Jak sie pozbierać PO ataku?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Jak sie pozbierać PO ataku?

Avatar użytkownika
przez Lemoniadowy_Joe 05 lut 2010, 17:04
BladeM - nieźle! Pewnie już myślałeś że nic z tego nie będzie i już po Tobie. Ja tak przynajmniej (niestety) myślę.
Szczerze Cię podziwiam i gratuluję siły - wiem, że taką siłę mam też ja ale czasami ciężko mi ją znaleźć, a jeszcze trudniej wykorzystać.
Właśnie od kilku miesięcy mam jakiś nawrót i znów zrobiło się mniej miło - znów się pogubiłem... Oczywiście staram się znów podnieść i iść dalej.

Piszesz o Niemczech - masz terapię po polsku czy w języku niemieckim? Sorry że pytam ale jestem ciekawy.
A tak w ogóle - jak w Niemczech wygląda sytuacja ludzi takich jak my? Orientujesz się?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
20 sty 2010, 15:25
Lokalizacja
Łódź

Re: Jak sie pozbierać PO ataku?

przez BladeM 05 lut 2010, 17:33
Na poczatku myslalam ze juz koniec ze mna ze wszystkie sily jakie w zyciu mialam juz wykozystalam i konto puste.

Ale wiesz ja mam dzieci (duze 22 i 15 lat) ale mnie potrzebuja , nie wiem moze dlatego tak sie zawzielam, no i tez z mysla do jasnej cholery przeciez tak nie bede zyc, bo to nie zycie tylko wegetacja . Mozna powiedziec daslam sobie sama kopa w tylek i jakos moja sila sie znalazla.

Terapie mam po niemiecku , jestem tu 22 lata nie mam problemu z jezykiem , z polskium troszke bo duzo pozapominalam, ale zeby mnie ktos zrozumial o co mi chodzi umiem ;-). Moja psycholog twierdzi ze dlatego ze robie terapie po niemiecku a nie w ojczystym jezyku pozwala mi to na pewien dystans do przezyc z dziecinstwa (obcy jezyk , mniejsze emocje w opowiadani) gdybym to po polsku robila przezywala bym mocniej.

Tu w nieczech nikt sie z ta choroba nie kryje nie jest ona zadnym tabu, lekarze tu mowia ze to choroba naszego wieku. Kiedys tez ja ludzie dostawali ale teraz jak tak szybko sie zyje, i zycie na tym polega kto silniejszy nie mozemy sobie pozwolic, lub inaczej, nie pozwalamy sobie na jakies emocje i ich okazywanie bo uwazamy blednie ze so objawem slabosci. No a rozrachunkiem za takie zycie jest nerwice, depresje itd.

Tu tez chorob psychosomatycznych nikt sie nie wstydzi, owszem nikt sie tym nie afisczuje ale jesli ktos pyta to nikt nie owija kota ogonem.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 31 gości

Przeskocz do