Nerwica?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica?

przez arek250 15 lis 2009, 23:41
Mam 15 lat. W szkolę uczę się całkiem dobrze, mam kilku kolegów, kilka osób które robią mi na złość... nienawidzę WF-ów, denerwuję się,.... podobnie, gdy mam sprawdzian, chociaż - moje nerwy są już wtedy znacznie mniejsze. 29.09. zmarła wartościowa dla mnie osoba, która wychowywała mnie jako dziecko, matka pracowała i miała mniej czasu..
Od pewnego czasu boli mnie żołądek, często budzę się dlatego w nocy, czuje potrzebę pójścia do toalety, mam wrażenie, że wszystko mi stoi w gardle i mogę zwymiotować, dlatego troszczę się o jakieś wiaderko koło siebie - mam liczne skurcze, raz nawet nie potrafiłem wstać z łóżka... Czas jest różny - czasem jest to 24, czasami tuż przed 6:00, dziś była to 4:00... (oczywiście często mnie brzuch boli takze w dzień, wtedy jednak nie mam skurczy) i nie ma jednego, znaczącego elementu - w nocy, podczas tych skurczy, bólu brzucha i siedzenia na sedesie, wydaję mi się ciągle, że mam coś do zrobienia, a mi to nie chce wyjść - próbuję i próbuję, lecz efekty marne... Mam odczucie, że robię to coś tu i teraz... Próbowałem powiedzieć sam sobie: "ale Ciebie tylko boli brzuch", "nie masz żadnego problemu", itp - jednakże za chwilę znowu borykałem się ze swoimi problemami... Ciągle próbuje, ciągle - słyszę myśl: "odpuść sobie, co będziesz cierpiał" - ale robię to dalej i dalej... Mam odczucie, że bolący brzuch to aktualny problem, z którym się borykam, który przyjmuje różne postacie - póki mnie boli, tak długo będę miał problem... Kiedyś moim problemem było podzielenie jakiegoś tematu na forum czy też skasowanie postów (bylem wtedy moderatorem jednego z for) - mówiłem sobie wtedy: "zapytam się może me..., na pewno mi pomoże" - jednakże nadal i nadal walczyłem, mając wrażenie, że ciągle próbuje nadaremnie osiągnąć cel, zapominając, że siedzę na muszli... Dziś z kolei miałem wyobrażenie, że robię jakiś program do gry lub animację FLASH(?), a mi nie chciało wyjść - słyszałem sam od siebie: "zostaw to, zabierz się za coś innego" - ciągle jednak usiłowałem zrobić to pierwsze - bezskutecznie. Tu też miałem przebudzenia i mówiłem sobie: "ale ja jestem głupi, jestem w WC", itp. - za chwilę jednak znowu robiłem swoje - wracałem do "pracy"... Nie wiem, ile mogę tak spędzać czasu... Dopiero po kilkunastu-kilkudziesięciu minutach wracam do rzeczywistości i wiem, po co tu jestem, w jakim celu i że mój problem to bolący brzuch, a nie co innego...

Czy to nerwica? Jeśli tak, to jakie polecacie przeczytać lektury?


PS: przepraszam, jeśli zły dział... nie wiedziałem, gdzie umieścić ten temat...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 lis 2009, 23:19

Re: Nerwica?

przez magdalenabmw 16 lis 2009, 01:33
A masz ataki lęku, paniki?
Mi to na nerwicę lękową nie wygląda, raczej na ból po stracie kogoś bliskiego. Jeśli to nerwica to przeczytanie lektury nie wystarczy, aby to leczyć trzeba często chodzić na terapię i brać leki (ale to już lekarz decyduje). Myślę że powinieneś wybrać sie do psychologa, np w szkole, i powiedzieć mu to co nam tu napisałeś. pozdrawiam, trzymaj sie.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do