Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

przez celineczka3 18 gru 2009, 19:14
Bowie powiedziales ze wszystko sie zaczelo wtedy kiedy miales problemy z plucami. Przejales sie tym bo Ci strasznie zalezy zeby byc super sprawny i extra zdrowy. Wystraszyles sie ze tak sie kiedys zdarzy ze okazesz sie slaby, chory czy to pod wzgledem fizycznym czy psychicznym. Tylko moje pytanie czy rozsadne jest myslenie ze jestesmy robotami ustawionymi na niezniszczalosc i osiagnie samych sukcesów?
celineczka3
Offline

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

Avatar użytkownika
przez bowie 18 gru 2009, 19:30
Oczywiście, że nie jesteśmy. Zdaje sobie sprawę z tego jaki kruchy jest człowiek, jednak w takich kwestiach jak nerwica nie będę się poddawał.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 gru 2009, 09:50

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

przez celineczka3 18 gru 2009, 20:14
Nie mowie zebys sie poddawal, ale zebys pamietal ze nierealne jest myslenie ze zawsze bedziemy super extra sprawni i stabilni emocjonalnie.Powiem Ci ze ja tez dlugo myslalam ze wyjscie z nerwicy oznacza calkowite wyeliminowanie wszystkiego co mnie denerwuje, kazdego lęku, obawy itd itp,az kiedys maja terapeutka mi uswiadomila ze aby byc taka jaka chce musialabym stac sie psychopatka i to mnie otrzezwilo. Tu ma zastosowanie takie fajne powiedzenie, aby zmieniac to co sie da zmienic a pogodzic z tym czego zmienic nie mozna, no i jeszcze umiec odroznic jedno od drugiego....
celineczka3
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

przez Pstryk 18 gru 2009, 20:42
Nie ma czegoś takiego jak 'całkowite wyzdrowienie"! To nic innego jak zaakceptowanie siebie i świata takim jakim jest.
Pstryk
Offline

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 gru 2009, 22:27
Bowie mozesz zaczac brac od jutra znowu ten lek, i mozesz robic jak ja robilam ze najpierw sobie przesypywac te granuleczki przez tydzien i brac okolo polowki (bo wiadomo ze dokladnie nie przesypiesz) czyli to bedzie jakies 17 mg, a pozniej brac nastepny tydzien po 37 mg a juz od nastepnego zaczac brac 75 mg bo 75 mg to dawka terapeutyczna, najmniejsza jaka mozesz brac, zeby działało i zebys sie leczyl. Ja biore Alventa to jest jest wenlafaksyna to samo co Velaxin :) Jezeli bedziesz sie bardzo zle czul to mozesz poprosic psychiatre by Ci dal leki podtrzymujace na poczatek np Hydroxyzyne, chociaz ja nic nie bralam i przezylam te 2,5 tygodnia mimo ze bylo koszmarnie, 6 nocy nie spalam mialam zawroty glowy, trzesawki, bicie serca, wybudzanie w nocy z silnym lękiem, lęki itd :) Po 2, 5 tygodnia mineło, a teraz po pól roku jest swietnie :) Najlepiej tez by bylo wziac zwolnienie z pracy, ok 2 -3 tygodniowe, mozesz poprosic psychiatre by Ci dal kartke do lekarza rodzinnego i rodzinny Ci wypisze :) jak nie chcesz miec zwolnienia od psychiatry. Powiem Ci jeszcze ze ja mam bezsennosc przy Alvencie i biore dodatkowo nasenny 10 mg codziennie, wiec jakbys tez nie mogl spac to warto jeszcze sobie dobrac nasenny.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

Avatar użytkownika
przez Majster 19 gru 2009, 10:26
agusiaww napisał(a):Bowie mozesz zaczac brac od jutra znowu ten lek, i mozesz robic jak ja robilam ze najpierw sobie przesypywac te granuleczki przez tydzien i brac okolo polowki (bo wiadomo ze dokladnie nie przesypiesz) czyli to bedzie jakies 17 mg, a pozniej brac nastepny tydzien po 37 mg a juz od nastepnego zaczac brac 75 mg bo 75 mg to dawka terapeutyczna, najmniejsza jaka mozesz brac, zeby działało i zebys sie leczyl.

