Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez rebeltech 03 sty 2010, 15:21
On nie mówi niczego nowego. Taki właśnie jest problem z nami. Będziemy w tym siedzieć dopóty, dopóki nie zaczniemy stosować tego co już wiemy. A wiemy wiele. Ciągle tylko czekamy na jakiś cudowny sposób który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odmieni nasze życie. Od Lindena nie dowiesz się niczego innego niż np na psychoterapii, pewnie są jakieś niewielkie różnice, ale zazwyczaj 80% technik i rad pokrywa się u wszystkich nazwijmy to terapeutów (oczywiście tych którzy nie grzebią w przeszłości). Jedni to sprzedają, drudzy dają darmo, inni uczą na psychoterapii. To co akurat proponuje Linden pokrywa się mniej więcej z materiałem z niemieckiej strony z filmami, do której dałem link powyżej. Jest obecnie wiele możliwości, trzeba się na coś zdecydować. A potem tylko konsekwencja w działaniu :)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
01 sty 2010, 20:03

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez scrat 03 sty 2010, 15:24
rebeltech napisał(a):Po angielsku jest np Charles Linden i jego metoda. Na youtube jest dość długi filmik, w którym wiele wyjaśnia ale pełni on w dużej mierze reklamę jego kursu w formie książkowej.

Jest temat poświęcony tej metodzie w dziale "kroki do wolności".
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez angsthasse 03 sty 2010, 15:32
rebeltech napisał(a):On nie mówi niczego nowego. Taki właśnie jest problem z nami. Będziemy w tym siedzieć dopóty, dopóki nie zaczniemy stosować tego co już wiemy. A wiemy wiele. Ciągle tylko czekamy na jakiś cudowny sposób który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odmieni nasze życie. Jest obecnie wiele możliwości, trzeba się na coś zdecydować. A potem tylko konsekwencja w działaniu :)



Dokladnie dziele twoje zdanie, nie siedzmy w naszej norze i czekajmy na cud , bo go nie ma. Robmy cokolwiek ale robmy.


Ja 5 miesiecy temu mowilam...jak wyzdrowieje to pójde na studia. Moj terapeuta powiedzial..Czyli nigdy..oburzylam sie. Wytlumaczyl mi ze jak bede czekac aby wyzdrowiec, to nie bedzie cudu i nigdy nie bede robic tego co chce. Ale jesli zaczne cos robic to BEDE ZDROWA"!!!! Poszlam wiec na egzaminy wstepne mimo choroby i mial racje . Jak zaczelam ZYC poprostu ZYC a nie wegetowac zaczelam zdrowiec z dnia na dzien czulam sie lepiej.
angsthasse
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez agusiaww 03 sty 2010, 16:55
Przepraszam ze wielkimi literami ale PRZECZYTAJCIE post266738.html angsthasse sie przyznala ze bierze lek psychotropowy prometazyne 50 mg ! I to wlasnie jej wielkie p_i_e_r_d_o__ly o wyleczeniu :mrgreen: Zenada :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez polakita 03 sty 2010, 17:12
Uwazam ze niezaleznie do tego jaki lek bierze angsthasse, jej slowa sa bardzo madre i uzyteczne, o tym jak walczyc z choroba. Przynajmniej walczy wszystkimi silami. No ale faktycznie o calkowitym wyleczeniu mozna mowic po odstawieniu lekow.
polakita
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez magdalenabmw 03 sty 2010, 17:16
A już nabierałam nadzieji że może ja sie myliłam jak mówiłam że nie mając ataków 5miesięcy to nie można powiedzieć że jest sie w 100% zdrowym...
Ale teraz widzę, że nie mając ataków 5 miesięcy i do tego będąc na lekach... Miałam rację, choć wolałam potem uwierzyć w to że to ja sie mylę, że można.

Cóż, ja nie miałam żadnych objawów nerwicy dwa razy po pół roku. Nie będąc na lekach, nie będąc na doraznych lekach i nie będąc po terapii. A jednak nie mówiłam że jestem zdrowa, bo znam mechanizmy działania tej choroby i wiem że ona lubi wracać.

Szkoda. Zajebista szkoda.

Wiesz, mogę tą sytuację (rozczarowanie) porównać do pewnej sytuacji z mojego życia:
Jak byam mała to odwiedział mnie mój wujek z Chicago. Nie widziałam go potem jakieś 13lat. Miałam jego obraz w głowie- idealny, sympatyczny, bogaty Uncle z USA. Dowiedziałam sie że przyjeżdza do Polski, spotkałam sie z nim.... Zmarnowany, markotny, pesymistyczny, mało rozgarnięty starszy facet w podartych adidasach.

