Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

Avatar użytkownika
przez Tunia03 23 paź 2009, 14:12
Cały czas lekarze u ktorych szukam porady (gastrolog,kardiolog) kierują mnie do psychiatry. Wiem,że mam silną nerwicę lękową,która daje objawy w różnych częściach ciała,ale nie wiem czy psychiatra coś mi pomoże. Bo moja nerwica wynika z mojej nieprawidłowej osobowości,tzw neurotycznej czyli lęk o wszystko i wszystkich,pesymizm i niskie poczucie wartości. Wiem,że gro ludzi siedzących na tym forum korzysta z pomocy psychiatry,bierze lub brało leki a mimo wszystko siedzi nadal na tym forum i pisze że nadal ma objawy nerwicy. Jak to więc jest,pomaga kuracja lekami czy nie? Nie pytam o psychotropy,bo te wiem że natychmiast działają, a przecież nie w tym rzecz żeby brać coś doraźnie na lęki. Wiem,że nerwice leczy się antydepresantami, patrzyłam w necie na ulotki niektórych z nich i skutki uboczne mnie porażają. Ja niestety mam taką shizę,że po zażyciu takiego leku tak czy inaczej u mnie pojawią się wszystkie te reakcje i na samą myśl się boję. A z resztą CZEGO JA SIĘ NIE BOJĘ???????? Jestem jeden wielki lęk!!! Napiszcie więc jak jest z tym psychiatrą.
Tunia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
18 gru 2005, 21:51
Lokalizacja
małopolska

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

przez celineczka3 23 paź 2009, 16:27
Po pierwsze antydepresanty naleza do lekow psychotropowych.Nie ma podzialu na psychotropy i antydepresanty. Po drugie nie wiem o co pytasz bo tytul watku: jak to jest a antydepresantami a na koncu piszesz 'to jak to jest z tym psychiatra':P:PAle chyba Ci jednak chodzi o te leki:Dwiec moge powiedziec tak:leki antydepresyjne dzialaja przede wszystkim na ludzi ktorzy sa chorzy na depresje, wtedy pacjent odczuwa widoczna poprawe samopoczucia, natomiast u ludzi chorych na nerwice to dzialanie jest raczej uspokajajace,troche poprawiajace nastroj, ale nie odczuwa sie radykalnej zmiany, poniewaz przyczyna jest zle myslenie a nie klopoty z neuroprzekaznikami.Dlatego zeby wyleczyc sie z nerwicy trzeba chodzic na psychoterapie:):)
celineczka3
Offline

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

Avatar użytkownika
przez Tunia03 23 paź 2009, 16:49
celineczka3 napisał(a):Po pierwsze antydepresanty naleza do lekow psychotropowych.Nie ma podzialu na psychotropy i antydepresanty. Po drugie nie wiem o co pytasz bo tytul watku: jak to jest a antydepresantami a na koncu piszesz 'to jak to jest z tym psychiatra':P:PAle chyba Ci jednak chodzi o te leki:Dwiec moge powiedziec tak:leki antydepresyjne dzialaja przede wszystkim na ludzi ktorzy sa chorzy na depresje, wtedy pacjent odczuwa widoczna poprawe samopoczucia, natomiast u ludzi chorych na nerwice to dzialanie jest raczej uspokajajace,troche poprawiajace nastroj, ale nie odczuwa sie radykalnej zmiany, poniewaz przyczyna jest zle myslenie a nie klopoty z neuroprzekaznikami.Dlatego zeby wyleczyc sie z nerwicy trzeba chodzic na psychoterapie:):)


