Wasze relacje z otoczeniem...?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez lady*k 20 maja 2007, 11:23
Mona75, ja się ich boję, ale i również ich nienawidzę.. Wydają mi się głupi, nic nie rozumieją..
>>>Niech z szyb zostanie pył..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
26 kwi 2007, 21:20
Lokalizacja
Ostrów Wlkp.

Avatar użytkownika
przez slitzikin 20 maja 2007, 11:33
Na siłe się do ludzi chyba nie polubi. Ja na studiach miałem taką grupę, że przebywanie z nimi było bardzo męczące (mówili mi, że jestem nerwowy po jakimś czasie :) ). Więc po prostu nie przebywałem z nimi. Mam innych znajomych, ale takich dobrych kolegów i koleżanek malutko. Nie potrzeba mi jednak więcej, bo przebywanie z nmi mnie nie męczy, nie irytuje, mogę pogadać o czym chcę.

Z czasem na pewno poznacie ludzi, którzy nie będą Was irytować.
(Przez 3 lata byłem też samotny, bo nie mogłem słuchać dziewczyn :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez lady*k 20 maja 2007, 11:41
slitzikin, też mam takie osoby, kocham je, ale czuję, że pojawia się we mnie problem: próbuję się izolować. Robię to, chociaż nie chcę, wiem, że kontakt z tymi osobami jest najlepszych lekarstwem na smutki, najlepszym sposobem żeby na chwilę się od wszystkiego oderwać..
>>>Niech z szyb zostanie pył..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
26 kwi 2007, 21:20
Lokalizacja
Ostrów Wlkp.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 20 maja 2007, 13:25
lady*k napisał(a):Co zrobić, by nie uciekać od ludzi, rozmawiać z nimi, nie bać się ich, a przede wszystkim mieć z tego przyjemność?

Dopiszę się do powyższych z którymi się w 100% zgadzam (może się trochę powtórzę):
1. Starać się z nimi przebywać wbrew swoim oporom i lękom (z czasem uodparniasz się na nie i przestają przeszkadzać)
2. Znaleźć odpowiednich ludzi, odpowiednie towarzystwo (bo niektórzy ludzie bywają męczący - nie musisz lubieć wszystkich)
3. Unikać dłuższego nie-wychodzenia z domu (wtedy znów zatapiasz się w lękach i trudniej wyjść)
4. Poznać i zaakceptować siebie, swój wygląd, charakter
5. Dopilnowywać powyższych postanowień zawsze i wszędzie ;)

Nazbierałem tego bo sam mam z tym problem :oops: i niestety kiepsko mi wychodzi punkt 5 (czyli wszystko się sypie bo jestem niekonsekwentny :? )
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez slitzikin 20 maja 2007, 14:18
Zgadzam się z Piotrkiem.
Nigdy nie izolować się ze strachu, że coś się stanie, że będą się śmiać, wtedy nigdy. Ale jak czasem masz kogoś dosyć, dobrze jest trochę od tej osoby odpocząć. Tylko zawsze trzeba zajrzeć głęboko w siebie i dowiedzieć się czy izoluje od kogoś ze strachu przed czymś, czy nie.
Czasem też trzeba sobie uświadomić, że tamta osoba nie robi nic, żeby nas zdenerwować (mówię o bliskich), spojrzeć na nią i postarać się też dawać od siebie, samemu się starać, a nie tylko czuwać czy już jestem zirytowany, czy jeszcze nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Mona75 20 maja 2007, 15:25
Piotrek ja akceptuję siebie w 100%, a unikanie ludzi, których się nienawidzi czasami jest niemożliwe. Wsiadam do tramwaju i dopada mnie totalna agresja. Oni stoją za blisko mnie i pom prostu przeszkadzają mi tym, że istnieją. Mogłabym chodzić pieszo, ale Wrocław jest zbyt duży, a ja jestem za leniwa :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez IceMan 20 maja 2007, 15:37
Mona75 napisał(a):Oni stoją za blisko mnie i pom prostu przeszkadzają mi tym, że istnieją.

Jeżeli ktoś stoi za mną w sklepie itp. jest kolejka, sklep pełny ludzi - jest ok. Za to nienawidzę jak ktoś stoi za mną i w starym PRL-owskim zwyczaju (jak się od niektórych osób dowiedziałem to nawyk z kilometrowych PRL-owskich kolejek :P ) nie pozostawia ani szczeliny między sobą a mną i sprawia wrażenie, że zaraz wskoczy mi na plecy. Wtedy szlag mnie trafia. Czy o to Ci chodzi? O takich irytujących ludzi? To każdego normalnego człowieka wkurza (tak myślę). No chyba że należysz do osób, które nienawidzą gwaru, tłumu. Mój wujek tak ma ;)
A w poprzednim poście chodziło mi raczej o kontakty typu: znajomi w szkole, na uczelni, w pracy, klasa, grupa itp.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez lady*k 20 maja 2007, 16:40
'to tylko sen', z twojego postu wynika, że lęki czynią nas bardziej wartościowymi.. wiesz, nawet się z tym zgodzę. Gdyby ze mną wszystko było ok, też nie rozumiałabym innych problemów, nie potrafiła pomóc i nie czuła takiej potrzeby.. Ale spójrzmy prawdzie w oczy.. wszyscy zdrowi tak robią i tak jest im wygodnie. Jaka będę, taka będę, dla mnie jest ważne, by czuć się dobrze, by móc cieszyć się życiem.
>>>Niech z szyb zostanie pył..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
26 kwi 2007, 21:20
Lokalizacja
Ostrów Wlkp.

Avatar użytkownika
przez slitzikin 20 maja 2007, 17:07
Co do stania w autobusach - jak tylko mogę idę na piechotę, nawet do rymu. Niech to będzie nasze hasło. Dobrze, że nie można mieć broni tak łatwo, bo bym zabierał ze sobą do busa :).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez lady*k 20 maja 2007, 17:33
Hehe ja mam do szkoły dość daleko, więc muszę jeździć autobusem:( Ciężkie to dla mnie, ale nic nie poradzę.. prawie z niego wybiegam.. Kiedy mogę, staram się wracać ze szkoły na nogach, ale mam skrzywienie kręgosłupa i często mimo tego, że nie zabieram więszości książek, okropnie mnie boli:/
>>>Niech z szyb zostanie pył..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
26 kwi 2007, 21:20
Lokalizacja
Ostrów Wlkp.

Avatar użytkownika
przez slitzikin 20 maja 2007, 19:11
Jedynym ratunkiem przed innymi wkurzającymi pasażerami jest książka, a jak się ma miejsce siedzące czasem drzemka, chociaż przy tym drugim trzeba być czujnym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Mona75 20 maja 2007, 23:25
Ze mną jest gorzej. Jeśli ktoś stanie w odległości mniejszej niż metr to już mi się agresor włącza. Zakupy robię w TESCO po północy, żeby nikt za mną w kolejce nie stał. Potrafię opiepszyć staruszka tylko dlatego, że usiadł koło mnie w autobusie (zrobiłam to w sobotę :cry: ), potem mi wstyd, ale nie potrafię się powstrzymać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 maja 2007, 10:22
Mona ale skąd to się bierze? Doszukałaś się? ...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Mona75 22 maja 2007, 00:12
Jeszcze nie, ale to będzie temat na kolejne spotkanie z panią psycholog. Za każdym razem wprowadzam ją w kolejny temat, żeby nadmiarem wrażeń jej nie zabić :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do