Czy to już nerwica ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to już nerwica ?

przez viewer 15 lis 2009, 20:22
Witam wszystkich !

Od pewnego czasu czytuję już to forum, ale to jest dopiero mój pierwszy post na forum i chciałbym krótko przedstawić swoją historię :) Od kilku dobrych lat (a mam ich już ponad 20) zauważam u siebie dziwne "myśli", które mogą być objawem nerwicy. Jak pamiętam to od zawsze byłem bardzo "martwiący się", np. jak miałem koło 9-10 lat strasznie martwiłem się o swoją mamę, jak wracała później niż mówiła (a niestety bywało tak bardzo często), czyli np jak powiedziała, że wróci o 17 to od 17 ja już cały w nerwach mogłem siedzieć przy oknie i wyglądać na jej samochód, myśląc sobie "na pewno miała wypadek, na pewno stało się coś strasznego itd.". W późniejszym wieku ok. 16 lat zaczęły mnie dręczyć jakieś dziwne myśli, które mówiły mi, żebym zrobił coś głupiego (np. wybij wystawę sklepową, przywal jakiemuś przypadkowemu kolesiowi itp.) lub nawet strasznego (łącznie z zabójstwem szczególnie skierowanym do osób mi najbliższych). Oczywiście nie miałem ŻADNEGO zamiaru czegoś takiego zrobić i myśli takie pojawiały się dosyć sporadycznie, ale mimo to były STRASZNIE męczące. Po kilku latach one ustąpiły, ale pojawiło się coś gorszego co trwa do tej pory, nie jestem pewien nawet jak to nazwać, ale ogólnie polega to na wkręcaniu sobie różnych rzeczy. Zazwyczaj schemat wygląda tak, że z jakiegoś niewielkiego wydarzenia lub wątpliwości wkręcę sobie taką rzecz, która będzie miała katastrofalne skutki. Takich akcji już miałem sporo, np. wkręciłem sobie, że źle wpisałem swoje dane na maturze i na pewno teraz mojej matury nie sprawdzą i nie zdam jej, pójdę do wojska i ogólnie mówiąc mam już przejebane :], albo jak kiedyś uderzyłem się lekko w głowę i przez kilka następnych dni po prostu czekałem, aż będę miał jakiś wylew krwi do mózgu, czy jakiegoś pękniętego krwiaka, albo jak wchodziłem na jakieś strony z roznegliżowanymi paniami to miałem wkrętę, że np. może na którejś stronie była jakaś dzięcięca pornografia czy coś i policja zaraz mnie wsadzi jako jakiegoś pedofila lub ostatnio (co jeszcze mnie trochę trzyma) jak wracałem trochę po % z imprezy wywróciłem się na chodnik i zdarłem sobie trochę dłoń to następnego dnia od razu blady strach, a może na tym chodniku była czyjaś krew lub tą zranioną dłonią dotknąłem jakiejś klamki czy czegoś na której była czyjaś krew - boże ja mam HIV ! Akurat ten HIV coś mocno się do mnie doczepił, bo boje się go również często po fryzjerze (a może mnie skaleczył brzytwą, którą również skaleczył poprzedniego pacjenta, który z pewnością był zarażony). Czasami lekko obawiam się również w autobusie, czy czasem ktoś nie czai się za mną ze strzykawką zarażoną krwią, gotową tylko aby mnie dźgnął i zaraził. Może komuś wydawać się to śmieszne, ale mnie czasami takie wkręty kompletnie paraliżują przez kilka dni (myślę wtedy tylko o tym, jak duża jest szansa, że rzeczywiście to co sobie wkręcam może być prawdą i zazwyczaj jak jest chociaż 0,01% szansy mi zawsze z tego wychodzi 100%. O takich czasowych wkrętach jak, czy na pewno zamknąłem mieszkanie, czy na pewno wyłączyłem żelazko, czy na pewno dobrze zaparkowałem samochód nawet nie wspomnę. Ogólnie staram sobie z tym jakoś radzić, jestem osobą dosyć towarzyską, dobrze idzie mi na uczelni itd., ale czasami takie wkręty kompletnie wykańczają mnie psychicznie. Chciałbym się tutaj was doradzić, czy moją przypadłość można już zaliczyć jako jakąś nerwicę (jaką), czy po prostu już taka moja psychiczna uroda ? Zaznaczam, że nia mam specjalnie objawów fizycznych (typu jakieś omdlenia, duszności itp.), czasami zdarza się tylko, że kłuje mnie serce (mimo b. dobrych wyników medycznych). Byłbym wdzięczny, za wszelkie sugestie !

Dzięki wielkie !
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 lis 2009, 19:26

Re: Czy to już nerwica ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 lis 2009, 21:15
Z tego co opisujesz to wychodzi ze masz lekkie natrectwa, ktore daja rozne objawy, np te wkrety. ALe skoro sobie z nimi radzisz to nie jest tak zle. Dobrze by bylo gdybys zaczal u wizyty u psychologa, opowiedzial co czujesz jak sie zachowujesz. Jestes tez lekko przeczulony na swoim punkcie, ale to juz pewnie kwestia nerwicy. Dobrze ze nie masz obajwow somatycznych :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do