Czekaj czekaj,pozwolę się z Tobą nie zgodzić.
1- antydepresanty i psychotropy to dwie różne sprawy. Antydepresanty działają długofalowo i nie powodują zmian w twojej psychice - cały czas jesteś tą samą osobą. Psychotropy mają silne i doraźne działanie i na przykład pozwalają szybko zasnąć,rozluźlić się,zlikwidować napięcie i lęk. I uzależniają, bo dają ci natychmiastowe odprężenie i pozwalają czuć się znakomicie już parę minut po zjedzeniu tabletki-jak narkotyk.
2-Kilka lat temu byłam u psychiatry, rozmawiałam z nią ponad godzinę i powiedziała mi tak,że nerwicę lękową leczy się tymi samymi lekami co depresję czyli antydepresantami (dała mi nawet ulotkę potwierdzającą jej słowa,bo widziała moją zdziwioną minę kiedy na nerwicę ona mi zapisuje antydepresanty).

Dostałam wówczas coaxil,który zupelnie na mnie nie działał i po 2 miesiącach leczenie nim przerwałam. Później dowiedziałam się,że to jest stanowczo za słaby lek na nerwice lękową,ale ja już więcej nie poszlam do lekarza w obawie,że silniejsze leki spowodują u mnie skutki uboczne a i efekt może być równie mizerny.
Skoro więc leczenie nie przynosi sukcesu,to po kiego grzyba ci wszyscy lekarze kierują mnie do psychiatry a nie do psychologa?

Niech ktoś się jeszcze wypowie na ten temat.
Tunia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
18 gru 2005, 21:51
Lokalizacja
małopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

przez celineczka3 23 paź 2009, 17:02
Takimi samymi lekami psychotropowymi jak podane przez ciebie leki uzaleniajace, sa i leki antydepresyjne.Oba te specyfiki stosuje sie w nerwicach czy chorobach psychicznych.Oba wplywaja na tzw.chemie mozgu, maja wplyw na czynnosci psychiczne.Nie chce wchodzic w szczegoly ale jedyna roznica jest to ze dzialaja na rozne neuroprzekazniki w mozgu, ale oba dzialaja na funkcjonowanie psychiki dlatego sa nazywane psychotropami.Zreszta mozesz to sprawdzic w kazdym opracowaniu psychiatrycznym albo zapytac lekarza.Do wikipedii nie odsylam bo jest malo wiarygodna i masz prawo nie wierzyc.
Co do drugiej kwestii to lekarka miala racje ze powiedziala ze nerwice leczy sie lekami, ale nie tylko.Leki sa potrzebne do tego zeby zlagodzic objawy i pomoc pacjentowi zniesc chorobe, ale prawdziwa zmiana dokonuje sie w nerwicy tylko dzieki terapi.
celineczka3
Offline

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

przez polakita 23 paź 2009, 19:24
Psychiatra sam w sobie moze ci dac diagnoze - a to juz duzo. Lekarstwa mysle ze bierze sie wtedy jak juz nie mozna sobie dac rady samemu, ale tak naprawde to lekarstwa poprawiaja twoj stan przez czas kiedy sie je bierze - a po odstawieniu organizm sam musi sobie dawac rade. Natomiast prawdziwym "lekarstwem" na nerwice powinna byc psychoterapia, abys ty zrozumiala skad biara sie leki, jak rozwiazac swoje dotychczasowe problemy. Tak mi sie wydaje. No a lekarswa rzeczywiscie maja rozne dzialanie i dobrze jest wiedziec co sie lyka :)
polakita
Offline

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

Avatar użytkownika
przez ad2008 01 lis 2009, 00:53
Na mnie antydepresanty mają BARDZO DOBRE działanie a przynajmniej ten, który został mi przepisany w sierpniu.

Mam od 2002 roku (z roczną przerwą od 2003 do 2004) agorafobię - od 2 miesięcy brania Paromercku poprawa jest OGROMNA. Byłem sceptycznie nastawiony do wszystkich leków ale wyraźnie widzę i odczuwam ich działanie i zauważyłem na czym ono polega :) Mam na myśli antydepresanty.