Ja mysle, ze takie rozpedzanie kuracji powinien skonsultowac z lekarzem. W kazdym razie dzielenie dawki na jakies miniokruszki mi sie nie widzi, ja od razu bralem terapeytyczne i jakos to wydzierżyłem, on tez wydzierży.

agusiaww napisał(a):... mozesz poprosic psychiatre by Ci dal kartke do lekarza rodzinnego i rodzinny Ci wypisze :) jak nie chcesz miec zwolnienia od psychiatry. Powiem Ci jeszcze ze ja mam bezsennosc przy Alvencie i biore dodatkowo nasenny 10 mg codziennie, wiec jakbys tez nie mogl spac to warto jeszcze sobie dobrac nasenny.

Dokladnie tak. A ten nasenny 10mg to nie byl czasem lerivon? Ma bardzo szeroka tolerancje, ja bralem nawet 60mg na noc i mnie nie przymulał.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

Avatar użytkownika
przez bowie 19 gru 2009, 11:34
Wiecie co, ja z tymi lekami poczekam na kolejną wizytę do lekarza. Nie chce niczego znowu kombinować, a może dostanę coś lżejszego.

Najgorszy jest ten ból serca, trudno sobie z nim poradzić i nie myśleć o tym ale staram się i najgorzej jest się poddać. Zresztą chciałbym wyleczyć się z tego bez leków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 gru 2009, 09:50

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

przez Joaśka 19 gru 2009, 12:27
Bowie, masz rację, wybierz się z tym do lekarza i z nim skonsultuj najlepiej sprawę Twojego złego samopoczucia, skutków ubocznych, itp. Każdy organizm inaczej reaguje na dany lek, więc najbezpieczniej jest skonsultować się z fachowcem, a nie eksperymentować na własną rękę.
Joaśka
Offline

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

Avatar użytkownika
przez zalamka87 19 gru 2009, 13:09
a kto powiedział że leki uleczają... tłumią ot co
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

przez celineczka3 19 gru 2009, 13:38
zalamka87 napisał(a):a kto powiedział że leki uleczają... tłumią ot co

Dokładnie. Przynajmniej w nerwicy.
celineczka3
Offline

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

Avatar użytkownika
przez bowie 19 gru 2009, 14:10
Tak więc mam pytanie: czy dobrym jest lekarz u którego wizyta trwa ok. 15min, który nie porozmawia z Tobą tylko przepisuje takie leki? Wg. mnie nie. Dlatego wychodzę z tego wniosku, że leki są ostatecznością i trzeba od początku walczyć ze sobą, kontrolować się itp. Dlatego cały czas myślę pozytywnie, staram się kontrolować (chodź czasami jest to bardzo trudne) - no i wybiorę się do jakiegoś dobrego psychologa.

A jak było u Was z wizytą u psychologa/psychiatry? Czy też od razu przepisał leki, czy raczej starał się zrozumieć problem itp.?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 gru 2009, 09:50

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

przez Joaśka 19 gru 2009, 15:09
bowie napisał(a):Tak więc mam pytanie: czy dobrym jest lekarz u którego wizyta trwa ok. 15min, który nie porozmawia z Tobą tylko przepisuje takie leki? Wg. mnie nie. Dlatego wychodzę z tego wniosku, że leki są ostatecznością i trzeba od początku walczyć ze sobą, kontrolować się itp. Dlatego cały czas myślę pozytywnie, staram się kontrolować (chodź czasami jest to bardzo trudne) - no i wybiorę się do jakiegoś dobrego psychologa.

A jak było u Was z wizytą u psychologa/psychiatry? Czy też od razu przepisał leki, czy raczej starał się zrozumieć problem itp.?


