I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

przez magdalenabmw 31 paź 2009, 23:08
I juz dzis moj facet probowal z nimi rozmawiac...ech .... awantura od razu, płacz..ze nasza wina, ze ja zła kobieta jestem, że to moja wina bo chce go nastawic przeciwko nim (bo przeciez chcialam wracac do domu-ale czemu chcialam wracac to juz nie pomysla..)
Linko ja tez jestem temperamentna ale jak auto zastawili to dupa byla... zero wyjazdu z podworka.
magdalenabmw
Offline

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

Avatar użytkownika
przez tet 31 paź 2009, 23:11
Magdo, a wcześniej nic? Żadnych awantur, wybuchów wobec Ciebie, przy Tobie?
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

Avatar użytkownika
przez linka 31 paź 2009, 23:12
magdalenabmw napisał(a):Dwa i pół roku 'udawali' ze mnie kochają a teraz sie okazalo ze przyjmowali mnie miło tylko po to, aby synek do nich przyjeżdzał- a ja, taki gratis do syna, bo beze mnie by nie chcaił przyjeżdzac.

Dla mnie....tak to wygląda.... :-|
Jest jeszcze taki plan działania.
Na party nie idziesz, źle się czujesz, "kobiece sprawy", później wyjeżdżacie. Z tym, że moja noga by w ich domu nie stanęła dopóki nie usłyszałabym przeprosin.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

przez magdalenabmw 31 paź 2009, 23:14
Nigdy nic niemiłego. Ponad dwa lata czystej, rodzicielskiej miłości.... Poprostu traktowali mnie jak swoją córkę. Raz jego mama sie na nas wkurzyła bo wróciliśmy z dyskoteki pijani i trochę przesadziła bo wyzwała nas od ćpunów i alkoholikow. Ale każdemu może sie zdarzyc, wkurzyła sie bo przesadziliśmy z alkoholem a rano musieliśmy otworzyc biznes ... Pozatym nic.

[Dodane po edycji:]

Linko- i właśnie taki mam plan jak napisałaś. Posiedzę tu do jutra (pociąg spieprzył), ale robię to tylko dla mojego faceta- mam klasę i niech to widzą, ze sie nie dam tak łatwo podejsc, niech widzą że go nie buntuję. Niech idzie na te swoje przyjęcie. Ja nie pójdę. A zaraz potem wsiadamy w auto i nara. Póki nie zrozumieją że to nie oni są tu pokrzywdzeni.
magdalenabmw
Offline

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

Avatar użytkownika
przez tet 31 paź 2009, 23:18
Może jakiś początek choroby psychicznej? Ludzie są dziwni, a niby to my mamy skołatane nerwy :-|
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

przez wovacuum 31 paź 2009, 23:20
tet, jaki poczàtek choroby no cos ty?nerwy i emocje a do tego zal
wovacuum
Offline

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

przez magdalenabmw 31 paź 2009, 23:22
Dokladnie, Tet. Ja mam na tyle ogłady w sobie że im tego nie powiem, ale była mojego chłopaka powiedziała jego matce wprost- idz sie leczyć kobieto, bo jesteś chora.
Jego mama ma nerwicę, niewiem jaką, ale je tony Validolu codziennie. Wogóle jest przewrażliwiona na punkcie dzieci.

Najgorsze jest to, że budzą w mnie i w moim chłopaku poczucie winy. Ja mam to w dupie bo wiem ze nic zlego nie zrobilam, ale on zaraz to bierze na siebie i bardzo przeżywa.

Boże, jak dobrze ze mam to forum... juz sie uspokoilam i trzezwo mysle, dzieki dziewczyny za wsparcie i pomoc.
magdalenabmw
Offline

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

Avatar użytkownika
przez tet 31 paź 2009, 23:23
Ale żeby takie rzeczy wygadywać? Ja tam nie wiem co to miłość rodzicielska, więc nie rozumiem zachowania
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

przez wovacuum 31 paź 2009, 23:25
tet, sà ludzie,mlotki i taborety :mrgreen:
wovacuum
Offline

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

Avatar użytkownika
przez iryss 31 paź 2009, 23:25
czy oni są świadomi ze dajesz ich synowi szczęście? jezli by byli to niewygadywaliby takich głupot! Uświadom ich bo dobre kontakty z rodzicami to wazne tym bardziej ze skoro jesteście juz ze sobą 2,5roku to coś powaznego. Oni boją się ze go stracą
trzymaj się ciplutko
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

przez magdalenabmw 31 paź 2009, 23:26
Jego mama dziś stwierdziła, że powiedziała mi to wszystko dlatego, że ja chciałam jechać do Szczecina i powiedziałam że -cytuje ' bo sie żle czuje'. I to ją zabolało tak- ze ja sie u nich żle czuje.

Ale oczywiscie nie pomysli DLACZEGO ja sie zle czuje i nie mam ochoty na odwiedziny.

Bolą takie słowa... To tak jak mieć partnera ktoremu sie ufa, ktorego sie kocha, a on po dwoch latach mowi ci, ze w sumie to ma cie w dupie.

Czuje sie tak samo, oszukana i zarniona na maxa, ze ktos mnie tak legalnie w trąbe robil....

[Dodane po edycji:]

Iryss- mam z nim wspolne, wlasne mieszkanie. Wiedzą, ze on jest ze mną szczęśliwy i zawsze mialam z nimi super kontakt, anprawdę bylismy jak rodzina.

Dlatego niewiem zupelnie co sie stalo, co im odwalilo nagle.
magdalenabmw
Offline

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

przez wovacuum 31 paź 2009, 23:33
Madzia kazdemu czasem odwala,mowimy rzeczy ktorych potem zalujemy,jestem pewna ze tak bèdzie z twoimi tesciami:tak na nich mowisz :D przespij siè z tym problemem,a jutro postanow co i i jak bèdzie najlepszym wyjsciem z tej sytuacji;

ps nie chcè tu nikogo bronic bron boze bo mnie zaraz tu zezrà zywcem co poniektorzy :twisted: :twisted: :twisted:
wovacuum
Offline

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

przez magdalenabmw 31 paź 2009, 23:36
:mrgreen:

Prześpię sie. To już będzie druga noc z tym problemem.
Idę pod prysznic i coś zjeść (zrobiłam zakupy sobie, z nimi jeść nie mam zamiaru :? ).
Odezwę sie póżniej i dam znać- czy żyję :? ;)
Dzięki kobiety, oprzytomniałam już.
magdalenabmw
Offline

Re: I co ja mam zrobić? Niech ktoś mi pomoże :'(

przez wovacuum 31 paź 2009, 23:39
no dasz radè zawsze dajesz :D kolacja i spac,trzymaj siè jutro pa :D wova
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do