Kiedy ich nie brałem to cały dzień łaziłem roztrzęsiony, bałem się wszystkiego dookoła (musiałem brać psychotropy żeby z domu wyjść). Kiedy zacząłem brać to pojawiło się znajome już wcześniej przyjemne uczucie "uciskania" w gardle kiedy pojawia się strach. Mam wtedy więcej pozytywnych myśli, np.
- bez antydepresantów - "Jasny gwint, co się stanie kiedy ... ?" albo "A jeśli nie zdąży karetka pogotowia przyjechać ... ?"
- z antydepresantami - "A dlaczego ma przyjechać karetka pogotowia ratunkowego? Przecież jeśli nie będę o tym myślał to nie będzie musiała przyjeżdżać :)"

Dzięki temu:
- nie panikuję kiedy utknę w korku (wcześniej nie mogłem wytrzymać nawet 5 minut jazdy z prędkością 0-5km/h)
- wcześniej nie byłem w stanie przejść na piechotę dalej niż 500m od domu (kiedy widziałem jak mam daleko do domu to wpadałem w panikę) - teraz spokojnie 10km z buta "pocisnę" a może i dalej :) - myślę sobie "co to za różnica czy jestem kilometr od domu czy w domu? to jest przecież ŚMIESZNE!"
- nie wsiadłem przez 5 lat do żadnego autobusu i tramwaju - ostatnio wróciłem z pracy tramwajem stojąc nim łącznie jakieś 30 min w korkach, tłok też był :) i mam już za sobą kilka podróży tramwajowych (ogromny sukces)
- nie boję się jechać w nocy przez miasto ani nawet kawałek poza

WIDZĘ jak bardzo wpływa na nasze myślenie SEROTONINA! To jest fenomenalne i to nie jest autosugestia bo kiedy przestałem brać rok temu antydepresanty bo myślałem że nic nie dają to po 2-3 miesiącach zaczęło być znów fatalnie. Kiedy ich nie brałem to myślałem sobie "Jak to możliwe że kiedyś mogłem przejść kilometr przez całe osiedle albo pojechać samochodem do siostry bez brania Alproxu?" - a to było możliwe bo ... brałem wtedy Seroxat.

Tak więc to żaden efekt placebo bo na to bym się nie nabrał. Poprawa jest - przynajmniej jeśli chodzi o agorafobię. Mając to paskudztwo, ogromne problemy z wyjściem z domu plus upierdliwą arytmię serca - powoli wraca wszystko do normy i wiem, że mogę się z tego wyleczyć. I teraz wiem od czego zaczęła się nerwica. Od pn do pt praca - i to w nocy, w so i n - szkoła. Mało kontaktów z ludźmi, mało słońca - spadła ilość serotoniny i zaczęły pojawiać się lęki.
Lisi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lut 2008, 23:17
Lokalizacja
Wrocław

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

Avatar użytkownika
przez Tunia03 01 lis 2009, 13:04
ad2008 napisał(a):Na mnie antydepresanty mają BARDZO DOBRE działanie a przynajmniej ten, który został mi przepisany w sierpniu.
Kiedy ich nie brałem to cały dzień łaziłem roztrzęsiony, bałem się wszystkiego dookoła (musiałem brać psychotropy żeby z domu wyjść).
WIDZĘ jak bardzo wpływa na nasze myślenie SEROTONINA! To jest fenomenalne i to nie jest autosugestia bo kiedy przestałem brać rok temu antydepresanty bo myślałem że nic nie dają to po 2-3 miesiącach zaczęło być znów fatalnie i zaczęły pojawiać się lęki.

Czyli dobrze się czujesz tylko wtedy,kiedy bierzesz antydepresanty-kiedy robisz przerwę lęki wracają. Ale do końca życia będziesz jechać na antydepresantach? Bo to chyba trochę jest tak jak z chorym zębem,kiedy bierzesz codziennie lek przeciwbólowy czujesz się dobrze-ból mija, przestajesz brać ból wraca a ząb jest cały czas chory.
Tunia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
18 gru 2005, 21:51
Lokalizacja
małopolska

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 01 lis 2009, 16:05
Dlatego bardzo ważna w tym wszystkim jest psychoterapia.Kiedy mój psychiatra wypisał mi seroxat powiedział do mnie ,że daje mi lekarstwo przeciwbólowe ale chorym zębem i tak trzeba się zająć i albo go wyleczyć albo go wyrwać.Biorę lekarstwo i chodzę na psychoterapię.

