Zaburzenia funkcji seksualnych.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

Avatar użytkownika
przez linka 08 sty 2010, 19:18
Hmmm róbcie co uważacie za słuszne, dla mnie to jeden z głupszych pomysłów na świecie - na seks trzeba mieć ochotę i czerpać z tego przyjemność a nie: dam ci bo inaczej mnie zostawisz............. :-|
Zmuszanie się do seksu - lekarstwo :shock:
Jak się kocha to się zrobi dla drugiej osoby wszystko - owszem, tylko gdybym miała świadomość, że ta druga osoba kochała się ze mną zmuszając się do tego, tylko po to żebym ja odczuwała przyjemność to miałabym wrażenie, ze ją wykorzystałam.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

przez Lili-ana 08 sty 2010, 19:20
Ja niestety jak się zmuszałam do seksu to potem przeważnie źle się czułam, bo to jednak nie było moje pragnienie, tylko jego. Także raczej unikam zmuszania się niestety, nie będę robiła czegoś wbrew sobie. Mój mąż wyczuwa to kiedy nie mam ochoty i jeśli już dojdzie wtedy do czegoś to i on czuje się potem dziwnie.
Dlatego robimy to tylko wtedy kiedy oboje mamy na to ochotę.

[Dodane po edycji:]

Popieram Linka :smile:
Lili-ana
Offline

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

Avatar użytkownika
przez eligojot 08 sty 2010, 19:37
Obawiam się Lili-ana, że Twoja sytuacja jest trochę inna od serka87. Dlatego chociażby, że Ty masz męża, a ona narzeczonego i niestety, ale Twoje nie jest inaczej odbierane niż jej. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

przez magdalenabmw 08 sty 2010, 19:40
Kobiety nie bądzcie takimi egoistkami. Są przecież różne rodzaje seksu. Jeśli nie macie ochoty na klasyczny (bo potem sie żle czujecie psychicznie czy fizycznie) to może warto dać partnerowi inaczej przyjemność?

<nie będę pisać dosadniej bo nieletni są na forum ;) >
magdalenabmw
Offline

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

przez Lili-ana 08 sty 2010, 19:53
magdalenabmw napisał(a):Kobiety nie bądzcie takimi egoistkami. Są przecież różne rodzaje seksu. Jeśli nie macie ochoty na klasyczny (bo potem sie żle czujecie psychicznie czy fizycznie) to może warto dać partnerowi inaczej przyjemność?

<nie będę pisać dosadniej bo nieletni są na forum ;) >

:smile: no tak ale jak pisze autorka tematu, że nie ma ochoty na nic z tych rzeczy, to chyba nie da rady.
A mi w takich przypadkach pomaga trochę alkoholu, rozluźnia mnie :smile: Może tego spróbuj serek? Hmm a może chodzi o faceta, coś z nim nie tak? Może już uczucia do niego zanikły czy coś?
Lili-ana
Offline

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

Avatar użytkownika
przez linka 08 sty 2010, 21:03
magdalenabmw, eligojot, nie bardzo wiem jakie macie doświadczenie w długotrwałych związkach - ale z mojej perspektywy udanego 8 letniego związku wynika, że zmuszanie się do seksu do niczego dobrego nie prowadzi, może tylko utrwalić odczucia niezbyt przyjemne co potem może skutkować całkowitym brakiem zainteresowania tą sferą życia - nawet po wyleczeniu.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

przez bunny_wrrr 08 sty 2010, 22:43
serek87 ale uprawiasz seks ale nie sprawia ci on radosci czy nie masz na niego ochoty i nic nie robisz?
bo to wg mnie diametralna roznica a nie widze jednoznacznie w twoich postach o co cho
jesli to pierwsze to seksuolog wita a i przyczyna sie znajdzie
a jesli drugie...czesto jest tak ze jesli jakis czas czegos nie robimy to wydaje sie nam ze nie mamy na to ochoty i czasem wystarczy miniumum dzialania by ochota wrocila
to dziala zazwyczaj na takiej samej zasadzie co motywacja - nie bierze sie sama z siebie najpierw musi byc odrobina dzialania potem dopiero motywacja a potem jeszcze wiecej dzialania
za zmuszaniem do seksu nie jestem ale jest tyyyle fizycznych sposobow okazywania milosci niekoniecznie z zalozenia 'seksualnych'
nawet 'glupie' przytulanie moze byc zrodlem silnych emocji ;) warto poprobowac a nuz chec powroci
jesli partnerowi zalezy bedzie sie cieszyl z tego co dostanie
inna sprawa jesli nie masz ochoty na jakikolwiek kontakt ze swoim narzeczonym
mi choroba kojarzy sie raczej z obejetnoscia na wszelkie przyjemnosci
zastanow sie czy brak checi akurat na te nie jest z jakichs powodow wybiorczy
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do