Fobia społeczna kontra reszta świata.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

Avatar użytkownika
przez Donkey 04 sty 2010, 17:33
Magda wiec dlatego musisz isc do tego psychiatry - niech Tobie zapisze cos bo przeciez sie wykonczysz dziewczyno!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

przez magdalenabmw 04 sty 2010, 18:08
No dokładnie :/ Zobaczymy na dniach co z tego wyjdzie.
Ech.. czemu Bóg nam daje takie trudne zadanie domowe?
magdalenabmw
Offline

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

przez Joaśka 04 sty 2010, 19:03
Bo życie nie może być zbyt proste, łatwe i przyjemne, gdyż byłoby nudne :P Dlatego takie atrakcje czasem musimy przeżywać :P
Joaśka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

przez Pain 04 sty 2010, 19:50
Witam,
ja też mam stwierdzoną fobię społeczną. Wśród ludzi po prostu czuję się źle i niewielu do siebie dopuszczam. Jestem przeświadczona o swojej beznadziejności i nie chcę narażać innych na kontakt ze mną. Boję się ich. Ostatnio pięć dni spędziłam u chłopaka - było mi z nim przecudownie, ale gdy musiałam wyjść do łazienki i stanąć przed jego mamą, to strasznie się bałam. Czekałam aż jej nie będzie i...przemykałam się chyłkiem do łazienki, aby jego młodsza siostra (11 lat) nie musiała mnie oglądać. Ciężko mi z tym i nie chcę taka być - chcę je poznać i marzę o tym, by mnie polubiły. Nie chcę być wiecznie odludkiem. U psychologa mam właśnie testy, które mają mi pomóc w walce z fobią - warto wspomnieć, że nienawidzę chodzić na uczelnię i za nic nie mogę występować publicznie. Zbliża mi się sesja, egzamin po egzaminie, a ja nic nie potrafię zapamiętać, ani skoncentrować się na nauce. Czekają mnie dwa egzaminu ustne i już wiem, że to będzie katorga. Coś jak lincz, tyle że ja nie popełniłam przecież żadnej zbrodni. Jestem ofiarą, jak zwykle zresztą...
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

Avatar użytkownika
przez Donkey 04 sty 2010, 19:53
Egzaminy ustne.. Brzmi ciezko. Ale zobaczysz jaka bedzie radosc jak zdasz.

Kurcze mnie tez czekaja egzaminy.. Ciagle powtarzam sobie ze przeciez musi byc dobrze, ze zdam ,Tzw. pozytywne myslenie.
Ale trak na prawde lęki cały czas są. I strasznie się boję że jak mi sie nie powiedzie to znowu sie załamie. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

przez Pain 04 sty 2010, 19:58
Ja też strasznie się boję tego, co będzie, jak pojawią się poprawki i warunek, na który notabene i tak mnie nie stać. Nie wiem jak stanę przed wykładowcą, skoro nie potrafię stanąć przed prawie żadnym człowiekiem. Czy na fobię społeczną są w ogóle jakieś leki?
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

przez Joaśka 04 sty 2010, 20:07
I mnie także dwa ustne egzaminy czekają, i to trudne, nie chcę o tym myśleć... :cry: Ja za każdym razem tuż przed wejściem na egzamin czuję się jakbym umierała, nie ma ze mną praktycznie żadnego kontaktu, mam silne bóle brzucha, ciężko mi się oddycha, mam głowę jakby napełnioną powietrzem... Ale jednocześnie mam świadomość, że muszę tam wejść, bo jeśli nie wejdę to będę na siebie wściekła. Więc wchodzę... Przez kilkanaśie sek. nie pamiętam jak się nazywam (nie mówiąc już o wyuczonym materiale) i czuję się jakbym się rozpadała na tysiąc kawałków, ale (o dziwo!) nic po mnie nie widać, jestem jakby w transie, odpowiadam na pytania, wychodzę nadal w transie i dopiero po wyjściu wracam do siebie. Nawet nie pamiętam co mówiłam, co mówił wykładowca, jak ten egzamin wyglądał, dziwne :?
Joaśka
Offline

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

przez landon1988 04 sty 2010, 20:55
daj znac magda jak pojdziesz do lekarza co Ci tam powiedzial, jechac na tych benzo ciagle to nie najlepszy pomysl...

co do sesji moja tez sie zaczyna ale u mnie jest takie powiedzenie na uczelni aby nie martwic sie na zapas ze zawsze jakos pojdzie , wiadomo ze nie zrobi sie to samo ale czasem niektorzy wykladowcy robia nam prezenty wpisujac lepsze oceny z zaliczen lub przymykajac oko na jakies bledy:-) sesja to nie koniec swiata, chociaz powoduje w pizduuuu stresu.

ja jade teraz juz od ponad pol roku na anafranilu i zaakceptowalem go odrazu nie mialem jakis objawow ubocznych , narazie zyje mi sie z nim ok :D pomaga mi chodz nie daje pic:P szczerze to juz rozmawialem z lekarka aby skonczyc leczenie bo ile mozna (w sumie lecze sie ponad rok )ale oczywiscie mi odradza, ale ja juz mam dosc brania tych lekow..jeszcze libido mi spadlo po anafranilu (jeden problem lecz dotkliwy)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
29 lis 2009, 20:30