Bowie, ja w ogóle jestem raczej przeciwniczką leczenia farmakologicznego jeśli chodzi o nerwicę, ale nie wypowiadam się na ten temat, by nie wywoływać zbędnych dyskusji z ich zagorzałymi zwolennikami :P . Każdy ma prawo do swojego zdania i ratować się takim sposobem, który jest według niego najbardziej skuteczny.
Uważam jednak, że leki faktycznie łagodzą jedynie faktycznie istniejące problemy, często zagłuszają wołanie naszej duszy o pomoc, usypiają nasze lęki, wątpliwości, emocje, pustkę... Ja jestem zdecydowanie za psychoterapią, na pierwsze efekty trzeba wprawdzie czekać dużo dłużej niż w przypadku leków i na początku terapii zazwyczaj następuje pogorszenie stanu psychicznego pacjenta, ale naprawdę warto, to znaczy, że psychoterapia jest skuteczna. Efekty są trwałe, bo człowiek zaczyna rozumieć swoje postępowanie, uczy się radzić sobie z problemami, emocjami, lękami. Problemy są rozwiązywane a nie "usypiane".
Oczywiście są przypadki, gdzie leki są niezbędne, np. gdy chora osoba zagraża życiu swojemu bądź innych. Moim zdaniem jednak leki to ostateczność. Moja psychoterapeutka również jest zdania, że leki powinny być zalecane w ostateczności, natomiast w celu osiągnięcia dobrego efektu terapeutycznego nie powinno się tłumić swoich problemów fermakologią.
Ja chodzę na psychoterapię 3 miesiące i bardzo ją sobie chwalę, mam wspaniałą psychoterapeutkę, choć czasem nie jest łatwo... Dodatkowo wspomagam się "darami natury", które również pomagają przy leczeniu nerwicy, ale o tym też cicho sza :D
Natomiast co do lekarza, u którego byłeś 15 minut to nie ulega wątpliwości, że warto rozejrzeć się za kimś, kto nie traktuje pacjenta przedmioto, a podmiotowo. Wysłucha, spróbuje znaleźć z Tobą jakieś rozwiązanie, a nie od razu zapisuje leki, bo to nie rozwiązuje problemów tylko znieczula człowieka na nie- na krótszy bądź dłuższy czas...

[Dodane po edycji:]

*farmakologią, a nie fermakologią oczywiście :P
Joaśka
Offline

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 19 gru 2009, 18:49
Bowie jasne ze skonsultuj sie z lekarzem, jednak lekarz powinien Ci wytlumaczyc ze bedziesz mial takie wrazenia po lekach.
Majster mozna zaczynac powoli od lekow, moja psychiatra mi tak zalecila i mnie sie udalo bez zadnych wspomagaczy mimo ze bylo ciezko, teraz jest swietnie :):):)
Nie zgodze sie z Wami ze leki tlumia, one po prostu usuwaja objawy bo uzupelniaja poziom chemiczny w mozgu, takze jak ktos ma objawy psychosomatyczne i np bolowe to leki sa jedyna alternatywa bo medycyna niekowencjonalna w tym przypadku nic nie pomaga. Psychoterapia jest dobra dla osob ktore odczuwaja wylacznie male natezenia objaowow chorobowych, a nie ciagly bol np psychogenny.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Pogorszenie stanu po lekach? Inne opcje wyleczenia sią.

przez celineczka3 19 gru 2009, 19:30
agusiaww napisał(a):Bowie jasne ze skonsultuj sie z lekarzem, jednak lekarz powinien Ci wytlumaczyc ze bedziesz mial takie wrazenia po lekach.
Majster mozna zaczynac powoli od lekow, moja psychiatra mi tak zalecila i mnie sie udalo bez zadnych wspomagaczy mimo ze bylo ciezko, teraz jest swietnie :):):)
Nie zgodze sie z Wami ze leki tlumia, one po prostu usuwaja objawy bo uzupelniaja poziom chemiczny w mozgu, takze jak ktos ma objawy psychosomatyczne i np bolowe to leki sa jedyna alternatywa bo medycyna niekowencjonalna w tym przypadku nic nie pomaga. Psychoterapia jest dobra dla osob ktore odczuwaja wylacznie male natezenia objaowow chorobowych, a nie ciagly bol np psychogenny.

Leki tłumia w sensie uspokają i przytłumiają lęki, jeśli Cie nie tłumia to znaczy ze masz depresje, a nie nerwice. Poza tym nawet ciezkie stany nie musza swiadczyc o tym ze powinno leczyc sie pacjenta tylko lekami, psychoterapia moze bardzo wiele zdzialac i to na trwale. Sama korzystalam z terapi w bardzo ciezkim stanie gdzie nawet leki mi nie pomagaly.Chodzilam tylko po nich nieziemsko zmulona i wtedy terapia miala o wiele lepsze dzialanie, czasami same slowa terapeuty, jego zrozumienie i rady dawaly mi kopa zeby wstac z łóżka, moge powiedziec że wtedy jedynym sensem mojego zycia byla terapia.
celineczka3
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do