Zwątpienie...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Zwątpienie...

Avatar użytkownika
przez serek87 06 sty 2010, 16:46
nie wiem czemu czy to taki okres czy co ale ja nie wiem czy w ogole bede umiala normalnie zyc
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: Zwątpienie...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 06 sty 2010, 20:05
serek87, spokojnie, bedziesz umiala :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Zwątpienie...

Avatar użytkownika
przez Donkey 06 sty 2010, 20:09
Poczekaj az leki zaczna działać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zwątpienie...

Avatar użytkownika
przez serek87 06 sty 2010, 23:29
a wy?wy sami?zyjecie normalnie?pracujecie?chodzicie na studia?do pubow?na randki?
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: Zwątpienie...

Avatar użytkownika
przez eligojot 06 sty 2010, 23:35
Nie powiem, że żyję normalnie, tzn. tak jak wcześniej, ale chodzę na studia, chodzę do pubu, na randki, od czasu do czasu jakiś seks nawet się trafi. Kwestia tego, że pewnie mógłbym czerpać więcej przyjemności z tego.

A jak wygląda Twoje życie?
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Zwątpienie...

przez polakita 06 sty 2010, 23:36
Ja w miare tak. Jestem niesmiala, zamknieta, ale generalnie atakow nerwicowych juz nie mam wiec moje zycie jest takie jak bylo przed atakami. Mam swoje problemy emocjonalne ktore mnie dosc przytlaczaja, ale jak je rozwiaze to mam nadzieje ze bedzie lepiej... chyba ze przyjda nowe problemy ;) Mam chlopaka (czesciowo ten zwiazek jest przyczyna moich problemow emocjonalnych), studiowalam (z trudem ale zrobilam licencjat), na co dzien pracuje. Mam tendencje do zamykania sie w sobie ale tez jestem dosc ciekawa swiata i ludzi, tylko czasem trudno mi wyzwolic energie ktora mam w sobie i wiele rzeczy konczy sie na planowaniu a nie wchodzi w faze realizacji... ;) wiele relacji miedzyludzkich ktore zaniedbalam... generalnie mam taki lekowy charakter od dziecka, i to jest moim problemem...

[Dodane po edycji:]

Dla jasnosci, chlopaka mam od 2 lat a wczesniej wiele lat bylam sama (co chyba zreszta powodowalo u mnie jakas depresje). A teraz jak z kims jestem to mi sie zaczela nerwica :(
polakita
Offline

Re: Zwątpienie...

Avatar użytkownika
przez serek87 07 sty 2010, 10:12
jak moje zycie wyglada...no coz.siedze całymi dniami w domu.boje sie wyjsc.czasem pospaceruje troche dookola bloku jak swieci slonce etraz zima to pogoda jest jaka jest.jak mam jechac na uczelnie czy gdzies to lykam stoperan,co powoduje zaparcia i zas sie fatalnie czuje.w domu jestem sama z dwoma kotami,narzeczony pracuje.nic wlasciwie sie w moim zyciu nie dzieje totalna wegetacja.
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: Zwątpienie...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 07 sty 2010, 11:11
Ja chodze do pracy ktora kocham, na fitness, na rozne spotkania i na randki tez :mrgreen: Ale teraz jestem sama i mi z tym dobrze, po prostu odpoczywam i sie ciesze swoim towarzystwem :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Zwątpienie...

przez polakita 07 sty 2010, 11:21
serek87, ale może to nie jest metoda porównywanie się z innymi... kazdy ma trochę inne zaburzenie (tzn. jedni silniejsze inni słabsze) trzeba robić coś na miarę swoich możliwości.
polakita
Offline

Re: Zwątpienie...

Avatar użytkownika
przez serek87 07 sty 2010, 11:40
ja nie mogę znalesc pracy...i to mnie bardzo dołuje.ukonczylam ratownictwo medyczne,bylam najlepsza na roku,zrobilam roczny staz taki za darmo i co...i nikt mnie nie zatrudnił;(
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: Zwątpienie...

przez polakita 07 sty 2010, 11:43
a szukasz nadal? Wydawało mi się że mało ludzi chce pracować w szpitalach itp bo to są mało opłacane zawody, dlatego łatwiej o pracę w takim miejscu. Może spróbuj poszukać w czymś pokrewnym? To brzmi jak bardzo odpowiedzialna funkcja!

Ja w tej chwili mam pracę ale mało ciekawą. A gdybym nie miała, to mam takie marzenie, chciałabym pracować w restauracji lub kawiarni jako kelnerka :) nie wiem dlaczego, może dlatego że teraz siedzę sama w pokoju i brakuje mi kontaktu z ludźmi. Ale co chcę powiedzieć, że może zanim znajdziesz pracę w zawodzie to spróbuj znaleźć byle jaką pracę, coś innego ciekawego? Żeby wychodzić z domu i coś robić. Albo nawet wolontariat, zajmowanie się dziećmi np.
polakita
Offline

Re: Zwątpienie...

Avatar użytkownika
przez Kn24 07 sty 2010, 11:51
u mnie gdyby nie dziecko to tez bym powiedziala ze moje zycie to wegetacja:) a tak to mam jego i chce mi sie zyc:)
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Zwątpienie...

Avatar użytkownika
przez eligojot 07 sty 2010, 12:26
Nie wiedziałem, że masz wykształcenie medycznie. Dlatego tym bardziej dziwi mnie, że masz takie lekkie podejście do tych biegunek. Przecież musiałaś mieć zajęcia z gastrologii, chorób zakaźnych czy immunologii (alergie). Chyba, że już byłaś na to wszystko badana.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Zwątpienie...

Avatar użytkownika
przez serek87 07 sty 2010, 14:20
nie naleze do hipochondryków...doskonale czuje skad sie to bierze nie mam zamiaru dać się obracać lekarzom na wszystkie strony.chodzenie po lekarzach co dwa dni jest chore.sama mnie to wkurzalo jak pracowalam ten rok w szpitalu jak ludzi ebezprzerwy laza i szukaja sobie chorob...
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do