Prosze o wasza pomoc:((

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Prosze o wasza pomoc:((

przez Joaska2626 07 gru 2009, 17:31
Zdecydowalam sie napisac bo sama chyba juz nie daje rady. Nawet nie wiem od czego zaczac. Moze zaczne od tego ze pochodze z rodziny z problemami alkoholowymi. W domu zawsze goscil alkohol juz jak bylam malym dzieckiem byly awantury ktore najpierw powodowal moj ojciec a pozniej dolaczyla sie mama. Bylo mi bardzo ciezko ale zawsze mialam gdzie uciec nigdy nie stanelam problemowi na przeciw nigdy nie porozmawialam szczerze z rodzicami zawsze zylam w strachu. Uciekalam do mojego terazniejszego meza. U niego w domu widzialam i odczuwalam spokoj ducha.
Po paru latach bycia para wzielismy slub i wyjechalismy do Anglii gdzie nadal jestesmy. Tu zaczeky sie jeszce wieksze problemy. Na poczatku bylo cudownie chociaz bylo nam ciezko. W tamtym roku zaszlam w ciaze ale po 3 miesiacach poronilam. I wtedy jakby cos we mnie peklo. Stracilam cala energie i sile a zawsze bylam twarda. Zaczelo sie od tego ze mialam dziwne objawy typu zawroty glowy gdy wychodzilam na dwor lub wchodzialm do wiekszego pomieszczenia i ogolny niepokoj. POjechalam do Polski i oblecialam wsyzstkich lekarzy zrobilam wszystkie badania. Pewna pani neurolog swterdzial po prostu ze jest to nerwica lekowa. Przerazilo mnie to bo moja mama bardzo dlugo na to sie leczyla i nie byl to latwy okres dla nas wszystkich. Na objawy nie musialam dlugo czekac. Juz pare dni pozniej dostalam takiego ataku nerwicy ze myslalam ze umre. Panikowalam bolala mnie glowa uszy serce nie moglam oddychac. zazylam tabletki uspokajajace i wypilam melise i troche mi przeszlo ale te ataki pojawialy sie coraz czesciej. Po okolo roku z nerwica po prostu o niej zapomnialam i moglam znow byc szczesliwa. Ale teraz znow sie zaczelo. Boli mnie lewa reka latam co chwile do lekarzy tlumaczac ze na pewno to serce i bede miala zawal. Nie moge spac w nocy i sprawdzam co chwile czy oddycham. Boje sie ze umre a tyle jeszcze chcialabym zrobic w zyciu. Czasami tka jak dzisiaj nie mam po prostu sily. Jeszcze ciagle kloce sie z mezem jest mi go szkoda bo wiem ze ja ciagle narzekam on sie stara jak moze ale czasami widze ze ma juz dosc. Nie chce go stracic i chce odzyskac chec do zycia. Bardzo prosze o pomoc bo zwariuje.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:29

Re: Prosze o wasza pomoc:((

przez misza36 07 gru 2009, 19:38
Joaska2626, znam te wszystkie objawy i doskonale Cię rozumiem.Też pochodzę z takiej rodziny jak Ty z tym,ze moi rodzice już nie żyją .I tez tak jak Ty straciłam synka tylko w 35 tygodniu ciąży.Męczę sie codziennie z problemami i tez nie wiem jak sobie poradzić
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 paź 2009, 12:33

Re: Prosze o wasza pomoc:((

Avatar użytkownika
przez zalamka87 07 gru 2009, 21:45
psychoterapia i leki samo nie przejdzie a jak przejdzie to prędzej czy później wróci
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Prosze o wasza pomoc:((

przez jaryceusz 07 gru 2009, 21:56
Joaska, w życiu przeżyłaś już tyle złego, że zaburzenie psychiczne było kwestią czasu. Bez leków i opieki psychologa się nie obejdzie. Miałem podobne objawy jak ty, mimo iż mnie życie oszczędzało dużo bardziej. Po dwóch miesiącach na tabletkach przeciwlękowych i antydepresyjnych odczuwam dużą poprawę, zdecydowałem się że dodatkowo pójdę jeszcze na terapię (mam nadzieje, że jeszcze w tym roku). Za radą innych forumowiczów zmieniłem tryb życia na bardziej aktywny (bieganie, ćwiczenia) i muszę powiedzieć, że też pomaga. Uważam, że jeśli się raz do porządku tego nie przetrawi psychoterapeutycznie i farmakologicznie to będzie powracać.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
30 lis 2009, 18:03