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

przez magdalenabmw 04 sty 2010, 22:02
Dam znać co mi lekarz powie i co mi przepisze. Kurde, w sumie teraz ta fobia to mój największy objaw nerwicy...
magdalenabmw
Offline

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

Avatar użytkownika
przez Victorek 04 sty 2010, 22:04
Ja fobię społeczną miałem już w szkole średniej, bardzo trzęsły mi sie ręce jak z kimś rozmawiałem, bądź jak miałem pisać na tablicy to kreda mi wypadała, kiedy składałem podpis a ktoś patrzył mi np. na ręce to miałem łeb mokry jakby spod prysznica wyszedł, na każdym kroku był jakiś objaw kiedy tylko wiązało sie to z rozmową z drugą osobą bądź znajdowanie się gdzieś gdzie mogłem być obserwowany.
Śmieszne jest to że fobia ta znikneła mi jak zacząłem mieć wkoło ataki paniki i nieodchodzącą derealizację, czyli to co nie pozwala mi żyć normalnie od 2 lat. Ale jeżeli czuję się lepiej jakoś puszcza mnie ten stan to fobia wraca :) Bardzo mnie to mimo wszystko wtedy rozbawia :)
Może po prostu w tym stanie i tak mam wszystko gdzieś a tym bardziej innych ludzi i ich opinię :)
Trudno żyć z fobią społeczną, bardzo ona ogranicza, ale czytałem kiedyś forum o tej fobii i wiele osób zgłasza poprawę po lekach z tym, że istnieją też terapię na to, moze warto najpierw tego spróbować.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

przez magdalenabmw 05 sty 2010, 00:14
Myślicie że leki pomogą?

Boję się że na początku brania będę sie czuła gorzej, akurat na sesję!
magdalenabmw
Offline

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

przez hutch 05 sty 2010, 00:22
a może będziesz sie czuła lepiej :D
Cokolwiek co spędza sen z powiek wiesz tylko ty i nikt się nie dowie
...
http://www.youtube.com/watch?v=YIcMolthnX0
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
15 mar 2009, 19:54

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

przez bunny_wrrr 05 sty 2010, 00:59
magda fobia spoleczna to nie objaw to po prostu rodzaj nerwicy jak kazdy inny
zdiagnozowano ci ja oficjalnie czy tylko podejrzewasz?
wczesniej pisalas ze to napewno fobia bo nie boisz sie wystapien publicznych nie masz problemow w kontaktach z ludzmi nawet obcymi - a w przypadku fs zazwyczaj jest wlasnie odwrotnie
fakt ze sytuacje wzbudzajace lek roznia sie w zaleznosci od czlowieka ale mnie osobiscie wydaje sie to troszke dziwne - w kazdym razie wg mnie lepiej zaczekac na diagnoze lekarza (jesli takiej nie mialas) zanim zacznie sie utozsamiac z okreslonym zaburzeniem (co swoja droga tak czy inaczej nie jest zbyt korzystne jesli chcesz sie wyleczyc)
ja juz zapomnialam co to fobia choc od mojej terapii minelo dopiero pol roku
psychiatra z pewnoscia cie wlasciwie pokieruje jesli to faktycznie fobia ale z wlasnego doswiadczenia polecam terapie grupowa - nawet teraz kiedy wydaje ci sie ona zbyt ryzykowna
ja zanim podjelam odpowiednie kroki i trafilam gdzie bylo trzeba dlugo sie miotalam glownie ze studiami i - choc teraz nie ma co zalowac - z obecnej perspektywy nie wahalabym sie poswiecic nawet ich
jednak w moim przypadku los sam zdecydowal - nie zaliczylam najwazniejszego egzaminu majac jednoczesnie pol roku w plecy (w praktyce rok)
moze gdyby nie to nigdy nie podjelabym terapii i teraz nie uwazam tego za tragedii ale w obliczu samych okolicznosci odczulam to naprawde bolesnie i nikomu nie zycze takiego obrotu sprawy
chodzilam na grupe podczas poprawiania semestru i to byl naprawde dobry pomysl - terapia pomagala szczesliwie przezyc trudne chwile na studiach a przy okazji na biezaco moglam konfrontowac terapijne odkrycia/umiejetnosci w sytuacjach ktorych najbardziej sie balam
lekow nigdy nie bralam i nie sadze by byly tu dobrym rozwiazaniem chyba ze tymczasowo by zlagodzic objawy jako ostatecznosc
co do 'domowych' sposobow na fobiczne dolegliwosci moge polecic mindfulness :smile:
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: Fobia społeczna kontra reszta świata.

przez Joaśka 05 sty 2010, 08:08
bunny_wrrr napisał(a):magda fobia spoleczna to nie objaw to po prostu rodzaj nerwicy jak kazdy inny
zdiagnozowano ci ja oficjalnie czy tylko podejrzewasz?
wczesniej pisalas ze to napewno fobia bo nie boisz sie wystapien publicznych nie masz problemow w kontaktach z ludzmi nawet obcymi - a w przypadku fs zazwyczaj jest wlasnie odwrotnie :smile:


Wydaje mi się, że Bunny ma rację... Przynajmniej ja tak mam - "umieram" w środku przy wystąpieniach publicznych, gdy mam coś powiedzieć lub po prostu być w grupie, w kontaktach z obcymi lub niezbyt dobrze znanymi mi ludźmi, w urzędach, dziekanacie, itp. ... I mi właśnie zdiagnozowano na tej podstawie fobię społeczną.
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do