Krepujacy temat-tylko dla kobiet

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Pstryk 14 sty 2008, 21:55
Im dłużej zażywa się antykoncepty tym bardziej wpływają na libido - przeważnie obniżają, jednak ginekoloszka mówiła, że w sporadycznych przypadkach dzieje się na odwrót. Wydaje mi się, że w początkowym okresie zażywania leków, po okresie "dobrego samopoczucia", miałam obniżony nastrój podczas zażywania anty. Dodam, że nie brałam wówczas żadnych innych leków.

Tak pyzia1, przerwy powinno się robić, ponieważ niestety im dłużej stosuje się antykoncepty, tym wydłuża się okres odstawienia - po którym można zajść w ciąże. Nie jest to oczywiście reguła.
Co do mnie - gdy miałam 10lat i po raz pierwszy zgwałcił mnie ojciec dostałam krwotoku - stąd hormony od tak wczesnego roku życia, ponieważ lekarz stwierdził, że to miesiączka. Gdy przestaję brać (już próbowałam), dzieją się ze mną cyrki nie tylko pod względem fizycznym ale również psychicznym. Aczkolwiek jeszcze nie próbowałam odstawić odkąd poroniłam... Takie uprzedzenie....

Notabene, dzisiaj byłam poza terminowo u ginekologa. W piątek miałam dziwne bóle. Zaczął się od lędźwi. Z czasem przeszedł na prawe podbrzusze. W sobotę rano obudziłam się zalana krwią. Trwało to jeszcze cały dzień jednak nie non stop - ot, co 3, 4 godziny jakby ktoś kran odkręcił... Ktoś ma pomysł co to? Ginekoloszka wysłała mnie na masę badań a ja mam 'się nie denerwować'...
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 15 sty 2008, 00:55
bethi cysta Ci pękła? lub torbiel jakaś tak bym obstawiała, duże endometrium w sensie przerośnięte też może dać takie objawy, ale rób badania i daj znać co i jak!!
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez Pstryk 15 sty 2008, 13:16
Cóż, cokolwiek to jest to się dowiem (mam nadzieję) jutro. Tymczasem boli nieprzyjemnie w podbrzuszku :cry:
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez moniczka_toruń 16 sty 2008, 19:47
hej Bethi - jak tam po wizycie u lekarza?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

przez ane23 16 sty 2008, 20:00
moniczka_toruń napisał(a):hej Bethi - jak tam po wizycie u lekarza?


Bethi jak się czujesz, co mówi lekarz?
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

przez kataśka 17 sty 2008, 12:00
jejciu dziewczyny, ja przed, jestem poprostu furiatką. Wszystko działa na mnie pobudzająco :lol: Czasami to aż się boję siebie... ;)
Jednak jak brałam hormony to było ZNPM był mniejszy. Nie cierpię tego stanu. Dla mnie to udręka.

Najgorsze dla mnie jest niskie libido przy anty, za co cierpi mój men.

Ja po długim braniu anty starałam się o dzidziusia chyba z 8 miesięcy.

A co z bethi???
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 mar 2007, 12:40
Lokalizacja
piękna okolica Poznania

przez kataśka 17 sty 2008, 13:30
tekla napisał(a):Ja biorę 4ty miesiąc novynette i czuję się znacznie lepiej. Burza hormonalna to już nie problem:)


to są anty???

Ja też muszę iść do gina...rok już nie byłam...już zaczyna mnie ścigać ;)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 mar 2007, 12:40
Lokalizacja
piękna okolica Poznania

przez Pstryk 17 sty 2008, 18:51
Ciężko mi o tym pisać, wolałabym udawać, że nic takiego nie miało miejsca, ale nie ma sensu się oszukiwać...

Wczoraj byłam na USG. Okazało się, że - poroniłam. To była ciąża jajowodowa, jakiś 4 tydzień. We wtorek ubiegłego tygodnia wywróciłam się i silnie potłukłam. Efektem tego był sobotni krwotok a i inne cyrki, które się ze mną dzieją są efektem stanu zapalnego przydatków, jakiegoś zakażenia po poronieniu.

Dzisiaj wyczyścili mnie i przepisali antybiotyki. Fizycznie czuję się trochę lepiej, ale nie wiem jak sobie z tym poradzić psychicznie... bo już raz poroniłam... a bardzo pragnę dziecka.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez viviana 18 sty 2008, 00:08
bethi nie ma słów jakimi mogłabym Cię pocieszyć :( Napiszę tylko, że jest ma bardzo , bardzo przykro :(
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez moniczka_toruń 19 sty 2008, 14:44
Przykro mi Bethi bardzo, sama wiem jak to jest... 3lata temu też w 8tyg. poroniłam i od tego czasu mam właśnie problemy takie typowo nerwicowe.

Poza czasem nic ani nikt nie jest Ci w stanie pomóc... Ja pocieszałam się tym, że poronienie to natrualny proces, gdy dziecko, w sumie jeszcze płód, jest chory. Z dwojga złego lepsze to, niż miałoby urodzić się cieżko chore czy kalekie..
Nie chcę nikogo tym co napisałam urazić czy zrobić przykrość, ja poprostu tym podnosiłam się na duchu, że natura sama pomaga ludziom...
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

przez Amy Lee 20 sty 2008, 16:07
Ja też tulę!
Amy Lee
Offline

przez Magdalena Bednarek 20 sty 2008, 16:26
Bethi! tulę Cię mocno i jestem z Tobą!
majta
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2007, 22:51

Re: pytanie nietypowe

Avatar użytkownika
przez Misiunia 12 lut 2008, 00:22
aniek72 napisał(a):Mam silną nerwicę. Od dwóch lat choruję na grzybicę pochwy, brałam już wszystkie możliwe leki przeciwgrzybicze, robiłam mykogram, też nie pomogło. Nie jem słodyczy. Współżycie jest bardzo bolesne. Cały czas piecze mnie pochwa i odbyt. Czy to może być właśnie związane z nerwicą ,że nie mogę się wyleczyć?


Wiesz,ja mam dokładnie tak samo i lekarz powiedział mi,że rzeczywiście organizm zestresowany to organizm bardziej podatny na wszelkiego rodzaju infekcje grzybicze i bakteryjne.W sumie to by sie zgadzało,bo zauważyłam prawidłowośc,że grzybica atakuje mnie najczęściej w sytuacjach stresowych.Tez mi nic nie pomaga,a jedyny lek który jako tako na mnie działa ( niestety na krótko) to gyno-femidazol.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez viviana 12 lut 2008, 00:38
A ja z tym dziadowstwem walczę już od kilku lat i za nic wytępić nie mogę :evil: Mąż się leczył i nic , co jakiś czas mam nawrót :evil: czytałam kiedyś w necie , że to bardzo ciężka i długotrwała choroba do wyleczenia :(


Misiunia napisał(a):gyno-femidazol

Jest na recepte ?
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do