Brak tematów do rozmów

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Brak tematów do rozmów

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 02 lis 2010, 10:52
Ja również korzystam z pomocy psycholog i psychiatry to pomaga , naprawdę ! U mnie jest te ta sytuacja gdzie nie mam o czym rozmawiać . Głupio mi zabierać głos w sprawie wychowywania dzieci bo ich nie mam . O polityce też nie rozmawiam , gdyż ludzie ( ci których znam ) tego nie lubią . Kiedyś próbowałem porozmawiać z koleżanką na temat podwyżek cen paliw , to mało ją to zaciekawiło . Też nie chodzę na zjazdy klasowe , bo i po co ? O czym mam rozmawiać z człowiekiem , którego ostatnią widziałem w 1996 roku , który zresztą w szkole nie był moim kolegą . Moje hobby to zoologia i książki . Niestety większość znanych mi osób ty się nie zajmuję . Wiadomo mają rodzinę , pracę , płacą rachunki . Nie mają czasu , jak się mówi na "pierdoły " . Może ja po prostu jestem nudny ? Alkoholu nie piję , nie mam zamiaru tym się podbudowywać . Także w przypadku rodzinny nie mam o czym rozmawiać . Ostatnio ( sierpień ) była u nas ciocia , gdy mnie spytała co u mnie słychać powiedziałem , to co zwykle . Lubię ciocię , lecz nie miałem o czym rozmawiać . Bo chyba nie o tym ,że mój czas upływa mi właściwie tylko na czytaniu . Chyba należę to tych ludzi , co to lubią słuchać i odpowiadać na pytania .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: Brak tematów do rozmów

przez Robert31-32 02 lis 2010, 22:45
Witam.dochodzę do wniosku że będę kończył tak częstą"przygodę"z forum(przez ostatni miesiąc,logowałem się codziennie po kilka razy,odpowiadałem,czytałem dużo-koniec- choć różnie to w życiu bywa...).początkowy entuzjazm zresztą jak z wieloma podobnymi "rzeczami", odpisywanie,zajawka ,łał otworzę się,ktoś mnie przeczyta,może się spotkam,poczytam jakie są problemy moje w innych i innych wogóle.nie neguję-człowiek wszędzie musi zajrzeć.powochać,doświadczyć.-ale wydaje mi się że niewiele to zmienia(oczywiście dla paru wyjątków warto...)doświadczenie bezpośrednie,życie,to nie komputer,ekran,teoria,choć ważne...wiem,wiem - jest ciężko...

Widzę strach,lęk,złość,wiele cynizmu,ironii,postaw różnych,wywodów śmiesznych,przeplatanych z intuicyjnie mądrymi.zróbcie tak-nie tak nie-idź do psychologa koniecznie-nie to na nic tylko leki.nie nie same leki itd..itp...-szukałam w internecie wszędzie--pomóżcie mam problem--czytałem o tym sporo i już wiem--moja koleżanka ma problem--to jest jak z tym no wiecie--spójrzcie na mnie--oo tak fajnie--wiesz ja też to mam--ale super--no nie nic mi się nie chce nawet żyć--na terapię!--to pomaga--a wy jaki bierzecie--szukam takiej samej żeby raźniej takie 2 osoby z depresją to coś,łatwiej--cicho...pomału...w odurzeniu...smutku...umieramy...wegetujemy...ciii...
To ja i to wy-nasze spojrzenie-żałuję wielu swoich wypowiedzi tak nieporadnych i tak podszytych lękiem i poczuciem wyższości...

Prawda,Bóg,Śmierć,Kim jestem,gdzie jestem,Co się dzieje ze mną-wydaje mi się że każdy z nas wie o co w tym wszystkim chodzi...,to sie czuje-przeczuwa-zastanówcie się wszyscy,którzy to czytacie-czy trzeba więcej czytać-o tak,tak niektórzy powiedzą-ale czy naprawdę nie wiem,nie wiesz ty czytelniku co trzeba zrobić w mojej,twojej sytuacji?-nie,nie-tego jeszcze nie wiem,o,o!o tym muszę jeszcze przeczytać,o ten temat jest ciekawy itd...itd
boimy się,wiemy co robic...może da się to jakoś obejść-ten,ten -mój dylemat-mój problem-może lżej tędy,może jak się naczytam,może jeszcze książka,temat w internecie o tak-o to będzie to wystarczająco to się zdobędę na odwagę -wtedy zacznę...wtedy to zrobię...WSTAŃ!...WSTANIESZ?...człowieku!przecież jestem chory,co on bredzi,myśli że to tak łatwo...WSTANIESZ?jeśli nie chcesz nie oszukuj siebie...wiem co robić...nie robię...to boli...a życie ucieka...
Coraz więcej rozumiem,coraz mniej umiem,czy zechcę wstać,podnieść się,zaryzykować,wiem co trzeba zrobić -wydaje mi się że każdy wie...zacząć walkę...tak to boli...często samo wstanie z łóżka-ale nie da się czy się już nie chce?...a może-zwracam się do Panów- "Dzikie serce" Eldredge postawi kropkę nad i...i co dalej?czy będzie następna książka,odpowiedź -może coś się zmieni w międzyczasie...wszyscy wiemy co robić ale wolelibyśmy najpierw się oswoić...pomału...powoli...może kiedyś...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 paź 2010, 14:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do