jesteście na rencie czy pracujecie ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

przez Aldik 29 paź 2009, 18:49
linka656 napisał(a):Aldik, w sytuacji gdy sam będziesz miał takie wydatki, renta z tytuło częściowej niezdolności do pracy (bo raczej całkowitej niezdolności na nerwicę żaden lekarz nie orzeknie) wynosi 489,44 zł (najniższa) .........pomoc, może i tak, ale na co to by miało starczyć...... :-|


Wysokość rent w naszym kraju to już inna bajka - tak jałomużna raczej...
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:32

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

Avatar użytkownika
przez linka 29 paź 2009, 18:55
Aldik, no włąśnie niestety....ja sam wiem jak nerwica potrafi uprzykrzyć życie i naprawde zawęża nam pole do popisu jeśli o pracę chodzi, nikt z nerwicą nie zdecyduje się na pracę w której będzie odpowiedzialny z zdrowie lub życie innych (a jeśli tak to go podziwiam)....i państwo powinno pod pewnymi warunkami pomagać takim osobom....ale to nasza Polandia..... nerwicy jakoś dadzą radę, ale jak ma się z tego utrzymać osoba np bez kończyny...yhhhhh :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

przez Aldik 29 paź 2009, 18:58
linka656 napisał(a):Aldik, no włąśnie niestety....ja sam wiem jak nerwica potrafi uprzykrzyć życie i naprawde zawęża nam pole do popisu jeśli o pracę chodzi, nikt z nerwicą nie zdecyduje się na pracę w której będzie odpowiedzialny z zdrowie lub życie innych (a jeśli tak to go podziwiam)....i państwo powinno pod pewnymi warunkami pomagać takim osobom....ale to nasza Polandia..... nerwicy jakoś dadzą radę, ale jak ma się z tego utrzymać osoba np bez kończyny...yhhhhh :-|


Wiesz bez nogi wsiadasz na wozek i jedziesz do pracy (moze to wydać sie głupie - za nic nie chciałbym stracić żaaadnej kończyny), a lękowiec na co ma wsiąść ? Jak ma dotrzeć do pracy? Różnica taka ze naszego kalectwa nie widać... :(
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 30 paź 2009, 19:03
Co do problemu praca/renta - jest też kwestia oczekiwań pracodaców - człowiek z nerwica może np. chcieć pracować i radzić sobie jak może ale i tak mieć mniejszą wydajność pracy albo częściej brać zwolnienie niż człowiek zdrowy - i w tym wypadku dobre chęci nic nie pomogą, bo pracodawca zwolni, bo po co ma mieć chorego pracownika jak może mieć całkowicie zdrowego?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

przez polakita 01 lis 2009, 00:14
Sorrow napisał(a):Co do problemu praca/renta - jest też kwestia oczekiwań pracodaców - człowiek z nerwica może np. chcieć pracować i radzić sobie jak może ale i tak mieć mniejszą wydajność pracy albo częściej brać zwolnienie niż człowiek zdrowy - i w tym wypadku dobre chęci nic nie pomogą, bo pracodawca zwolni, bo po co ma mieć chorego pracownika jak może mieć całkowicie zdrowego?


ale zwolnienie dają lekarze, a czy ty dostawałeś zwolnienia z powodu ataków nerwicy? bo ja nie.
Po drugie, "całkowicie zdrowych" ludzi raczej na świecie nie ma, albo są to wyjątki... jeżeli mamy "tylko" nerwicę to i tak dobrze, ja tfu tfu cieszę się dość dobrym zdrowiem ciała i wolę juz mieć nerwicę niż jakąś inną cielesną chorobę.
polakita
Offline

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

Avatar użytkownika
przez pajak 01 lis 2009, 13:46
polakita, ja Cię zaskoczę bowiem dostawałem zwolnienie z powodu ataków nerwicy. Mój atak wyglądał tak że cały czas wymiotowałem, wiłem się z bólu brzucha, miałem temperaturę itp i normalnie miałem zwolnienie od psychiatry.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

Avatar użytkownika
przez bliksa 01 lis 2009, 13:48
L4 zwolnienie tez mialam, tyle, ze od lekarza rodzinnego, ktory wie, ze mam nerwice i jest w temacie, zle sie czulam to mi wypisywala bezproblemowo, ona sama na to kiedys chorowala wiec wie co i jak. fajna lekarka ;)
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

Avatar użytkownika
przez pajak 01 lis 2009, 13:53
nio l4 też można wziąć ale ja tutaj chciałem typowo udowodnić że można legalnie na nerwice od specjalisty dostać takowe zwolnienie :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

Avatar użytkownika
przez bliksa 01 lis 2009, 13:54
mozna, mozna, jestesmy tego zywym znerwicowanym przykładem :mrgreen:
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

przez wovacuum 01 lis 2009, 14:16
bliksa, dokladnie bliksa jak mowisz.natomist podtrzymije swoje zdanie ze renta na nerwicè to bzdura,zresztà czy gdzies w europie tak jest?
wovacuum
Offline

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

przez magdalenabmw 01 lis 2009, 14:53
Ja też uważam że renta na nerwicę to bzdura. Mogę nawet rzec, że trochę mnie to uraża bo nie czuję sie jak osoba niepełnosprytna która takowej renty wymaga. Tak na dobrą sprawę gdybym bardzo chciała to mogłabym iść do kogoś do pracy(bo u siebie dobrze mi sie pracuje). Nie było by to proste, ale możliwe. Napewno nie czuję sie inwalidą.
magdalenabmw
Offline

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 01 lis 2009, 14:57
Ja tam nie wiem nerwica czy nie - ale co ma zrobić ktoś kto bardzo chce pracować i jak pracuje to raz jest dobrze a raz źle. Przecież nikt nie będzie chciał takiego pracownika?

