Jak pomóc w walce???

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jak pomóc w walce???

przez Feith 24 gru 2009, 15:30
Mój chłopak cierpi na zaburzenia na tle lękowym, które w znacznym stopniu uniemożliwiają mu normalne życie. Nie wiem, co mogę zrobić, żeby mu pomóc, skoro nawet dotychczasowa terapia nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Przeciwnie, jego stan się pogarsza. Zastanawia mnie przyszłość naszego związku... Tak naprawdę, dla mnie najważniejsze jest, żeby doszedł do siebie. Ale czy ja mogę mu w tym jakoś pomóc? Czy osoby z podobnym problemem mają jakieś doświadczenia w tym względzie? A jeżeli poprawa nie nastąpi? Nie chcę dla niego życia w strachu, boję się, że w końcu całkiem się załamie... Już teraz czuje, że choroba bierze górę. Tylko co JA mogę zrobić, jeżeli jemu brakuje siły do walki?
Feith
Offline

Re: Jak pomóc w walce???

przez ewaryst7 24 gru 2009, 15:51
Witaj.Bądż przy nim.Wspieraj go.To minie.Potrzeba tylko czasu.I absolutnie go nie zostawiaj.Pozdrawiam Cie:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Jak pomóc w walce???

przez Joaśka 24 gru 2009, 16:18
Ewa ma rację, jeśli go kochasz to bądź przy nim, w dobrych i złych chwilach, okazuj wsparcie i zrozumienie, to na pewno będzie dla niego bardzo dużo znaczyć. Wyjście z zaburzeń lękowych nie jest proste, ale możliwe, potrzeba na to jednak cierpliwości i czasu.
Joaśka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak pomóc w walce???

Avatar użytkownika
przez Donkey 24 gru 2009, 16:26
Podnos go na duchu, zmuszaj do wizyt u lekarza i mobilizuj do walki!
A przede wszytskim badz wyrozumiala i cierpliwa!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Jak pomóc w walce???

przez Feith 24 gru 2009, 16:32
Kocham go i absolutnie nie zamierzam go zostawiać, co by się nie działo. Staram się go wspierać i zapewniać, że jeszcze z tego wyjdzie i będzie wiódł normalne życie, ale widzę, że powoli brakuje mu nadziei... Męczy mnie ta bezsilność. Boję się, że pewnego dnia stwierdzi, że choroba uniemożliwia mu bycie ze mną...
Feith
Offline

Re: Jak pomóc w walce???

przez Joaśka 24 gru 2009, 16:39
Donkey napisał(a):Podnos go na duchu, zmuszaj do wizyt u lekarza i mobilizuj do walki!
A przede wszytskim badz wyrozumiala i cierpliwa!


Właśnie, leczenie jest niezbędne... Z tego nie wychodzi się szybko, ale lęk można pokonać!!! Psychoterapia jest bardzo wskazana, a jeśli lęki są bardzo silne to konieczne są również leki. Zachęcaj do systematycznych wizyt u psychologa/psychoterapeuty/psychiatry.
Ale nie skupiajcie się tylko na jego chorobie. Pokazuj mu, że możecie w miarę normalnie żyć i być przy tym szczęśliwi, wyciągaj go do kina, na spacer, gorącą czekoladę, nie pozwól mu zamykać się na świat!
Joaśka
Offline

Re: Jak pomóc w walce???

przez Feith 24 gru 2009, 16:48
Rzecz w tym, że problem mojego chłopaka tyczy się właśnie wychodzenia w miejsca publiczne. Nie tylko, ale to jedna z głównych... hm, dolegliwości. Ostatnie tygodnie terapii niewiele mu dały, teraz rozważa propozycję leczenia na oddziale zamkniętym... To byłoby następne kilka, kilkanaście tygodni. To chyba ostatnia szansa dla niego, ale nie jest do końca przekonany do tej decyzji.
Feith
Offline

Re: Jak pomóc w walce???

