wczoraj popilem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

wczoraj popilem

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 29 paź 2009, 10:55
Witam,

wczoraj popilem z kolegami wodke, bylo dosc ostro. pozno wrocilem. teraz mam napiecia, leka trzesiawke, po co to bylo...? hm w sumie kac minie wspomnienia zostana...

Teraz pytanko, czy zauwazliscie czy tryb zycia ma wplyw na stan nerwow? Czy lepiej nie pic, wysypiac sie, dotleniac i tak dalej. Czy imprezowac? Zyje tak: prawie codzienie gdzies ide na piwko, albo do znajomych, pije piwko w budce na parkingu z ochroniarzem. klade sie spac kolo pierwszej w nocy. Moze to jest wyczerpujace dla organizmu?

Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: wczoraj popilem

przez wovacuum 29 paź 2009, 11:05
wieslawpas, no pewnie ze tryb zycia ma wplyw na stan nerwow!!!a bierzesz jakies leki?chyba nie skoro pozwalasz sobie na gorzalkè :D :D jak tak bèdziesz imprezowal to tylko pogorszysz swoj stan;ja od czasu kiedy mniej pijè od razu lepiej siè czujè:braka kaca i kaca moralnego na drugi dzien.pozdrawiam
wovacuum
Offline

Re: wczoraj popilem

przez Koturre 29 paź 2009, 11:20
Witam,

a jak Ci się wydaje? To pytanie jest retoryczne. Oczywiście, że lepiej ćwiczyć, dotleniać się, spać w nocy, być czystym i schludnym. Czytać TYLKO piękne dzieła, broń Boże nie imprezować, chodzić co niedziela do Kościoła, nie masturbować się i nie oglądać pornosów i nie palić skuna. Z dziewczyną kochać się po ślubie dopiero, karmić niedźwiadki w zoo jabłuszkami, oglądać zachód słońca popijając herbatkę Dilmah na balkonie a potem obejrzeć klan lub powtórkę familiady.. Wiesz, pozostaje jeszcze ten egzystencjalny problem, że ma się wiecznie obrzygane lustro bo na swój widok chce się wtedy z nudów rzygać :D Oczywiście sport jak najbardziej, wszystko jak najbardziej ale nie wolno popadać w przesadę. Nie wolno zapominać o jakieś formie zabawy. I tutaj panuje dowolność - co kto lubi. Jeśli bawi Cię picie z cieciem piwa w budce na parkingu - to spędzaj tak czas. Obejrzyj Misia Pushupka - http://www.youtube.com/watch?v=WBWORMASQMA - i baw się. Ja też zadam Ci pytanie: jeśli byś miał do wyboru mieć bardzo pijanego kolegę lub bardzo starą i wysoką ciotkę - to kim byś był w oczach swojego ojca?
Tak poważnie to we wszystkim trzeba umiaru, w piciu, w zdrowym trybie życia i w zadawaniu retorycznych pytań, bo pytanie - zarówno moje jak i Twoje mają się tu tak jak ch.. do rosołu.


Pozdrawiam:)

PS. Też bawi mnie nieraz picie, ale biorę leki i nie mogę się napić. A chciałbym, nawet z ochroniarzem w budce na parkingu ;)
Koturre
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: wczoraj popilem

Avatar użytkownika
przez linka 29 paź 2009, 12:05
wieslawpas, skoro się zastanawiasz, to nie jest tak źle (znaczy nie masz kaca goganta połączonego z telepką nerwicową) :mrgreen:
Alko na nas (znerwicowanych) niestety wpływa troszku inaczej niż na tą dziwną zdrową część społeczeństwa i trzeba pomyśłeć czy wódeczka jest warta kilku dni lęków potem?
No i tu zgadzam się z wovacuum, na początku to wkutrzało jak człowiek nie pił, a potem się okazało, że fajnie budzić się bez kaca, można świetnie bawić sie bez piwka.
Teraz gdy już nie biorę leków - ograniczyłam moocno picie i też mi z tym teraz dobrze :D a wspomnienia?
Te trzeźwe duużo lepsze od tych pijanych :mrgreen:

Poza tym Koturre trafił w sedno sprawy :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: wczoraj popilem

przez wovacuum 29 paź 2009, 12:07
linka656, prawda te trzezwe wspomnienia duzo,duzo ,lepsze od tych pijanych :twisted:
wovacuum
Offline

Re: wczoraj popilem

Avatar użytkownika
przez linka 29 paź 2009, 12:15
wovacuum, a co się można z nawianego towarzystwa naśmiać to już nasze :twisted:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: wczoraj popilem

przez wovacuum 29 paź 2009, 12:21
dokladnie a jak fajnie belkoczà :mrgreen:
wovacuum
Offline

Re: wczoraj popilem

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 29 paź 2009, 13:01
niestety nikt mnie nie pochwali - biore leki seroxat od paru miesiecy i do tego pije jedno, a czesciej dwa piwa dziennie. Wczoraj wypilem 3 piwa, litr wodki na trzech, jednego drinka. To glupota.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: wczoraj popilem

przez wovacuum 29 paź 2009, 13:02
wieslawpas, wielka glupota oj wielka,teraz czas na przemyslenia... ;)
wovacuum
Offline

Re: wczoraj popilem

przez magdalenabmw 29 paź 2009, 13:21
Ja tam od czasu lubie wypic ze znajomymi ze szkoly ;) Oni są bardzo imprezowi.

Po alkoholu mi jest zajebiscie, gorzej następnego dnia. My -lękowi, nie mamy zwyklego kaca, kto nie ma nerwicy ten nie zrozumie.

Zalezy czy czas po wypiciu alkoholu (i zabawa) jest warta tego kaca :D
Albo ja zcasem pije tylko 3 drinki, trochę mi sie w głowie buja i jest fajnie, a kaca nie mam.
magdalenabmw
Offline

Re: wczoraj popilem

przez Koturre 29 paź 2009, 15:24
wieslawpas napisał(a):niestety nikt mnie nie pochwali - biore leki seroxat od paru miesiecy i do tego pije jedno, a czesciej dwa piwa dziennie. Wczoraj wypilem 3 piwa, litr wodki na trzech, jednego drinka. To glupota.


Prawdziwy Miś Pushupek :D

Ja Cię chwalę - wciągnij jeszcze gram kokainy i wstrzyknij sobie heroine, tak z 2 gramy w żyłę. Potem 2 litry wypij bendurolu zmieszanego z poly i może może tym razem Ci się uda :D

Gdyby to nie pomogło to hmmm, skok z mostu, dla pewności starać się głową uderzyć w filar:D Weź ze sobą ochroniarza z budki - zaoszczędzi kłopoty przy identyfikacji... Żal stary, żenua.

Tak na poważnie to głupio robisz i tyle. Chyba, że chcesz mieć prawdziwe problemy ze zdrowiem.

Powodzenia i pozdrawiam.
Koturre
Offline

Re: wczoraj popilem

Avatar użytkownika
przez linka 29 paź 2009, 15:30
Raz jak brałam leki i popiłam miałam kaca i telepkę przez 7 dni, to mnie skutecznie odstraszyło od alko.....a co do systematycznego picia i jedzenia leków.....leki nie działają, wątróbka się rozlatuje a mózgu kij wie co się dzieje....odważne to :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: wczoraj popilem

Avatar użytkownika
przez tet 29 paź 2009, 15:38
alkohol + nerwica = kłopoty :roll:

oczywiście nikt nie mówi o jednym piwku czy kieliszku wina
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do