Nie wiem jak z rentą. Osobiście sądzę, że dawanie renty na cokolwiek jest w pewnym sensie złe. Bo ten z nerwicą uwierzy, że nie poradzi sobie w pracy. Ten bez nogi też. A przecież nie są bez wartości prawda? A więc renta to dość deprymujące. Ale... Ale z drugiej strony za co ma ktoś żyć z nerwicą czy jakąkolwiek inną chorobą/zaburzeniem jeżeli przeszkadza mu to w normalnym zarabianiu pieniędzy? Nawet własna działalność gospodarcza w PL odpada - bo nie możesz mając dwa tygodnie w plecy nie płacić składek przez ten czas. Pozostaje praca na czarno. Albo szukanie kogoś dla kogo pracownik który pracuje tylko co któryś dzień jest ok.

Nie mówię o przypadkach lżejszych. Gdzie ktoś jest w stanie wyjść rano z domu. Pójść do pracy i lepiej lub gorzej przepracować ten dzień nie rozp....jąc przy okazji firmy w strzępy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

przez magdalenabmw 01 lis 2009, 15:02
Namiestniku- pracując u siebie jest zupełnie inaczej, wierz mi, już to sprawdziłam. Wcześniej próbowałam pracować u kogoś i były to dziesiątki miejsc. Nie zagrzałam nigdzie miejsca choćby na tydzień....bo uciekałam, przez nerwicę. Ze swoim biznesem jest inaczej, bo często ma sie nienormowany czas pracy, w każdym momencie można na chwilę zamknąć i odsapnąć, uspokoić sie. Serio, tak da sie pracować.
magdalenabmw
Offline

Re: jesteście na rencie czy pracujecie ?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 01 lis 2009, 15:05
Popatrzcie też porównawczo, że jednak renty są. I ktoś kto nie ma ręki przecież może pracować. Podobnie jak ten bez nogi, czy z epilepsją, albo niewidzący. Każdy jakoś - raz lepiej raz gorzej może sobie poradzić.

W przypadku osób z zaburzeniami psychicznymi, albo chorobami (poza otępieniami) problem jest w tym, że często są nieprzewidywalni. Ktoś chodzący o kulach zrobi coś wolniej, albo będzie trudniej się przemieszczał po firmie. Ale zawsze tak samo. Ktoś kto ma np. cyklofrenię (podaję nieco tendencyjnie by przykład był ostry) może przez jakiś czas pracować jak każdy inny pracownik, a nawet lepiej od wielu z nich. A może mieć takie okresy, że będzie to dużo gorzej albo wcale. Nieprzewidywalność jest tu różnicą.


To zdanie do tych co nie czują się niepełnosprawni. Bardzo dobrze. I nikt przecież Wam nie każe rezygnować z pracy i zamykać się w 4 ścianach. A wręcz przeciwnie. I to super, że pomimo problemów umiecie sobie radzić. Ale co mają począć osoby które nie dają rady? To chodzi po części o względy terapeutyczny (renta jest złem - bo to kwalifikacja do tych gorszych) jak i poprostu możliwość przeżycia. A tu już znacznie gorzej. Bo jak napisałem w innym wątku - wiele rzeczy można ukraść. Choć sumienie boli, a stres powoduje dodatkowe objawy. Możemy też żyć na koszt bliskich. Jednak nie zawsze mamy na koszt kogo żyć i nie wszystko w życiu da się ukraść. Taka jest bardzo szczera i smutna prawda.

[Dodane po edycji:]

magdalenabmw napisał(a):Namiestniku- pracując u siebie jest zupełnie inaczej, wierz mi, już to sprawdziłam. Wcześniej próbowałam pracować u kogoś i były to dziesiątki miejsc. Nie zagrzałam nigdzie miejsca choćby na tydzień....bo uciekałam, przez nerwicę. Ze swoim biznesem jest inaczej, bo często ma sie nienormowany czas pracy, w każdym momencie można na chwilę zamknąć i odsapnąć, uspokoić sie. Serio, tak da sie pracować.



Madzia - Ty jesteś lżejszym przypadkiem. Radzisz sobie. Ale to nie znaczy, że każdy tak ma. A z ciekawości spytam co ze składkami na ZUS? Czy zdarzało Ci się, że jakiś czas nie byłaś w stanie pracować? I co wtedy ze składkami - płaciłaś mimo to?

No i osobna kwestia - mieszkasz w swoim mieszkaniu, które utrzymujesz. Sama na siebie zarabiasz. Jesteś uzależniona tylko od tego co sama na siebie zarobisz i jest to jak topór nad głową gdy nie jesteś w stanie? Czy tylko dorabiałaś sobie, a mieszkasz u rodziców?

Ja też pracowałem na swoim. I jeden z wniosków do którego doszedłem, to, że lepiej by było mi pracować na czarno. No i jakoś staram się coś robić. Ale jestem na równi w dół. Jak ktoś ma pomysł jak na siebie zarobić by móc normalnie żyć to proszę o rady. Jednocześnie zaznaczam, że kiedyś było inaczej. Miałem kredyt na mieszkanie który błyskawicznie spłaciłem. Dużo kasy. Moja praca była ceniona i nie miałem problemów by się utrzymać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 29 gości

Przeskocz do