Zaburzenia funkcji seksualnych.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Zaburzenia funkcji seksualnych.

Avatar użytkownika
przez serek87 31 gru 2009, 10:21
Ciekawa jestem jak to jest u Was..od kiedy choruje nie ma we mnie zainteresowania seksem.Mój narzeczony...odbija się to na nim.Bardzo.Toleruje to,znosi wie skąd to się wzięło,ale cierpi.Ja stałam się zobojętniała.Bardziej niż seks cieszą mnie zakupy czy zabiegi pielęgnacyjne.Co ja mam robić:(?
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

przez Erwin 31 gru 2009, 14:39
Chyba musisz się zmusić :D
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
24 lis 2009, 19:08

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

Avatar użytkownika
przez serek87 31 gru 2009, 14:45
nie rob sobie zartow...
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

przez magdalenabmw 31 gru 2009, 14:56
Co masz robić? Iść wreszcie do psychiatry, psychologa i podjąć leczenie.
magdalenabmw
Offline

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

Avatar użytkownika
przez serek87 31 gru 2009, 19:41
eh no mowilam ze juz poszlam...w lisopadzie skonczyly si ekontrakty i nie ma mnie kto przyjac.za duzo pacjentow.lekarz od wiosny widzial mnie 3 razy psycholog tez-terminy.prywatnie nie pojde bo nie mam pieniedzy na takie luksusy.od 4 stycznia ma byc nabor na terapie u nas w osrodku mam zamiar isc-ale watpie czy to rozwiaze moj problem z seksem.zamieszkalam niedawno z narzeczonym ale on jest zawiedziony-rozumie mnie ale jest zawiedziony.chcialam wiedziec czy inni tez maja takie probley i jak sobie radza z nimi...
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

przez Venus 31 gru 2009, 22:23
Doskonale Cię serku rozumiem. Ja też mam ten problem-właściwie to nie mam juz potrzeb seksualnych. Czasami się chęc na seks pojawi, ale bardzo sporadycznie, wtedy i tak zaraz mija.
Mój facet tez przez to cierpi, ale ja postawilam sprawe jasno, powiedzialam mu, że nie mam takich potrzeb i jesli chce ze mną nadal byc to proszę bardzo, jeśli nie-nie zatrzymuję go. I tyle.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

przez luciana 08 sty 2010, 17:46
hehe zobacz pornosa a potem się przytul do swojego mężczyzny albo obejrzj jakiś film z ostrą sceną erotyczna może Ci pomoże.
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
19 paź 2009, 10:22

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

Avatar użytkownika
przez eligojot 08 sty 2010, 18:24
Erwin wcale źle nie mówi, nie ma powodu aby się oburzać. Związek chyba wymaga poświęceń, a pewnie nie chcesz, żeby chłop sobie inne źródło doznań znalazł. Dziewczyna, nawet jak nie ma ochoty, no to raczej nie musi tego w sposób znaczący ukrywać, co innego chłopak. Bo jak chłopak jest zdrowy i średnio rozumie zaburzenia psychiczne, to zostawi i tyle go będziesz widziała - sama sobie zdajesz sprawę, że nie jesteś teraz zbyt łakomym kąskiem: wychodzenie - nie, sex - nie, marudzenie i zły humor.

jak limity się skończyly w Dąbrowie to może warto przejechać się do innego miasta, daleko przecież na Śląsku nie masz. Albo sprawdzić na stronie NFZ gdzie są umowy podpisane z prywatnymi przychodniami.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

Avatar użytkownika
przez linka 08 sty 2010, 18:46
eligojot, głupi pomysł, jeden z głupszych jakie słyszałam :roll:
Zmuszanie się do seksu....świetnie.........nie ma to jak pogarszać swój stan psychiczny takimi sytuacjami ......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

Avatar użytkownika
przez Majster 08 sty 2010, 18:51
serek87 napisał(a):...Ja stałam się zobojętniała.Bardziej niż seks cieszą mnie zakupy czy zabiegi pielęgnacyjne.Co ja mam robić:(?

Nie rozumiem teraz. Przeciez mowilas ze nie powinno sie Tobie pomagac?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

przez magdalenabmw 08 sty 2010, 18:52
Takie mówienie facetowi :
'Ja nie mam potrzeb seksualnych, jak ci sie to nie podoba to ja cie nie zatrzymuje...'
jest balansowaniem na cieniutkiej linie.

Pamiętajcie, że osobie zdrowej czasem ciężko jest zrozumieć nasze motywy i to dlaczego nie mamy ochoty na coś. A jednak facet ma swoje potrzeby, mniejsze czy większe ale ma.

Zresztą takie mówienie 'ja nie mam ochoty więc nie będziemy nic robić' jest trochę egoistyczne. Też tak miałam, ale teraz tak sobie myślę że przecież radość mojej ukochanej osoby jest dla mnie radością.

Każdy człowiek- zdrowy czy chory ma dni że mu sie nie chce- chorym te dni zdarzać sie mogą często.

Może spróbujcie jakość sobie urozmaicic życie seksualne, może po prostu jest..nudno?
Kupcie jakieś zabawki z sex shopu, fajną bieliznę, może stroje żeby sie przebrać?

I przede wszystkim psychiatra i psycholog.
magdalenabmw
Offline

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

Avatar użytkownika
przez eligojot 08 sty 2010, 18:57
No nie wiem czy taki głupi, linka. Nie wszystkim doświadczenia seksualne kojarzą się z traumami, więc nie uogólniaj, że to pogarsza stan psychiczny. Ja np. po takim razie czuję się jak nowo narodzony. To też jest pewne lekarstwo.

A serek87 to jednak powinna się zmuszać, nie tylko do seksu, ale ogólnie do działania, bo z tego co widzę, to nie jest kolorowo.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

przez magdalenabmw 08 sty 2010, 19:10
p.s. A ja mam czasem tak że sie zmusze a potem stwierdzam że warto było ! Więc może warto spróbować i raz sie zmusić?
p.s.2. Jeśli kocha swojego partnera to nawet jak sie zmusi to nie będzie to dla niej trauma, no bez przesady!
magdalenabmw
Offline

Re: Zaburzenia funkcji seksualnych.

przez Lili-ana 08 sty 2010, 19:16
eligojot napisał(a):No nie wiem czy taki głupi, linka. Nie wszystkim doświadczenia seksualne kojarzą się z traumami, więc nie uogólniaj, że to pogarsza stan psychiczny. Ja np. po takim razie czuję się jak nowo narodzony. To też jest pewne lekarstwo.

Ale Ty jesteś facet i trochę inaczej jest u ciebie z tymi sprawami.
Kobiety przeżywają to inaczej niż mężczyźni. U nich po takim razie może nastąpić pogorszenie stanu psychicznego, to zależy też jaki był ten raz...
Lili-ana
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do