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

Avatar użytkownika
przez ad2008 01 lis 2009, 16:29
Tunia03 napisał(a):Czyli dobrze się czujesz tylko wtedy,kiedy bierzesz antydepresanty-kiedy robisz przerwę lęki wracają. Ale do końca życia będziesz jechać na antydepresantach? Bo to chyba trochę jest tak jak z chorym zębem,kiedy bierzesz codziennie lek przeciwbólowy czujesz się dobrze-ból mija, przestajesz brać ból wraca a ząb jest cały czas chory.


Nie wiem czy do końca życia będę jechać na antydepresantach - to się okaże. Wcześniej zrobiłem dwa podstawowe błędy. Pierwszy to ten, że mając agorafobię nie próbowałem iść do przodu i przełamywać granice, które wyrosły wcześniej przede mną a drugi to słuchanie się rodziców, którzy mówili, żebym przestał to brać bo szkodliwe. I tak przestałem brać a to g... wróciło - powolutku zaczęły pojawiać się znów lęki. Psychiatra powiedział że jeśli tak będę robił to do końca życia z tego nie wyjdę więc przepisał mi Paromerck i wracam do życia. Robię rzeczy których nie robiłem od 2004 roku i liczę na to, że dzięki temu - prowadząc znacznie aktywniejszy tryb życia i czując się pewniej dzięki temu - to cholerstwo już nie wróci.

Tak czy inaczej - może wrócić bo mam dolegliwość, której nie ma wielu z Was a jest niesamowicie dla mnie przykra - a mianowicie skurcze dodatkowe i sporadyczne częstoskurcze, które pojawiają się na tle nerwowym. Więc muszę nauczyć się żyć z tym bardzo nieprzyjemnym dziadostwem - jakoś to idzie, raz lepiej raz gorzej ale czy do końca życia przyzwyczaję się do niemiarowego łupania serca - tego nie wiem.
Lisi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lut 2008, 23:17
Lokalizacja
Wrocław

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

Avatar użytkownika
przez Tunia03 01 lis 2009, 18:19
ad2008 napisał(a):
Tak czy inaczej - może wrócić bo mam dolegliwość, której nie ma wielu z Was a jest niesamowicie dla mnie przykra - a mianowicie skurcze dodatkowe i sporadyczne częstoskurcze, które pojawiają się na tle nerwowym. Więc muszę nauczyć się żyć z tym bardzo nieprzyjemnym dziadostwem

Tak się składa,że ja też mam skurcze dodatkowe od kilku lat,dzień w dzień od rana do wieczora.Od kilku miesięcy doszły też częstoskurcze napadowe (180/min),ale nie wiem czy to na tle nerwowym,bo cięzko je uchwycić. Częstoskurcze pojawiaja się nagle i nagle znikaja i powodują,ze kiedyś zwariuję.A skąd wiesz,że te Twoje częstoskurcze są na tle nerwowym? Czy one pojawiają się po skurczu dodatkowym? Miałeś je uchwycone?
Tunia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
18 gru 2005, 21:51
Lokalizacja
małopolska

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

Avatar użytkownika
przez ad2008 01 lis 2009, 21:32
Tunia03 napisał(a):
ad2008 napisał(a):Częstoskurcze pojawiaja się nagle i nagle znikaja i powodują,ze kiedyś zwariuję.A skąd wiesz,że te Twoje częstoskurcze są na tle nerwowym? Czy one pojawiają się po skurczu dodatkowym? Miałeś je uchwycone?