Re: Prosze o wasza pomoc:((

przez Joaska2626 08 gru 2009, 16:56
Tak latwo powiedziec jak mieszkam w Anglii i to jeszcze z 3 godz drogi od Londynu gdzie moge znalezc polskiego terapeute. Jeszcze maja takie ceny ze szok. Tu w Anglii lekarze sa inni nie pytaja czy na cos kiedys chorowales tylko od razu wala ci takie leki po ktorych mozesz wykitowac. Nie ma co na nich liczcyc. Dlatego nie wiem sama co robic:((
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:29

Re: Prosze o wasza pomoc:((

przez wovacuum 08 gru 2009, 17:02
Joaska2626, ja tez mieszkam za granicà i tez placè za wizyty u lekarza niestety,jednak nie zalujè!!nerwica sama Ci nie przejdzie to masz jak w banku!udaj siè pop pomoc do specjalisty i nie zwlekaj z tym,myslè ze nie bèdziesz zalowac;pozdrawiam serdecznie :D
wovacuum
Offline

Re: Prosze o wasza pomoc:((

przez Joaska2626 09 gru 2009, 12:23
Dzieki za wasze rady problem w tym ze to wszystko jest w Londynie i za jedna wizyte lacznie z dojazdem zaplacilabym ponad 150 funtow. A wczoraj wiecie co zrobilam poszlam do kina na film Zmierzch zawsze strasznie balam sie kina wczoraj tak walczylam z nerwica ze czasami nie moglam sie skupic na filmie ale wrazenie po filmie bylo boskie. czulam sie taka lekka i wolna jakbym na nowo sie narodzila. Dzisiaj jest troche lepiej ale zobaczymy na jak dlugo.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:29

Re: Prosze o wasza pomoc:((

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 09 gru 2009, 13:59
Nie chcę Cię straszyć, ale moim zdaniem to samo nie minie.
Rozumiem ,że jesteś w trudnej sytuacji, ale pomyślałam o pewnym wyjściu. Jakiś czas temu dostałam reklamę "psychholog przez internet". Nie zainteresowałam się ponieważ mam inne możliwości. Być może w takiej sytuacji jak Twoja jest to jakaś ewentualność. Jest to oczywiście odpłatne, ale Ty zamiast jednej wizyty u lekarza w Londynie miałabyś miesiąc rozmów z psychologiem. Nie pamiętam adresu , ale myślę ,że bez problemu odnajdziesz to w necie., zobacz co proponują i zadecyduj. Życzę powodzenia i daj znać:)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Prosze o wasza pomoc:((

przez Joaska2626 09 gru 2009, 18:45
Ja wlasnie juz tak probowalam ale jaka jest wiarygodnosc ze po drugiej stronie sa naprawde psycholodzy? Wierzycie ze tak jest? A moze siedzi jakis gowniarz i sie z nas nabija. sama juz nie wiem a do Polski dopiero za rok moze wytrzzymam:((
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:29

Re: Prosze o wasza pomoc:((

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 09 gru 2009, 19:54
Wiesz , to co widziałam wyglądało dość wiarygodnie, a przecież możesz poprosić o jakieś referencje, na pewno jest na to sposób. Po prostu zapytaj w jaki sposób mogą udowodnić swoje kwalifikacje , doświadczenie itp.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Prosze o wasza pomoc:((

przez Joaska2626 09 gru 2009, 20:37
na pewno sie o to postaram nie dam sie zjesc nerwicy. chce byc znow szczesliwa jak kiedys:)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:29

Re: Prosze o wasza pomoc:((

Avatar użytkownika
przez zalamka87 10 gru 2009, 15:24
samo niestety nie minie ja łudziłam się że mi sie poprawi od 4,5 roku ale w końcu wzięłam się za siebie chodze na psychoterapie i jestem na dobrej drodze żeby przegnać to raz na zawsze, też wsadzam w to kupe kasy ale nie żałuję jesli tylko czuję że dzieki temu mam wyzdrowieć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Prosze o wasza pomoc:((

przez Joaśka 11 gru 2009, 16:10
Asiu, jesteś bardzo dzielną kobietą, wiele w życiu przeszłaś, ale samej będzie Ci bardzo trudno sobie poradzić z nerwicą, pomyśl o psychoterapii, ona naprawdę pomaga. Trzymam za Ciebie mocno kciuki!
Joaśka
Offline

Re: Prosze o wasza pomoc:((

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 gru 2009, 17:21
Napisz jak spróbujesz z tym psychologiem internetowym. Też trzymam kciuki :D
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do