przez Joaśka 24 gru 2009, 17:18
Kilka, a czasem nawet kilkanaście tygodni terapii to mało... Na to naprawdę potrzeba czasu :? To wyciągaj go chociaż na spacer (gdzie nie ma tłumów), oglądajcie sobie w domu filmy na kompie, cokolwiek byleby tylko odciągnąc go trochę od choroby, ciągłego zajmowania się nią, myślenia o ograniczeniach, gdyż to pogrąża jeszcze bardziej.
Joaśka
Offline

Re: Jak pomóc w walce???

przez Feith 24 gru 2009, 17:59
Dziękuję za rady, będę się starać;) Prawda jest taka, że oboje zmagamy się ze swoimi problemami wydaje mi się, że nawzajem sobie pomagamy, ale czasami mam wrażenie, jakby była pewna granica, za którą on już nie chce mnie wpuścić... Mimo to układa nam się dobrze i cieszę się, że jesteśmy razem. Czuję, że to najważniejsza osoba w moim życiu i nie chciałabym go stracić. Ja mam w sobie duże pokłady cierpliwości, wiem, że terapia wymaga czasu... Ale dla niego każdy dzień jest wyzwaniem.
Feith
Offline

Re: Jak pomóc w walce???

Avatar użytkownika
przez Donkey 24 gru 2009, 21:38
Ja od marca walcze z t6a choroba. Raz jest lepiej a raz gorzej 0 to nie jets grypa ktora minie szybko..

Uwierz ze nam chorym jest bardzo zle czasami samym ze soba :(
Czasami mamy dość wszytskeigo!

Na prawde ciezko sobie to wyobrazic jak sie jest zdrowym !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Jak pomóc w walce???

przez magdalenabmw 25 gru 2009, 19:13
Po prostu bądz i wspieraj. Ja mam osobę która wie po mnie kiedy mam lęki- widzi to w moich oczach wspiera mnie, jak chcę iść skądś i uciekać to biegnie ze mną, czasami mam wrażenie że on lepiej ode mnie rozumie moją nerwicę.... Po prostu bądz, kochaj i poczytaj o tej chorobie aby wiedziec jakie mechanizmy nią kierują.
magdalenabmw
Offline

Re: Jak pomóc w walce???

przez Feith 25 gru 2009, 22:05
Szukałam nieco informacji na ten temat i wiem, jaka to trudna przypadłość... Mam wielki szacunek do ludzi, którzy są zmuszeni zmagać się z tym na co dzień. Jeszcze raz dziękuję za rady - wsparcie to chyba podstawa, ale czy mogę zrobić coś jeszcze, jakoś pomóc w przełamywaniu strachu? (Nie podałam tutaj szczegółów choroby mojego chłopaka - boi się on przede wszystkim poniżenia, agresji ze strony osób w jego wieku, ale też ciężko mu jest odnajdywać się w miejscach, w których nie czuje się bezpiecznie... czyli praktycznie wszędzie poza domem. Często dokuczają mu też ostre bóle brzucha, które nasilają się, kiedy wychodzi na zewnątrz...)
Feith
Offline

Re: Jak pomóc w walce???

Avatar użytkownika
przez Donkey 26 gru 2009, 10:58
Nie piszesz nigdzie czy on sie leczy? W sensie czy zazywa jakies lekarstwa?

Te bóle brzucha to jest jedna z atrakcji jakie wystepuja przy nerwicy ;/
A sposob na wychodznie na zewnatrz jest taki abys na poczatku zawsze mi towarzyszyla. WIem ze to q praktyce jest ciezkie do wykonanania ale zachecaj go np. do wspolnych spacerow, wyjsc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Jak pomóc w walce???

przez Feith 26 gru 2009, 11:39
O ile wiem zapisywano mu już różne leki, od niedawna bierze jakieś nowe (dokładnej nazwy nie znam), ale ciężko stwierdzić, czy one cokolwiek dają... Co do leczenia - owszem, przez kilka tygodni przebywał nawet na oddziale zamkniętym i ma skierowanie na dłuższe leczenie, jednak jeszcze się na nie zdecydował, twierdzi, że po poprzednim pobycie nastąpiło tylko zaostrzenie objawów... Czy w tej sytuacji mogę mu coś doradzić?

[Dodane po edycji:]

Co do spacerów - może być ciężko, ale postaram się:)
Feith
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do