Derealizacja

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja

przez kasiaxprincessx 12 paź 2009, 16:42
Hej. Stan derealizacji towarzyszy mi od jakiegoś czasu (ok2 lata) i nie wiem jak sobie z tym radzić. I mam do Was pytania.

Pierwsze: Czy jeżeli ma się ten stan można popaść w schizofrenię?

Drugie: Czy ktoś z Was już z tego wyszedł?

Trzecie: Jak sobie z tym radzicie?

Strasznie się boję bo czasem mi się wydaję, że mam schizofrenię. Na pewno wiecie jakie to głupie uczycie. Nigdzie tylko nie znalazłam sposobów na walkę z tym cholerstwem. Czy jest ktoś na tym forum kto to pokonał ???

Dodam że mam nerwicę lękową
kasiaxprincessx
Offline

Re: Derealizacja

Avatar użytkownika
przez Victorek 12 paź 2009, 18:41
kasiaxprincessx, witaj
Owszem znam to odczucie bardzo dobrze równiez od ponad dwóch lat mam dd, derealizację a szczególnie depersonalizcję.
Do dzisiaj nie wyszedłem z tego tak całkowicie, jednak poczyniłem troche postępów :), Teraz DD odczuwam głównie i szczególnie mocno wieczorami a nie calutkie dnie jak kiedyś, zawsze jakiś plus. Mnie co najbardziej pomogło to pozyskiwanie wiedzy o tym, o odczuciach dysocjacyjnych, że nic od tego nie grozi, jak pisałaś schizofrenia, chociaż i tak czasem aż ciężko mi w to uwierzyć :) to wiem że muszę bo to może doprowadzić do tego, że dd zniknie, nie bedzie napędzać nam lęku i przez to sie utrzymywać.
Jak mnie to trzyma to staram się nie bać, tłumacze sobie dlaczego się tak dzieje.
Duży temat o tym masz tutaj:http://www.nerwica.com/derealizacja-depersonalizacja-t1912.html
Pozdrawiam i pamioetaj ze nie popadniesz od tego w schizofrenię :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja

przez magdalenabmw 12 paź 2009, 18:51
Pierwsze: Czy jeżeli ma się ten stan można popaść w schizofrenię?

odpowiedz- NIE.

Drugie: Czy ktoś z Was już z tego wyszedł?

odpowiedz- TAK np ja :)

Trzecie: Jak sobie z tym radzicie?

odpowiedz- poszlam do psychiatry, bralam leki, pracowalam duzo nad sobą i staralam sie zrozumiec mechanizmy nerwicy

Udalo sie.

p.s. Jest juz temat o derealizacji, poszukaj.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja

przez NutkaKRK 12 paź 2009, 20:48
Witajcie!
magdalenabmw nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę!!! I jednocześnie bardzo się cieszę z Twojego wyleczenia, bo daje mi to nadzieję!
Swoją drogą ja też się boję, czy to aby na pewno "tylko" nerwica... Czasem mam straszne myśli że może jednak coś gorszego?
Jak to rozróżnić? Czy ktoś zna sposób?
Pozdrowienia i wszyscy wracajmy do zdrowia jak najszybciej :)
    Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam.
    Śpij nocą śnij nocą śnij, niech zły sen niech Cię nigdy wecej nie obudzi!
    Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... nic.
    Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 paź 2009, 21:03
Lokalizacja
Kraków

Re: Derealizacja

przez kasiaxprincessx 12 paź 2009, 20:57
dziękuję za odpowiedzi :) bardzo mi pomaga to że wiem że nie tylko ja mam takie stany. NutkaKRK ja nauczyłam się na tym forum, że w bardzo łatwy sposób można sprawdzić czy to nie jest nic gorszego :) a mianowicie jeżeli jesteś świadoma tego co się dzieje czyli odpowiesz sobie na pytania : gdzie jesteś? po co jesteś w tym miejscu? itp. itd. to jeżeli jesteś świadoma tego to nic ci nie grozi :) wszyscy wiemy że to straszne uczucie DD ale no cóż. Jak pisała poprzedniczka da się z tego wyjść :) wię miejmy nadzieję i trzymajmy kciuki :* Pozdrawiam
kasiaxprincessx
Offline

Re: Derealizacja

przez NutkaKRK 12 paź 2009, 21:09
Czyli mogę być spokojna skoro wiem że siędzę we własnym pokoju :)
Szkoda tylko że się taki obcy wydaje...
No cóż, damy jakoś radę!!! Wracaj do zdrowia kasiaxprincessx ! :D
    Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam.
    Śpij nocą śnij nocą śnij, niech zły sen niech Cię nigdy wecej nie obudzi!
    Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... nic.
    Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 paź 2009, 21:03
Lokalizacja
Kraków

Re: Derealizacja

przez magdalenabmw 12 paź 2009, 22:32
No dokladnie. Osoba chora psychicznie nie zdaje sobie sprawy z tego ze jest chora. A chory na nerwice boi sie ze zachoruje i to jest ta roznica. Jesli wiesz kim jestes, gdzie jestes itd to jest ok, nie ma sie czego bac :) To nerwica, nie schizofrenia itd...

