu spraw, metoda opracowana na podstawie ksiazek i pomyslow Colina Sissona - czytalem jedna z jego ksiazek, dosyc interesujaca. Metoda nazywa sie Inteo, wiecej inf. na www.inteo.pl - sam nie probowalem, bo w mojej okolicy nie ma nikogo, kto sie tym zajmuje, jednak sadze, ze jest to ciekawa sprawa, moze warto sie tym zainteresowac. Gdyby ktos sprobowal, to dajcie znac jakie sa efekty.
Gringo
Offline

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez angsthasse 08 sty 2010, 17:41
Gringo napisał(a):
Ale jeżeli coś może doraźnie pomóc, to czemu tego nie zastosować?

Jasne, ze mozna. Jednak ulga daje tylko iluzje postepow, mozna sie przyzwyczaic do swojej nerwicy i zycia z nia, a to chyba nie jest ciekawa perspektywa. W kazdym razie nie dla mnie.
Zaakceptowanie stanu nerwicy jest pierwszym krokiem do zdrowai. Przyzwyczajenie do roznych stanow nerwicowych jest wazne w prozesie leczenia, tylko jak sie do nich przyzwyczaimy, potrafimy stracic starch przed nimi. Aczkolwiek choroba nie ma byc centrum naszego zycia. A przyzwyczajenie powoduje automatycznie mniejsze zwaracanie uwagi na chorobe


Moge dodac od siebie, ze mi kiedys pomagalo przetlenienie organizmu, czyli glebokie oddychanie, gdzie wdech i wydech sa ze soba poloczone, bez przerwy w oddychaniu, nalezy oddychac jak najglebiej przepona, wtedy organizm sie przetlenia i czasami wystepuje efekt naglego rozluznienia roznych partii ciala i minimalizacja lekow. Podobno nie jest to zdrowe (w momencie kiedy dojdzie do hiperwentylacji, ale przy spokojnym, zrownowazonym oddechu nie powinno sie tak stac), ale wystepuja ciekawe efekty. Swoja droga jest to tez metoda stosowana przez psychoterapeutow.

Dokladnie to jest metoda ktura powinno sie tylko pod opieka terapeuty stosowac. To jest tak zwane prowokowanie atakow. I celem tego oddychania jest dokladnie to co napisalas ze moze wystapic..hyperwentylacja, ktura jest poczatkiem ataku, przy tego typu oddychaniu w 90% hyperventylujesz. Stany o kturych piszesz jest efektem przesycenia organizmu tlenem. Wiec jesli radzisz to ludzia w domu musisz byc swiadoma ze beda wpadac w spirale lekku i nie kazdy potrafi to sam. U nas robi sie to tylko w klinikach w leczeniu stacjonarym pod opieka lakarza albo terapeuty, po to aby pod opieka nauczyc sie przechodzic przez ataki bez leku. Odradzam kazdemu kto jeszcze nie daje rady samemu z atakam uzywac tej metody!!!

Metoda oddychania opisana przez Scart ma plus szybkiego dzialania. Pomaga doraznie i szybko, jesli sie nie przesadza to nie szkodzi. Ta metoda zmniejsza sie przyplyw tlenu do organizmu. Zapobiega hyperventylacji.

Innym sposoben stosowanym na cwiczeniach terapeutycznych jest oddychanie tylko nosem. Jesli sie nie potrafi bo automatycznie oddycha sie przez usta..na terapie przykrywamy usta dlonia.
angsthasse
Offline

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez narthex 10 sty 2010, 18:30
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Paranoja 11 sty 2010, 12:32
ja zakupiłam sobie taka ksiązkę wlasnie:

Obrazek

przejrzalam narazie ale wydaje sie ciekawa.

http://www.kdc.pl napisał(a):"50 sposobów na to, jak się nie poddać depresji i planowo wykonywać
swoje zadania

Depresja utrudnia działanie – wiesz, że musisz coś zrobić, ale nie
jesteś w stanie, twój mózg nie pozwala ci na to. W tej książce
znajdziesz 50 skutecznych strategii zdolnych przerwać zaklęty krąg
niemocy w działaniu. Kluczem do sukcesu jest rozpracowanie choroby, tak
by nie pozwolić, aby pozbawiła cię zdolności do pracy i realizowania
planów. Właśnie dlatego trzeba się nauczyć jak najlepiej wykorzystywać
czas przeznaczony na pracę, trzeba opanować strategie, o których mowa w
tej książce, aby przezwyciężyć depresję na tyle, by móc funkcjonować i
wykonywać zadania nawet wówczas, kiedy następuje atak choroby. Naprawdę
możesz zmienić swoje życie!


Julie A. Fast walczy z depresją przez całe swoje dorosłe życie. Z
biegiem lat wypracowała skuteczne strategie walki z depresją, które
opisała w tej książce.
John D. Preston jest profesorem psychologii na Alliant International
University w Kalifornii, jest także autorem 18 książek z zakresu
psychoterapii, psychofarmakologii i neurobiologii."
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez isabella_28 25 sty 2010, 22:56
widze,ze moja nerwica przy waszej to pikus.Na szczescie troszke sie zaleczylam,sama.Nie chcialam brac tylu lekow.Choc mam na wszelki wypadek lagodniejsze z nich w szafce:)Od paru lat moja nerwica jet lzejsza,za to doszly nerwice natrectw.Kiedys,a mam nerwice od 11 lat bylo naparwde strasznie pewnie jak u wiekszosci z Was.Doszlo do tego,ze ciagle umieralam,wsluchiwalam sie w siebie,wpadalam w paranoje strach przed choroba ,zaburzenia wzroku,rownowagi ,depresja,do tego bezsennosc z ktora do tej pory zreszta nie moge wygrac(biore zolpidem od 5 lat do tej pory)totalne dno.
Od 3 lat moze ejst spokoj,oczywiscie mam czasami objawy ,ale lzejsze.Pomagam sobie poprostu wmawianiem samej sobie,ze to tylko nerwica,ze nie umre.Zapominam o chorobie.Mysle o bardzo milych rzeczach,zapominam sie...Moj chlopak od 4 lat pomaga mi,wycisza,czuje sie przy nim bezpiecznie.I tak jakos ide do przodu...
isabella_28
Offline

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

przez Viki 26 sty 2010, 00:54
Mam do Was bardziej doświadczonych w walce z nerwicą pytanie, czy zmuszać się do wychodzenia z domu? Ja jestem przed psychoterapią, zaczynam za 2 tygodnie, od kilku dni po wizycie u psychologa czuję się o tyle lepiej,że w domu nie mam tych strasznych napadów lęku i paniki.Czy teraz jak poczułam się trochę lepiej "rzucić się na głębokę wodę" i zmusić do jakiegoś oddalenia się od miejsca azylu=dom, czyli wyjść do miejsc gdzie często czułam się fatalnie? a może lepiej, nie ryzykować wywołania lęku do czasu kiedy zacznę spotkania na psychoterapii?
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:48
Lokalizacja
Białystok

Re: Kilka metod na pokonanie lęku

Avatar użytkownika
przez Paranoja 26 sty 2010, 08:25
Viki, wszystko zależy jak się czujesz, możesz wyjść choćby do sklepu. Nie musi to od razy być wycieczka na drugi koniec miasta. Jeśli nie będziesz czuła lęku czy dyskomfortu to wtedy umów się z jakąś koleżanka do lokalu, np na pizze albo na zakupy. Jeśli czujesz chęć na wyjście to dobrze. Życzę powodzenia ;)
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 27 gości

Przeskocz do