Czar prysł.
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez agusiaww 03 sty 2010, 17:33
Polakita madre slowa ktorych do siebie nie umie zastosowac :mrgreen: a poza tym klamstwo, ciesze sie ze ja przynajmniej podeszlam do tego sceptycznie, przynajmniej nie musze poprawiac sobie nastroju piszac szumne hasla :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez magdalenabmw 03 sty 2010, 17:53
A ja podeszłam sceptycznie, potem pokierowałam się opiniami reszty ludzi i całą resztą, dostałam ochrzan że jestem gówniarą która jest chamska itd, dostałam ostrzeżenie bo twierdziłam że Angsthasse pisze pierdoły, więc stwierdziłam ostatecznie- biję się w piersi, może i sie myliłam, a teraz przeszłam podwójne rozczarowanie.

Mam nauczkę na przyszłość aby wierzyć tylko sobie i swoim doświadczeniom, wiedzy.
Ostatnio edytowano 03 sty 2010, 17:55 przez magdalenabmw, łącznie edytowano 1 raz
Powód: dostałaś osta za tekst, żeby użytkownik wracał do Niemiec, a nie za swoje zdanie.
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez angsthasse 03 sty 2010, 18:03
agusiaww napisał(a):Przepraszam ze wielkimi literami ale PRZECZYTAJCIE post266738.html angsthasse sie przyznala ze bierze lek psychotropowy prometazyne 50 mg ! I to wlasnie jej wielkie p_i_e_r_d_o__ly o wyleczeniu :mrgreen: Zenada :)



Slonko jakbys czytala dokladnie to bys wiedziala ze od poczatku pisalam ze biore...ale to nie Benzos

Tez pisalam ze leki sa po to aby pomudz uczyc sie walczyc i z postempami dawke zmniejszac..

Moze moj polski nie jest perfekt ale ty naucz sie czytac DOKLADNIE

[Dodane po edycji:]

Tak jak juz pidsalam bralam 175 mg na poczatku a obecnie 50 mg. A jak juz krytykujecie to bynajmiej sie przyjzyjcie wszystkim posta ...juz w pierwszych dniach pisalam o tym...zmniejszenie na najnizsza dawke bylo tylko mozliwe poniewaz sie nauczylam z ta choroba walczyc a w tym miesiacu pod opieka lekarza schodze calkiem z lekow.

Ja widze ze naprawde ciezko was z dola wyciagnac. Gdybym nic nie robila tylko narzekala to do dzis brala bym 175mg . Mi nie przeszkadza co piszecie ...ja widze swoje postepy ..postepy mojej pracy..a jesli byscie mialy pojecie to byscie wiedzialy ze ten lek tzeba brac aby nie oszalec po odsunieciu Benzos ..zeby poprostu nie wykorkowac,,,,bo slyszysz nagle wszystko o wiele glosniej niz ostatnie 5 lat, bo musisz sie do zycia bez Benzos przyzwyczaic...jest to zwiazane tez ze zwolnienie pewnych substancji w mozgu bo inaczej ci serce by wysiadlo ..a wiec podsumowujac dostaje ten lek obecnie w najnizszej dawce aby nie umzec po odstawieniu Benzos ale ten lek nie ma wpluwu na leki...moze teraz rozumiecie..

I JESZCZE RAZ MOZNA WYZDROWIEC NA 100% !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jak ktos zrobil odwyk od np narkotykow to tez musi jakis czas ze wzgledu na rozne funkcje organizmu Metadon brac..i z czasem odstawic ...
angsthasse
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez magdalenabmw 03 sty 2010, 18:13
Angsthasse wybacz, ale to nie ważne czy benzo czy nie benzo. LEKI to LEKI.
Będąc na lekach nie możesz mówić o jakimkolwiek wyleczeniu, a na pewno nie o 100%.
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez paradoksy 03 sty 2010, 18:16
angsthasse napisał(a):I JESZCZE RAZ MOZNA WYZDROWIEC NA 100% !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