Miałem uchwycone tylko skurcze dodatkowe (na szczęście nadkomorowe). Zarówno one jak i częstoskurcz pojawiają się u mnie w określonych momentach. Na szczęście to drugie "cholerstwo" występuje bardzo rzadko. Kiedy one występują (sk. dodatkowe)? Bardzo często w momentach kiedy wzrastają u mnie emocje (podejrzewam że chodzi o adrenalinę) oraz kiedy opadają. Czyli w momentach kiedy tętno ma przyspieszyć i kiedy zwalnia. W chwili kiedy już serce bije mi dosyć mocno to liczba s.d. maleje czasem do 0 a czasem utrzymuje się. Z tym, że bardzo duża szansa na wystąpienie s.d. jest rano i wieczorem. W dzień - niewielka, no chyba, że miałem kilka stresujących dni wtedy niewiele mi potrzeba do tego, żeby mieć je dosłownie co chwilę...

Czyli przypomina to wciskanie pedału gazu - kiedy wciskasz łagodnie to silnik powoli się rozkręca, kiedy zbyt gwałtownie to zaczyna się "ksztusić" - tak nalepiej mogę opisać działanie swojego serca.

A częstoskurcz występuje w tych samych momentach - czyli wystarczy że siedzę spokojnie i nagle mam przypływ jakichś emocji - wtedy jest minimalna szansa że wystąpi. Wysiłek nie ma tu nic do rzeczy. Występuje też w nocy - ostatnio już nie bo zasypiam bez problemów. W nocy występował przy zasypianiu i tylko wtedy, kiedy byłem w półśnie i to mocno zestresowany. Czułem wtedy że serce nagle zaczyna mi "świrować" - bardzo częste "lekkie" uderzenia i niemożliwość oddychania. Musiałem się wybudzić żeby móc oddychać (częstoskurcz powodował u mnie coś w rodzaju bezdechu...). Występował też podczas nocnych koszmarów (zdarzył mi się dwa razy) więc to dodatkowa informacja dla mnie, że to zależy tylko od adrenaliny. Ale tak do końca nie wiem bo kardiolodzy ignorują to i s.d. bo mam ich na tyle mało, że "mam się tym nie przejmować"... A byłem już u 6-ciu. U dwóch usłyszałem, że tak u niektórych osób działa adrenalina... coś w tym jest bo właściwie u mnie się zgadza. Pozostaje mi zatem żyć z tym cholerstwem i cieszyć się, że nie mam tego w tysiącach sztuk dziennie...
Lisi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lut 2008, 23:17
Lokalizacja
Wrocław

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

Avatar użytkownika
przez bliksa 01 lis 2009, 21:35
ad2008, tez to mam, odkąd przestalam padac na ulicy jak kawka, tracąc przytomnosc, to rzeczywiscie, da rade z tym zyc.
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

Avatar użytkownika
przez ad2008 01 lis 2009, 22:19
bliksa napisał(a):ad2008, tez to mam, odkąd przestalam padac na ulicy jak kawka, tracąc przytomnosc, to rzeczywiscie, da rade z tym zyc.


A u Ciebie w których momentach występują te skurcze dodatkowe lub częstoskurcze? W losowych? Zależnie od poru dnia albo emocji? (adrenalina)

(utraty przytomności nie zazdroszczę - gdyby mnie to spotkało to pewnie bym z domu nie wychodził przez rok - raz byłem o mały włos ale to z powodu długo trwającego stresu)
Lisi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lut 2008, 23:17
Lokalizacja
Wrocław

Re: Czy leczenie antydepresantami daje dobre efekty?

Avatar użytkownika
przez bliksa 01 lis 2009, 22:21
ad2008, wiesz co, teraz mam sporadycznie bo jestem po ablacji, jak nie iwesz co to, to moge wyjasnic. u mnie sie to pojawialo z nienacka, niczym nie spowodowane.
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: leniek644 i 29 gości

Przeskocz do