Coz, ja mialam derealizacje i depersonalizacje 24h na dobe przez okolo miesiac. To bylo zaraz po pierwszym ataku. Teraz jak mam atak ( a ostatni mialam tfu tfu w czerwcu, choc dzis cos mnie zlapalo ale juz umiem to wylaczyc :) ) to tez troszke sie wlacza ale minimalnie i nie rzeszkadza tak bardzo jak panika itd i potem przechodzi. Ogolnie wyleczylam to i juz nie mam z tym problemu :) Bralam przez trzy miesiac Asertin, Clonazepamum i Xanax przez miesiac. I przedewszystkim - zrozumialam ze to tylko nerwica, zrozumialam jak dziala ta choroba- dzieki forum, i wiedzialam ze jak zaczne o tym myslec to sie nakrece. Potem odstawilam leki po 3 miesiacach.....i wszystko przeszlo. Cala derealizacja i depersonalizacja ktora prawie doprowadzila mnie do mysli samobojczych (mialam dosc tego). Uda sie Wam, jak widac -mozna :) Macie przyklad zywy osoby wyleczonej z tego w 100%. Odpukac;p
magdalenabmw
Offline

Re: Derealizacja

Avatar użytkownika
przez virion 12 paź 2009, 22:38
Hej,
dorzucę tu małe świadectwo na uspokojenie. Miałem dosyć ostrą nerwicę lękową, której najbardziej uciążliwym efektem były stany dd. Utrzymywały się permanentnie około 2,5roku. Bardzo ogólnie rzecz ujmując pomogły trzy czynniki: (1) Czas - po jakichś trzech miesiącach rozpocząłem żmudny proces akceptacji/adaptacji ; po około 6miesiącach nauczyłem się "normalnie" funkcjonować w tym stanie ; po około 1,5 roku rozpocząłem roczną (2) terapię minimalnie wspieraną (3) farmakologią - jakieś promilowe dawki seronilu. Po zakończeniu terapii stany dd minęły bezpowrotnie. Opiszę więcej przy kolejnej okazji, ale generalnie nie przejmuj się tym za bardzo w miarę możliwości. Myślę, że Twoja naturalna wrażliwość wiele tłumaczy. Proponuję dobrego terapeutę i w razie potrzeby jakieś neuroleptyki;)
tejker;p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 paź 2009, 22:09
Lokalizacja
krk/waw

Re: Derealizacja

przez Gringo 13 paź 2009, 14:11
Moze dodam troche od siebie. Miewalem okresy kiedy przez kilka miesiecy odczuwalem stan derealizacji, a ostatnio zdarza sie, ze przez 2 tygodnie mam de, a przez tydzien nie, tak na zmiane. Aktualnie mam de, wiec nie zbyt dobrze sie czuje. Co mi pomaga:
Przede wszystkim relaks i przebywanie w terazniejszosci, zamiast wciaz rozmyslac o czyms NIESWIADOMIE, staram sie czujnie obserwowac swoje mysli, po pewnym czasie organizm sam wychodzi ze stanu de, jednak czesto zajmuje to duzo czasu, a efekt jest najwyzej kilkudniowy, jakis wiekszy wysilek intelektualny i de powraca.
Gringo
Offline

Re: Derealizacja

przez kasiaxprincessx 13 paź 2009, 20:35
magdalenabmw czy naprawdę konieczna jest farmakologia? mam wykupione tabletki które powinnam brać aby wyleczyć nerwicę ale boję się, że przez nie się uzależnię i ciągle będę chodzić "naćpana". Ja dd mam od 2 lat ciągle.. to jest męczące. Choć tak jakGringo napisał że najlepszy jest relaks naprawdę się z tym zgadzam :) bo przez tydzień nie miałam stresu i na jakieś pół godziny nie miałam dd! To było cudowne uczucie wreszcie się uwolnić od tego. Tylko najgorsze jest to że właśnie nie zawsze mogę się relaksować bo ciągle w szkole tylko "matura i matura" więc nie mam za bardzo czasu dla siebie :( Ale może dd za jakiś czas minie, jak pozwolą na to warunki. virion podziwiam Cię że wyszedłeś z tego nawet w dość krótkim czasie . Tylko boję się terapii. Wszyscy mnie straszą że jak pójdę do psychiatry czy coś to będę miała założone papiery które mogą wpłynąć na moją przyszłą pracę. A tak w ogóle to na czym polegają te terapie ???
kasiaxprincessx
Offline

Re: Derealizacja

przez magdalenabmw 13 paź 2009, 21:03
Kasia - mysle ze na poczatku to konieczne. Leki nie wylecza przyczyny ale zlagodzą skutki i dadza Ci chwile oddechu i czasu na walke z nerwicą i dd.
Pozatym masz leki i boisz sie ich brac. Masz je od lekarza? A powiedz mi, czy Ty masz doktorat z psychiatrii? Wieloletnie doswiadczenie w leczeniu?
Nie.
Wiec posluchaj sie lekarza, on chce Ci pomoc.
To nie narkotyki tylko leki!
Sprobuj i gwarantuje Ci bedzie lepiej, tylko pamietaj ze na poczatku mozesz sie gorzej czuc, ale po jakims czasie zaczna dzialac i bedzie dobrze.
A terapia? To poprostu praca z psychologiem, rozmowa, testy i szukanie przyczyn.
magdalenabmw
Offline

Re: Derealizacja

Avatar użytkownika
przez carlos 13 paź 2009, 21:14
Derealka to jeden z najbardziej "popapranych" objawów naszej przypadłości i to naturalne, że boisz się w tym wypadku schizofrenii. Sam to przerabiałem i przerabiam momentami jeszcze. Spokojnie jednak, bo nawet jakbyś chciała to schizofrenii nie dostaniesz. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do