Dziewczyny mają lepiej...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Dziewczyny mają lepiej...

Avatar użytkownika
przez Faun 27 kwi 2006, 15:49
Tak sobie myślę, że jednak dziewczyny mają łatwiej od nas, facetów. Oczywiście chodzi mi o nerwicowców. No bo jakże tu być ostoją dla partnerki, głową rodziny, tym który daje poczucie bezpieczeństwa, kiedy samemu nie można poradzić sobie z własnym neurastenicznym żywotem? Trudno w naszej patriarchalnej kulturze być zakompleksionym słabeuszem. Same wiecie, drogie Panie, że taki facet w powszechnym mniemaniu, to d... nie facet. Że niby się rozczula nad sobą, zamiast mieć setkę pomysłów na życie, biznesy i tym podobne... Wam chyba czasem łatwiej, być tym słabszym w związku. Nam nie uchodzi...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 27 kwi 2006, 15:53
Faun ogólnie też się nad tym zastanawiałem i doszedłem do takich samych wniosków. Facet jako głowny kręgosłup podtrzymujacy rodzinę musi byc silny, twardy....jezeli taki nie jest....faktycznie, uwazany jest za dupę......Takie sa fakty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez venom 27 kwi 2006, 17:20
wiec ja chyba jestem dupa bo nie daje rady,
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez reirei 27 kwi 2006, 17:30
Jest w tym dużo racji. Faktem jest że kobietom bardziej 'pasują' cechy nerwicowca, jak wrażliwość, zmienność, strachliwość, itd
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez rogue 27 kwi 2006, 17:43
pomijajac fakt ze nikomu chyba nie jest wygodnie z nerwica, to rzeczywiscie faceci maja gorzej. ostatnio uswiadomilem sobie dwie rzeczy: 1) mam nerwice i kupe ograniczen w glowie
2)jestem facetem ktory zupelnie nie akceptuje wszystkich cech charakteru ktore sie z nia wiaza.
Wiem to tez po zwiazkach, kobiety lubia wrazliwych facetow, ale i tak na pierwszym miejscu biologia.
silny nadzieja.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 21:15
Lokalizacja
krakow

przez deprim 27 kwi 2006, 20:35
faktycznie tak jest ... facet, który się noi jest raczej negatywnie odbierany ... raczej napewno tak jest :evil:
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
19 kwi 2006, 20:11

Avatar użytkownika
przez Virginia 27 kwi 2006, 20:57
reirei napisał(a):Jest w tym dużo racji. Faktem jest że kobietom bardziej 'pasują' cechy nerwicowca, jak wrażliwość, zmienność, strachliwość, itd


chyba, ze sobie znajdzie "babe z jajem". Sa kobiety ktore potrafia wtloczyc zycie w nawet najbardziej zwiotczale i sflaczale cialko.

:mrgreen:

Powaznie mowiac, to nerwica o niczym nie swiadczy, niskie poczucie wlasnej wartosci o niczym nie przesadza. Dla mnie osobiscie wazny jest potencjal. Czasami warto zainwestowac w czlowieka!!!!!!!
Zawsze szukalam posrod rupieci, odrzucanych przez inne poszukiwaczki, ktore skupialy swoja uwage, zeby bylo od razu latwo i przyjemnie.

A potem bylo wielkie zdziwienie, ze ten... chodzacy w krotkim rekawie w 10 stopniowym mrozie dziwak, ktory jakal sie kiedy byl zdenerwowany... jest przystojnym, super inteligentnym facetem, ktory jedyne czego potrzebowal to wiary w niego i oglady.

Oczywiscie to wymaga wysilku i nie zawsze widzi sie szanse powodzenia. Trzeba zrezygnowac z wielu rzeczy. Ale warto! WARTO! WARTO!

Kobiety maja ta zdolnosc, ze sa niezwykle przenikliwe. Juz dawno nauczylam odrzucac pozory i przygladac sie temu co jest naprawde istotne.
Warto inwestowac w ludzi. Doszukiwac sie dobra i pomagac pieknu wyjsc na zewnatrz takze w facetach...

:mrgreen:
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez jjeeewa 27 kwi 2006, 21:56
zgadzam się z Virginią :)

czasem najbardziej wartościowi ludzie to Ci którzy nie pasują do schematów... a takim schematem jest "facet jako właściciel twardego kręgosłupa"...

a kto jest gorzej postrzegany? Zniewieściały facet czy herodbaba? :>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 17:11

Avatar użytkownika
przez iwo4 27 kwi 2006, 22:02
Zniewiescialy facet;)
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez venom 27 kwi 2006, 22:28
kurcze to co ja mam robic?
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez VaBoom 27 kwi 2006, 22:28
Zniewieściały facet jest gorzej postrzegany :]

Ale z drugiej strony skoro kobiety dążą do równouprawnienia, to czemu nie wprowadzić tego w życiu rodzinnym?
Skoro facet ma problemy, to czemu kobieta nie może stać się dlań ostoją? :)
Moje przyjaciółki są w pełni wyemancypowane i za to je podziwiam. Robią to trochę wbrew społeczeństwu.

Panowie, nie bójmy się być słabi. Mamy do tego prawo w tak szczególnej sytuacji :)
My body on the floor - a Kodak moment
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 mar 2006, 15:17
Lokalizacja
Gliwice

Avatar użytkownika
przez venom 27 kwi 2006, 22:32
jestem slaby ale jednoczesnie jestem wielki :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez mamukaroli 27 kwi 2006, 22:35
Nie wiem komu jest gorzej, a komu lepiej. Każda płeć z nerwicą to nic fajnego.
Facet uważa,że musi byc kręgosłupem, żywicielem rodziny, podporą, ale...
męzczyzna ma więcej dróg ucieczki przed lękami i samą nerwicą.
Mój mąz na przykład jak ma doła to sobie idzie, później wraca z pracy, takie tam, jakaś siłownia itp.
A ja kobieta, której podobno jest łatwiej mam na glowie 3 dzieci, dom, zrezygnowałam kiedys- przez własną głupotę (żeby męzowi było łatwiej z własnych ambicji) gdzie mam wiać?
Brać trzódkę i gdzie na plac zabaw?
Ja na przykład potrzebuję ludzi, zawsze wszędzie mnie było pełno, teraz duszę się między podawaniem śniadania, pranie, sprzątaniem ,gotowaniem, zmienianiem od 10 lat pieluch.
Więc polemizowalabym komu jest łatwiej.
Każdemu jest trudno tylko może inaczej?
To zależy od indywidualnej sytuacji danej osoby ,a nie determinuje tego płeć.
każdy cierpi na swój indywidualny sposób.
Jak nas wiele tak wiele mamy problemów, życie albo sami wpakowaliśmy się w daną sytuację i teraz musimy sobie z tym radzić!
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez venom 27 kwi 2006, 22:37
mnie zona zjebuje za alkohol
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do