myślę, że już w tym przypadku można mówić o hypokryzji

NIE JEST się zdrowym biorąc leki i lecząc się :!:
widzisz ten paradoks?
paradoksy
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez agusiaww 03 sty 2010, 18:16
angsthasse, w pierwszym poscie napisalas ze jestes 100% zdrowa a bierzesz LEK PSYCHOTROPOWY wiec nie gadaj glupot, bo sie tylko osmieszasz. I nie ejstes zdrowa, niestety, poza tym sama sobie zaprzeczasz, masz rozne stany niestabilnosci emocjonalnej ktora juz pokazalas na forum, plakalas, pozniej pisalas ze Polacy Cie atakuje, radze Ci z dobrego serca moze idz sie przebadaj ponownie bo na pewno zdrowa nie jestes, a to ze sama raz psizesz tak a raz ianczej to tylko o Tobie swiadczy i az zal na to patrzec :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez LucidMan 03 sty 2010, 18:28
Widzę, że niektóre osoby mogły by robić specjalizację w udowadnianiu innym, że nie jest zdrowy.

Dlaczego z taką siłą woli nie szukacie zdrowia w innych, a tym bardziej w sobie ??
Odpowiedź jest prosta. Skoro w sobie nie widzicie zdrowia, nigdy nie ujrzycie go w innych ...


Halo, halo! Czy jest tutaj ktoś, kto chciałby być zdrowy? :roll:
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez angsthasse 03 sty 2010, 18:28
oj jacy wy jestescie biedni w tej polsce az mi was szkoda...

Lek to nie lek ....dyferncjowac raczej powinnas..

Ale widze ze jeszcze dlugo w polsce ludzie nie wylecza sie ...moze rozszezenie horyzontu troche by pomoglo.

Po mojemu siedzicie i biadolcie nad soba i zaglebiajcie sie coraz bardziej w wasza chorobe ciekawe jak dlugo tak wytrzymacie ..nadejdzie taki dzien ze nawet jak byscie chcieli to juz nic nie da sie zrobic.. Krytyka , nienawisc, zazdros, agresja ...to wszystko czym operujecie.

Nie jestescie ofiarami swojej choroby, wy poprostu chcecie byc ofiarami , bo tak latwiej bo mozecie swoje niedoskonalosci pod plaszczykiem choroby schowadz.

A zastanowcie sie dokad was wasze myslenie zaprowadzilo i gdzie jest koniec tej drogi.

Wiem tez ze poczesci jest to zwiazane z systemem wychowawczym w polsce..cale szczescie ze juz mnie tam niema

Po mojemu zostancie w waszych norach i rozczulajcie sie dalej nad soba ja chce zyc wegetacje nie dlamnie...

ja wiem ze czy za dziesiec czy za 20 lat czy za tydzien ja bede zdrowa i bede tak sie czuc jak teraz a moze i lepiej.... a wy nie wiem czy bedziecie za 10 lat w waszym stanie ktory nie bedzie lepszy i tylko sie modlcie aby nie byl jeszcze gorszy ...nie bedziecie nawet w stanie napisac jednego zdania w tym forum..

Po wszystkich dyskusjach z niekturymi w tym formu (nie wszysc) musze powiedziec WY POPROSTU CHCECIE SIE WASZEJ CHOROBY TRZYMAC: ci co cokolwiek robia aby wyzdrowiec ci wyzdrowieja

Kolezanki rodziece sa z polski sa tu tez od ponad 35 lat, oboje chorowali na NL od ponad 30 lat sa zdrowi nie maja powrotuw i zyja a nie wegetuja, ludzie z mojej grupy sa tez po 10 , 20 lat zdrowi ale zrozumieli, nauczyli sie , wzieli zycie w swoje rece..i nie wegetuja

Wiem ze wam wygodniej ...choroba ukrywa wasze niedoskonalosci za kazdym razem jak obawiacie sie aby ktos zobaczyl jacy naprawde jestescie nawet jak sami macie na to spojrzeci ukryjecie sie pod atakiem...tak ta choroba funcjonuje.

Wszyscy sa zli wy biedni , wszyscy was krzywdza a wy nic nie mozecie zrobic, siedzicie w bagnie przeszlosci i nie potraficie sie z niego wydostac nie chcecie sie z niego wydostach (sa i na tym forum wyjatki, sa ludzie kturzy zrozumieli ze do konca zycia trzeba nad soba pracowac) a wy sie boicie tej parcy lepiej siedziec w domu i biadolic..a moze sie cud stanie i bedziecie zdrowi NIE MA CUDU!!!!!!!!!!!!!!
Ostatnio edytowano 03 sty 2010, 18:48 przez angsthasse, łącznie edytowano 1 raz
Powód: za powyższy post zostało przyznane ostrzeżenie.
angsthasse
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do